shit ja bym wymiekl zeby robic np hibernacje lapa z hdd 4200 obotow i ramem 1 gb
a potem jeszcze odhibernowac lolz 

No niezupełnie masz rację.
Wyboraź sobie sytuację.
Godzina 2 w nocy - mózg odmawia posłuszeństwa.
Na desktopie otwarte:
- C++ Builder z projektem
- do tego kilka okien z kodem źródłowym bibliotek
- kilka okien Exploratora z kluczowymi folderami
- przeglądarka z 5 zakładkami z dokumentacjami w formacie HTML
- okno Help do VCL
- okno Help z Win32 SDK
- program do moniotorowania sieci
- Excel z wynikami i wykresami badań
- Word z notatkami z badań
I ja mam teraz to w tym przymulonym stanie wszytko zamykać i myśleć, czy przypadkiem nie nadpisze sobie czegoś przez pomyłkę, czy na pewno to jest ta wersja, co powinna, czy zmiany wprowadząne przed chwilą były sensowne?
Jak ledwie mogę zlokalizować przycisk START, działa mi już tylko jedno oko i to tylko w odstępach 5 sekundowych.....
Jak się chce mieć spokojną noc, to najlepiej to zahibernować. Jak sprawa jest zbyt poważna, to nie całkiem można polegać na wstrzymaniu.