Skocz do zawartości
eryk_wiking

Wehikuł Do 5k Zł

Rekomendowane odpowiedzi

Witam szanownych Panów.

Dziewczyna szuka samochodu na dojazdy na uczelnie. Z racji wybrania dość wąskiej specjalizacji będzie musiała od kolejnego semestru jeżdzić po różnych oddziałach uczelni czy firmach. Biorąc pod uwagę najdalej położone miejsce nawet 80 km w jedną stronę przez co skłania się do kupna jakiegoś taniego w utrzymaniu i zakupie wozidła. Budżet do 6000 , wiadomo im mniej i im tańsze w utrzymaniu tym lepiej.

Bardziej skłaniałbym się w strone benzyna + lpg, ta najdłuższa trasa będzie robiona raz na tydzień, może dwa. Normalne trasy będą rzędu 20km w jedną stronę, czyli z wioski do miasta.

 

Dzisiaj ogladaliśmy takie coś. http://tablica.pl/oferta/renault-clio-lpg-sekwencja-1999-CID5-ID5yxzp.html#0ee58f90f3

 

Cena do wzięcia 3500. Z zewnątrz i w środku troche zmęczony. W okolicach tylnego zderzaka po obu stronach atakuje ruda, ale nie jest to jakiś zaawansowany stan, bardziej wygląda na obdarty lakier i dopiero wtedy ingerencje rudej. Spód patrząc z poziomu głowy przyłożonej do asfaltu o dziwo wyglada bardzo dobrze. Podczas jazdy raczej nic mu nie dolegało, odpala, skręca, jedzie, hamuje i "nic nie stuka, nic nie puka". Gaz z 2003, reduktor raczej do wymiany bo gość twierdzi, że trzeba by podnieść temp przełączania(30*) na większa, bo lubi zgasnąć. Butla już nie ważna ale gość ma to załatwić bo bez tego nawet nie ma mowy o kupnie, podobno jest mechanikiem i tłukła to jego żona. 

 

No i tutaj moje pytanie. Opłaca się takie cos czy lepiej sobie darować? Co warto ewentualnie dodatkowo sprawdzić samemu? A może wybrać się na stację diagnostyczną? Sam nie mam jakiegoś dużego doświadczenia w kwestii kupna bo w rodzinie kupowaliśmy co prawda samochody miejskie, ale max 4 letnie, a to zupełnie inna bajka.

 

Ewentualnie za czym innym warto się rozglądać w tych kryteriach?

Ogladaliśmy też punto 2, 1.2 + lpg w opisie stan BDB+ (oryginalna pisownia), a na miejscu handlarz, nie działające wspomaganie, wszędzie zaprawki i gleba wraz z obcieraniem z tyłu przy 4 osobach na pokładzie o_O

Dodam, że allegro, tablica i lokalne serwisy przewertowane i w zasadzie to nic nie przykuło szczególnie mojej uwagi. Raczej każdy chce wypchnąć trupa albo handlarze. Tutaj mały przykład działania handlarza(zresztą jak się okazało później to ten sam co od punto) ^^

 

Ogłoszenie właścicielki http://tablica.pl/oferta/vw-polo-1-4-gaz-1999r-CID5-ID5ukCh.html#81db4c1822

 

Ogłoszenie handlarza http://tablica.pl/oferta/volkswagen-polo-1-4-lpg-sekwencja-roczny-1999-CID5-ID5AZi7.html#b213766f78

Edytowane przez Pabliq

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chce mi się przeglądać ale mogę Ci tylko powiedzieć to co osobiście uważam.

Darował bym sobie jakiekolwiek auto, które już jest zaatakowane przez rdzę w takich punktach jak nadkola, progi czy podłoga. Drzwi czy klapę można znaleźć w stanie do założenia i jakoś to będzie wyglądać. Tych miejsc, które podałem bez ingerencji blacharza się nie uratuje.

Rdza zazwyczaj posuwa się dość szybko i jak twoja luba ma zamiar tym autem pojeździć dłużej jak jeden sezon to trzeba uważać. Zaatakowane progi mogą się utlenić po jednej dobrej zimie.

Koszty robienia takich rzeczy są zazwyczaj duże bo niewiele można zrobić samemu, tu nie wystarczy odkręcić paru śrub, włożyć nowe i przykręcić w odwrotnej kolejności.

 

Wiadomo, że zdrowego blacharsko szrota też nie ma co kupować ale na pewno wolał bym wady mechaniczne niż rudą.

 

Stacje diagnostyczne też sobie odpuść. Jakaś tam część może się zna ale większe prawdopodobieństwo jest, że trafisz na gościa, który niepotrzebnie cię nastraszy na drobne usterki albo trafisz na gościa co nie zauważy, że auto na 3 kołach przyjechało bo mu się robić nie chce.

Najlepiej zabrać ze sobą jedną lub dwie osoby, nawet nie mechanika ale kogoś kto trochę się zna. Dodatkowa para oczu i chłodne spojrzenie pomaga.

Cudów też nie ma co wymagać w tej kasie.

Edytowane przez Kacimiierz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobre zasady:

1. Nie brać auta z rudą na progach i nadkolach.

2. Nie brać auta po tuningu (sportowych zawias, dokładki, <span style='color: red;'>[ciach&#33;]</span>ły).

3. Zwracać uwagę na papiery do auta (np od gazu).

4. Unikać aut od <span style='color: red;'>[ciach&#33;]</span>iarza.

 

W Polo z silnikami 1.4 jest wadliwa skrzynia. Ucieka z niej olej, przez co traci biegi. Obecnie w Polówce mojej mamy 5 bieg nie działa - trzeba dolać oleju. Poza tym Polo to znośne auto. Jednak tego z linka nie wziąłbym za nic. Nakładki na pedały, radio z dolnej części pleców i na koniec tylna kanapa jak wyciągnięta z morza.

 

Punto 2 (bo zakładam, że o takim mowa), to słaby pomysł. Blachy ocynkowane, ale... podłogi gniją tragicznie. Jak auto ma zrobioną konserwację, to jest duża szansa, że pod konserwacją są świeże spawy, albo (co gorsze) szpachla.

 

Obecnie w tej cenie szukałbym Clio 2.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem :grin: Ogólnie sypało się wszystko i często, ale naprawy były bardzo tanie, więc ogólnie polecam. Z silnikiem 1,1 przy bardzo ciężkim bucie w zimie koło 6, a w lecie przy lekkim bucie koło 5. Dodatkowe plusy to silnik i jak zestopniowana była skrzynia. Na trasie piąty bieg i auto żwawo jechało od 50km/h. Ogólnie bardzo przyjemnie się tym podróżowało, oczywiście jeżeli przymkniemy uszy na hałas. Jakość wykończenia i jakość plastyków wyższa niż w Suzuki wyprodukowanym po 2005r.  Jak zamieniałem to ruda zaczynała nadkole, ale ogólnie całkiem nieźle się trzymał :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oglądaj wszystkie w miarę proste i małe pojazdy w swojej okolicy kosztuje te 3-5k plnów, unikaj tego o czym pisze ULLISSES, a pozostałe pieniądze zainwestuj w przegląd, pakiet startowy i naprawdę wszystkich usterek, bo takie na pewno będą.

Edytowane przez kłopotliwy drągal

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co powiesz na Daewoo Lanos? To swietne, proste auto, bezawaryjne, ocynkowana blacha (po 10 latach nawet sladu rudej nie bylo !!!). U mnie w domu sluzyl 10 lat i zawiodl dwa razy, dwa razy byla to pompa paliwa i to tylko i wylacznie z naszej winy, bo jezdzilismy na gazie, a w baku byla resztka benzyny (trzeba zawsze trzymac przynajmniej polowe baku jak masz gaz). Takie cos po prostu zaciera pompe.

 

Mozesz kupic auta z prawdziwie niskim przebiegiem, bo Lanosy byly czesto uzywane przez dziadkow. Do tego silniki swietnie sobie radza z gazem, pewnie mozna kupic przerobiony bez problemu. Czesci tanie jak barszcz, bo mechanicznie masz wszystko z Astry I (zawieszenie, czesci silnika itp.). Unikaj silnika 1.4, slaby i pali wiecej niz wieksze modele.

 

Mialem w domu i Daewoo Lanosa i Seicento, biorac pod uwage, ze Seicento kosztuje czesto wiecej niz Lanos, wybor jest prosty, bo to dwa calkowicie inne swiaty, zarowno pod wzgledem komfortu jak i bezawaryjnosci. W tym budzecie, to w sumie nawet moglbys sie pokusic o Daewoo Leganza, to juz naprawde swietna maszyna, tylko moze byc problem ze znalezieniem malego przebiegu.

Edytowane przez DziubekR1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Popieram Lanosa. Sam jeżdżę od roku hatchbackiem 1.6 z 2001 roku. Za 4,7k zł dorwałem sztukę ze większością możliwych bajerów - klimatyzacja,2x airbag, ABS, elektryczne szyby z przodu - do maksimum które dało się zamówić w salonie brak mi tylko elektryki szyb z tyłu i szyberdachu :P Przez ten rok poza pakietem startowym (rozrząd, filtry, olej, przegląd LPG) jedyne co było do roboty to tak jak Dziubek wspominał pompa paliwa która była już zajeżdżona przez poprzedniego właściciela i elektryczna antena. Części wszystkie można dorwać za grosze i naprawi go w zasadzie każdy mechanik. Jedyne z czym są problemy to diagnostyka pod komputerem - mało który warsztat ma odpowiedni interfejs, sam silnik można samodzielnie sprawdzić interfejsem za 50zł z Allegro, ale np. ABS już tylko na fabrycznym skanerze. Ogólnie jak najbardziej polecam, zwłaszcza wersje z silnikami 16v - ~100KM wystarczy już żeby znośnie napędzić samochód a jednocześnie nie zabija spalaniem.

Edytowane przez YogiCK

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tesknie za cenami czesci Lanosa :) Nic sie praktycznie nie psulo, a nawet jak cos bylo, to doslownie grosze. Ostatnio w Astrze 3 w UK za wymiane jednej sprezyny z przodu z łozyskiem koła, razem z robotą wyszlo 212F... W Lanosie nawet pompe paliwa bez problemu wymienilem sam w godzine czasu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak trochę czytam i może i ja wyrażę swoją opinię.

Moim zdaniem kupując auto takie do 5tyś warto zwrócić uwagę na kilka rzeczy:

Jeżeli to benzyna+gaz to na pewno nie brac czegoś co jeździ blisko 10lat na gazie. Sprawdzić czy silnik był na myjce, jeżeli nie to jeszcze lepiej bo widać ewenutalne wycieki. Obejrzeć do ookoła, czy nie ma rdzy, czy nie było to auto uderzone, w aucie za 5tyś nie domagajcie się stanu oryginał bo to jest niemożliwe, sprawdzić w jakim stanie jest podłoga. W środku wiadomo kierownica, gałka od biegów, same biegi, ogólny stan w środku. Wiadomo podczas jazdy zwrócić uwagę czy nie ma luzów, bicia, ściągania, amortyzacja, pukania itp.

Warto też pamiętać, że większość aut poniżej 2000r są to auta bezawaryjne (oczywiście są wyjątki).

Najgorzej jest brać ze sobą "speca"... z takim nigdy nie kupimy dobrego auta. Pamiętać o tym, że czasami warto dać tysiąc więcej, niż kupować z myślą, "zrobi się"

W samochodach z turbioną czy nie kurzy na niebiesko przy starcie. W dieslach czy nie cieknie pompa, czy jest zimny silnik kiedy jedziemy go oglądać (jak zjeżdzony będzie miał problemy odpalić jak jest zimny).

 

 

Niektórzy piszą co udało się kupić dobrego:

Udało nam się kupić Nissana Almerę z 98r z silnikiem 1.4b z oryginalnym przebiegiem 88tyś km (potwierdzone książką), w środku stan jak nowy, silniczek tylko mruczy. Ceny wam nie zdradzę, bo i tak nie uwierzycie ;)

Edytowane przez zielok100

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ma ktos moze jakas shortliste samochodow do 5k ktore unikac, ktore silniki i opcje unikac badz polowac etc.?

Musze cos dla dziewczyny kupic na szybko...

Juz mialem jej kupic astre II kombi w benzynie 2004, tylko nikt mi nie powiedzial ze facet chce 3.8k euro ~16k zl :DDD Faceta oplulem w twarz ze smiechu

Edytowane przez Aurora001

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra ogladalem ta ibize.

275k km i 1000euro.

Silnik poci sie olejem, ale pracuje rowno i cicho. Pytanie czy to bylaby tylko uszczelka...

Reaguje na gaz niezle, sprzeglo srednio. Troche szarpie przy dodawaniu gazu z postoju, pewnie przepustnica zasyfiona?

Elektryka ok

Hample - Piszcza, niedawno wymienione klocki, pedal strasznie gumowaty.
Zawias - plywa jak lodz na morzu beringa ale nie stuka

Opony przod ok, tyl za 15k do wymiany.

 

Patrze dalej ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie


×
×
  • Dodaj nową pozycję...