Czy mamy zainstalowany jakikolwiek produkt Symanteca??
Nie ważne czy są to Systemworksy, czy tylko antywirus, Symantec daje nam w prezencie małą rzecz, która przy braku świadomości jej istnienia może doprowadzić do szału, a mianowicie ochronę kosza. Polega ona w wielkim skrócie na zabezpieczeniu ostatnio skasowanych plików przed nadpisaniem, na wypadek, gdyby nam się nagle przypomiało że właśnie usuneliśmy pisaną kilka miesięcy magisterkę, etc.
Aby pozbyć się "problemu" na początek usuwamy pliki już chronione przez Symanteca. Klepiemy kosz prawym myszowym i:
...bądź odpowiednia językowo wersja...
Teraz czas na wyłączenie tego ustrojstwa, które jest niewygodne w użyciu i zwykle zbędne. Wchodzimy do właściwości kosza i tam w zakładkę "Ochrona przez pakiet..." lub odpowiednią i wybierając każdy dysk, ustawiamy mu zabezpieczenie, lub je usuwamy, zgodnie z życzeniem:
...oki, chyba bardziej łopatologicznie nie da się, hope że dzięki temu znikną powtarzające się pytania...
...jeżeli o czymś zapomniałem, proszę o dopisanie się, ale tylko z czymś sensownym, bez komentarzy, żeby ten toppic nie zmienił się w śmietnik...
...pozdro...
Edited by Sikor:
Wrzuciłem obrazki, które amba zjadła w sieci.
Teraz leżą na PurePC, także nie powinno być już z nimi problemów.
Użytkownik Sikor edytował ten post 10 sierpień 2006 - 06:28













