Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Najlepsze jest to, że najwidoczniej karty graficzne mają wbudowany podsłuch i uczucia. Od momentu napisania posta nie miałem ani jednej awarii mimo, że nic nie robiłem, Nie dotykałem karty, nie czyściłem jej, nie aktualizowałem (mam ręczne nie automatyczne aktualizacje). W związku z powyższym na razie się wstrzymam, aż całkiem nie padnie a następnie wymienię całą platformę na Amd gdyż widzę, że we wszystkich miejscach jest obecnie polecana. Co mnie dziwi bo kiedyś amd to był budżetowy szajs z wielkimi problemami temperatur i sterowników. Najwidoczniej wyciągnęli wnioski. No nic temat do zamknięcia.