Skocz do zawartości

Luizyt

Stały użytkownik
  • Postów

    400
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez Luizyt

  1. Kiedys tam mi sie skonczył czarny tusz w drukarce HP 3420. po jakims czasie kupiłem napełniacze zeby sobie tanio dolac... ale zanim napełniałem to drukarka stała tak z 1,5-2 misiace. po napełniniu czrnego tuszu zgodnie z instrukcja i wogóle niby wszystko ok ale nie drukuje:( pomyslałem ze zasechł wiec pomoczyłem go we wrzatku i takie tam sposoby ale nie pomogło niestety, wiec olałem ten czarny i drukowałem sobie kolorkiem:)

    niedawno zauwazyłem ze kolorki jakies takei nie takie... wiec wziołem i napełniłem te kolorowe tusze. zółty i niebieski sa ok ale nie drukuje mi wcale czerwonego! po przytknieciu dyszy do kartki niebieski i zólty tworza bardzo wyrazny pasek a czerwony pozostawia z trzy kropeczki i tyle...

    co jest te tusze całkiem pozasychały i nie da sie nic zrobic? wrzatek nie pomaga. moze byc jakas inna przyczyna niz zaschniecie?? te chyba nie maja zadnych chipów zabezpieczjacych...

  2. Ja jestem z Siedlec i właśnie robie kurs, mam egzamin 11 XII

    Jeżdże punciakiem i nie narzekam, naprawde fajnie i łatwo sie nim kieruje i manewruje, ale z corsą porównania nie mam bo nie jeździłem.

    BTW Jak będziesz zdawał w siedlcach to w jakiej szkole??

    tzn? chyba jest tylko jeden osrodek egzaminacyjny... ja nie jestem z siedlec tylko tam bede zdawał, o wiele blizej mam do wawy ale wiekszosc odemnie i tak zdaje w siedlcah bo podobno łatwiej(kiedys napewno tak było... przynajmniej łapówki nizsze były...)
  3. Zapisałem sie na prawko. Jeszcze nie miałem jazd ale musze sie zapisac i nie wiem czym jezdzic i zdawac, mam do wyboru punto i opla corse. Bede zdawac w Siedlcach moge tez w Warszawie ale w siedlcach podobno łatwiej...

    czy ktos moze jezdzieł oboma samochodami i wie czym lepiej. zdawał ktos na corsie??

  4. Mój sposób...

    Potrzebne rzeczy:

    1.woda

    2.czajnik lub cos do zagotowania wody

    3.szklanka lub cos podobnego

    4.nieduze szczypczyki (takie jak kombinerki tylko dłuższe i cieńsze jak ktoś nie wie, o jakie chodzi;))

    5.cos, na co chcemy założyć wężyk.

     

    -gotujemy wodę i wlewamy ja do szklanki.

    -wkładamy do szklanki koniec węża, czekamy chwilkę

    -wyjmujemy wężyk, bierzemy szczypczyki, wkładamy je do środka i rozginamy tak żeby rozciągnąć wężyk. Trzymamy chwile. Nie wkładamy za daleko, to sam koniec ma się rozszerzyć.

    -wrazie potrzeby czynnosć powtórzyć.

    -bierzmy już lekko rozciągnięty wężyk i wkładamy go jedna krawędzią(dolna najlepiej) no wlot druga, która nie chodzi tak łatwo łapiemy na końcu szczypczykami i wciągamy na wlot. I to już po kłopocie, dalej należy wepchać wężyk ile się da lub ile nam potrzeba.

     

    Można oczywiście dać cos na poślizg, co może być przydatne przy dalszym wpychaniu. Ja nie używałem brałem na sucho:)

     

    Jak tak wężyk za nic nie wchodzi to można go lekko naciąć (3-4mm) z jednej strony tylko później po założeniu polecam obcięcie żyletką na około na wlocie kawałek wężyka za nacięciem żeby się nie rozdarł dalej i lepiej wyglądało, ale to już zależy od rodzaju węża.

     

     

    Ze zdjęciem jest czasami więcej problemu, bo waz się zassie i trzeba go rozcinać:)

  5. to ja je sprzedawałem:) zostawiłem sobie dwa na nagrzewnice kadeta z obu storon tylko musze myslec nad obudowa.

    one były takie porysowane od przerzucania ich w pudłach itp.

    tak jak napisał Popixs, to sa poprostu papsty wiec o zywotnosc nie trzeba sie chyba martwic szczególnie ze beda pewnie u wszystkich chodzic na 5V t o sie tak szybko nie zuzyja na nizszych obrotach.

    ja je puszczałem na max 20V to az strach tak to wieje w reku jak sie bujnie to nie mozesz utrzymac:) a jak pomysle zeby tam palec włozyc przy 12V to mnie dreszcze przechodzą. włozyłem prz 5V ale przezyłem:)

×
×
  • Dodaj nową pozycję...