-
Postów
1096 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Odpowiedzi opublikowane przez siwy05
-
-
Wydaje mi sie, ze takie kosiarkowe silniki sa stworzone conajwyzej do jazdy 90km/h powyzej spalanie wzrasta pewnie skokowo.Zmieścić się w pięciu będzie niezmiernie trudno. Wszystko zależy co rozumieć przez średnie spalanie. Jak ktoś to zdefiniuje to wtedy można rozmawiać. Bo jeżeli średnie to miasto 50% (krótkie wycieczki do 10km) i trasa 50% (praktycznie stała prędkość 130km/h) to nie wiem jakie auto osiągnie te 5l/100km.
-
Yaris 1.0 mojej znajomej pali od 4.6 do 5.4/100, z tym ze auto ma 15tys km najechane, kupione w salonie w zeszlym roku wiec stan tip top, a ona jako kierowca raczej nie przyciska pedalu gazu zbyt mocno. Silnik co prawda brzmi jak kosiarka, a na jalowych w srodku nie wiadomo czy to dziala.
-
Bodajze miesiac masz na to, jak rejestrowalem ostatnio swoje auto, jakas kobieta poprosila mnie zebym jej rejestracje zdjal bo kupila auto miesiac temu i do dzisiaj ma je przerejestrowac, a ona nie ma pojecia jak je zdjac, czasu na pojechanie do meza tez nie miala bo wiadomo jak w urzedach jest.
Ostatnio widzialem neitypowa sytuacje: parking w centrum handlowym turzyn w szczecinie, pietrowy no i dosc waski (kto byl ten wie, ze to nie miejsc na osiaganie predkosci wiekszych niz 20km/h), jakis idiota w BMW chyba chcial sie popisac i jego efekt byl taki: nowa yariska ma zderzak i maske do zrobienia, astra 2 caly tyl, honda accord w zasadzie od linii szyby tylnej do roboty, porsche cayenne zderzak i tylne nadkole od pasażera (sowja drogaa widzial ktos czerwone cayenne w biale serduszka? :lol2: ) <_< zeby bylo malo accord miala francuskie blachy i byla chyba najbardziej rozwalona. Spryt niektorych kierowcow jest wrecz porazajacy.
-
Moja nowa foka: Motostat
W skrócie: rok 2003, diesel 100KM, przebieg licznik podaje 86900km - faktyczny pewnie koło 200 000km, wyposażenie: klimatronic, grzane szyby przód i tył, lusterka i spryskiwacze, elektryka szyb z przodu i lusterek, halogeny, komputer pokładowy, sterowanie radia z kierownicy, dwie poduchy
Plany: po zrobieniu tego co trzeba zrobić jako że silnik w stanie wzorowym pójdzie chip lub powerbox, co prawda po przesiadce z benzyny 1.4 i 1.9tdi w slusznej mocy 90kuni, z czego 20 rozeszlo sie po przekroczeniu 300kkm i tak nie jest zle, ale mi zawsze brakuje mocy :rolleyes: , felgi pojda takie w rozmiarze 16":
-
Szyby z przodu musza miec 70% przepuszczalnosci, fabrycznie to roznie bywa regula to 10-20%, co do atestu to niektorzy sprzedawcy z alledrogo dolaczala male naklejki chyba 1cmx4cm czy podobnie, ktore naklejasz w rogu przed naklejeniem folii przyciemniajacej oraz kopie homologacji, zreszta jesli juz sie do czegos przyczepiaja to do przednich szybO ile wiem, to:
Nie trzeba żadnego atestu na przyciemnienie tyłu - możesz je nawet farbą zamalować.
Co do przodu, są 2 teorie:
Można przyciemniać wszystkie szyby - piecowo. Generalnie chodzi o to, że folia wzmacnia szybę i niby utrudnia wydostanie się z samochodu podczas wypadku.
Druga wersja, to że szyby w każdym samochodzie są fabrycznie przyciemnione ileś tam procent (7 bodajże) i na więcej nie pozwalają jakieś tam przepisy. Tu wchodzi policja ze specjalnym miernikiem. Tutaj też dochodzi sposób na przekonanie policji, że mogą sobie ten miernik wsadzić - gdzieś o tym czytałem.
-
duzo jezdzisz? jesli tak to diesel jak najbardziej ma racje bytu, jesli nie to daruj sobie, i nawet nie patrz na auta z przebiegiem 150tys km, chyba ze z polski i potwierdzonym przebiegiem w serwisie, kolejna kwestia masz ciezka noge? jesli tak to 1.8 bedzie slabe, celuj w 2.0 lub 2.5, i tak jesli na gazie to czy spali 10 czy 12l wyjdzie tanioA ja z innej beczki.
Jak pisałem wcześniej planuje zakup samochodu. Dokładnie Vectry kombi 2000/2001r. Niestety nie bardzo wiem jaki silnik wybrać. Myśle o 1,8l w gazie. Nigdy nie miałem diesla i nie wiem co i jak.
@kaeres troche o dieslach napisał. Ale czy warto ładować sie w 10 letniej vectrze w diesla? czy to 2,0 czy też 2,2 DTI?
Z góry dzięki za porady
-
1
-
-
Ostatnio troche sie nazwiedzalem komisow i innych handlarzy wiec opisze moje doswiadczenia:
- jesli w ogloszeniu nie ma bezwypadkowy to znaczy, ze zaliczyl wiekszego dzwona, przyklad tu, maska po zamknieciu wyglada jakby byla niedomknieta, na progach lakier juz zaczyna odpadac, blotnik od strony pasazera na dole odstaje na jakis centymetr, z tylu tez mial bliskie spotkanie, ponoc mial kiedys tam rozrzad wymieniany, ale na moj gust to chyba silnik byl wymieniony przy tym przebiegu
- jesli jest w ogloszeniu bezwypadkowy to byc moze nie jest bity, ale tylko byc moze, polecany jest miernik lakieru za 30zl na allegro
- promocje to sa w hipermarkecie, a nie na samochody uzywane
- lepsze 180tys z ksiazka niz 60tys przebiegu bez niej, tyczy sie to glownie diesli i aut w wieku +5lat, jesli ktos szuka 7 letniego diesla z przebiegiem 150tys km, to w polsce jest wszystko mozliwe, a kosztuje 100zl za urzadzenie, ktore ustawi wam nawet przebieg 1km, innymi slowy diesle jezdza duzo i okazje, jesli sie juz trafiaja to ich ceny sa wyzsze niz odpowiednikow z wiekszym przebiegiem
- o ile zardzewiale tarcze oznaczaja, ze auto czeka na wlasciciela tydien, o tyle zdechniety akumulator oznacza, ze czeka z pol roku => czujnosc wymagana
- jesli jest ksiazka, niekoniecznie oznacza to, ze auto bylo serwisowane (ksiazka 100zl, pieczatki po 50zl i serwisujemy w 10minut auto), jesli mamy w reku ksiazke zapamietujemy, gdzie bylo serwisowane i pozniej na necie szukamy odpowiedniego serwisu, czy faktycznie istnieje, sprawdzamy date jej produkcji, czesto na ksiazke naklejane sa naklejki z kodem auta, obejrzec ja dokladnie, czy nie byla wycieta i wklejona ponownie, auto z polski > dzwonimy do serwisu, auto z zagranicy > szukamy osobe kumajaca jezyk z zdanego kraju i tez mozemy zadzwonic
- auta ze szwecji sprawdzamy tu i mamy cala historie, mi udalo sie znalezc na allegro audi a4 z przebiegiem 190tys, choc niecaly rok wczesniej mialo 430tys km, wiec jak widac wskazania licznika mozna sobie wepchnac wiadomo gdzie, czesc marek ma na swoich stronach mozliwosc sprawdzenia mniejszej lub wiekszej historii auta np: ford po wpisaniu vinu, mamy dostep czasami tylko do informacji na temat daty 1 rejestracji i jej miejsca, rodzaju silnika, a czasami do listy wyposazenia i historii serwisowej, jesli mamy liste wyposazenia porownujemy ja z naszym autem, jesli orginalnie mialo np. ksenony, a teraz ich nie ma wiec pewnie mialo mniejsze lub wieksze spotkanie, a ze koszt ksenonow jest spory, wstawiono zwykle lampy, niektore marki np.volvo po vinie sa w stanie sprawdzic cala historie auta
- nie kupowac samemu, co dwie glowy to nie jedna, nawet jesli srednio zna sie na autach
- jesli wybralismy sobie juz jakies auto, jedziemy na stacje diagnostyczna i sprawdzamy spaliny, mowia naprawde duzo o stanie silnika, zawieszenie, ustawienie swiatel, koszt niewielki, a w sytuacji, gdy swiatla nie sa ustawione lampa byla conajmniej wyciagana, o ile w przypadku np. megane2 moze tylko zeby zmienic zarowke, a moze przod byl bity => podobnie czujnosc wymagana
- oczywiscie sprawdzamy date produkcji szyb, opon, lamp
- jesli szukamy jakiegos konkretnego modelu, poznajmy go np. wlacznik swiatel, jesli mamy wlacznik z halogenami przednimi, a w aucie ich nie ma to moze ktos je ukradl, a wlascicielowi nie chcialo sie montowac nowych, a moze przod byl robiony => do sprawdzenia, czemu ich nie ma
W zasadzie to by bylo na tyle, reszte latwo znalezc w necie.
-
1
-
-
ja mam hp jak w podpisie i mialem porownanie z dellem studio 1505 czy jakos tak, w nim matryca jest podswietlana ledami no i lekko sie zdolowalem jakoscia tego czegos co mam na codzien, ale tak to juz jest
-
a moze lampa ma mozliwosc przestawienia zrodla swiatla?Krótka piłka z mojej strony:
Ist das lampa przednia angielska czy europejska? Bo przyszedł czas mojemu szwabskiemu koledze auto zreperować, na kasie nie śpie a cena kusi! A ja jestem skołowany, bo na forum rovera pisze, że strzałka w lewo= rynek angielski, a znalazłem inną aukcję, gdzie jest strzałka w lewo i facet daje zdjęcie chwaląc, że lampa EURO KLYK
Poza tym na obu lampach pisze PL i jest skrót RHT (Right Hand Traffic?),ale czy to to co myślę, pojęcia nie mam.
-
Tylko czemu u nas swiatla do jazdy dziennej rozpatruje sie w kwestii tuningu, a nie swiatel do jazdy dziennej? Jesli ktos ma stary samochod i instalacja elektryczna jest w srednio gorszym stanie, a akumulator jest permanentnie niedoladowany tym bardziej powinien zamontowac wkoncu te swiatla ciagna duzo mniej pradu, chocby przez to ze nie jest oswietlona tyl samochodu. Oprocz pro wypasionych ledowych, sa tez zwykle na zarowki 21W i kosztujace chyba z 50zl za komplet. Z drugiej strony jesli ktos do starego rupcia montuje swiatla za 200zl, badz elopaski po 3.5zl/sztuka, bo ledy sa w modzie, a reszta samochodu pozostawia wiele do zyczenia, no to jednak cos ma z glowa nie tak.
-
Pakiety Play Online w telefonie Opłata miesięczna Aktywacja Ważność pakietówHeyah ma bardzo tani internet, jedyne czego mi brakuje we Freshu. No bo bezpłatne smsy to ja mam do wszystkich (heyah - tylko w sieci), dostaję darmową minutę za każde dwie przychodzące, nie muszę się martwić o ważność wychodzących, a i jak mam jakiś biznes, biorę pakiet 5zł/100min na Play i stacjonarne ;)
100 MB 5 zł *111*67*1# 30 dni
500 MB 15 zł *111*52*1# 30 dni
1 GB 25 zł *111*53*1# 30 dni
i jeszcze narzeka, mi w erze za 5MB 5zł każą płacić ;) na szczescie tylko (albo aż) do września
-
ok. Moja pomylka przyznaje się i zwracam honor, reszte tego co napisalem podtrzymuje, co do wycieraczek sa rozne patenty i zwykle sprowadza sie to do 3 rodzajow zapinek, z racji tego, ze poruszam sie roznymi autami przerabialem juz wymiane w wielu z nich i jakos dawalem sobie rade, nie jest to wcale takie skomplikowane o ile sie wie co robi, wiec nie sadze abym uszkadzal je przy zdejmowaniu, ba podejrzewam ze na sile dosc ciezko jest je zdjac, jednak malo kto u nas wydaje 150zl na jakies mega wymyslne wycieraczki z dziwnymi zapieciami, wiekszosc to jednak ogolnodostepne, niezbyt drogie wycieraczki. Co do kulturalnego proszenia, niestety nie mam dostepu do cepiku czy bazy policyjnej zeby stwierdzic do kogo nalezy auto i gdzie jest dany delikwent, uwierz mi jesli bym wiedzial ze nalezy ono do goscia stojacego 10m dalej wytlumaczylbym mu o co chodzi.Eeeeee no sorry ale potworze pisał dwaip a nie ja przypadkiem więc nie trafiłeś.




To idziesz i kulturalnie załatwiasz sprawe prosząc o przesunięcie samochodu a nie stosujesz niszczenia mienia.
Piszesz o wyjmowaniu wycieraczek i nie sądze abys to subtelnie robił bo niestety różni producenci mają swoje patenty i demontaz wycieraczki zajmuję troszkę czasu. No chyba ze jestes genialny i bedac wkurzony i na 10-15 stopniowmy mrozie dajesz rade. :blink:
-
Powstrzymywalem sie juz jakis czas ale wkoncu napisze, mib takie bzdury jak ty piszesz od dluzszego czasu (od momentu kiedy napisałeś o 110KM potworze rwącym asfalt) moga czlowieka dobic, problemy z czytaniem czy co? A moze % to ty masz we krwi jak siedzisz na forum? Kulturalnie to moge do kulturalnych ludzi sie zwracac (z tymi karteczkami za szyba to przegieles, zwłaszcza na śniegu, chyba mam ja jeszcze zalaminować, żeby nie uległa samozniszczeniu i była możliwa do odczytania), skoro przywołujesz przypadki losowe to proszę: co by bylo gdyby kolega lezal na wpol zywy w garazu, a karetka nie mogla dojechac bo jakiś baran nie miał ochoty ruszyć się i znależć miejsca dalej? Na straz miejska mam liczyc? Sorry, ale z autopsji wiem, ze ich dzialanie w takich sprawach na niewiele sie zdaje, policja? O ile dyspozytor nie stwierdzi, ze zawracasz im gitare to moze po 2 godzinach przyjada, chyba nigdy nie czekałeś na policje przy drobnej kolizji. No i wskaż mi łaskawie gdzie napisałem o urywaniu wycieraczek czy rysowaniu za zajęcie mojego i i tylko mojego odśnieżonego miejsca skoro już cytujesz moją wypowiedź? Przestan też z "polactwem" bo sam siebie obrażasz takimi tekstami, tu właśnie wychodzi kompleks małego polaczka, który sam na siebie bluźni i wywyższa się nie wiadomo ponad co, dodatkowo zapatrzony na inne kraje myśli, że tam jest pięknie i takie rzeczy to tylko w polsce. Otóż nie w Niemczech, Holandii i innych krajach też ludzie parkują na zakazach, tamując ruch itd. z tym, że w takich niemczech dzwonisz na policje, oni wzywają lawetę i wszystko dzieje sie szybciutko bo jeśli laweta nie zdąży zanim owy samochód zniknie nie dostaje pieniędzy i tyle, u nasz jeśli państwo nie potrafi o to zadbać ludzie radzą sobie sami.Nie no pieknie może jeszcze rozwal mu szybe bo mu wtedy śnieg napada. Ciekawe jakby było jakbyś dostał za taki numer wezwanie do złożenia wyjaśnien na komendzie.
Panowie napisze krótko i zwięźle.
Czy was pogieło?? Nawołujecie do swoistego rodzaju agrsji w tym temacie. Rozumiem przez taka pogodę każdy jest wkur*iony no ale bez przesady. Wychodzi czyste polactwo. Rozumieme w akcie złosliwości można kogoś podsypać śniegiem, ale przebijać opony, rysować bok czy urywać wycieraczki to jakas patologia.
Czy leci z nami moderator by chyba kilku krewkim pare % by się przydało.
Poza tym są też sytuacje losowe.
Oczywiście zdarzają się debile ale na to też jest sposób, dużo kulturalniejszy np karteczka za szybą zwrócenie uwagi albo zgłoszenie do odpowiednich służb a nie nawoływanie do uszkodzień.
A co by było gdyby któryś z was "krewkich" musiał nagle zaparkować na odsniżonym bo np jakiś wypadek losowy. A tu wracacie i nie ma wycieraczej bo urwane, na boku konstrukcyjna linia zanuerzenia, samochód stoi na felga opony pocięte zderzaki urwane bo niepotrzebna i na końcu wywrotka śniegu na dachu?? Fajnie co??
Proszę moderacje o reakcje.
PS. czy ty uważasz, że forum ma pełnić funckje wychowawcze wśrod użytkowników, z których znakomita liczba ma rodziny, dzieci? rozumiem, % za bluzgi itd., ale to co robie w moim życiu za przeproszeniem g%^@ obchodzi moderatorów, odnoszę wrażenie, że twój wiek jest poniżej 16 roku życia
-
ja zwykle zdejmuje delikwentowi wycieraczki i klade na masce do ponownego zamontowania, z tym ze o miejsce sie zwykle nie goraczkuje bo po co, ale za to jak taki deb... "zaparkuje" swoje 4 kola tak ze nie sposob sie przecisnac (ostatnio mialem taka sytuacje jadac do kumpla do garazu, wiadomo waska uliczka i jeszcze parkuja samochody, ktos A klasa stanal tak ze facet foka mial problem z przecisnieciem sie, a ja jechalem A4 to juz wogle byla parodia, i tak sobie pomagalismy sie przecisnac, za to jak zobaczyl jak wyrzucilem delikwentowi tylna wycieraczke sam podszedl i wyrzucil mu przednie do kosza obok i stwierdzil ze moze sie nauczy), za to koles 607 myslalem ze roz%$ w cholere ta A-klase@mastertab
mam to samo :/ tyko, ze ja mam parking pod blokiem z zakazem i adnotacja 'wylacznie dla mieszkancow'. I tak jakis idiota zawsze na odsniezone miejsce sie wepchnie. Ja dzwonilem duzo razy na SM, policja mnie kompletnie olala, wiec wieczorami idac z psem mam kilka fikusnych gadzetow przy sobie ;] nie pie***le sie juz bo SM powinna wlepiac mandaty ;) kilka razy mialem sytuacje gdzie podchodzi do mnie wlasciciel samochodu i pyta sie 'co ty [ciach!]a robisz?!' ale nie rusza mnie to bo mowie, ze jak tu jeszcze raz stanie, to zamiast rysunku fallusa markerem urwe mu zderzak : ]
-
kiedys jak jeszcze bylem na polibudzie koles, ktory odpowiadal za projekty drog stwierdzil ze koleiny to nie wina asfaltu tylko podloza zbyt miekkiego, z kolei dziury to wina zle dobranej mieszanki badz zle polozonego asfaltu, z kolei beton wcale nie jest tak duzo drozszy od asfaltu (gora 30%) ponoc sa juz dostepne technologie dzieki ktorym asfalt moze wytrzymac nawet 60lat, z tym ze u nas w przetargach prawie zawsze pierwsze kryterium to cena i zgodnosc z gory zatwierdzonymi zalozeniamiTylko nie przepis. Wystarczy zapis w umowie z wykonawcą.
1. Jest banalne. Nie wprowadzają bo nie można by kraść.
2. Standardowa herezja uprawiana przez tych którzy chcą żeby ludzie tak myśleli. Od dawna istnieją technologie budowy dróg z wylewek betonowych. Są dużo droższe ale wytrzymują 30 lat a nie rok. Sumarycznie są znacznie tańsze. Nie robi się ich TYLKO dlatego że chce się kraść, na kolejnych ustawionych przetargach. TYLKO dlatego!
-
jezdzilem oboma w tym subaru podkrecone do 350KM i jeszcze normalnej budzie i jako fan evo zawsze bede za evo chocby nie wiem co :lol:
-
odpalalem to u siebie na diamondzie, ale do uzytecznosci jeszcze daleko bylo, co do romu to juz zapowiedziano hybryde, dziala mniej wiecej tak jak kilka systemow na pc, podczas startu mamy mozliwosc wyboru wm taki sam jak mamy na swoich fonach, czy tez android odpalany z karty pamieci tak samo jak teraz z tym ze juz nie musimy wlaczac windowsa i odpalac haret.exe a tylko wskazujemy co chcemy uruchomic
-
nie ma turbo i kangoo 1.5dci sie lepiej zbiera niz to cos, przy moim stylu jazdy w golfie znajomego gaz ladowal w podlodze nader czesto :) montowali to ponoc na lodziach wiec reszty dopowiadac nie trzebaA to ma w ogóle turbo? Bo jak nie ma to rzeczywiście dynamika zagazowanego poloneza :wink:
ja mimo to ze jestem fanem turbobenzyn przymierzam sie do zakupu diesela ze wzgledu na dostep do taniego paliwa, gdyby mnie bylo stac na 15l/100km nawet bym sie nie zastanawial na dieslem, ale zeby nie byc uposledzonym na drodze szukam focusa w wersji tdci 115KM mimo to ze to common rail, ze ma dwumasowke, i ze ogolnie psuje sie czesciej niz tddi poprostu nie trawie liczby 90KM chyba ze w polo albo lupo to moze jeszcza da rade, a ze jezdzilem agrosilnikami od 60KM do 240KM wiem ze jako taka jazda zaczyna sie od 110KM przy w miare lekkim aucie jak na te czasy, przy takim D5 185KM juz jest naprawde fajnie, na 2.0Turbo i takie tam przyjdzie jeszcze czas choc chetnie bym pojezdzil takim S60R AWD
-
i te osoby doplacaja po 5-10tys za diesla tylko po to zeby przez te 2 lata zaoszczedzic 500zl na paliwie i sprzedac auto :)Czas wyjac nos z rury wydechowej.
Moj tata zawsze kupowal nowe auta (Fiaty, bo pracowal na Fiacie). Do pracy, 12km w jedna strone, jezdzil razem z kolegami na zmiane roznymi autami, autem jezdzil do sklepu, kilka razy w roku do rodziny (odpowiedznio 350 i 250km w jedna strone) i przebiegi roczne tego auta zawsze byly wlasnie ~5k. Ostatnio z racji ze jest na emeryturze do pracy nie musi jezdzic, czesciej odwiedza rodzine do tego dochodza wypady na Chorwacje i przebiegi roczne to nadal ~5k, sporadycznie troszke wiecej (patrz wakacje). Tak wiec mozna kupic auto 5 letnie z przebiegiem 25k w stanie idealnym i stwierdzenie ze smierdzi kreceniem licznika na kilometr jest zupelnie nie trafne. Osobiscie znam bardzo wielu ludzi ktorzy maja nowe auta i jezdza nimi bardzo malo, maja dwa auta lub wiecej, lub tez kupili nowe auto ale dostali firmowke, wiec "to wlasciwe" pilnuje miejsca na parkingu. To nie sa sporadyczne przypadki..
-
jasne, tylko ze nowy wlasciciel musi sie go zrzec, bo teraz ubezpieczenie przechodzi razem z samochodem, wiec najlepiej jak odrazu przy sprzedazy napisze ze nie chce twojego ubezpieczenia, wtedy ty wypowiadasz umowe w ubezpieczalni i zwracaja ci procentowo wyliczona kwotemam pytanie
sprzedaje auto, dwa miesiące temu wykupiłem pakiet oc+ac.
czy jest jakaś możliwość odzyskania choćby części pieniędzy za wykupioną, a niewykorzystaną polisę?
jak to zrobić?
-
samochod jest tyle warty ile ktos ci za niego zaplaci, ja pisalem o roznicy 10tys :) mam na osiedlu typa co chce sprzedac vectre b 1.8benzyna 99r od pol roku, najpierw bylo 19900, pozniej 18900 teraz 17700W salonie, za poprzedni rocznik moze tak, ale na chlopski rozum - sprzedajesz auto warte 50-60tys, nie mozesz go sprzedac dluzszy czas, wiec obnizasz cene o 20tys? :D
Ktos tu posiada taka Alfe 159 i moze powiedziec o niej cos wiecej, poza tym ze jest piekielnie ladna ;)
-
roznica miedzy nimi jest taka, ze te tansze od dawna pewnie szukaja klienta i nie moga znalezc, a te drozsze to swiezynki na rynku i wlasciciel jeszcze nie opuscil z ceny ;) kumpel kiedys szukal auta i trafil na dwie lancie z tego samego roku i w tym samym silniku w jednym komisie z roznica 10tys. pyta sie co z ta tansza jest nie tak, odpowiedz faceta z komisu: sprzedaje ja pol roku, ta druga stoi 2 tygodnie i wlasciciel sie uparl
-
skoro producent twierdzi ze nie trzeba wymieniac oleju w skrzyni to chyba wie co twierdzi, wkoncu jakby kazal wymieniac serwisy mialyby kolejny zysk, wiec niejako jest to w jego interesie, a skoro nie ma takiego obowiazku to nie ma najmniejszej potrzeby chyba, ze istieja jakies dziwne warunki eksploatacji (ale to chyba w nauce jazdy)
-
przy zalozeniu ze pracuja w tych samych warunkach, kierowcy zmieniaja biegi w przy tych samych obrotach, materialy uzyte do ich wykonania sa takie same (najlepiej jakby byly z tej samej partii) itd. innymi słowy mission impossible, marudzenie na wyrost, zreszta czy silnik wytrzyma 400 000km czy wytrzyma 410 000km co za roznica, zwlaszcza przy benzynie, ktora raczej nie robi kosmicznych przebiegow bo od tego sa diesle, w polsce kazdy chce miec auto, ktore bedzie moglo przejechac milion kilometrow a jak ma kupic z przebiegiem zaczynajacym sie od 2 kreci nosemWątpić sobie możesz.
Co w tym zabawnego?
Silnik ten sam, skrzynia biegów ta sama.
(wersja 125 KM ma tylko na pierwszym biegu inne przełożenie na 2,3,4,5 jest identyczne)
Inne przełożenie przekładni głównej sprawia że silnik w wersji 125 musi wykonać o 6%
więcej obrotów do pokonania tego samego dystansu (1% mniej na 1 biegu )
Przy tym samym przebiegu skrzynia biegów i silnik przepracuje o 6% więcej.
Nie tylko silnik ale skrzynia też szybciej padnie w wersji 125 KM.

Codzienność za kierownicą
w Motoryzacja
Opublikowano