Skocz do zawartości

Swatkat

Stały użytkownik
  • Postów

    338
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez Swatkat

  1. Dziś jest równy tydzień jak mam założoną instalację LPG do Vectry B 2.0.

    Spadku mocy nie ma zbiera się tak samo jak na PB.Temperaturę przełaczania na gaz mam ustawione na 20*C.W tej pogodzie rano przełączy mi się powiedzmy po ok 1km przejechanym lub jak jest bardzo ciepło popołudniami to może to trwa kilkadziesiąt sekund.Opel tak ma,ze szybko się nagrzewa.

    Spalanie po przejechaniu w tym tygodniu 600km wyszło mi 8l gazu czyli ok 17zł na 100km :lol2:

    Z tego to 70% trasa reszta miasto z klimą.W trasie nie przekraczałem 100km bo powyżej tej prędkości w aucie żyga mi pies i dzieci :mur:

    Jak na razie kapa mi się cieszy pod dystrybutorem jak nigdy. :razz:

     

    Jak na 2 litrowy motor to coś mało ci pali tego gazu, spalanie LPG w stosunku do benzyny powinno być większe od 10-20% ze względu na jego mniejszą wartość kaloryczną i żeby auto jechało tak samo musi palić więcej. Moje auto na trasie pali 7 litrów NoPB a gazu 8,xx a mam motor 1,6.

  2. Ten silnik to ładowali od skody po audi A4. Moim zdaniem zmarnowany potencjał. Silnik jest pięcio cylindrowy dlatego też 20V bo po cztery na cylinder. Z 1.8 przy takim rozwiązaniu to powinno być 150 koni , a oni uzyskali ledwo 125 koników i szczerze w takiej A4 to tak sobie to jedzie. Może w golfie będzie ciutke lepiej.(nie chodziło mi o to , że się z niego nie da zrobić więcej kucy tylko wstyd troche firmowo tak mało mu dać).

    Ten silnik jest 4 cylindrowy i ma 20V - po 5 na cylinder.

  3. osiagi lepsze ale spalanie juz nie koniecznie ;) w troche wiekszym aucie to 150konne 1.8T od vag-a srednio robi 12-13litrów przy normalnej jezdzie, podejrzewam ze w zimie na placu i przy zabawach nie sniegu wciaglo by z 18L ;)

     

    Ale przynajmniej przy 1,8T się jedzie jak człowiek i wyprzedza normalnie a nie jak dziadek w Matizie :) Z doświadczenia powiem że 1,8T 20V od VW są pancerne - dobra motorownia.

  4. Jako, że temat jak najbardziej na czasie, to wypowiem się.

     

    Opony popularne, czytałem jednak, że niektórzy sprzedawcy nie polecają. Osobiście wczoraj założyłem Klebera HP2 195/65 R15 170 zł/szt.

     

     

    Opona nie cieszy się rewelacyjną renomą. Jako budżetowa wersja polecana jest Frigo2.

     

    Do Seja wystarczą, nie podróżuję nim specjalnie szybko a wiadomo że i tak żadna opona nie zastąpi wyobraźni.

  5. O właśnie, Audi S3 to też fajna propozycja. Niestety dużo to padaki z tych na sprzedaż i trzeba szukać. Jednak poza tym, ładny wygląd, 225KM i quattro (no nie do końca, bo to tylko Haldex - ale przynajmniej trakcja jest) - do tego flash ECU i mamy przyjemne auto.

     

    PS - Swatkat, pozdrowienia ze streetracing.pl ;)

    Ano pozdróweczka :)

  6. Powiem jedno z doświadczenia: bierz autko które seryjnie jest turbodoładowane. Nie dość że osiągi od 100km/h wzwyż miażdżą to jeszcze jak będziesz chciał się spokojnie przemieszczać na trasie to docenisz elastykę ze względu na wysoki moment obrotowy i stosunkowo niższe spalanie niż wolnossak o dużej pojemności. Moim faworytem w tej cenie były Fiat Coupe 2.0 20VT+ na pełnej opcji jaka wtedy była, myślę o roczniku 2001 sprowadzonym np z Włoch i do tego zostanie Ci mnóstwo kasy na zrobienie z niego laleczki. Auto ma w serii 6,5s do 100, szperę i 6 biegów. A skoro Fiata nie lubisz to sugeruję rozejrzeć się za 1,8T z grupy VAG bo z tego silnika zrobisz bez ingerencji mechanicznej w bebechy silnika 300PS+.

     

    Przykład, auto kolegi: Audi A4 Cabrio 325HP

  7. mniejszy samochod - mniejsza waga - mniejsze spalanie

     

    pozatym Land Cruiser ma naped 4x4 jesli sie nie myle wiec tutaj jeszcze dodaj

     

    Dokładnie, ciężkie bydle, napęd na 4 koła powodujący większe straty w napędzie musi powodować wysokie spalanie. Lekkie auto nawet turbo benzyna przy spokojnej jeździe na trasie praktycznie nie korzysta z doładowania i pali porównywalnie do wolnossącego odpowiednika.

  8. Znajomy poprosił mnie o pomoc w wyborze samochodu za ok. 6000 zł. Co w tej cenie doradzacie ?

     

    On sam mówił coś o Skodzie Felicia (1.9D), Suzuki Baleno (chyba 1.6 97KM) oraz Fiat Siena (1.2 75KM).

    Pomimo tego że lubię Fiaty to akurat Sieny nie polecam, z zewnątrz tragizm, wewnątrz jeszcze gorzej. Już Punto MK1 jest śliczne przy tym.

  9. Nosze się z zamiarem kupna kolejnego Fiata. Tym razem zupełnie inne podejście do tematu gdyż ma top być wygodna limuzyna z lat 90, oczywiście włoska. Zaintrygowała mnie Croma. Jest o auto dość mało spotykane na naszych drogach ale jak ktoś ma jakieś ciekawe informacje nt tego modelu chętnie się zapoznam. Odpowiedzi typu: Fiat bee, VAG rules ignoruję :)

  10. Wiadomo - samochód sportowy to tylko benzyna (na tor - koniecznie bez turbo)

    Dupowóz o małym spalaniu - uturbiony diesel

     

    Polecam silniki VW TDI:) Z doświadczenia wiem, że Passat 2.0 TDI PD 140KM potrafi palić bez większego oszczędzania 5.6, jak się pojeździ dosyć szybko to 6.5. O więcej trzeba się naprawdę starać. Często czytam jak ludziom potrafią spalić nawet 10l - być może ale chyba ten ktoś musi jeździć na krótkich dystansach (zimny silnik) bo inaczej nie uwierzę:) I nie dziwię się ludziom, że nie potrafią uwierzyć w takie spalanie skoro często mają do czynienia z Fiatami, Peugeotami, gdzie mniejsze silniczki diesla w mniejszych a autach palą więcej. Ale taka prawda...VW jako jeden z nielicznych nie nagina danych o spalaniu - wszystko potwierdza się potem w testach niezależnych, nie to co u....Kolejny mit to szybkość reakcji na naciśnięcie gazu. Większość osób twierdzi, że diesel to muł po jazdach dieslem z CR … ludzie … CR to nie PD.

     

    Chętnie bym stanął ww. Paskiem (pomimo, że nie ma sportowych aspiracji) ze 140 konną benzyną (może być nawet 150) i ścigał się...ale do 200km/h. Myślę, że Passat by wygrał. Inny test na plus dla diesla to załadować 5 osób do samochodów i się ścigać (wyprzedzanie, zakręty itp.). Jeździłem kilkoma samochodami ale żaden (o podobnej mocy) tak nie przyspiesza z 5 osobami na pokładzie jak to TDI PD. Jego minus to powolny start na pierwszym biegu - ale nie jest to samochód sportowy a zwykły dupowóz.

     

    Legendarny 1.9TDI w starszych samochodach wymiata...ludzie go robią na ponad 200KM i sobie radzi:) O spalaniu nie wspomnę...

     

    ps.: a jak ktoś nie umie jeździć to mu zapraknie mocy przy wyprzedzaniu nie tylko w 2 l dieslu ale nawet w 4,2 FSI ;P

    Tak, tak wszyscy już wiedzą że TDIki od VW najlepszę są :P Ja jednak podziękuję...

  11. na National Geographic był któryś z odcinków, gdzie samolotem przy starcie telepało niemiłosiernie - dla pasażerów była to normalka, bo latał on tak przez prawie 20 lat... dopiero przez usterkę w poszyciu rozerwało 30m górnej części samolotu

    Obejrzałem chyba wszystkie dostępne odcinki tegoż programu bo są one na Youtube. Faktycznie aż strach sie bać że większość tych katastrof to czynnik ludzki którego niestety nie wyeliminujemy nigdy do 0. Raz jest to chęć zwiększenia zysków przez linie lotnicze przez cięcia na serwisie a raz zwykła ludzka omylność czy rutyna.

  12. No ja również latam - "zaliczone" mam już Boeingi (737-300, 737-400, 747-400, 757-200), Airbusy (A320-200), McDonnell Douglas (MD83) i Bombardier (CRJ900).

     

    Czy dźwięk, o którym mówisz (w Airbusie A320) był przy starcie ? Jeśli tak, to u mnie było to samo. Podczas startu, gdy silniki ustawione były na pełne obroty, wydobywał się bardzo głośny odgłos i cały samolot przy tym się trząsł, a ludzie się denerwowali. Podczas lotu to ustało.

     

    Raz jak leciałem Boeingiem 757-200 (linie AtlasJet - Tureckie) - przy starcie zaczęło czymś mocno śmiedzieć (możliwe, że olej) - na szczęście później to ustało.

     

    Co do lądowań, to jedynie raz - MD83 - pilot o mało co nie doprowadził do przeciągnięcia lecąc na jałowym...

    Tak odgłos ten pojawił się dosłownie w chwili kiedy samolot oderwał sie od ziemi i trwał praktycznie przez cały czas wznoszenia na pułap przelotowy. W innym samolocie w tym w A319 nie zanotowałem nigdy czegoś takiego.

  13. Dziwna sprawa, latałem już wieloma samolotami m.in. 737,767,747, MD11, A320 i A319 i ponieważ zawsze się interesowałem lotnictwem zwracałem uwagę na to jak samoloty się zachowują ale nie zauważyłem nigdy żeby coś się sączyło ze skrzydeł. Rozwijając wątek, jak ostatnio leciałem A320 to po starcie coś strasznie zaczęło brzęczeć w kabinie, to tego stopnia że ludzie się zaczęli denerwować a już nie mówię że spać się nie dało przez ten upierdliwy dźwięk. Na szczęście cało wylądował w Warszawie.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...