-
Postów
2191 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Odpowiedzi opublikowane przez mastertab
-
-
Problem pojawia się wtedy kiedy lider daje dup... a ten od ciułania punktów wyrasta na mistrza.Który to już raz tak jest w zespole w którym dwóch kierowców jest w stanie walczyć o mistrzostwo. To nie ma sensu. Trzeba mieć lidera i drugiego do ciułania punkcików.
-
Bardziej chodziło mi o to że w CoD 1 to był czysty Q3, a od CoD 2 jak ktoś napisał IW Engine czyli iD tech 3 z pier.dołami.Chyba od CoD 1, a nie 2 :lol2:
Dokładnie na początek niech wywalą te ciągłe respawny tępych przeciwników.Poza tym fajnie byłoby gdyby CoD wrócił w czasy IIWŚ, ale z kampania tak "innowacyjną" jak MoHAA i "filmową" jak CoD:MW, oczywiście kasując 90% skryptów.
-
To jest cały czas zmodyfikowany engine Quake 3, który ciągną już od CoD 2. U mnie zarówno MW jak WaW śmiga tak samo MW2 trochę gorzej.mastertab - serio ten sam, u mnie world at war było niegrywalne,natomiast oba modern warfare smigały jak szalone.
-
Dasz ostrzeżenie na czerwono, linka wrzucisz w spoiler, kto będzie chciał ten kliknie.PW, tutaj nie chce tego wrzucać bo kogoś może ruszyć.
-
Przeca to ten sam silnik.na jakim silniku będzie ta gra , world at war czy modern warfare.
-
Nie mieszkasz tutaj nie orientujesz się, podobna sytuacja jak z tym panem jest z jedną panią która nie chce sprzedać swojej działki pod budowę parkingu przy stadionie na Euro 2012, wszyscy sprzedali dostając od miast wyższą cenę niż rynkowa, jakiś czas temu jej działka była warta 2.5 mln zł miasto dawało jej 3 mln pani stwierdziła że to za mało ona chce 7 mln zł, urzędnicy poszli więc drogą urzędową oddając sprawę o wywłaszczenie do wojewody w tym czasie owa pani przepisała swoją działkę na syna tak że całą procedurę trzeba zacząć od nowa.A co mial byc dobrym samarytaninem i oddac swoja dzialke dla wspolnego dobra? :mur: Do tego to jakies bzdury, nie wazne co na danej nieruchomosci sie znajduje. Gdyby mial tam powstac wal, autostrada czy cokolwiek innego to by powstal, a koles by dostal normalna, rynkowa cene. Nie ma, ze nie chce sprzedac.
Jedyne co przychodzi na myśl to czysta pazerność mam nadzieję że ta pani dostanie jakąś dużo mniejszą kwotę niż te oferowane 3 mln tak żeby był to dobry przykład dla innych, o tyle o ile jeszcze rozumiem że stadion czy sam parking nie jest jakąś super ważna inwestycją o tyle wał przeciwpowodziowy to jest kluczowa sprawa dla życia i zdrowia 30 tys. ludzi mieszkających na tymże osiedlu.
-
1
-
-
Też tego nie rozumiem, ale jak już wspominałem mieszkam nad samą rzeką - widok ode mnie z oknaNa mój sposób to dałbym mu mocno po głowie gdybym był jednym z poszkodowanych przez tą powódź na Kozanowie. Szczerze nie mogę uwierzyć, że przez jednego człowieka nie mogli umacniać wałów przez 13 lat. Byłem pewien, że miasto to olało licząc, że taka powódź się nie powtórzy przez najbliższe pokolenia. Mimo to nie zmienia to faktu, że mogli się bardziej postarać. Co do gapiów robiących zdjęcia to nie rozumiem po co to robią. Dzisiaj widziałem w okolicach Hali Targowej pełno gapiów z aparatami.
i widzę ile ludzi się tu kręci, leża z aparatami w trawniku, niektórzy przyjeżdżają rowerami, samochodami, motorami, skuterami tylko po to aby zrobić sobie zdjęcie płynącej rzeki. W życiu na swojej ulicy nie widziałem takich tłumów jak przez ostatnie 3 dni.
-
Ja mieszkam 10 metrów od Odry (niedaleko Pomorskiej i Rynku konkretnie Kępa Mieszczańska) do końca wału brakuje jeszcze około 50-60 cm, co do Kozanowa raz nie powinno tam się budować, dwa po 97 nie mogli wybudować wału przeciwpowodziowego bo jakiś jegomość ma tam kawałek terenu i nie pozwala budować, sprzedać też nie chce a przynajmniej nie za sumę jaką miasto mu oferuje (która akurat jest adekwatna do wartości działki ale gościu chce 3x tyle), także ja uważam że jego imię nazwisko, zdjęcie i adres powinno się opublikować w gazecie tak żeby każdy zalany mieszkaniec Kozanowa mógł podziękować mu na swój własny sposób :wink:Tak. Kozanów miał być bezpieczny po powodzi z 97'. Tak zapewniały władzę Wrocławia. Woda sięga już do parteru i jest ryzyko, że dojdzie do 1 piętra. Zalewa te bloki zbudowane dla powodzian. Co za ironia losu. W ogóle pomysł na zbudowanie osiedla Kozanów to najgłupsze co mogli wymyślić. Oby woda szybko opadła i sytuacja została opanowana. Ci ludzie już ponieśli straty 13 lat temu i teraz mogliby się nie pozbierać po kolejnej powodzi.
Pojeździłem dzisiaj po Wrocławiu i ogólnie nie jest za ciekawie. Tramwaje nie kursują praktycznie w większej części Wrocławia. M.in. Nadodrze i okolice Marino. Plac Kromera jest moim zdaniem zagrożony, gdyż woda prawie sięga wysokości wałów, a ów plac jest położony dosyć nisko. Także jakby to się przelało to mogłoby ucierpieć więcej osób. Nie mówiąc już o tym, że Kromera całkiem niedawno został przebudowany. Głównie mi chodzi o drogi i mosty. Nie widziałem tam żadnych służb i osób, które, by umacniały wały, wiec możliwe, że nie ma takiego zagrożenia jak na Kozanowie.
Na Reymonta wiadukt do połowy zalany, tramwaje nie jeżdżą w tamtą okolice bo i wiadukt na Trzebnickiej też zalany, natomiast objechałem zalane wiadukty przez most Milenijny i Osobowicką nie jest źle dużo gapiów wszędzie, lekki korek ale idzie bardzo sprawnie.
Największy problem stwarzają ludzie którzy potrafią się ni z tego ni z owego nagle zatrzymać na środku mostu bo chcą sobie zdjęcie zrobić dzisiaj takiego idiotę zjeb... bo zatrzymał się na moście włączył awaryjne i sobie zdjęcia robi nie patrząc na to że inni chcieliby przez ten most przejechać.
-
Kluczyk do bety kolega na swoim koncie w www.battle.net zarejestrował ??siema Mam z tym problem jeśli wie ktoś o co z tym chodzi to proszę o pomoc z góry dzięki:)
-
Do oddania mam kolejny kluczyk prawdziwych fanów SC2 zapraszam po klucz na PW.Kluczyk już znalazł właściciela.
-
Mnie zastanawia jedno jak długo oni jeszcze mają zamiar ciągnąć ten wysłużony engine Q3, świat gier idzie do przodu, a Ci utknęli w okolicach CoD 2 czyli 2005 rok. O tyle ile jeszcze CoD 4 i 5 jakoś można było przeboleć o tyle dzisiaj konkurencja pod względem grafiki i fizyki po prostu zmiata to z siłą prędkości przeskakiwania scen w tym trailerze :wink:. Wiem, że grafika i fizyka to nie wszystko, ale nie można całej gry opierać tylko na efektownych skryptach rodem z amerykańskich filmów, albo inaczej można tylko o ile lepiej można by było je zrobić na jakimś nowoczesnym silniku.
-
-
Na 4850 zero jakichkolwiek problemów, stery 10.4.Gra byłaby świetna gdyby nie niedopracowanie od strony technicznej. Tak sobie czytam o tej grze na róznych forach i sporo ludzi ma z nia jakies problemy techniczne, głownie na Radeonach. U mnie na HD3850 praktycznie nie da się grać. I to nie dlatego, że karta jest za słaba, gra jest płynna, ale co chwile gra się wysypuje i wywala mi komunikat VPU Recover zrestartował sterownik, po czym robi się czarny ekran i tylko reset kompa zostaje. Próbowałem już róznych wersji stertownika, z najnowszym 10.4 włącznie i na każdym jest to samo. I na pewno nie jest cos nie tak z moim kompem, bo inne gry działają ok, tylko ten nieszczęsny Conviction się wysypuje. Patch 1.02 tez nic nie dał. Od strony technicznej to straszny badziew. Widać, że to kolejna tania i szybka konwersja z konsoli. Zresztą z informacji jakie znalazłem na necie dowiedziałem się, że ta gra nawet na Xboxie potrafi się zawiesić. :blink:
-
Jak dla mnie to twórcy nowego XCOM-a pozazdrościli twórcom Fallout-a 3, żeby mnie nikt źle nie zrozumiał nadal jestem wielkim fanem pierwszych dwóch części XCOM-a, mimo że osobiście bardziej wolę Terror from the Deep czyli drugą część, ale wracając do nowego XCOM-a po screenach widać że to lata 50 ubiegłego wieku (zalatuje to trochę klimatami Roswell sprzed 60 lat). Graficznie nie ma co oceniać pożyjemy zobaczymy, mimo wszystko na pewno zagram, niechętnie podchodziłem do Fallout-a 3, ale pograłem i się przekonałem także na pewno dam szanse nowemu XCOM-owi.
-
O tyle co latanie śmigłowcami/samolotami jest naprawdę OK w porównaniu do np. GTA IV o tyle jazda samochodem/motorem to jakaś kpina, fabuła mega kiepawa, zadania nie wciągają w ogóle tak naprawdę to głównych misji jest może z 6-8 gdyby nie to że są one zablokowane, a odblokowanie polega na nabijaniu punktów chaosu to przejście gry zajęłoby z 2-3 godziny. Wracając do punktów chaosu o na początku fajne rozwal to rozwal tamto, ale ileż można w kółko te same wsie, miasto wygląda jak polska wieś z paroma wieżowcami. Nie wiem jak można porównywać tą grę do GTA IV, jedyne co w JC2 jest fajne to widoki, zróżnicowanie terenu (oprócz wiosek i miast) oraz sterowanie pojazdami latającymi i pływającymi, no i komiczny/kosmiczny harpun ala Scorpion z Mortal Kombat (dziwny zbieg okoliczności z tą ksywką w JC2). Gra jest fajna, ale na pierwsze parę godzin, później coraz większa nuda, nabijanie punktów chaosu tylko do odblokowania głównych misji i oby to jakoś skończyć.
-
1
-
-
To masz coś nie teges chyba w systemie, ja mam PDC E6300@ 4 GHz, 4850 też Asus-a Glaciatora i u mnie takich cyrków nie było.Pograłem trochę i tragedia, bo szarpie niemiłosiernie jak ruszam myszką dookoła w 1680x1050, w 1280x1024 szarpie mniej. Co jest grane, za słaby CPU, GPU, ramu za mało? Ustawiłem wszystko na low i dalej jest tak samo, kpina jakaś. DX zaktualizowany, sterowniki sprawdziłem Catalyst 10.2 do 10.4. Nie spotkałem się jeszcze z takimi jajami ;).
Edyta:
Widzę, że masz 2 GB trochę, mało ale czy za mało na ustawienia low nie wydaje mi się, ale jest to warte sprawdzenia.
-
Kolejna porcja kluczy do bety SC2 dotarła do mnie, oddam jeden klucz pierwszej osobie która ładnie poprosi przez PM:wink:Klucz już poszedł.
-
Zasadniczo to cała dyskusja toczy się w oparciu o tanie dupowozy, a więc wszystkie TDCi odpadają, poza tym kwestia była taka czy stary diesel ma problemy z odpalaniem w zimie dałem 2 przykłady na to, że nie. Nie jestem fanem, ani diesli ani VW czy BWM także nie jest to opinia funboy-a.Może z odpalaniem nie mają, ale co się może przytrafić w momencie wyprzedzania np: Fordem Mondeo 2.0 TDCI to już się nasłuchałem :). - 25 ropa zmienia swoją strukturę i silnik przechodzi w tryb awaryjny - dzięki temu nasz TDCI pędzi z prędkością 90 km/h. Rewelacja! Diesel spoko, ale jak ktoś robi sporo kilometrów. Im więcej TDCIIIII tym więcej roboty dla mechanika. Osobiście jak diesel to wolnossący klekot, dupowozik. Oczywiście klekocze, nie jedzie i wkurza, ale za to nie jest wybredny na ropę i 500 tys km bez większych napraw robi dla przykładu mazda 626 2.0D. Do pracy i z powrotem styka.
Ponadto często jeździłem Accordem gen V 94 rok z gazową instalacją i też w zimie problemów nie było. Obecnie przemieszczam się Cifem 1.7 vtec EM2 i nawet nie myślę o instalce gazowej bo zanim mi się ona zwróci to sprzedam auto. (7l spalanie można przeżyć).
Przy -25 to 90 km/h jest prędkością wystarczającą w takich warunkach nie ma co sobie toru F1 urządzać na trasie.
Pojedyncze przypadki nie mogą świadczyć o całości. Nie ważne czy diesle czy benzyna w nowych skomputeryzowanych autach każda pierdółka może nawalić i każda pierdółka może spowodować przejście w tryb awaryjny.W tej chwili to już bardziej dla elektronika lub ASO z pierdyliardem specjalistycznych końcówek kabli i pilnie strzeżonym softem. Wszyscy kochamy galopujący postęp, n'est-ce pas?
Tryb awaryjny przydarzył się koledze w Nissanie Primerze, rzecz jasna turboklekocie - podczas wyprzedzania autobusu nastąpiła dyskoteka na desce rozdzielczej, "low power, warp additional pylons!" i wszystko tak na luzaku zwolniło do chyba 60 km/h, a kolega nasrał w zbroję. Przyczyną był przytkany filtr czegoś tam, auto poszło do żyda tydzień później :>
Widzę, że o odpalaniu diesli w zimie mam takie samo pojęcie, jak przeciwnicy Fiatów o Fiatach, oparte o modele 126p i 125p w ich przypadku. W wątłą pierś biję się z hukiem, już więcej nie będę.
Ja nie jestem ekspertem nie posiadam rozległej wiedzy w zakresie znajomości odpalania diesli w zimie w domu mam Focusa 1.8 TDCi, kumpel ma BMW E34 ze starym Turbodieslem z wczesnych lat 80, drugi kumpel miał starego Gulfa III z TDI, żaden z nich nie miał problemów z odpalaniem, ani z przejściem nagle w tryb awaryjny, owszem nie raz widziałem ognisko pod dieslem, ale to z reguły w starych autobusach czy naszych markowych Starach.
Sam jeżdżę benzynowcem i pewnie będę jeździł bo milionkrotnie wolę charakterystykę benzynowca od diesla.
-
Kumpel ma BMW E34 z wiekowym już silnikiem 2.4 TD,który konstrukcją pamięta wczesne lata 80 ubiegłego wieku, jako że pracuje w pogotowiu do pracy wyjeżdża o 5 rano, a jak wszyscy pamiętamy tej zimy zdarzały się temp. -25 stopni C (a w niektórych partiach kraju i mroźniej bywało), problemów z odpalaniem nie stwierdzono, także być może w innych starych dieslach problem randomowego odpalania w zimie istnieje o tyle w wiekowym dieslu z Bawarii raczej nie. Jako że obok mnie siedzi akurat drugi kolega i widzi mojego posta, przypomina mi że był kiedyś posiadaczem "sławnego" już tutaj Gulfa III TDI, który również nie miał problemów z odpalaniem w zimie czasami trzeba było podgrzać świece ze 2-3 razy, ale problemów z odpalaniem nie miał chyba, że aku zawiódł, ale od kabla zapalił. Jako że nie jestem fanem VW czy BMW i wiele złego mógłbym na ich temat napisać to jedno trzeba przyznać z odpalaniem w zimie wyżej wymienione diesle problemów nie miały, oczywiście pomijam zupełnie fakt współczesnych diesli które raczej nie mają problemów z odpalaniem w zimie.... i randomicznym odpalaniu na mrozie siarczystym? Zaiste, bije na łeb, ale co i kogo :>
-
Właśnie chodzi o czujnik otwarcia drzwi ten co włącza oświetlenie wnętrza ?? Bo akurat do tego podłącza się alarm tj. alarm uzbrojony ktoś otwiera drzwi czujnik zostaje rozwarty włącza się alarm lub/i oświetlenie wnętrza.Dzięki za PM.
Sprawdziłem osłonę na ściance obok nóg kierowcy i też nie widać. Zostaje jeszcze za schowkiem pasażera (jak w E36) lub tak jak piszesz.
Dochodzi to tego sprawdzenie czujnika w drzwiach kierowcy. Tylko... między jaką puszką i blachą?
Pod kanapą znalazłem bezpieczniki (dobre), 3 przekaźniki do diabli wiedzą czego oraz 2 komputerki (jakby karty rozszerzeń w obudowie). Jeden miał naklejony napis "ABS". Drugi nie był opisany. Dziwne było, że jeden z przekaźników był wyraźnie ciepły. Oświetlenie przy otwarciu drzwi mam wyłączone, więc nie jest to raczej przekaźnik świateł.
Jak dobrze pamiętam to w tylnej części E34 jest przekaźnik wycieraczek, przekaźnik ogrzewania tylnej szyby, jakieś zabezpieczenie przeciążeniowe, a reszty nie pamiętam.
Wyprucie alarmu (który jest jednocześnie pilotem centralki) raczej odpada. Nie wyobrażam sobie otwierania auta z kluczyka. W prawych drzwiach nie ma chyba bębna zamka. W drzwiach kierowcy kluczyk wkłada się bardzo ciężko - widocznie nie był długo używany.
Pewnie ma cięgno zdjęte to samo zrobiłem u siebie jak mi akumulator w nocy wyszedł zdjąłem cięgno od zamka tak że mogą sobie go teraz w kółko kręcić do tego założyłem alarm i centralny na pilota.
-
AD. 1. Nie to nie jest fabryczna centralka, zapewne miałeś zwykły oryginalny centralny zamek "z kluczyka", a ktoś dołożył później autoalarm i centralny z pilota.1. Bezpieczniki? Główne tak - te pod maską. Bezpiecznik oddzielny znajduje się zapewne przy centralce. Do tego widząc na pilocie napis "Anakonda" zastanawiam się, czy to centralka fabryczna. Ergo: centralka może być wszędzie. :/
2. Pod kanapą? Z prawej strony pod kanapą jest akumulator. Po lewej stronie jest bodajże jakaś czarna skrzynka. Albo to komputer silnika, albo centralki. Dzięki, zobaczę i dam znać.
AD. 2. Szukać czegoś takiego

Kiedyś też szukałem u kumpla w E34 tegoż, ale nie znalazłem, pewnie skuteczniej byłoby znaleźć syrenę i sprawdzić gdzie biegną przewody, ale akurat nie za bardzo mi się chciało w zimie na dworze.
Niektórzy monterzy potrafią wrzucić go za tablicę zegarów, albo w ogóle zdjąć całą tą deskę przy szybie i tam to umieścić. Do tego dochodzą jeszcze różne miejsca pod dywanikiem.
-
W poprzednim moim poście wkleiłem linka do tego jak wygląda system ILS jakbyś tylko zechciał spojrzeć zrozumiałbyś dlaczego nie da się tego od tak zainstalować. Wklejam jeszcze raz linka specjalnie dla dwaIP żeby zrozumiał jakie głupoty wypisuje na temat urządzenia naprowadzającego Co to jest i jak działa system ILSJaki przykład? postawiłem dwa pytania bo nie wiem jaka jest praktyka.
Otrzymałem odpowiedzi bez podania źródła, pierwszą odpowiedź uznałem za wymysł bo autor
wcześniej w tym temacie wpisywał swoje wymysły dlatego postawiłem pytanie określone
jako retoryczne z prośbą o brak odpowiedzi.
W przypadku drugiej odpowiedzi brałem pod uwagę że może być oparta o fakty dlatego spytałem o źródło.
Nie twierdze że to jest proste (nawet mogę przyznać że zupełnie się na tym nie znam)
wiem jednak że jeśli ktoś chciał by zadbać na poważnie o bezpieczeństwo lądowania
samolotu który uległ katastrofie to takie urządzenie naprowadzające powinien zapewnić.
Przkładowo przenośne zainstalowane w śmigłowcu jeśli to jest tak drogie że nie opłaca się
zaintalować na stałe na takim lotnisku.
Znasz się na tyle na tym aby stwierdzić że nie ma takich przenośnych urządzeń
naprowadzających i nie było praktyki ich dostarczania na czas lądowania tego typu samolotu?
-
1
-
-
A.D.1Postawię dwa pytania któree wymagają odpowiedzi dla pełnego wyjaśnienia
przyczyn katastrofy samolotu prezydenckiego.
1. Dlaczego na lotnisko nie dostarczono pasującego do samolotu urządzenia
naprowadzającego na pas do lądowania ?
(oczywiście razem z obsługą tego urządzenia)
2 Czy przy poprzednich lądowaniach tego typu samolotów było dostarczone
odpowiednie urządzenie naprowadzające ?
Nikt, a tym bardziej Rosjanie nie będą wydawać parę-parędziesiąt mln $$ na ILS w przypadku lotniska które jest wykorzystywane od czasu do czasu przez wojsko i raz na rok przez Polską delegację. Jeśli już rosyjskie samoloty muszą tam lecieć to pewnie lądują tam tylko przy dobre pogodzie nie ryzykują niepotrzebnie.
A.D.2
Nie nigdy tego tam nie było, gdyż to nie jest puszka którą można przynieść, ze sobą w plecaku ILS.
-
Polsat rozważa rezygnację z transmisji z Grand Prix Chin
Jak podaje "Puls Biznesu", w związku z planowanymi niedzielnymi uroczystościami pogrzebowymi pary prezydenckiej, telewizja Polsat rozważa odwołanie transmisji z wyścigu o Grand Prix Chin, w którym wystartuje Robert Kubica.
Informacje potwierdził rzecznik Polsatu, zapewniając że pewne jest, że kibice będą mogli śledzić rywalizację w jednym ze sportowych kanałów stacji.
Transmisja wyścigu w otwartym kanale rozpocząć się miała chwilę przed godziną 9, podczas gdy uroczystości w Krakowie zaplanowano na 14.00. Szefowie stacji mimo, że zawody odbędą się za granicą, mogą chcieć uszanować trwającą do niedzieli do północy żałobę narodową.
Na specjalistycznych stronach internetowych pojawiły się niepotwierdzone przez zespół Renault informacje, że w najbliższym Grand Prix Chin, czwartym wyścigu sezonu, Kubica wystartuje w kasku z żałobnym znakiem. Być może znak ten pojawi się również na jego bolidzie oraz na kasku i samochodzie jego rosyjskiego kolegi z zespołu Witalija Pietrowa.
Trzeba będzie poszukać dobrej transmisji przez internet.
Ja rozumiem żałobę, ale skoro mają pokazać w Polsat Sport to co przeszkadza im pokazać w Polsacie otwartym jeśli transmisja uroczystości pogrzebowych rozpocznie się dopiero 3 godziny po skończeniu wyścigu.


Top Gear
w Motoryzacja
Opublikowano
I tak też było w którymś numerze papierowego TG przez Polskę jechał jakiś redaktor angielskiego wydania papierowego TG specjalnie przygotowanym BMW z serii X (nie pamiętam jakim X-em).