-
Postów
807 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Odpowiedzi opublikowane przez termit_tm
-
-
Tak... fazer to super motocykl do stuntu...
Co do fazera jako pierwsze moto... kupowanie fazera na pierwszy moto wcale nie jest dobrym pomyslem.. chyba ze masz ze 2 metry wzrostu. Jest to turystyk ktory jest stosunkowo wysoko zawieszony w porownaniu do cb, xj, gs.. itp.. gdzie osoba niewprawiona nie raz zaliczy postojowe gleby
mam 188cm :) wiec jest w sam raz, a dla bezpieczeństwa mojego portfela kupiłem gmole :)
Tak tak.. jezdzij fazerkiem na gumie a zobaczymy kiedy silnik zatrzesz :)
Wlasnie o to chodzi ze moc motocykla wykorzystuje sie na winklach i zakretach... na prostej kazdy glupi potrafi odkrecic... co widac na miescie u dzieciakow ktore smigaja na r1 w dresach.
Pamietaj.. apetyt rosnie w miare jedzenia... Posmigaj pare sezonow fazerem (o ile wytrzyma takie katowanie o jakim piszesz) zebys sie nauczyl jezdzic a dopiero pozniej mysl nad zmiana na cos mocniejszego. Fazer wbrew pozorom wcale nie jest taki slaby.
jazda na kole to był wyjątek chciałem zobaczyć jak to jest i pojechałem w ustronne miejsce aby się przekonać :wink: i stwierdziłem ze fazer się do tego kiepsko nadaje (o czym wcześniej czytałem od innych użytkowników)
nikomu nie chce tego wmawiać napisałem to bo zauważyłem że niektórzy podchodzą do mnie jak do kolesia jak to napisałeś "dzieciak w dresach na R1" który uważa się za króla szos jak widać źle się wyraziłem dobra skończmy ten temat ale ja nadal uważam ze jazdy w winklach mogę się tak samo uczyć na maszynie która ma 100KM i 150KM bo i tak ani jedna ani drugą nie odkręcę manetki na maksa na położonej maszynie :) a na prostej mógł bym się zabawić :D ale to moje zdanie :)Bez urazy ale po 900 km przejechanych nikt tutaj nam nie wmowi ze jest juz super kierowca :)
Swoja droga... dzisiaj dzwonilem do serwisu gdzie odstawilem swoje moto... regulacja gaznikow i zaworow + plytki, wymiana rozrzadu z czesciami: lancuch i napinacz.. policzyli mi niecale 900 zl i jutro sprzet powinien byc do odbioru... wiec jest git ;) myslalem ze sam rozrzad mnie z tysiaka wyjdzie ;) Naszczescie nie ;)
jaki masz przebieg że rozrząd do wymiany ?
-
to prawda 100KM to zły pomysł na pierwsze moto po co zmieniać 2 razy w ciągu sezonu :) dobra nie będę z wami dyskutować każdy ma inne zdanie jeśli myślicie że jestem typem dawcy to się mylicie z tych 900 km które przejechałem 400km zrobiłem z pasażerem w jednym dniu i jakoś nie narzekał że jadę niebezpiecznie a zdarzyło się że fazerek już szybciej nie mógł sami wiecie jak się jedzie z tylu i gdybym jechał jak idiota po 5 km gościu by podziękował.
Po prostu lubie uczucie gdy mnie ściąga z motocykla i tyle gdy warunki na to pozwalają. Dlatego marzy mi się coś mocniejszego :razz:
-
na tylnym już "jakos" sobie radzeNa przednim, ani na tylnym raczej Cię nie nauczą. :|
900km przejechałeś i już mało Ci tych 100KM? Geniusz dwóch kółek, nowy Rossi czy jak? A może miszcz prostej jakich wielu?
Sorry, ale śmieszą mnie takie opinie.według mnie pełna moc motocykla wykorzystuje się na prostej a nie na winklach wiec nie rozumiem o co ci chodzi po prostu początkowo bałem się kręcić do maksa na każdym biegu teraz to już normalka i dlatego chciał bym mocniejszy abym mógł znowu się przełamywać i dochodzić do czerwonego pola za każdym razem na wyższym biegu :) po prostu jazda tym motocyklem nie daje już takiej frajdy jak na początku gdy odkrywałem jego potencjał a przesiadłem się z motorowerów wiec domyślasz się jakie było moje podekscytowanie gdy na to wsiadłem :) :)
-
w moim wypadku kurs na A była to tylko przepustka żeby dostać plastik z czym nie było problemu z 3h nad ósemką z 2h na mieście i na egzamin zdany bez problemu :) miałem dwa lata przerwy i w tym sezonie kupiłem Fazera 600 98KM pierwsze 50-100km musiałem się oswoić po czym nie było już problemów może do 500km starałem się pilnować i nie odkręcać manetki ale ciężko było aktualnie przejechałem 900km i chętnie przeszedł bym się na jakiś kurs doszkalając może bym się nauczył jazdy na przednim kole bo coś mi nie wychodzi :angry: poza tym jestem zdania ze jeśli ktoś nigdy nie jeździł motorem to uczenie go po 10h jazdy, zmiany biegów bez sprzęgła i przeciwskrętu może być zbędne bo na początku i tak mu się to nie przyda takie szkolenia powinny być po przejechanych 2 tys km gdy kursant czuje się już pewnie i bezpiecznie (oby nie do końca) :)
aha i gdyby się ktoś wahał to polecam Fazera na pierwsze moto niema problemu z opanowaniem no i jak to zawsze bywa szybko okazuje się że moc która była na początku trudna do opanowania po pewnym czasie (za szybko) okazuje się znacznie za mała :( jestem ciekaw czy posiadacze 180KM miedzy nogami też tak mają ?
-
Tak się smieje z LPG, ale raczej cordoby z 1,9dti nie kupie..bo robie strasznie male trasy, po miescie i wiem ze auto sie dobrze nie rozgrzeje zanim dojade do roboty. Pewnie łyknę 1,6MPI+LPG:D bo co jak co ale BENZYNA jest za droga:)
właśnie dlatego zmieniam diesla na LPG wsiadam i pedał do dechy i jadę a nie myśleć kiedy się zagrzeje itp. :) wiadomo że benzyna też powinna się trochę zagrzać ale tak bardzo mu to nie szkodzi
co do częstego tankowania LPG to prawda potrafią wkurzać ciągłe wizyty na stacji a w przypadku Orlenu najbardziej wkurzają mnie te ciach!ły co chcą mi wciskać :) ale to już taki OT :)
-
Nie mozesz przeliczac w prost 27zł kontra 20zł...bo w przypadku gazu, na paliwie tez trzeba pojezdzic, drozsze sa przeglady, gaz wymaga lepszej elektryki (swiece ktore na PB smigaja na gazie moga juz byc do pupy), i częstszej zabawy z peryferiami.
no to dajmy na to ze jazda dieslem i LPG wychodzi na równo chociaż nie mogę się z tym zgodzić bo przegląd robi się raz do roku a tankuje co tydzień :)
jak przyjdzie Ci zapłacić 2 tys za kolo dwu masowe (które padają po 130-180 tys od nowości w niektórych autach ) czy 1000zł za turbinę która potrafi paść po 70 tyś a czasami 270 tys (czasami zabierze ze sobą cały silnik gdy zassie olej z silnika ) czy zalejesz kiepskie paliwo o co u nas nietrudno i polecą Ci wtryski za któryś tysiąc to potrafi zaboleć :) a w takim benzyniaku to co najwyżej świece trzeba częściej zmienić czy tez pompa paliwa potrafi się spalić jeśli niema oryginalnego wyłącznika w instalacji
wszystkie te części które padają w nowoczesnych dieslach zużywają się głownie na mieście gdy jedziemy po bułki do sklepu za rogiem dlatego diesel poza miastem TAK w mieście NIE :) (przynajmniej takie moje zdanie)
Ogólnie nie wazne czy ON czy LPG, jak sie kupi auto o ktorej poprzedni wlasciciel nie dbal to oba moga stwarzac problemy.
zgadzam się
Wszystko zalezy od stanu technicznego, a roznice miedzy LPG a PB sie niedlugo zatra wiec o EKONOMICZNOSCI w przypadku tych dwóch wcale bym nie rozmawial.
skąd takie informacje ?
Za to dynamika....2,0 mondeo LPG kumpla (sekwencja) to muł jak *** w porownaniu z 1,9 TDI 110KM^^
nie wiem nie jechałem mondeo ale podejrzewam ze ten silnik 1,9TDI 110KM w Pasacie również stał by się mułem :)
Sam mam espero 1,5+LPG i mimo iz nie sprawia kłopotów od strony instalacji, to gaz imho jest do zapalniczek^^ a nie do auta!:)
jakaś argumentacja ?
-
aktualnie mam diesla ale zmieniam na benzynę+LPG na szczęście nic mi się jeszcze nie zepsuło ale gdybym miał pecha i na przykład w jednym roku padło koło dwu masowe, turbina, wtryski ? kupując używane/regenerowane zapłacił bym kilka tysięcy złotych w aucie na gaz co może się stać ? regulacja 50-100zł w tym filtry, świece 50 zł
na miasto znacznie bardziej wole LPG od diesla na trasy typu autostrada 1000km jednego dnia wybrał bym diesla bo do tego są stworzone a nie do pałowania po mieście w przeciwieństwie do benzyniaków+LPG :)
no i ekonomia co z tego ze jadąc w miarę ekonomicznie po mieście diesel spali 7 litrów a przeciętne auto na gazie z silnikiem 2.0 11 litrów gazu
wychodzi że 100km dieslem po mieście to 27zł a na gazie 20 zł
-
w twoim przypadku lepsze będzie LPG ale lepiej weź sekwencje no i najlepiej kup auto bez gazu i sam je zgazuj w dobrym warsztacie, to polowa sukcesu w aucie na gaz
-
-
Raczej nie otworzy firmy bo będzie musiał podatki płacić :D
BTW moją opinie już miałeś na gg :D
nie patrzył bym na ogłoszenia z allegro bo tam często auta powypadkowe pomimo tego ze posiadają xenony to nie mają spryskiwaczy bo jakiś "magik" kupił zderzak bez i tak już zostało :wink:
aha i dodam jeszcze ze ja mam fabryczne Xenony które nie mają soczewek a samo poziomowanie i spryskiwacze są
-
najlepiej polerka całego samochodu koszt 50-100 zł zrobią ci to w każdej lakierni samochodowej
-
spróbuj wbić na to zwykła nasadkę 19 czy co tam będzie pasować odkręcałem tak kiedyś coś podobnego
-
ja jak jezdziłem octavią 1.9 to spalanie w trasie ok 4.5l-5l na 100 było ;) ogólnie ludzie mówią że te duże dużo palą ale jak sie umie jezdzić to wcale tak duzo nie spali :) dla przykładu moje bmw 750i L troche ponad 2t wagi a trasa 9-10L a miasto 12-13L oczywiscie o ostrzejszej jezdzie nie mówie bo to inna bajka
spalanie 4,5-5 l jest możliwe na trasie przy delikatnej jeździe ale średnie 4 litry jest niemożliwe :wink:
-
Nie do końca dobrze się wyraziłem. Wychodzi te 4l a na dobra sprawę nieraz jest 3.8 po 750 km z czego 100 to miasto.
Ja tyle nie wykręce ale tacie się nigdzie nie śpieszy. Auto pali śmiesznie mało jak operuje się odpowiednio gazem.
bez jaj takich bajek to nawet producenci nie wciskają :wink:
-
// Temat który stał się wątkiem pobocznym przy wyborze samochodu do 23 tys.. ;]
// ULLISSES
mały silnik w dużym aucie bardzo często jest bardziej paliwożerny od większego silnika w tym samym aucie no chyba ze odcinki to 2-5km wtedy mały silnik szybciej się nagrzeje :wink:
-
muszę przyznać ze swego czasu śledziłem forum Lagun i przyznaje że zamki, podnośniki szyb, czujniki ciśnienia oraz wycieraczka w kombi potrafią nawalić ale nie jest to tak ze co tydzień coś padnie po drugie taki zamek czy podnośnik to koszt 100-200 zł powiedzmy ze przytrafi nam się taka przygoda raz w roku chyba każdy w roku wydaje te 100-200 zł na samochód (w końcu to jedno tankowanie) wiec nie wiem o co tyle krzyku najlepiej kupić golfa 2 tam niema żadnego z tych bajerów wiec nic się nie popsuje :wink: po drugie wszystko to co jest wymienione nie spowoduje przerwania naszego urlopu i bez problemu bezpiecznie dojedziemy do domu :wink: wiec ja bym tego nie nazwał awariami tylko usterkami
o felgach pierwsze słyszę :mur:
co do turbin wszystko zależy od tego jak kto jeździ jednym w lagunie padnie przy 90 tys innym przy 200 identycznie jest VW czy innych niezawodnych markach .....
mit o niezawodności aut niemieckich powstał w okresie zmasowanego napływu aut z Niemiec handlarze umieją wytłumaczyć kupującym że samochód który kupili jest najlepszy :wink:
co do mojej laguny to kupiłem ją z niesprawnym zamkiem w jednych drzwiach i zatarta wycieraczką tylną ale poprzedni właściciel specjalnie nie dbał o auto :mur: jednak nie był to dla mnie wielki problem koszt w sumie 120 zł :wink:
aha i gdyby ktoś się jednak zdecydował na Lagune to lepszym wyborem jest PB+LPG niż ON :wink: (pisze to z doświadczenia innych osobiście jestem zadowolony z 1,9DCI :D )
hmm w właściwie to ja nie wiem po co tyle pisze skoro kierowcy panzerwagonow i tak nie zrozumieją :blink:
-
ile kilometrów przejechałeś Laguna ?
tak wszyscy wiemy ze dla ciebie jedynym mądrym wyborem jest zakup Peugota 406 ale np. dla mnie ważne jest bezpieczeństwo, komfort i wygląd a np. samochód który wszystkim polecasz wygląda dla mnie jak samochód sprzed epoki (powtarzam jak dla mnie) i mając do wybory Lagunę II i Peugota 406 za te same pieniądze wybrał bym Lagunę II ! (tak też zrobiłem)
-
według mnie wykupienie kilku działeczek jest kosztem znacznie mniejszym niż budowa estakady, wielu fachowców wypowiadało się ze będzie to tańszy wariant i dłuższy tylko o 2 km obawiam się że ci ludzie mają większą wiedzę na ten temat od Ciebie, oczywiście mogę się mylić :wink:
-
jeśli szukasz ładnego kombi za te pieniądze to ja polecam coś takiego
http://www.allegro.pl/item587000460_zareje...enon_skora.html
sam mam i jestem bardzo zadowolony :) tylko musisz kupić zadbany bo inaczej będzie to skarbonka (i tutaj nieważne czy to pasat czy laguna ) do 23 tys na pewno znajdziesz coś w dobrym stanie
-
a tutaj po naszemu :)
wymagania wyglądają sensownie i mogą być prawdziwe patrząc na to co widać w filmiku z gry :wink:
-
kilka ładnych miesięcy nikt się tu nie odzywał :mur: , jak tam macie jakieś nowe informacje o nowym diabełku ?
-
foto się znajdzie jak go skończę puki co wole nie pokazywać :rolleyes: a gdzie maja ci koledzy wkoło wykupione ?
-
stałem się szczęśliwym posiadaczem Yamahy Fazer 600 98KM :D :D 2002rok czy ktoś się orientuje w jakiej firmie ubezpieczeniowej najmniej zapłacę za OC+NW (czy jest sens zakupu NW ?) jest to mój pierwszy motor i z tego co zdążyłem zauważyć mało firm oferuje OC dla motorów :sad:
aha mam 19 lat i 0 zniżek :wink:
-
tak sobie pomyślałem i to niema znaczenia, w wypadku udział bierze konstrukcja auta a nie błotniki itp. u mnie w Lagunie II błotniki są z plastiku maska z aluminium zderzak plastik czyli tak jak by wcale nie było tych elementów a w EuroNCAP jako pierwszy samochód otrzymał 5 gwiazdek w probie zderzeniowej wiec to duperele zewnętrzne nie mają żadnego zastosowania przy wypadku tylko sama konstrukcja auta ale to taki mały OT i moje rozumowanie :wink:



Motocykle - rady, opinie, ciekawostki
w Motoryzacja
Opublikowano
o mojego posta którego skasowałem :) :)