Skocz do zawartości

KuBaB

Stały użytkownik
  • Postów

    399
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez KuBaB

  1. Ale jakie znowu przypadki? Że ktoś coś napisał w temacie i wygrał? Rany... najlepiej obrazuje to avatar kolegi ath <Sciana> Proponuje zamknąć temat i będzie święty spokój. I nie mówię tego dlatego, że wygrałem "mysz wartą kilka dyszek".

     

    edit: literówka

  2. Wydaje mi się, że to może być przeróbka tej piosenki Blank & Jones - Counting Clouds, ale ciągle szukam :)

    edit: słowa "refrenu" wydają sie pasować, teraz tylko znaleźć odpowiedni remix ;]

  3. Widze większość tutejszych to informatycy:)

    jak sie wszyscy żalą to i ja też.Jestem tegorocznym absolwentem szkoły morskiej na kierunku technik nawigator morski.Wiele nam obiecywano w szkole...przyjeżdzali armatorzy ( chyba wynajęci przez dyrekcje szkoły oO) i nakłaniali do nauki w danym kierunku zapewniając prace u siebie w firmie, bardzo dobre wynagrodzenie itd.Od początku kwietnia szukam bezowocnie pracy na morzu jednak bez skutku.Złożyłem juz chyba z 50 aplikacji jednak na każda dostawalem odpwiedz , że nie ma obecnie pracy na zajmowane przeze mnie stanowisko ( kadet, o/s) i że przyjmuja głównie oficerów;/ teraz bedzie jeszcze ciężej bo zaczął sie sezon gdzie armatorzy przyjmuja studentów na praktyki wiec nie ma szans.

    Realia są takie, że bardzo cięzko znaleźć prace na statku;/ ale jesli już sie znajdzie to płaca jest wyśmienita bo za mój stopień (o/s) bez problemu u polskiego armatora dostane 1500$ + nadgodziny więc można te 5k wyciągnąć.

    No popatrz... jak sie wszyscy rzucili na nawigatorów i kapitanów to co byś chciał? Na morzu brakuje ludzi od "roboty" typu mechanik, elektryk i o tym wiadomo od dawna. I potem się czeka na podmiany, bo nie ma komu pracować . Ale wszystkim się zachciało zarobków na poziomie 4 tys. $ i więcej. Ech....

    PS. Mam teścia na morzu i wiem co i jak.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...