-
Postów
2028 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez djsilence
-
Można rozwijać technologię napędzania wodorem, lecz konieczne jest rozwinięcie mniej energochłonnych metod pozyskiwania tegoż "surowca".
-
Zapraszam na 3 minuty prawdy http://www.liveleak.com/view?i=4f4_1176545472
-
Konieczna batalia sądowa, dobry adwokat, załatwione wszystkie sprawy prawne w PL, brak prawomocnych zasądzeń za przestępstwa umyślne oraz spraw toku i około dwa lata użerania się. Ostateczną decyzję i tak musi podpisać generał kaczka ( intencjonalnie z małej:] ) Mogą też przyczepić się do tego jakim obywatelem planuje się zostać oraz wymagać "zaproszenia" od innego kraju co dodaje potężny problem związany z azylem. Samo zrzeknięcie się obywatelstwa przyprawia także ogrom kłopotów - teoretycznie nie istniejesz oraz nie przekroczysz granicy bo Cię aresztują :] Ustawa o zrzekaniu
-
Owszem, przydaje się wymeldować lecz w trakcie wymeldowania sprawdzają czy podlega się służbie wojskowej. Niestety instytucje i redaktorzy sieją panikę w stylu: "Armia bierze się za poborowych, którzy wolą zarabiać pieniądze za granicą, niż spełnić konstytucyjny obowiązek. Wojsku brakuje poborowych, bo większość oznaczonych kategorią "A" uczy się i korzysta z odroczenia, a ci którzy odroczenia nie mają, wyjeżdżają do pracy za granicę - podaje RMF FM. " Wojsko nie ma podstawy prawnej do ścigania kogoś kto na stałe przebywa za granicą. Meldunek nie ma NIC do tego. Poniżej przedstawiam treść ustawy regulującą pobór emigrantów. » Naciśnij, żeby pokazać/ukryć tekst oznaczony jako spoiler... « Art. 44. 1. Nie powołuje się do czynnej służby wojskowej poborowych uznanych za zdolnych do tej służby: 1) obywateli polskich, którzy stale zamieszkują za granicą, 2) absolwentów szkół oficerskich i szkół aspiranckich (chorążych) Policji, Straży Granicznej i Państwowej Straży Pożarnej, którzy bezpośrednio po zakończeniu studiów (nauki) podjęli służbę w charakterze funkcjonariusza Policji, Straży Granicznej lub Państwowej Straży Pożarnej. 2. (skreślony). 3. W sprawach, o których mowa w ust. 1, orzeka wojskowy komendant uzupełnień na wniosek poborowego. Decyzję wojskowego komendanta uzupełnień doręcza się poborowemu na piśmie wraz z uzasadnieniem. 4. Od decyzji wojskowego komendanta uzupełnień przysługuje poborowemu odwołanie do szefa wojewódzkiego sztabu wojskowego w terminie 14 dni od dnia doręczenia decyzji. Decyzja ta może być zmieniona przez szefa wojewódzkiego sztabu wojskowego również z urzędu, jeżeli została wydana z naruszeniem przepisów prawa. Teraz parę faktów z pierwszej ręki: 1. Jeśli wojsko zaczyna Cię szukać a jesteś za granicą (ale nie dostałeś jeszcze biletu!!) to po 3 listach zwykłych przysyłają polecony. Gdy ten nie zostanie odebrany wysyłają notkę do dzielnicowego w Twoim rejonie, który odwiedza Twój ostatni adres meldunku. W moim przypadku była tam mama, która powiedziała, że mieszkam za granicą od 2 lat. Koleś wyjął listę z ponad trzydziestoma nazwiskami i wykreślił moje stwierdzając "Ahh, tylko mi roboty dokładają". I NA TYM SIę SPRAWA KOńCZY ! 2. Nie ma żadnej zabawy w listy gończe 3. Nie ma zatrzymywania na granicy 4. Nie ma wysyłania żandarmerii do domów Jedyny warunek to wyjazd z kraju zanim dostanie się bilet. Wezwania na komisję można olać (nie mówię o tej w wieku 18-u lat). Informacje podane wyżej pochodzą od pracownika poboru w WKU w Piotrkowie Trybunalskim. Pełny zapis ustawy http://lex.sztab.org/ustawa-obronaRP.htm
-
Wszelkie koszty i trudności związane ze wprowadzeniem wodoru i jemu podobnych są NIEPORÓWNYWALNIE lepszym rozwiązaniem niż najeżdżanie innych państw, finansowanie arabii saudyjskiej itp Przejść na wodór i OLAĆ BLISKI WSCHÓD niech się wybiją w pisdu. EDIT :D mój 666 post !!!!
-
eeee bez Sensu :) Dzial wiadomosci gdzie indziej. 1. google 2. skype + lokalizator firm. 3. itvp.pl
-
Temporary residency to które przysługuje po roku nie jest wymagane. Aby stac się obywatelem UK należy przez pięc lat być w UK, pracować legalnie, płacić podatki, w ciągu roku być w kraju ponad 186 dni i nie można opuścić UK jednorazowo na dłużej niż 30 dni. To wszystko należy udokumentować i pod warunkiem iż nie jest się skazanym prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwo umyślne to można przystąpić do egzaminu z języka oraz historii. Po ich poprawnym przejściu teoretycznie otrzymuje się paszport, lecz niedługo wchodzi jeszcze obowiązek odpowiedzenia na dodatkowe 200 pytań zanim otrzyma się paszport. Temp residency jest przydatne jeśli potrzebujesz wykazać przed własnym państwem, iż zmieniłeś ośrodek życiowy na UK, jeśli chcesz wynająć dom lub wziąć kredyt. Pomaga też z miejscem parkingowym i przy ew. głosowaniu. Generalnie nie ma zbyt dużego znaczenia ten papierek. (Co ciekawe, WRS nie liczy się w oczach banków jako papier urzędowy mimo zdjęcia i adresu.)
-
mi dwumiesięczna dziura w WRS uniemożliwiła otrzymanie Jobseekers allowance i wykasowała mi możliwość otrzymania rezydentury. Po prostu w oczach urzędu podatkowego wyjechałem z kraju. Mimo, że podatki były płacone, to prawnie (skoro WRS jest pozwoleniem na pracę) pracowałem nielegalnie. Natomiast z powodu opieszałości ex pracodawcy, za późno wydał mi P45 i nowy pracodawca musiał odesłać świeży P46 i wsadzić mnie na emergency tax code 508L. Co oznacza, że w przyszłym kwietniu dostanę zwrot za ten rok podatkowy który się właśnie rozpoczął (6 kwietnia). Za poprzedni rok czeka właśnie zwrot podatku Ł560. Jak zrobi mi szef P60 (rozliczenie podatkowe) to mam to odesłać wraz z "w końcu otrzymanym" P45 od starego pracodawcy i wówczas IR (inland revenue - urząd skarbowy) przeleje mi należny zwrot na konto, lecz potrwa to do 10 tygodni.
-
Trudno mówić o uczciwości pracodawców zatrudniających na czarno :) Szara strefa jest ok na krótki okres czasu, ale należy liczyć się z ograniczeniem praw pracowniczych ;) człowieka ;) i możliwością problemów z wynagrodzeniem. Generalnie nie mam powodów aby odradzać szarą strefę, lecz znam sporo przypadków zbytniego wycfanienia/hamstwa/bydlactwa pracodawcy. Co do komplikacji przy niedopełnieniu obowiązków papierkowych, to chodzi głównie o to gdybyś kiedyś chciał na dłużej przyjechać i ew. zostać. Taki smród się ciągnie, że aż przykro.
-
Nawet gdy przyjezdzasz na dwa miesiace to nalezy wykonac cala procedure rejestracji pracownika ktora opisana jest powyzej w poscie #207. Problem polega na tym, ze procedury trwac moga dluzej niz te dwa miesiace, a nie zalatwienie calej papierkowej roboty moze wywolac komplikacje pozniej. Obecnie uzeram sie z urzedem podatkowym, bo zlamilem wczesniej przy zmianie pracy. Tego typu niescislosci uniemozliwiaja takze skuteczne staranie sie o benefity. A wracając do kwestii Mortgage na dom i rzekomych oszczędności. http://www.nytimes.com/2007/04/10/business...amp;oref=slogin Niestety według tego kalkulatora - wychodzi na to, że kompletnie nie opłaca się mortgage - chyba, że się sprzeda - wówczas tak.
-
Na budowe - CSCS a jesli samozatrudniony to CIS. WRS kosztuje juz 90 i nalezy go odeslac wypelnionego ciagu 30 dni od rozpoczecia zatrudnienia. http://www.ind.homeoffice.gov.uk/6353/1140.../wrsapril07.doc formularz i guidelines.
-
Zdrowe podejście :) Mało kto z Polski Cię zatrudni. Słyszałem, że Tesco i McKaczor organizowały jakieś rekrutacje w PL. Do tego sektora na każdego zgłaszającego się z zagranicy jest 50-ciu lokalnych, więc nie liczyłbym na tą formę zgłaszania się. Nie jest. Dobrze jednak zatrzymać się na tydzień u znajomej osoby - jeśli nie - pozostaje hostel. Czytaj wyżej jak wygląda sprawa z depozytem za pokój/flat. Kelnerowanie itp jest wszędzie. Każde duże miasto ma rejony obfitujące w restauracje, bary, hotele. Nie ma szczególnego miasta dla beginner-ów :) Słowian jest wszędzie, ale jeszcze więcej jest azjatów. Zawsze znajdzie się miejsce na jeszcze jednego emigranta :) Pracodawca sie nie musi wycfaniać. Prawo pozwala mu robić przelew na ANGIELSKIE konto w piątek do 14:00 za poprzedni tydzień. Tą samą metodę wykorzystują pracodawcy zatrudniający nielegalnie, płacący gotówką. Jeśli znikasz - tracisz kasę za tydzień. Mówienie, że jesteś na długo nic nie da - a wywoła komplikacje w postaci papierkowej roboty. Niestety - cfaniactwo się tępi, więc polecam zmianę podejścia do całej sprawy, gdyż później my mamy taką renomę jaką mamy.
-
Nietypowe podziękowania Jak skutecznie spierniczyć znajomym fotkę z sobotniego wieczoru :) Amerykańska codzienność http://www.clipstr.com/videos/NoBeerTodayGirls/ WOW !!! http://www.liveleak.com/view?i=bfd_1176295520
-
ale nam się szczegółowy FAQ zrobił :) Co do atrakcji w UK/Londynie, pragnę dorzucić: http://www.youtube.com/watch?v=OFejZBRWWOo :)
-
Zapomnijmy o poczcie polskiej. 10kg paczka dwutygodniowa to 150 zl, natomiast za tyle samo wyślesz paczkę masterlinkiem w cztery dni ważąca 30kg !!! (wlasnie taka otrzymalem na swieta:) ) problem w tym, iz oni nie chca przewozic jedzenia, alkoholu i papierosow, ale jesli sie ma juz paczke zapakowana mocno przy odbiorze przez przedstawiciela ;) to mozna jakos já przepchnác. Druga sprawa to koniecznosc wysylania na firme. W kwestii Londynu sa jeszcze rozne prywatne firmy ktore przewoza paczki w ciagu 5-6 dni i przy koszcie 85p /kg i moga zrobic calkowita przeprowadzke. Problem z nimi jest taki, iz prowadzone sa przez oszolomow, ktorzy nie maja pojecia o customer satisfaction i czesto jakies dziwne zabiegi sie zdarzaja i NIGDY jeszcze nie obeszlo sie bez stresu. Nic szczegolnie wielkiego, ale te wieśniaki nie potrafia prowadzic interesu. @the_quick i jedzenie Bardzo duzo wydajecie. Glowkowalem chwile dluzsza nad tymi £100 /tydzien i mam problem z wymysleniem co takiego kupujecie, aby wydac az tyle. Osobiscie ja to widze tak: 6x woda mineralna - £3,5 2kg ziemniakow - £3 maly kurczak - £5 2x mleko - £2 Platki sniadaniowe £2,5 3x polski chleb - £3,6 1x maslo - £1,2 ser - £1,30 mąka - £1 breadcrumbs - £1 pomidory - £1,5 ogorek zielony - 80p ogorki kiszone/slodkie - £1,2 papryka - £1 cebula - 50p wedliny polskie - £5 mrozonki - £5 barszcz w proszku - £1 inne proszkowe szybkie dania - £4 makarony - £2 sosy - £2,5 2x parowki "Frankfurters" £3,6 (najlepsze na swiecie parowki:) ) przyprawy - £4 pasta do zebow - £1 szampon - £2,5 odżywka - £1 Staralem sie liczyc ilosciowo dla dwoch osob i wychodzi mi £60 przy czym czesci z tych rzeczy nie kupuje sie co tydzien. Pewnie pominalem co nieco, wiec dla przyszlych wyjezdzajacych prosze podaj co jeszcze kupujecie co winduje ta kwote do £100 (pewnie wino i fajki ;) ale zaczekam na Twoja odp)
-
http://www.rac.co.uk/web/routeplanner/ http://www.viamichelin.com/ http://www.multimap.com/ http://www.mapquest.com/ http://www.uk.map24.com/ http://maps.google.com/ klik w GET DIRECTIONS następnym razem przygoogluj.
-
Co do partyzantów minimalizujących to jedzą chlebek-gąbkę z tesco (25p za dnia - 10p wieczorem) + tesco baked beans in tomato souce i wszystko co ma obniżoną cenę w rejonie godziny 22. Musiałem partyzantować swego czasu na krótko po przyjeździe dzięki rodakom, którzy zarobili na grupie prawie 80 osób kupę forsy oczekując że każdy przeżyje 3 miesiące za 150 funtów.
-
W zamrażarce jest cały 30cm baleron, 2,5kg szynki i 2kg kabanosów :) ale Ćśiiiii :) bo mi włama zrobią współemigranci ;) Co jak co, ale Matkę to kochać trzeba ;)
-
popyt na polski food jest dlatego ze anglicy swojej kuchni NIE MAJĄ i żrą ostre żarcie z Indii albo przejedzone już włoskie papu :) Coraz częściej zaglądają do Polskich sklepów a i restauracje polskie cieszą się coraz większym powodzeniem. EDIT. Mama mi paczkę przysłała na święta :]
-
Zapomniałem dodać :) Tak wyglądają święta wielkanocne jeśli mieszkasz sam :) (dzięki paczce z domu :) była PRO pieczeń ! Do tego włączony skype i wideokonfera z familią :) CMX Good luck. Odmiana jest ok :) choć akurat tego miasta się nie odmienia:) BSA niby jest (RIAA), lecz nie słyszałem o żadnym przypadku u[gluteus maximus]nia kogoś. Ja się nie przejmuję i ssam :) kilkaset GB już zassałem :)
-
W kwestii USA tak jakby mamy furtkę. Sporą rodzinę legalnie tam przebywającą, kobietka juz dostała wizę na 10 lat (co prawda jedynie turystyczną), więc czekamy tylko na kongres i busha, bo izba reprezentantów podpisała ustawę o zdjęciu wiz dla polaków. Pewnie jeszcze ze 2 latka.
-
1. tydzien za późno :) 2. tworcy gier beda woleli uzyc tego w druga strone - GRAJ GRAJ w WOWa :)
-
24 maja to ostatni gwizdek, bo razem z Toba przyjezdzaja cale hordy :) Doswiadczenie mozesz sobie zmyslic :] i podac jakiegos znajomego referenta ktory ma bar ze stronka www. Co do BHP to nazywa sie to CSCS, ale czy kelnerowania tam uczą... wątpię. Bary nie sa zazwyczaj tak wymagajace, aby zadac CSCS (lub CIS), ale mowie to w kontekscie Londynu, gdyz tyle moja wiedza obejmuje.
-
Rok wystarczy, pod warunkiem, że będziesz otaczał się angolami. Jeśli jedziesz to siostry - to pewnie Ona ma polskich znajomych i przez to za dużo będziesz wśród rodaków. Wynikiem tego będzie przewaga polskiego na angielskim i nie będzie Ci już tak wchodziło jak mogłoby. Bez experience nigdzie Cię nie przyjmą. Bez papierka tym bardziej. Poświęć pierwszy rok w UK na zbieranie kasy i szkol się - rób certyfikaty. Ośrodków szkoleniowych jest cała masa. Support inżynierów są miliony i wybierają tylko tych najlepszych. Gdzieś wyżej piszę o stronie monster.com oraz o wymaganiach do zawodu S. Engineer. Rozumiem, że mocno tego pragniesz i z pewnością Ci się uda, lecz nie pozwalaj abyś się napalał zbyt mocno, bo wtedy rysuje się mylny obraz tego co przed Tobą. Jeśli się uda, to będziesz inżynierem IT. Są jednak spore szanse, że będziesz robił cokolwiek - co Cię utrzyma na powierzchni, jako że nie masz tytułu ani studiów. Moja rada: Poważnie przemyśl sprawę wyjazdu. Tutaj z Collegem nie jest łatwo, a i tak nie są to studia. Uniwerek tutaj kosztuje dziesiątki tysięcy funtów, a dostać się do nich jest trudniej niż do najlepszych szkół w Polsce. Należy przejść 3miesięczny kurs języka i zakończyć go egzaminem. W tym czasie musisz mieć dobrą pracę aby dostać kredyt w banku na ok 20 000 funtów aby zapłacić za studia..... (mógłbym tak dalej Cię dołować;) Cały czas przypominaj sobie że rzeczywistość nie jest taka jak w Twojej głowie. Jest fajnie i na wszystko starcza, ale wybić się z poziomu McDonald,Hotel,Cleaner, jest o wiele trudniej niż Ci się wydaje. Postęp będzie dużo wolniejszy i czasem będziesz chodził sfrustrowany. Jeśli będzie to Twoja pierwsza praca, to trzymam kciuki za zderzenie z realiami "dorosłych" (tak naprawde to wcale Ci ostatni się nie różnią od Ciebie - tylko mają więcej doświadczenia w znoszeniu jechania po plecach przez szefa i bycia ru...anym). Nieliczni mają szczęście. Zdaję sobie sprawę, iż obraz ten jest bardziej pesymistyczny, lecz jeśli jesteś OK z tym co widzisz, to może być tylko lepiej. Keep it up i Good luck.
-
Pomyślcie ilu emigrantów by wróciło aby pracować w gorzelni :]
