Skocz do zawartości

silverfast

Stały użytkownik
  • Postów

    121
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez silverfast

  1. Szkoda ze "zapomniales" sprawdzic jak to wyglada w Plusie. Obraz bylby wtedy pelniejszy. Tam firma nie zabiera ci pieniedzy ani nie deaktywuje karty SIM po uplywie terminu waznosci konta. Doladowuje sie bez ryzyka. I nie mowimy teraz o sytuacji gdy nie probujesz ladowac konta caly rok, bo chyba nie o to chodzi w tym topic'u? I coz to za argument za Ideą, ze 11 miesiecy mozna odbierac? Powiedz lepiej, ze kasa ci przepadnie jak nie doladujesz na czas. Jak widac podobnie w Erze zreszta... ale nie w Plusie. Wiec to bylby moj argument za wyborem sieci.

  2. Co to za nowomoda z tymi jednostkami?

     

    Transfer okreslamy jednostka kbit/s albo kbps a nie zadne kB/s i inne kwiatki...podobnie mbit/s albo mbps, gbit/s itd.

     

    W KB to sobie wielkosc filmu mozesz liczyc. A kB/s to w ogole nie istnieje, nie mam pojecia skad ludzie takie rzeczy biora i jeszcze innych pouczaja... w szkole teraz tak ucza?

     

     

    Co do DSL'a z tematu posta to wspolczuje, ale obawiam sie, ze nie jestes sam na tamtej "dwojce"... zdarza sie to nader czesto w Polpaku i nie jestes jedyny. Czesto paru klientow wisi na tym samym strumieniu 2mbit/s i pewnie tak zostales podwieszony na routerze po zmianie. Jesli sa to firmy to z reguly nie ma problemu, ale jesli trafi sie ssacz ktory chce cala dobe wyciskac maksymalna przeplywnosc to coz... trzeba bylo brac od innego operatora, np. Telenergo. Zwlaszcza, ze w Polpaku masz tego DSL'a z zerowym CIR'em i mozesz im na kant stolu skoczyc teraz. "Do routera" to piekne slowo-klucz w tej branzy...

  3. Nie jestem z Poznania i moze nie powinienem sie odzywac ale...

     

    Nie podpisalbym umowy z zadnym LAN'em, chocby i z NASA dedykowane lacza mieli. To wszystko bajki i chwyty "marketingowe", w duzej sieci chodzi o cos wiecej... i bynajmniej nie o jednego operatora tylko o kilku jednoczesnie. Nalezy dobrze poustawiac routing, priorytezacje pakietow i naprawde duzo innych rzeczy. Ponadto monitorowac stan laczy 24/7 oraz miec dobry czas reakcji na awarie. Nie zapewni tego zadna amatorka, a dedykowane 10mbit do MAN'u to jeszcze nie szczyt marzen. Gdyby to kosztowalo np. 15-20zl miesiecznie to jeszcze rozumiem ale jesli cena ma byc porownywalna z oferta duzych firm komercyjnych to nie widze sensu wybierania LAN'u. Dodajmy jeszcze nieudolne grzebanie adminow przy p2p i mamy obraz sieci, nad ktora nikt nie panuje, a jedyne co mozna to sie odlaczyc, jak cos sie nie podoba.

     

    Paru znajomych ma ICPnet i to naprawde dziala, zaden z nich nie narzeka. Z ciekawosci doczytalem ze ICPnet ma kilka niezaleznych laczy do roznych operatorow, a co za tym idzie jest niezalezny od humorow jednego z nich. Bardzo dobry routing i wszystko smiga stabilnie, zgodnie z obiecanymi parametrami lacza. Wiec majac do wyboru Neo, LAN oraz ICPnet wybralbym te ostatnia opcje.

  4. Dokladnie, KrzychuG. Problem uperdliwosci TPSA i problemy miedzyoperatorskie to sprawa szeroko poruszana od dluzszego czasu. Nawet kultowy kurnik.pl narzekal swego czasu i mozna tam znalezc bardzo dokladne wyjasnienie problemu, spisane przez admina Kurnika.

     

    W ogole... nie wiem czy uzytkownicy Neo zauwazyli ze routing im sie zmienil, w porownaniu z tym co bylo w dobie Neo640? Mysle, ze jest to pierwszy etap wiekszych zmian, nie dosc ze firma juz do zabojadow nalezy i to im uzytkownicy Neo nabijaja kieszen, to teraz zacznie sie stopniowe przycinanie "rewelacyjnie" dzialajacej Neostrady. W pewnym momencie okaze sie, ze wszystko smiga glownie w ramach szkieletu a dalej to juz nawet gorzej od konkurencyjnych laczy. A milosnicy Neo, kompletnie uspieni i zdezorientowani, w ogole sie nie zorientuja. Nastepnie zacznie sie przycinanie p2p i inne przysmaki. I za chwile rzesze nerwowych uzytkownikow, zaczna pluc na Neo i wychwalac inne rozwiazania. Tyle, ze poumaczani w 2-letnie umowy niewiele beda mogli zdzialac...

  5. @sztandar:

     

    No tak, firma na gieldzie a swoje wydatki od lat finansuje z naszych pieniedzy. Bo skad brali pieniazki na budowe infostrady przez tyle lat? Z czego te wszystkie nowoczesne centrale i nowe biura? Z czego zarobki dla monterow rzedu 2-3 tys. zlotych (sic!), nie mowiac o ludziach w biurze? Malo mnie interesuje jaki model biznesowy przyjela TPSA, jedno jest pewne: wiazanie sie na dwuletnia umowe to lekki absurd, jesli firma swiadczy dobra usluge i ma mnostwo klientow to nie musi sie chwytac takich metod, nie opowiadaj bajek. Maja juz ze 400 tys. abonentow Neo lacznie, a boja sie co za rok bedzie? A czemuz to? To moze nie jest tak rozowo wcale i ludzie uciekaja, rezygnujac przy okazji z linii telefonicznych?

     

    @Biedron:

     

    Z tego co ci wiadomo to tak, ale akurat od stanu faktycznego moze sie to roznic. Nie ma zadnej pewnosci, ze firma pozwoli ci przejsc na wyzsza predkosc bez oplat. Ani ze nie zostaniesz z 2mbit/s w cenie o polowe wyzszej niz zaoferuja to za chwile inni operatorzy. Albo ze nagle nie pojawia sie filtry p2p w TPSA i okaze sie ze poza http i ftp nic ci nie dziala z obiecywana predkoscia, nie sadzisz?

     

    Co do tych nieszczesnych 79GB... no przeciez od samego poczatku chcialem wykazac teoretyczna "sciagalnosc" na "slabym" laczu a nie udowadniac cokolwiek. 35GB mozna zrobic bez problemu na laczu 256kbit/s w ciagu miesiaca i nie musi to kosztowac 170zl/m-c przez 2 lata plus 50zl za linie telefoniczna.

     

    24 x (170 + 50) = 24 x 220zl = 5.280zl (sic!)

     

    I co? To jest na kieszen przecietnego malolata chcesz mi powiedziec? I namawiasz ludzi do inwestowania w cos takiego?

     

    Podczas gdy lacze 256kbit/s bez limitow wraz z pakietem RTV, mozna miec za niecale 100zl miesiecznie... czyli kosztuje nas to nawet nie polowe tego co w TPSA i mamy jeszcze TV "gratis". A ty jesli placisz oddzielnie za kablowke do tego, to plyniesz na kolejne 800-1000zl przez te 2 lata... czyli mamy juz ponad 6000zl (szesc tysiecy) wydane w bloto. Zastanawiales sie kiedys nad tym w ten sposob?

  6. Nie wiem jak dla innych, ale dla mnie na pierwszy plan w tej ofercie wysowa sie cena (jednak 16$ za 10Mbit robi wrazenie - juz pomijam wszystkie ewentualne haczyki takie jak limit 50GB czy wyciecie p2p  :wink: ). A teraz niech mi ktos znajdzie w Polsce powaznego providera (pomijam te wszystkie zalosne radiowki  :wink: ), ktory oferuje chociazby 128kbps za podobna cene  :wink:

    Dodatkowo tam pewnie w cenie sa jakies dodatkowe serwisy takie jak "telewizja na zadanie" itp. (zawsze mozna do nich napisac i sie dowiedziec co do szczegolow tej oferty  :wink: ), natmoiast w takiej chociazby TPsa razem z laczem dostajemy gratis koniecznosc oplacania abonamentu za telefon, ktory w dobie telefonii internetowej zaczyn byc coraz bardziej zbedny...

    1424650[/snapback]

    Mowisz tak, jakby byl to jedyny ISP na swiecie ktory ma tak niska cene. Czy przyszlo ci do glowy, ze np. szwedzki operator BBB, znany z laczy 10mbit i 100mbit za grosze, prawie splajtowal 2 lata temu? I ze wciaz nie osiaga zysku, a wszystko kreci sie wylacznie dzieki temu ze ma mocnych inwestorow oraz ze BBB to projekt, po czesci, finansowany przez rzad Szwecji? Zaloze sie, ze calkiem podobnie jest w tamtym przypadku, o czym news nie traktowal. U nas jest jednak inaczej, nie slyszalem zeby panstwo doplacalo lub pomagalo obnizyc koszty Internetu, chociazby rezygnujac z VAT'u (sic!).

     

    Powaznego providera szukasz? No wolny kraj jest, mamy mnostwo swiatlowodow i wspaniale lacza w swiat przeciez.. jest cale mnostwo operatorow z silnym zapleczem: Atman, Ipartners, Telenergo, ze wymienie kilku "prywatnych", z niezalezna infrastruktura i mocnymi laczami miedzynarodowymi. I jakos nikt sie nie wychyla, nie jest to wina TPSA tylko wielkich, powtarzam wielkich, kosztow inwestycji. Nie da sie wytrzasnac z rekawa 10mbit za 50zl dla kazdego i zarabiac na tym... to fikcja. Da sie to zrealizowac jedynie w takim modelu jak szwedzki, o ktorym juz pisalem.

     

    A na koniec: milo ze zwrociles uwage na absurdalny koszt "abonamentu" za linie telefoniczna, ktory stanowi czesto 100% kosztow samego dostepu do Internetu. I tu jest pies pogrzebany. Na dluzej, bo nic sie w tej materii nie zmieni. Jedyna nadzieja w ofercie telewizji kablowych, to jedyna szansa aby uwolnic sie od drutu TPSA i to na dobre, np. MM robi wielkie kroki w kierunku konsolidacji Inetu, telefonu IP oraz telewizji w jednym, za rozsadne pieniadze.

  7. Poniekad napisales wyjatkowo duzo prawdy tym razem. A ludzie zyja w tym bagnie bo musza, daj kazdemu prace na Zachodzie to zobaczymy ilu z nich tutaj zostanie, zgodzisz sie ze prawie nikt? Kazdy ma dosc obecnej sytuacji i wiecznej pogoni za pieniadzem tylko po to, zeby oplacic rachunki bo na nic wiecej nie starcza. Kazdy ma dosc klamiacych i kradnacych politykow, co sie tu nie zgadza tym razem? Ilu mielismy premierow w ciagu ostatnich parunastu lat? Rekord swiata pobity dawno.

     

    Elaboraty pisze... nie przecze, krotkie to nie jest ale i do myslenia zmusza. Akurat nie ciebie, bo odpadles po pierwszej wymianie zdan. Z pewnoscia trudniej sie przez moje teksty przebic niz przez twoje slogany, latwe i przyjemne. Tyle ze nic nie warte. Nic dziwnego ze masz ochote sie powiesic, tez bym to zrobil majac glowe pelna frazesow, nijak przystajacych do szarej rzeczywistosci, ktora nas otacza. Trzeba to widziec i rozumiec oraz szukac rozwiazania zamiast usypiac sie i powtarzac jak tu pieknie i jak pachnie.

  8. Mozna jeszcze lepiej, wspolnie ze znajomymi zmienic siec, wlasnie dlatego ze gdzie indziej sa lepsze warunki lub wyzsza jakosc uslug przy porownywalnej cenie.

     

    @Mikelos:

     

    Owszem, ja tez mam abonament tyle ze nie w Polsce. I tam gdzie mam naprawde jest roznica pomiedzy prepaid'em, a abonamentem. Nie to co u nas, gdzie stawki sa praktycznie takie same, a zwiazany jestes cyrografem na dlugo, co najwyzej jakas Nokię mozesz wyrwac w zwiazku z tym. I jeszcze raz: o kase na prepaidzie martwic trzeba sie tylko w Idei, w innych sieciach jest normalnie - kasa nie przepada.

  9. @Galago:

     

    Zaczne od wybranego cytatu z twojej "riposty":

     

    Czy papierz nie moze zmieniac bioblii, choc w niej jestnapisane ze nie wiolno tego?

     

    Pomijajac juz zenujacy poziom ortografii, ty zwyczajnie nie umiesz sie wyslawiac nawet, wiec jesli masz stanowic armate dla przeciwnikow kosciola katolickiego to wybacz, brak ci lufy, ze tak powiem. Ja naprawde nie jestem w stanie zrozumiec tego pytania, moge sie tylko domyslac ale nie chce. Nie zrozum mnie zle, nic osobistego.

     

    Po tym wstepie przejde do sedna. Ladnych pare dni zajelo ci zanim cos mi odpisales, a juz myslalem ze zrezygnowales bo wczesniej bylo cie pelno, kiedy tylko ktos osmielil sie z toba polemizowac. Spodziewalem sie, ze jestes dobrze przygotowany i ze napiszesz cos z klasa ale ty poslugujesz sie, klasycznie, polprawdami i manipulacjami. Jestes takim malym mistrzem klamania, zupelnie jak co inteligentniejszy swiadek Jehowy. No dobrze, juz podaje przyklady:

     

    Nie obchodza mnie twoi komunisci co przed swmiercią do ksiedza lecą.. takie zaklamanie obserwuję od zawsze... cale zycie katolik ma Boga w d... a na dwa dni przed smiercią przypomina mu sie o Nim... to nie jest zmiana wiarym nawrócenie się, tylko czyste wyrachowanie...

     

    Misiu drogi, wyrachowaniem to akurat nazwalbym to co ty zrobiles z moja wypowiedzia odnosnie komunistycznych, ateistycznych prykow i betonow partyjnych. Jak moglo ci wyjsc, ze to zakamuflowani katolicy a nie nawrocony przed smiercia ateista czy inny dziad, ktory cale zycie do kosciola nie zajrzal i ksiedzu sie nie klanial, to ja juz nie wiem. Mam wrazenie, ze momentami nie wiesz co piszesz. Toz ci ludzie probowali w ostatniej chwili stac sie katolikami, ktorych cale zycie tepili, nawet sila.

     

    Powyzszej sprawie poswieciles prawie 1/4 swojej "kontry", co w obliczu kilometra tekstu ktory uprzednio napisalem, jest po prostu smieszne. I bedziesz pisal, ze ja nie odpowiadam na twoje argumenty? Przeciez kazde twoje, za przeproszeniem, zdanie, omowilem. Za to ty nie odniosles sie do tego co napisalem prawie wcale, czepiajac sie pojedynczych zdan, co jest bardzo latwe i ja tez moge to zrobic z twoim postem za chwile... np.

     

    kogo sluchal Bóg ?? niemców czy polakó jak po obydwóch stronach za nich się ksierza modlili??

     

    Pochlales od rana czy jak? Co probujesz insynuowac w ten sposob? I dlaczego? Rozwin w 10 zdaniach.

     

    Palenie na stosie ludzi

     

    Odnosze wrazenie ze gadam do slupa. Twoim zamiarem nie jest nauczenie sie czegos w tej dyskusji. Wciagasz mnie w totalne bagno, zmuszasz do dywagowania o tym co sie dzialo w Sredniowieczu... tak jakby sredniowiecze, z jego wszystkimi wadami, bylo kolebka chrzescijanstwa, tudziez katolicyzmu. A wez sie czlowieku udaj pod zimny prysznic bo zwyczajnie... brak ci koncepcji w tym co probujesz insynuowac. Cofasz sie do Sredniowiecza, potem do czasow rzymskich, za chwile dojedziesz w ten sposob do mezozoiku, tylko co z tego ma wynikac? I jaki to ma zwiazek ze wspolczesnoscia i faktem, ze zyjemy w panstwie katolickim, rozpieranym od wewnatrz przez grupki odmiencow, wciskajacych kazdy mozliwy kit aby tylko spopularyzowac swoja religie. A czy kosciol katolicki probuje tego samego? Kaze burzyc meczety i synagogi? Namawia do opluwania "innowiercow"? NIE! Wiec prosze, daj juz spokoj z nawiedzonymi wypowiedziami i zejdz na ziemie.

     

    KK widoczniej bardziej umilowal zloto niz dobro tych ludzi

     

    Niby w jakim celu inne religie, ustami tak agresywnych piewcow jak ty, probuja zawladnac umyslami ludzi? Po to zeby co? Cieszyc sie, ze ich wiecej jest? Moze pogadamy o brudnych interesach np. swiadkow Jehowy? Mam uzyc twojego stylu i wyciagnac pare brudow? Widzisz, ze staram sie tego nie robic poki co. A ty dalej sapiesz i sapiesz. Co cie tak boli? Moze to, ze kosciol ma pieniadze a ty wielkie nic? Co bys zrobil ze zlotem kosciola w Sredniowieczu? Rozdal je biednym? Jestes obludny i cyniczny w tym co glosisz. Jak niby kosciol mialby sie rozwijac bez pieniedzy? Jak wyzywic, jak dac prace ludziom (toz tam sie tez i pracuje normalnie, za pensje)? Jak wybudowac swiatynie, kupic ziemie (tak, kupowal ziemie i wciaz kupuje, nie samymi darowiznami zyje)? I co? Uwazasz ze zloto kosciola zostalo przezarte, tak jak zloto wladcow? Nie, kosciol jest takze mecenasem sztuki, mozesz sie o tym przekonac odwiedzajac np. Watykan. Caly swiat to rozumie tylko ty jeden nie bardzo. To co robi kosciol jest ponadczasowe, w przeciwienstwie do tego co robia nasze rzady, gdzie cale myslenie i wysilek idzie na to, jak ukrasc i wywiezc kase. Pokaz mi glupiego ksiedza, niewyksztalconego. Ciezko, co? A ja ci natomiast z radoscia wskaze ludzi w rzadzie i w sejmie, ktorzy maja zerowa wiedze i sa odtworczy jak dzieci. Kosciol buduje szkoly, domy opieki, przedszkola, ma takze uczelnie wyzsze. Wszystko jest utrzymywane z pieniedzy wiernych, wylacznie dobrowolne datki. I tak samo jak nikt nie rozlicza kosciola z pieniedzy, tak tez i kosciol nie musi sie chwalic co robi i za ile, bo po co? Nie ma potrzeby oglaszac w prime-time na TVN'ie ze np. zbierane beda pieniadze na KUL. Jakos sie to wszystko kreci i gdyby katolicy i kosciol byl glupi oraz tepy to nikt by z katolikami tak ostro nie walczyl, nie byloby tak zmasowanej nagonki. No ale np. mnie ciezko bedzie przekonac zebym nie wplacil 1-2 zlotych pare razy w miesiacu, chocby i proboszcz mial za to nowy samochod kupic. Bo dobrze wiem ile robi dla innych i ile czasu mialby zeby sie tym samochodem bawic, praktycznie wcale. A piechota raczej chyba nie bedzie chodzil? To jak z samochodami Rydzyka, duzo sie krzyczy czego on tam nie ma... tylko ze to sa darowizny, np. od faceta ktory wygral kupe kasy w Lotto. W ogole z opinii anty-katolikow (czyli kogo? Zydow, Islamistow, swiadkow Jehowy? ateistow?) wynika ze ksiadz mialby zywic sie powietrzem oraz modlitwa, ubierac w worek po ziemniakach, jezdzic rowerem z promocji i spac na dworcu.

     

    Pytam raz jeszcze, z czego niby zyja inni "przywodcy" religijni? Modlami? Czy zydowscy rabini jedza to, co znajda na smietniku? A meczet w Kruszynianach, miejsce kultu polskich islamistow, to z czego powstal? Z piasku przywiezionego z plazy? Kazda religia musi zarabiac i "strzyc" wyznawcow bo bynajmniej w swiecie ducha sie nie obracamy, tak do konca. Miejsca kultu trzeba ogrzac, zakonnikow wyzywic a cmentarze sprzatac i odsniezac. Oplacic organistow, koscielnych, etc. Przeciez robi sie takze remonty, maluje, tynkuje, itd. Strasznie dluga jest ta lista.

    Trzeba byc chyba glupim, zeby tego nie rozumiec.

     

    Czytales wojnę "Żydowsko Rzymską" Flawiusza? tam masz napisane dlaczego tępiono chrzesciajan.. bo unikali sluzby wojskowej.

     

    Ple, ple, ple. Klasyczny przyklad demagogii. No pewnie ze unikali bo wtedy sluzba wojskowa to nie bylo mycie kibla szczoteczka do zebow tylko mordowanie i przemoc co stalo w sprzecznosci z podstawowymi przekonaniami chrzescijan, poniekad slusznie. Dzisiaj tez wielu miga sie jak moze od sluzby wojskowej i bynajmniej nie mienia sie chrzescijanami i jakos nie widzisz problemu. W ogole duzo piszesz o "przemocy" jakiej dopuszczal sie kosciol wobec pospolstwa w Sredniowieczu ale jak cywilizowani Rzymianie rzucali chrzescijan lwom na pozarcie i bardzo ich to bawilo to juz nie napisales. Jak mowie, poslugujesz sie polprawdami i kazdy kto ma czas sledzic nasza wymiane zdan od poczatku, chyba zdarzyl sobie juz wyrobic stosowne zdanie na ten temat (obiektywnie, niezaleznie od przekonan).

     

    Na tym chyba zakoncze, jak bedziesz w stanie podjac jakas polemike na poziomie to sie zglos. Przypominam, ze odjechales juz bardzo mocno od zasadniczego tematu, zapedzasz mnie do niemal studiow teologicznych tyle ze nie o to chodzi w tym watku. Probujesz niemal na sile udowodnic, ze kazdy wspolczesny katolik to palant i morderca, ktory za swoja wiare spalilby sasiada i pobil drugiego czlowieka, tylko dlatego ze luteranie ladowali kiedys na galerach. A prawda jest taka, ze to wlasnie przeciwnicy katolikow (a wiec gospodarzy kraju, w ktorych laskawie poruszaja sie te innosci) robia najwiecej halasu i urzadzaja dzikie prowokacje. Najchetniej tez wyslalbys katolikow na galery wiec czym sie roznisz od tych "ciemiezcow"? Kapiesz nienawiscia tylko po co? Swiata nie zmienisz, tak jak i ja. Tracisz zycie na walke z czyms co jest wytworem twojej wyobrazni, a 99% twoich argumentow - irracjonalna. Wierz w co tylko chcesz i daj wierzyc innym. Odczep sie od ludzi innej wiary i przestan ich klasyfikowac wg. pogladow religijnych, dobrze ci radze. Mnie osobiscie bardzo nie odpowiadaja np. rabini ale jako tolerancyjny katolik nie mowie zlego slowa na ich temat. Troche gorzej ze swiadkami Jehowy bo to zwykla sekta, ale tez nie zamierzam wypruwac im flakow przy byle okazji. Acz jak mi kogos z rodziny wciagna to bede musial.

     

    P.S.

     

    Czekam na jakąkolwiek odpowiedz w sprawie dlaczego KK tak mocno zmienil dogmaty. I zaprzeczenie tego ze teraz zbiera za to baty...

     

    Znowu bzdet. Naciskasz jakby byl to juz twoj ostatni argument (i chyba jest) wiec i z tym czas sie rozprawic w koncu. Jakbys nie zauwazyl, to informuje ze nie zyjemy juz w wiekach srednich, mamy nawet za soba 2 wojny swiatowe i trzecia w planach. Caly swiat strasznie sie zmienil od tamtej pory. Koniami juz nie jezdzimy i plugiem sie nie orze powszechnie. Nie ma juz czarownic (sic!) oraz czarnej ospy. No i mamy kanalizacje i biezaca wode, zauwazyles te roznice jakosciowa? Tak wiec czego ty chcesz od kosciola i zmian w nim zachodzacych? Kosciol wcale nie kryje, ze ulega przeksztalceniom wraz z uplywem czasu. Co to za rewelacja jakas? Fundamenty wiary katolickiej sa zawsze ponadczasowe za to i nigdy sie to nie zmieni, bez obaw. Kazdy ksiadz katolicki moglby ci wyjasnic w czym sek, udaj sie kiedys do ktorejkolwiek parafii i porozmawiaj o szczegolach.

     

    Zyczylbym wszystkim przeciwnikom kosciola i religii (niekoniecznie akurat katolickiego) zeby mieli tyle tolerancji dla nich ile katolicy (i inne religie) maja dla swoich przeciwnikow. Katolicy nawet nie probuja walczyc, traktuja was po prostu jak niebezpiecznych szalencow i odmiencow, ignorujac was i tolerujac wasze chrzakanie. Bo tak juz jest, ze karawana jedzie dalej, czy sie to komus podoba czy nie.

     

    Na samiutki juz koniec, jeszcze tylko cytat dla Galago i podobnie do niego myslacych, ktorzy probuja walic glowa w mur i racjonalizowac to co niezbadane...otoz Joseph Joubert, osiemnastowieczny moralista i autorytet, powiedzial jasno:

     

    "It is easy to understand God as long as you don't try to explain him".

     

    Pozostawiam co niektorych z tymi, jakze madrymi, slowami.

     

     

    @S_works:

     

    Piszac do Galago posrednio i tobie odpowiedzialem na kilka watpliwosci. Dodam moze jeszcze, ze nie bede zabieral glosu w sprawie interesujacych szczegolow niektorych, jak to okresliles, ulicznych imprez tanecznych. Latanie w lateksie i topless publicznie czy wachlowanie sie penisem (sic!) w otoczeniu innych homoseksualistow jest chyba wybitnym przykladem, na to do czego zdolni sa "normalni" obywatele na takich imprezach. Z prawdziwymi imprezami tanecznymi, bez lubieznej warstwy i narkotykow, malo ma to wspolnego. I nie mow mi ze jest to jakas norma, gdy puszcza sie ulicami miasta paruset ekshibicjonistow nafaszerowanych roznymi pigulami. Nie wiem kogo mialyby bawic takie rzeczy i czemu sluzyc, bo dobrze pojetej rozrywce i wychowaniu dzieci na pewno nie. Sa to sprawy mocno niszowe i niech sie odbywaja nawet codziennie gdzies w lesie ale manifestowanie sie z tym uwazam za przegiecie, zwlaszcza gdy zaangazowane sa w to pieniadze nas wszystkich.

     

    Co do audytow u Owsiaka... wiesz co? Niech wystarczy za opinie na jego temat to co juz napisalem wyzej gdzies. Ten facet nie dziala w prozni, jest marionetka w czyichs rekach i nic dziwnego ze audyt wyszedl wspaniale, zwlaszcza w swietle podnoszacych sie glosow ze dochodzi tam do przekretow. Wszedzie tam, gdzie plynie gruba i latwa kasa, pojawiaja sie osoby drugie, trzecie i czwarte. A jego osobe uwazam za rownie absurdalna jak i caly cyrk ktory organizuje, nigdy nie dalem i nie dam grosza temu panu i mowilem to juz nieraz, rowniez publicznie gdy probowano ze mnie cos wyciagnac, podtykajac mi skarbonke wrecz pod nos. Nie stronie natomiast od dzialan spolecznych i zapewniam cie, ze nie potrzebuje rozglosu w tym celu. Napisalem to wszystko nie jako katolik ale jako czlowiek, bo bycie katolikiem (bo niby kim mialbym byc, tak a propos? islamista?) nie ma to zadnego zwiazku z tematem, jakim jest szczytujacy przez caly dzien publicznie mistrz socjotechniki, w dniu swojego swieta. To tak na wszelki wypadek, gdybys doszedl do wniosku ze kazdy katolik tepi Owsiaka. A propos skarbonek, to czemu od lat byly tak skonstruowane, ze srednio zdolny gowniarz mogl je otworzyc i zamknac bez sladu? Przypadek? Ten szalony ped do pomocy Owsiakowi to z milosci do ludzi czy moze do latwych pieniazkow raczej? A sprawy z workami pieniedzy, ktore nigdy nie dotarly na miejsce zbiorki? Mam artykuly z prasy wyszukac i podac szczegoly? O tym jakos sie nie mowi powszechnie. I warto moze dodac, ze znajoma znajomych spotkala Owsiaka w pewnym egipskim kurorcie, w jego najdrozszej czesci, gdzie pobyt kosztuje 4000 euro za tydzien. Ze mu reka nie uschla... tyle moglby strzykawek do szpitala za to kupic lub wplacic jakiejs fundacji, a sam spedzic wczasy w Zakopcu. Mimo iz jego formalne podstawy dzialania sa pozytywne to jest to, mnie wiecej, taki sam pozytywizm jak fundacja pani Jolanty czy np. Polsatu. O obu duzo sie mowi i to bardzo roznie.

     

    Wpadasz ponadto niebezpiecznie w kolejne slogany i utarte metody argumentacji tzw. przeciwnikow. Jak nie RM to mlodziez wszechpolska. Wszystko jest dobre, byle wiecej oszkalowac i wiecej blota wmieszac. Zaczynam sklaniac sie ku opinii niko, ze rozmowa z niektorymi na powazne tematy, to jak rzucanie perel miedzy wieprze, podepcza albo i nie zauwaza w ogole.

     

     

    @wortigern:

     

    Ty juz raz zakonczyles ze mna dyskutowac, mam zacytowac twoje slowa? Oswiadczyles to przywalony spora iloscia argumentow z ktorymi sobie nie poradziles. Trzymaj sie wiec swoich zobowiazan i nie dyskutuj, tym bardziej ze nie potrafisz. Bo lapanie za slowka to malo finezyjna forma, w twoim przypadku takie lapanie to 100% wypowiedzi, z czego 99% mozna utracic w 5 minut. Napisales ze nie chce ci sie "klocic" to sie nie kloc i nie wykorzystuj okazji ze zlecialo sie jeszcze dwoch, nieco powazniejszych, dyskutantow. Wygladasz na ich tle bardzo blado. Dalsze twoje ew. wypowiedzi bede ignorowal, gdyz zwyczajnie bijesz pianę nie zwazajac na to co zostalo powiedziane. Pozdrawiam.

     

     

    @Mizc:

     

    Mimo, ze twoja ostatnia wypowiedz nie byla skierowana do mnie, to pozwole sobie na cytat z niej i komentarz:

     

    Osobiście uważam, że lepiej być małolatem (?) i patrzeć perspektywicznie

     

    Jak tak patrze, perspektywicznie, na tych malolatow... i czytam ich nieudolne wypociny w wielu tematach, jednoznacznie okreslajace ich horyzont umyslowy (w wiekszosci), brak umiejetnosci poslugiwania sie poprawna polszczyzna, slabiutka znajomosc ortografii, trudnosci z formowaniem dluzszych zdan, brak umiejetnosci syntezy problemow, niesamodzielnosc i straszliwa odtworczosc... zeby bylo jasne, nie mam na mysli tego watka albo tego forum. Ogolnie mowie, gdziekolwiek widze wypowiedzi malolatow to sa one tak prymitywne, ze wlasnie po tym sie poznaje iz pisze je mlode pokolenie. Do tego jeszcze brak znajomosci jakiegos jezyka obcego, w razacej wiekszosci przypadkow. No rzeczywiscie, wielki trzeba miec tupet i pewnosc siebie zeby mowic w takiej sytuacji o perspektywach.

     

    Uwazasz, ze ludzie starsi to durny i tepy beton? Jeszcze zdefiniuj tych "starszych" najpierw dokladnie, bo akurat ja sie stary nie czuje, wlasnie wybieram sie na dluzej za granice gdzie obserwowalem juz wczesniej i obserwowac bede dalej jak to najmlodsze pokolenie wije sie w bolach probujac zaaklimatyzowac sie do nowej sytuacji, placzac o prace i zebrzac o pomoc w napisaniu CV po angielsku. Jedyne co im sie udaje, z taka wiedza, uzyskac to praca na zmywaku albo w hotelu lub gdzies na farmach. Milego upajania sie mlodoscia i perspektywami zycze! Na frustracje i rozczarowania jeszczce przyjdzie czas, kazde pokolenie przez to przechodzilo, ja tez. I nic sie w tej materii nie zmieni. Roznica jest tylko taka, ze to pokolenie dumnych, a tepych w wiekszosci, malolatow znacznie gorzej poradzi sobie z trudnosciami ktore sie przed nimi spietrza, bo zwyczajnie nie sa nauczeni rozwiazywania problemow ani odrozniania dobra od zla, co jest kluczowe i co zawsze bede powtarzal przy kazdej okazji. Parskam, po prostu, smiechem widzac wypowiedzi takich znawcow zycia, ktorzy nawet sami za swoj dostep do Inetu nie placa, mieszkajac na garnuszku mamusi. A wydaje im sie ze zycie poznali juz doglebnie... jak pisalem, powodzenia!

  10. Szkoda, ze piszac o Owsiaku nie wspominasz ze jest to specjalista od tlumow, czlowiek ktory zawodowo przygotowany jest do manipulowania emocjami i robi to calkiem niezle. Oglupic ludzi do tego stopnia, zeby zrywali zlote lancuszki na ulicy w imie jakichs pustych sloganow to dopiero sztuka. Szkoda, ze ci sami ludzie na co dzien nie potrafia wyciagnac reki do potrzebujacego czlowieka, o czym kosciol tyle mowi co niedziela. Widocznie filozofia Owsiaka lepiej im smakuje, dac pare zlotych raz na rok i spokoj. Juz bylo glosno o tym, ze te wielkie pieniadze ktore Owsiak zgarnial nigdy nie zostaly rozliczone. Jak znajde materialy zrodlowe to wkleje, poczytasz i douczysz sie.

     

    Imprezy Owsiaka jak najbardziej sa ohydne. Widok dzieci w wieku szkolnym (doslownie 10-12 lat) z piwem w lapie i sluchajacych pogadanek o kondonach z ust zaproszonych "specjalistow" nazywasz poprawnym obrazem tego typu imprez? A moze pijane w sztok, spiace na trawniku malolatki? Albo brak sanitariatow w zwiazku z czym teren ostatniej imprezy byl dosc grzaski miejscami? Albo fakt, ze Owsiak zabronil dokumentowania imprezy w jakikolwiek sposob, nie wpuscil zadnej prywatnej telewizji ani nie pozwolil robic zdjec, dysponujac armia karkow w czerwonych koszulkach ktorzy doslownie jak gestapo usuwali takich ludzi poza teren? A moze pobicie sprzedawcy okularow przez Owsiaka to przyklad zachowania z klasa? To bardzo wielki cwaniak, a nie zaden dobry czlowiek. Czytalem wypowiedz jakiegos psychologa ktory bardzo trafnie nakreslil profil psychologiczny Owsiaka. Jest wielu ludzi, ktorzy robia znacznie wiecej od niego i to bez rozglosu w telewizji. Kto inny zreszta dostalby tyle czasu antenowego co on za darmo? Zastanow sie i pomysl ze ktos za tym stoi. Kreuje sie jakies potrzeby typu ratowanie sluchu noworodkom (jakby nie bylo tysiecy przyglodzonych, zdrowych dzieci do uratowania w tym biednym kraju), sciagnie pare starych karetek z darow (jakby za te pieniadze nie mozna bylo kupic lekko paruset nowych) i juz sie biznes kreci. A pytam poza tym czy to jest rola narodu zeby ratowac nasze szpitale? Gdzie jest kasa zgromadzona przez tyle lat z naszych pieniedzy? I czy to, paradoksalnie, ataki Owsiaka na wartosci chrzescijanskie, nie sa czasem podytkowane faktem ze to wlasnie on traktuje kosciol jak konkurencje, a nie odwrotnie? Tak bym do tego podszedl. I przy okazji zastanowil sie dlaczego Owsiak wyrzucil ksiezy ze swoich imprez. To tez niby dowod ze to ksieza atakuja Owsiaka, czy moze odwrotnie?

     

    Co do "kasy" kosciola katolickiego i jej rozliczania to jednym zdaniem: jest rozdzial kosciola od panstwa, na mocy odpowiednich przepisow. Proste? I niech cie ta kasa tak nie boli, sluzy bardzo wielu celom. A ciebie nikt nie zmusza zebys choc zlotowke placil przeciez. Mnie bardziej boli co komuchy zrobily z miliardami zlotych z "prywatyzacji", gdzie sa pieniadze z afer typu FOZZ czy ART-B? Gdzie kasa nakradziona z ubezpieczen, itd. Jest tajemnica poliszynela ze konta w bankach szwajcarskich az kipia od nakradzionego z Polski szmalu. To cie nie boli i nie zastanawia? Kosciol nie musi nic nikomu udowadniac, a ty jako jego przeciwnik masz do tych dowodow najmniejsze prawo. Afery? Owszem, nikt nie mowi ze w kosciele wszyscy sa swieci. Kazda, srednio inteligentna, kanalia moze sie przebic przez sito seminaryjne aby pozniej robic walki. I co w tym dziwnego? Niby co ma kosciol na to poradzic? I czy az tak duzo tych afer? Wiecej niz w polskich rzadach czy administracji, gdzie wszyscy sa pelni frazesow i "troski" o spoleczenstwo?

     

    Co do wychowania: napisalem przeciez, ze porownuje wychowanie ateistyczne z religijnym. Przekreciles moje slowa i zamanipulowales nieco. Dosc sprytnie zreszta ale ja sie nie dam... odesle cie jeszcze raz do moich wypowiedzi w ktorych znajdziesz info o moim szacunku do Zydow, Muzulmanow, itd. oraz ich wychowaniu. Wiec nie pluj prosze na wychowanie w wierze katolickiej bo to tez religia, jedna z wielu. A to co napisalem nt. ateistow nie bylo uogolnieniem. Niewatpliwie sa wsrod nich zarowno ludzie glupi jak i bardzo madrzy. Podobnie zreszta jak wsrod katolikow, co probujesz negowac. Tylko jakim prawem?

     

    Przestepczosc wsrod mlodziezy to wina kosciola? Czlowieku, laickie media wrecz wyrywaja dzieciakom mozgi a ty kosciol obwiniasz? A puknij sie w glowe. Czy kosciol jest lekarstwem na wszystko? Z jednej strony plujesz na kosciol katolicki a z drugiej oczekujesz od niego zeby walczyl z calym zlem jakie sie dzieje w naszym panstwie. To media i upadek wartosci sa winne temu co sie stalo. Upowszechnienie idei "robta co chceta" i innych bzdur, pisalem juz o tym chyba pare razy. Co robi panstwo w celu poprawienia sytuacji? Cokolwiek? I dlaczego nie robi? Ksiadz ma latac od rogu do rogu i wyrywac dzieciakom puszki z piwem? A gdzie sa rodzice? Gdzie jest policja? Gdzie szkola? Na te dwie ostatnie instytucje slono placimy zreszta z podatkow. Kosciol robi to, co moze robic. Sa placowki prowadzone przez ksiezy i zakonnikow, zlobki, przedszkola, podstawowki, szkoly srednie i wyzsze. Pelny wachlarz. I nie mow, ze taka mlodziez zachowuje sie patologicznie. Wskaz mi raczej szkole swiecka tej klasy. Nie znajdziesz. Nawiasem mowiac to m.in. na takie cele idzie ta "kasa" kosciola o ktorej mowisz, rowniez na osrodki pomocy spolecznej, domy opieki, itd. A ty masz w oczach BMW i Mercedesy biskupow. To byle posel moze miec samochod z kierowca albo darmowe przejazdy a ksiadz co? Pieszo ma chodzic? Niby czemu?

     

    W "bolka" nie musisz wierzyc, to sa fakty. I akurat nie z RM pochodzi ta informacja. Az gesto od miejsc gdzie mozna o tym poczytac, jesli sie potrafi szukac. I doprawdy, nie uzywaj nigdy argumentu typu "bo to z RM" w rozmowie ze mna, to tak slabe i wytarte ze az boli. A to czy w cos wierzysz czy nie male ma znaczenie jako argument, oczekiwalbym na jakas sensowna linie obrony Walesy i szersza wypowiedz.

  11. Nie myl konsolidacji sektora bankowego z wyprzedaza narodowego systemu bankowego, bo tego akurat, w ramach konsolidacji, zadne panstwo nie zrobilo i nie zrobi, poza Polska. Banki w obcych rekach (z centrala w Niemczech, zeby nie bylo watpliwosci) to sterowanie np. kredytami a jak wiadomo bez kredytow nic sie dzisiaj nie zrobi, w kazdym razie poza kiwaniem w bucie. I potem tak jest, ze np. jedna ze stoczni miala zamowienia na 12 statkow ale nie dostala kredytu od, niby, polskiego banku. I stocznia leci, a byla w czolowce swiatowej. To dodajmy przy okazji temat rozkladu polskiego przemyslu stoczniowego.

     

    Co do cen Polska - Zachod: akurat Niemcy sa srednio trafionym przykladem bo tam ogolnie bardzo drogo jest po wprowadzeniu euro. Zreszta wszedzie gdzie pojawilo sie euro ceny poszly, relatywnie, do gory... chlebek we Wloszech kosztuje juz duzo wiecej niz w UK, po przeliczeniu z funtow. A mowi sie ze to w Anglii chleb drogi jest. A propos UK to nie wiem czy wiesz, ze tam mozna chleb kupic w takiej cenie jak w Polsce? Sa takze wyroby wedliniarskie i nabialowe tansze niz u nas. To samo ciuchy, buty, kosmetyki. Nawet paliwo jest zblizone cenowo do cen w Polsce. Tylko ze tam zarabia sie na godzine wiecej niz w Polsce przez caly dzien. I to niekoniecznie dlatego, ze taka maja silna gospodarke. Sa po prostu przepisy ktore nakazuja placic nie mniej niz X i tyle. Kiedy u nas? W Szwecji tez paliwo tyle co u nas, moze z 5-7% wiecej... a mowi sie ze Szwecja droga. Przyklady moge mnozyc. Fakt, ze ceny sa juz chociazby porownywalne, zle swiadczy o sytuacji Polakow.

     

    I jak to? Co to za demagogia ze Zachod 50 lat dochodzil? To znaczy ze teraz bedzie sie nam taki nowy kit wciskalo? Poczekajcie 50 lat jeszcze i bedzie tu hameryka? Ty powaznie tak, czy zartem? To na Zachodzie takze niszczylo sie przemysl w kazdym panstwie i doprowadzalo do zubozenia 2/3 spoleczenstwa? I tez w ramach rozwoju trwal wykup zakladow i majatku narodowego plus ziemi za bezcen? Ziemia tansza parenascie razy niz w Holandii czy Niemczech... niezly rozwoj, tak dalej to za 50 lat nie bedzie tu komu pomagac. I chyba o to chodzi.

     

    I co ma sie dopasowywac w rolnictwie do sytuacji na rynku? Popychasz jakies slogany po prostu, moze bys rozwinal troszke? Zalew dotowanej do absurdu zywnosci z zagranicy i ty mowisz o dopasowaniu? To Niemcom nawet do wina rzad doplaca, byle nie halasowali a Polacy maja konkurowac z tym absurdem potem? I sie cieszyc ze po 4zl za kilo zywca sprzedaja? Niby jak widzisz wyprodukowanie miesa w tym ukladzie? Co do przemyslu ciezkiego to juz nie istnieje, wiec co ma sie niby w nim dopasowywac?

     

    O szkolach to juz lepiej w ogole nie zabieraj glosu... nie slyszalem o "szkolach jednego nauczyciela" jeszcze i nie probuj bagtelizowac problemu bo zamyka sie szkoly gdzie nauczyciele chca wrecz za darmo uczyc zeby dzieciaki po 50km nie musialy dojezdzac. To samo przychodnie, od tego do cholery sa podatki zeby starczylo na kazda szkole ktora istnieje i na kazda placowke zdrowia. Bo na coz innego te pieniadze mialyby isc? Szczegolnie z tak drakonskich skladek na ubezpieczenie i podatkow.

  12. Osoba wynajmujaca ma obowiazek zameldowac cie przynajmniej tymczasowo, to nie jest kwestia czy mozesz sie zameldowac. Toz, formalnie rzecz biorac, nie mozna nie miec meldunku na terenie Polski i byc w stu procentach w zgodzie z prawem.

     

    Inna sprawa, ze meldunek z bardzo wielu wzgledow jest nie na reke wlascicielowi mieszkania... nie kazdy chce meldowac i wtedy nie zmusisz takiej osoby zeby wynajela ci mieszkanie.

  13. No to moze moje podsumowanie?

     

    To nie chodzi o czytanie regulaminu czy jego nieczytanie. Raczej o klamliwe naginanie regul reklamy, wprowadzajace w blad do tego stopnia ze potrzeba ladnych paru godzin zeby zrozumiec gdzie jest haczyk. I tylko w Idei sa tak jaskrawe tego przyklady. Ewidentne naginanie ofert jest karalne w normalnych krajach. A jak mowie, jesli juz udalo im sie wciagnac klienta w kupno aktywacji, to bezprawnym jest nie udzielenie zadnej podpowiedzi systemowej na pare dni przed wyczerpaniem sie waznosci konta, nie uwazasz? Przeciez to ewidentne dzialania na szkode klienta. Plus potrafi informowac sms'em pare dni przed uplywem terminu waznosci mimo ze tam nie gina pieniadze, w trosce o to, abys mial ciaglosc wykonywania polaczen wychodzacych. A Idea nie dosc ze ci nie podpowie to jeszcze skasuje ci pieniadze ktore raz im wplaciles i masz do nich prawo. W tym kontekscie zaslanianie sie nieznajomoscia regulaminu jest po prostu smieszne, widac ze cala sprawa szyta jest grubymi nicmi i chodzi o swiadome wyludzanie pieniedzy. A propos regulaminu, to nie mam obowiazku miec dostepu do Internetu i sciagac go online do czytania, prawda? A w zwyklym punkcie sprzedazy sprobuj o takowy poprosic, wzbudzisz niezle zamieszanie tylko. Sprzedawcy Idei sa tak niekompetentni, ze z trudem umieja wyjasnic cos wiecej niz koszt minuty rozmowy, nie mowiac juz o informowaniu o szczegolach promocji, nie tyle ukrytych w small-texie co zwyczajnie niewidocznych. Po zablokowaniu konta i skasowaniu pieniedzy nie mozna nawet zadzwonic awaryjnie do biura obslugi. Z godziny na godzine zostajesz bez pieniedzy i polaczen wychodzacych, nie zawsze bedac tego swiadomym. A gdyby cos sie stalo? Gdyby zaszla potrzeba pilnego skontaktowania sie z rodzina czy instytucja? Nie informowanie o ryzyku utraty srodkow i wykonywania polaczen uwazam za zwykle, ordynarne, bezczelne zlodziejstwo i chamstwo. Na drzewo z firma, ktora takich metod musi sie chwytac, zeby zarabiac.

     

    Wielka (b)Idea. I kropka.

  14. Przepraszam, co to jest port P2P? Nowosc jakas?

    1395425[/snapback]

    ROTFL.

     

    P.S. Nie lubie sie ladowac po ang. ale tym razem nie wytrzymam: "Stateful inspection rocks yer nutz!". Tylko czekac, az TPSA zrobi to samo, przygotuje pare filtrow i zagotuje wszystkich swoich klientow, zwlaszcza tych z umowami na 2 lata (Neo 2048 w "promocji"). Bo poki co za rozowo to wyglada.

  15. potwierdzam znajdz jedną chętnął osobe i bierz neostreade 2 mb/s naprawde świetna sprawa chodzi tak jak ma chodzić rozdziel na 2 osoby wyjdzie Ci 80 zł miesięcznie a necik naprawde pierwsza klasa

    1419429[/snapback]

    Tak tak :) Juz o tym pisalem, ty chyba masz obsesje na punkcie reklamowania Neostrady 2mbit/s, nie wiem czy dlatego ze sam ja masz czy z innego powodu. Jak juz tak reklamujesz to moze zauwaz, ze cyrograf jest na 24 miesiace a nie na rok, jak w kazdej innej. Inaczej nici z tych 80zl na osobe. To juz bym wolal DSL'a wykupic bo tez jest na 2 lata i cena calkiem podobna a szkielet niezalezny i wszystko smiga lepiej niz na Neo. No i limitow brak...

     

    Brac na pol to mozna Neo 1024 co najwyzej, w kazdym innym wypadku bardziej oplaci sie DSL lub porzadna kablowka, duzo jest takich. A cyrograf na 24 miesiace w Neo uwazam za smieszny po prostu. Nie lubie kwiecistych porownan z Zachodem ale tam doprawdy nie ma ani jednej takiej oferty, a czesto norma jest umowa na... 30 dni. Lub na czas nieokreslony, bez zadnych kar. I gdyby tak wygladalo Neo 2048 to zgoda, bylaby to dobra oferta. Ale pakowac sie na dwa lata to po prostu afera... w ciagu roku pojawia sie nowe oferty, wlacznie z szybkimi laczami od operatorow GSM, chcialbym widziec miny tych zrobionych w bambuko klientow z umowami na 2 lata. Skad inad wiem, ze Neo 2048 sprzedaje sie fatalnie... nie najlepiej zreszta schodzi tez 1024. Najwiecej ludzi ma zwykle Neo128 i Neo512. I poniekad slusznie, bo topic wiecej niz 100zl miesiecznie w lacze to albo glupota albo nadmiar gotoweczki i brak glowki na miejscu.

  16. No tak tak :) "Ciekawostka" to takie slowo-klucz :)

     

    Bez urazy Walker, nie polemizowalem z Toba przeciez. Nie bylbym soba gdybym sie nie rozwinal troche w pismie, na bazie tej "ciekawostki". Przeciez tam nie ma nic do ciebie ani do chlopakow z Chin, praktycznie calosc mojej krytyki dotyczyla tego co przeczytalem ponizej w komentarzach, a szczytem bylo juz napisanie przez kogos jaki to zacofany kraj ta Polska bo ssakom jeszcze sie tu nie oferuje 1gbit/s a Chiny to dopiero cos. Mnie az nosi jak czytam takie opinie, a pojawiaja sie praktycznie zawsze gdy ktos przytacza informacje, ze gdzies na swiecie sa szybsze lacza.

     

    Poza tym... tak jak juz napisalem, 1gbit/s do routera ISP i nigdzie dalej. Do tego z cala pewnoscia sporo pozakladanych filtrow bazujacych na stateful inspection, tak wiec zadnego dzikiego ssania... ot faktycznie, taka ciekawostka.

     

    Pisalem o TPSA tak przy okazji zupelnie, bo ludzie mowia ze TPSA to wstretny monopolista przez ktorego wszystko stoi. A ja chcialem zaznaczyc, ze byl czas kiedy providerzy mieli wielkie pole do popisu. I wtedy to oni uprawiali wolna amerykanke dyktujac chore ceny.

     

    Ot, taka ciekawostka dla nieznajacych dawnych czasow :)

  17. Biedron... porownujesz cene Neo2048 w opcji umowy na 24 miesiace z opcja Neo1024 na 12 miesiecy i jeszcze mowisz ze to ja nie mam racji. Ponadto jesli naprawde zamierzasz wydac ponad 200zl miesiecznie (wliczajac abonament za telefon w TPSA) glownie po to, zeby sobie pograc to ciezko w ogole o czyms dyskutowac z toba. I prosze, udowodnij mi ze jestem w bledzie twierdzac iz na laczu symetrycznym 256kbit mozna sciagnac miesiecznie 79GB. Co jest nie tak z moim wyliczeniem? Pewnie, ze komputer musialby chodzic cala dobe i 30 dni w miesiacu ale chodzilo mi przeciez o wykazanie teoretycznych mozliwosci takiego lacza, ktore wcale nie sa male. Rownie dobrze moge ci tlumaczyc, ze 2mbit jest zbedne, bo od malo kogo wyciagniesz tyle, a jak zaczniesz ssac pelna przeplywnoscia takiego lacza to w 2 dni te 35GB wyczerpiesz z palcem w nocniku, wiec de facto musisz sie mocno ograniczac, a skoro tak to po co tak silne lacze? I Skoro w dobę mozna na glupim 256kbit wyciagnac ponad 2.5GB danych to po co wiecej? Rozumiem, ze kazdy buduje dzis prywatna biblioteke multimedialna ale bez przesady.

     

    Pakowac sie w dwuletni cyrograf na taka sume? Uwierz mi, zanim pol cyrografu dobiegnie konca standardem bedzie juz 4mbit/s za podobne pieniadze (nawet w TPSA), a 2mbit pewnie spadnie do 99zl. Jest to czyste topienie pieniedzy. No chyba ze naprawde nie masz innego wyjscia. Ale badz uprzejmy nie uogolniac, bo nie kazdy jest zdany wylacznie na TPSA i jakas tam radiowke.

     

     

    @sztandar:

     

    Wszystko pieknie mistrzu, tylko czy aby na pewno jestes w stanie siegnac wyobraznia na 2 lata do przodu? Pewnie ze milo jest miec 2mbit/s i 35GB moze wystarczyc, tylko ze akurat radosc nieco opada gdy ma sie swiadomosc ze cyrograf trwa 24 miesiace. W takim czasie bardzo duzo sie zmieni, nawet operatorzy komorkowi zaczna oferowac wydajne lacza domowe. Wiesz, jak poleca na leb ceny w ciagu roku? A w ciagu 2 lat? Zaznacz sobie tego posta gdzies i wroc tu za rok, przyznasz mi racje...

     

    Co do predkosci sciagania... skoro malo sciagasz to tym bardziej po jaka cholere ci 2mbit/s czyli cirka 250KB/s? Co za roznica czy patch do gry, ktorego sciagasz raz na ruski rok, bedzie lecial 20 minut (Neo 2048) czy 40 minut (Neo 1024)? A nawet jakby przyszlo poczekac 2.5h na wolniutkim 256kbit to co wlasciwie? A ile razy zdarzy sie, ze serwer bedzie przeciazony i sciagac bedziesz, tak naprawde, z predkoscia np. 20KB/s?

     

    A co do sluchania radia to na laczu z limitem tez slabo sobie posluchasz... nie sztuka nabic i 2GB dziennie w ten sposob, jesli juz mowimy w takich kategoriach.

     

    W kwestii sciagania i grania na laczu 256kbit/s to zaden problem akurat, bo lacze symetryczne to zupelnie inna para kaloszy niz asymetryczne Neo. Tu odpada problem wynikajacy ze specyficznej enkapsulacji w protokole pppoe, ktory jest waskim gardlem wszystkich ADSL'i.

     

    Reasumujac: 2mbit/s po to zeby moc grac? Zastanow sie co piszesz. Nie mowie, ze Neo jest zle, krytykuje jedynie, za te cene i warunki, Neo 2048. I obawiam sie, ze mnie nie przekonasz bo kluczowym absurdem jest tu umowa na az 2 lata.

  18. Zgadzam sie z opinia, ze TPSA ma malo wspolnego z umieszczeniem tam bannera... bardziej smieszy mnie "utajnienie" w screen'ie adresu serwisu, ktory jest powszechnie znany i dostepny publicznie.

     

    Natomiast inny przyklad i tym razem prawdziwy... TPSA w swoich reklamowkach dolaczanych do rachunkow pisala wielokrotnie o "szybkim sciaganiu duzych plikow multimedialnych", z takim stoickim spokojem jakby chodzilo o ostatni odcinek serialu pt. Wiadomosci, a nie pliki .avi o dziwnie podobnej za kazdym razem objetosci 700MB, co jest blizsze prawdy i niewatpliwie pasuje do definicji "duzy plik multimedialny". Czasem nawet z napisami.

  19. Pomarzyc zawsze mozna... ten serwis p2p ma wiecej takich glupot na skladzie, czy tylko ten jeden news im nie wyszedl? Ruszcie glowa troche i zastanowcie sie. Mowimy o teoretycznej predkosci w WAN'ie, a nie do Internetu...

     

    Z calego posta autora watku (znamienitego moderatora zreszta) warta rozwiniecia jest jedynie maksyma Einsteina, umieszczona w stopce :) Gdybym mogl, to bym ten topic zamknal najchetniej... bo zlatuje sie za duzo trolli probujacych na podstawie tej informacji klasyfikowac Polske ponizej zera absolutnego. Ale, ze np. w UK najszybsze lacze domowe to raptem 4mbit/s to jakos nikt sie nie dziwi? Albo ze sa oferty typu 1mbit/s z limitem 2MB na miesiac? Tam miejscami gorzej to niz u nas wyglada a wy placzecie, ze nikt wam za darmo gigabita nie chce dac... co wy byscie z tym gigabitem zrobili zreszta? Gierki i filmy? Smiech na sali, po prostu. Polak to takie zwierze, ktoremu zawsze malo i wszedzie weszy oszustwo. Wcale nie mamy tak zle z Internetem, jak byly tylko modemy to wiekszosc z was pewnie nie potrafila jeszcze sama komputera wlaczyc wiec co wy wiecie? Zgodzi sie ze mna chyba kazdy kto placil po 5-6mln starych zlotych miesiecznie za dostep wdzwaniany 14400, mysle ze paru takich tutaj sie znajdzie i potwierdzi. A najtansze lacza stale, przed wejsciem Neo, oscylowaly w granicach 500zl za 512kbit/s. Miesiecznie. Lub promocyjnie 1mbit/s za 800zl, wiem bo tak placilem. Nikt wtedy tym krotkowzrocznym providerom nie bronil budowac wielkich sieci szkieletowych i rozwijac sie. Nikt im nie kazal takiej kasy trzepac z ludzi bo dostep do Polpaku byl wtedy naprawde tani w porownaniu z tym co sie kasowalo za lacze od klienta. To dopiero byla mafia, gorsza niz TPSA chyba. No i coz... nagle TPSA docisnela srube, weszla tania Neostradka, pojawily sie tanie DSL'e i sieci osiedlowe, dorwalo sie pareset tysiecy noob'ow do Inetu i probuja narzekac, jak to zle mamy... a co wy takiego robicie na tych laczach, poza bezmyslnym ssaniem cala dobe? Duzo z was nie potrafi 3 zdan napisac tak, zeby bledu nie zrobic ale lacza wam zawsze za malo. Wiadomo do czego. Generujecie bezmyslny, kolosalny ruch, nie majac pojecia jak to wszystko funkcjonuje od drugiej strony widziane. Do tego dodajmy kupe domorslych adminow, ktorzy z trudem i od biedy potrafia postawic slack'a czy debiana ale juz nie umieja korzystac z dobrodziejstw typu priorytezacja pakietow czy skonfigurowac webcache'a. A nie wymaga to wielkiej wiedzy i studiow za granica, wystarczy poczytac bo wszystko jest online i za darmo, do nauki.

     

    A puknijcie sie w te rozpalone czaszki troche, czasem. Za duzo DC i osla chyba.

     

    Tylko prosze mnie nie jesc zywcem za to co napisalem... zadnej agresji z mojej strony, tak tylko... pare refleksji przed snem dla kazdego kto mial ochote wgryzc sie w te skromna synteze tematu. Te mocniejsze slowa to tez nie personalnie do nikogo. Moze jedynie do tych, co za bardzo jecza lub jeczec zamierzaja.

  20. Dalej chyba nie jest to oczywiste dla wszystkich, wiec wypunktuje raz jeszcze esencje (czyli sam soczek) z twojej wypowiedzi:

     

    Mozna odliczyc od podstawy do 760zl rocznie.

     

    Warto podkreslic, ze odliczyc od podstawy to zupelnie co innego niz odliczyc od podatku, a co sie, niektorym, myli. Warto rowniez dobitnie podkreslic, ze o ulge starac sie moze wylacznie ktos, kto ma dochody przekraczajace kwote wolna od podatku! Dodatkowo, osoba ta musi byc zameldowana w miejscu w ktorym korzysta z Internetu! Dopiero spelnienie tych wszystkich warunkow daje prawo do ubiegania sie o... 144zl rocznie, a nie 760zl!

     

    Klamliwym jest wobec tego twierdzenie, ze zyskujemy cos na wprowadzeniu VAT'u korzystajac z Neostrady... taki kit mozna wcisnac chyba tylko Polakowi. Podwyzszyc mu oplate o 22% i jeszcze wmowic ze na tym korzysta, a ludzie skacza jak malpy.

     

    Dla przykladu, wydatki na Neo128:

     

    12 x 59zl + VAT = 708zl + VAT ==> 864zl brutto rocznie (155zl VAT'u)

     

    Z tego prostego wyliczenia wynika, ze juz placac za Neo128 tracimy rocznie 11zl... bo VAT'u "nadplacamy" 155zl a dostac zwrotu mozemy maksymalnie 144zl... Innymi slowy, nie oplaca sie placic za Inet miesiecznie wiecej niz 70zl bo w kazdym innym przypadku kwota zwrotu bedzie mniejsza od sumy zaplaconego VAT'u, czyli ze strata dla nas!

     

    Jeszcze gorzej wyglada sytuacja dla innych wariantow Neostrady... i po co cale to mielenie o "korzysciach z VAT'u"? Czy zaden dziennikarz nie ma odwagi napisac prawdy i tak prosto tego przedstawic? Czy moze do tego juz doszlo, ze zadna gazeta tego nie pusci?

     

    P.S. Co do Neo 2048... proponuje doczytac, ze ta "atrakcyjna" cena dotyczy tylko sytuacji gdy podpisuje sie umowe na 2 lata, do tego trzeba jeszcze oplacac abonament w kwocie ~50zl miesiecznie. Czy ja wiem, czy to jest jakas okazja w ogole? I naprawde, po co komu 2mbity z limitem 35GB? Moim zdaniem zadne lacze z limitem nie jest warte takich pieniedzy. Zobaczcie takie wyliczenie:

     

    Lacze 256kbit/256kbit (no limit). Symetryczne, maksymalna transmisja do komputera 32KB/s = 112.5MB/h = 2.64GB/doba... x30 dni... bez zadnej laski i wydawania fortuny sciagniemy sobie 79GB miesiecznie. Proste? I co z tego ze wolniej? Ilez razy zdarza sie, ze i tak nie mozemy wykorzystac downstream'u bo zrodlo wysyla znacznie wolniej? No chyba, ze ktos juz przemyslowo potrzebuje te 2mbit/s i musi miec cos sciagniete naprawde w zawrotnym tempie oraz ma skad. Tylko czy wtedy 35GB wystarczy? A co pozniej, do konca miesiaca? I tak przez 2 lata cyrografu... po prostu absurd.

  21. @S_Works:

     

    Zaczne od konca twojej wypowiedzi. Nie bardzo rozumiem skad ten zapal w powtarzaniu bezsensownego argumentu o "strzyzeniu przez czarnych". Ani nikt cie nie zmusza zebys dawal cokolwiek, ani zebys w ogole uczestniczyl w mszy swietej czy kwestach. Czy to jest wystarczajaco zwiezla i tresciwa odpowiedz na twoj zarzut? Nie sadzisz, ze strzyzeniem jest raczej to, co wyprawia nasz rzad od lat z Polakami? Ze wyzyskuje sie nas na 100 sposobow, jak murzynow. I to pod przymusem. Sciagajac np. z pensji brutto 1700zl az 700zl (sic!) podatkow i skladki ubezpieczeniowej! Czemu swojej energii nie spozytkujesz na spopularyzowanie wlasnie takiego problemu? Mamy wolny kraj, kazdy robi z pieniedzmi co mu sie podoba. I wiesz, chetniej dam ksiedzu 2zl na tace raz na tydzien, niz zaplace absurdalny podatek czy skladke w tym panstwie. To naprawde dziwny i pokretny argument, ze ksieza strzyga. Popatrz naokolo, ile buduja, ile robia dla ludzi, pisalem juz raz ze w moim miescie jest kilka szkol i uczelnia wyzsza plus 2 baseny, przedszkola, itp. wybudowane "w czynie spolecznym", ze skladek ludzi. A ile zrobilo panstwo w tym czasie? Mnie moze np. przeszkadzac obowiazek placenia haraczu na RTV co roku, to bardziej boli niz dobrowolna skladka dla ksiedza, nie uwazasz? A jak z moich podatkow finansuje sie jakies chore, zboczone imprezy typu parada milosci to jest to ok? I tez nie mam wplywu na to. Czemu o tym nie pogadamy tylko uparcie drazymy temat ksiezy i to akurat katolickich?

     

    Co do Kanady jeszcze, tam nie tylko robi sie ogniska w niedziele po mszy, ale takze zbiera pieniazki na rozne cele i jakos nikt nie robi z tego problemu, ludzie chetnie daja i to nie tylko po mszy. Kosciol zbiera w drobnym stopniu na pomniki, w wiekszym na cele praktyczne, np. utrzymanie KUL'u czy budowa obiektow uzytecznosci publicznej, posilki dla bezdomnych, domy opieki prowadzone przez siostry, itd. Tylko bardzo zaklamani ludzie moga tego wszystkiego nie wiedziec, sadze ze ty sie do nich nie zaliczasz?

     

    To dobrze, ze sie ze mna zgadasz w choc jednej kwestii, bardzo mi milo. A o wychowanie katechetyczne czemu sie martwic? Przeciez nie ma przymusu uczeszczania na katechezy, ja tez bym dziecka nie poslal na pogadanki prowadzone w szkole bo to nie ten klimat, gdzies pomiedzy klasowka z matematyki, a biegiem przez plotki na czas. Uwazam, ze religia w szkole to idiotyczny pomysl. Ale, jak mowie, przymusu nie ma. Zreszta katolicy w ogole niczego nie narzucaja: nikt ci nie kaze chodzic na msze, nikt ci nie kaze dawac ksiezom na tace, nie musisz kupowac choinki na swieta ani odwiedzac grobow. Wszystko jest wedle twojego sumienia a ksiadz moze jedynie wskazac ci to, co wlasciwe. Tak wiec nie widze absolutnie nic zlego w wierze i wychowaniu katolickim. Problem tworza glownie jego "przeciwnicy", sami nie uznajacy zadnych wartosci bo tak byli wychowani.

     

    Co do Europy Zachodniej i jej potworkow to niestety, nie zgodze sie. Gdybys tam mieszkal to wiedzialbys jaki poziom intelektualny i moralny reprezentuje soba zachodnia mlodziez. Sporo widzialem, slyszalem i rozmawialem. Kompletnie wyprane, laickie umysly. Z tymi ludzmi czesto nie ma o czym porozmawiac, niczym sie nie interesuja w wiekszosci. Takie nowoczesne dzieci ulicy, silne i madre jak sa w kupie, gdzies na imprezie. Bardzo wiele brakuje im do rowiesnikow wychowanych w wierze katolickiej, zupelnie inny swiatopoglad, inne myslenie, wartosci, zainteresowania. I nie mam tu na mysli dewocji, bo to kolejny mit rozpowszechniany przez pisemka brukowe typu "NIE".

     

     

    @wortigern:

     

    Nie zgadzam sie, ze ateisci to przewaznie ludzie wyksztalceni. Znam natomiast ludzi z wyszym, i to mnostwo, ktorzy sa praktykujacymi katolikami. Nie probuj formowac zwiazku pomiedzy wyksztalceniem, a wiara bo to kolejny mit, ktory latwo obalic paroma zdaniami. To wlasnie wyksztalcenie daje horyzont myslowy, ktory zmusza do zastanowienia sie nad sensem i podstawami naszej egzystencji. Bo na pewno nie jest nia napychanie sobie zoladka i harowka od switu do nocy. Obawiam sie, ze jesli ktoras z grup jest wyraznie gorzej wyksztalcona, to sa to wlasnie ateisci ale nie chce tu niczego uogolniac.

     

    Szkoda, ze tak latwo sie poddales, liczylem ze masz wiecej do powiedzenia. W gruncie rzeczy, krok po kroku, wycofales sie ze wszystkich argumentow przeciwko religii katolickiej i zakonczyles dyplomatycznie rozmowe. Dobre i to... pozdrawiam.

     

     

    -----

    Jeszcze ogolnie o tej "konfidencji" o.Hejmo bo to tez jedna z glupszych linii argumentacji "przeciwnikow kosciola katolickiego" i wymaga uciecia w koncu. Ludzie kochani, w PRL'u kosciol byl caly naszpikowany falszywymi zakonnikami i kaplanami, czy wy naiwni jestescie, zeby tego nie wiedziec? Moze zamiast robic z tego jakies dziwne argumenty, zastanowicie sie chwile i pomyslicie przeciwko komu skierowac nienawisc? Moze pomyslmy kto tych ludzi tam umieszczal i po co? Komu kosciol byl niewygodny i dlaczego? Bo scalal ludzi? Bo glosil co innego niz kacyk z mownicy, ktory wyksztalcenia nawet nie mial? Atakujac teraz po tej linii, stajecie po stronie tamtych ludzi, tych wszystkich kacykow i dzialaczy, ktorych do dzis pelno w rzadzie i administracji. Proponuje przemyslec. A pewien pan o psudonimie "bolek" w roli prezydenta Polski wam nie przeszkadza? Najwiekszy kit wszechczasow, na ktory do tej pory wielu sie lapie, ale tez i coraz wiecej ludzi rozumie... Naprawde tak naiwni jestescie, zeby wierzyc, ze elektryk ze stoczni przebil sie i zalatwil beton partyjny na lata? Tu jakos nie ma problemu, nikt nic nie mowi. Ale jak pojawily sie pogloski o konfidencji w kosciele to zaraz urasta to do rangi problemu narodowego, o naiwnosci!

  22. Mam nadzieje, 21 lat to sensowne minimum. Na przyklad taki wlasnie limit obowiazuje w UK, nie mozna wyrobic tzw. clear licence przed ukonczeniem 21 lat, co najwyzej mozna cwiczyc pod okiem osoby starszej zaopatrzonej w takie prawko. Wybaczcie, ale mdli mnie jak widze lebka za kierownica np. Poloneza, ktoremu wydaje sie ze ma sportowy samochod. Malo takich na drzewach co roku? I chrzanic, ze oni gina przez glupote i brak dojrzalosci, gorzej ze czesto zabieraja ze soba wiele przypadkowych osob.

  23. Polska gospodarka? Ciezko oceniac cos, co nie istnieje. Sprzedany system bankowy (ktore panstwo na swiecie poza Polska, rekami kacykow, pozwoliloby na cos takiego?), rozlozony na czynniki pierwsze lub sprzedany jest kazdy mozliwy polski przemysl - tekstylny, ciezki, spozywczy, energetyczny, itd. Wszystko, wlacznie z sieciami handlowymi, to czesci zachodnich koncernow, ktore eksploatuja Polakow za grosze, cale zyski wywozac i lokujac za granica. W totalnym rozkladzie jest takze polskie rolnictwo. Wiadomo doskonale ze budzet panstwa przestal sie juz domykac, brakuje lekko 25% i bez ruszenia glebokich rezerw nie da sie go domknac. W zwiazku z tym, probuje sie to robic poprzez niszczenie szkolnictwa (zamykanie szkol podstawowych i wydzialow na uczelniach lub calych uczelni), demontaz szpitali i przychodni, itd. Jednoczesnie wyciaga sie z obywateli calkowicie chore stawki na ubezpieczenie, ktore wraz z podatkami wygladaja tak, ze pracodawca od 1700zl ktore chce wyplacic pracownikowi, musi odprowadzic 700zl podatkow i skladki za niego. Prosze policzyc jaki to jest procent naszych dochodow oraz co mozemy kupic za te 1000zl ktore zostaje... wszystko w Polsce kosztuje juz tyle samo, albo drozej, niz w krajach zachodnich. Przy dochodach na poziomie 15-20% tego co obywatele tamtych panstw. Na Zachodzie byle robotnik zarabia tyle ile u nas pan menadzer czy glowny informatyk w firmie, czy to nie zenujace? Tam pracujac i oszczedzajac rok, mozna przetrwac bez pracy kolejnych kilka, a u nas? Utrata pracy rowna sie powolnemu zdychaniu.

     

    To chyba dosc wyrazny obraz polskiej gospodarki. Jak cos pominalem to jeszcze dopisze przy okazji...

  24. Coz, galopujaca globalizacja. Caly swiat pijacy jeden sluszny napoj, jedzacy jedynie sluszne buly z miesem, ogladajacy jedynie sluszne programy informacyjne. Wszyscy musza lubic to, co sie im serwuje a nie myslec czy jednak nie ma czegos lepszego. W tym aspekcie nie roznimy sie wiele od Chinczykow jednak... tylko ze nam wciska sie kit o pozornej wolnosci, a tam chociaz pozbawia sie ludzi zludzen. Uczciwie i skutecznie.

     

    P.S. Co do "dobrych" firm to dorzucilbym tu jeszcze koncern Danone, ktory barwi jogurty owocowe barwnikiem uzyskiwanym z suszonych i mielonych odwlokow pewnego tropikalnego owada. Mam na mysli jogurty smakowe w kolorze czerwonym. Nastepny raz kupujac dziecku np. "truskawowy" pomyslmy ze ani ten kolor nie pochodzi od truskawki, ani smak, ani tym bardziej zapach. Pulpa truskawkowa pryskana w te jogurciki od niechcenia, nijak nie przypomina truskawek - stad dodatki.

     

    Badzmy szczerzy, gdzie nie spojrzec - jemy kit za duze pieniadze. I jeszcze mowimy, ze nam smakuje. Ogladamy kit, sluchamy kitu, zyjemy kitem. Interesujemy sie kitem i wdychamy kit. Jestesmy, zaiste, cywilizacja smierci. Quo vadis, homo sapiens?

  25. Problemem jest to ze to nie jest cywilizowany kraj gdzie na nastepny egzamin czeka sie np. tydzien tylko musze teraz do 25 maja czekac. Bo mi naprawde wisi i  powiewa te 70zl za prawko

    1412231[/snapback]

    W krajach cywilizowanych jest lepiej niz myslisz. Mozna nawet bez prawa jazdy jezdzic, byle z kims kto ma prawo jazdy. I tak dlugo az sie nauczysz, a nie jakies bzdurne pare godzin, gdzie np. moj instruktor zapomnial mnie nauczyc ruszac z hamulca pod gorke, a regula bylo zajezdzanie pod sklep po buleczki i kawke z automatu. Tak wygladala moja nauka jazdy, w skrocie. A tobie radze wziac na wstrzymanie bo z tak nerwowym podejsciem malo zalatwisz, a juz na pewno nie zdasz w tamtym osrodku. Jakbys za 5-tym lub 8-ym razem oblal i przyszedl tutaj opisywac historie to jeszcze zrozumiem.

     

    To co sie dzieje na egzaminach faktycznie przechodzi ludzkie pojecie. Sam juz nie wiem, czy w obliczu mafii egzaminacyjnej (inaczej tego nie nazwe) mozna mowic o glupocie ludzi ktorzy wola dac 500zl (oby tylko tyle, moj instruktor proponowal wrecz ze zalatwi i mowil o 1400zl - nie skorzystalem) i miec spokoj, bo w ten sposob szybciej dostana papier i czegos sie naucza sami jezdzac. Znam czlowieka, ktory podchodzil 11 razy, a glupi nie byl. Zdal za 12-ym razem bo zawzial sie, ze nie zaplaci lapowki. I dobrze, nie popieram lapownictwa ale moze zacznijmy pietnowanie tego typu postaw od ich przyczyn, ktorymi sa zle zorganizowane osrodki egzaminacyjne. Co to za absurd, zeby czlowieka 12 razy ganiac? A srednia w tamtym osrodku wynosi 5-6 podejsc, tak wynikalo z rozmow z ludzmi ktorzy byli na placu. Czy naprawde nie mozna tego wszystkiego nareszcie posprzatac, zwlaszcza ze osrodkom pieniazkow nie brakuje? Jak pisalem, polskie osrodki i szkoly nauki jazdy to zwykle mafie, zerujace na ludziach ktorzy dusze sprzedadza zeby wreszcie papierek dostac. I nie ma sie co dziwic, ze duzo ludzi nie ma sily z tym walczyc, jak z kazda mafia zreszta - urzedowa, prawnicza, lekarska i kazda inna. To nie ludzie sa od walki zreszta, ludzie chca wszystko zalatwic szybko i wygodnie, trudno ich za to winic. System powinien dzialac tak, zeby nie dalo sie tej lapowki wreczyc, np. poprzez odpowiednie kary dla bioracych, bezwzglednie i zawsze egzekwowane. Proponuje 15 lat za wziecie lapowki i sztab dobrze oplaconych ludzi do urzadzania prowokacji. Szybko by sie problem rozwiazal, zapewniam. Tylko ze to wszystko nie w kraju, gdzie ryba gnije od glowy, ze tak powiem.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...