silverfast
-
Postów
121 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Odpowiedzi opublikowane przez silverfast
-
-
@niko2003:
Zwroc prosze uwage, ze dosc niejasno zacytowales w swoim poscie wypowiedz Galago De Codiego, piszac, pietro wyzej, ze ukrocilem jednego z forumowiczow ale ponizej cytujac *jego* slowa na ktore odpisalem. Ktos postronny moglby to odebrac tak, ze to ja jestem autorem tych bredni o "erze inteligencji" i manipulowaniu ludzmi. A tak naprawde to przeciez polemizowalem z tym i wieloma innymi twierdzeniami Codiego. Ty zreszta robisz to samo i bardzo slusznie, tylko badz uprzejmy zaznaczyc ze cytowales jego a nie mnie.
Co do Codiego, ktorego skrytykowalem, domyslam sie ze nie pisze od siebie, tylko posilkuje sie czyimis wypowiedzami, gdzies tam zaczytanymi. To przeciez widac doskonale, bo brak im spojnosci, niektore wypowiedzi wrecz wygladaja jak wklejone z jakichs obcych tekstow. I taki czlowiek bedzie obrazal i naduzywal w slowach wartosci chrzescijanskich? Bardzo duza odwaga i tupet. Pozdrawiam niko i gratuluje celnej wypowiedzi, tylko prosze zrob cos z tym cytatem na wstepie bo naprawde wyglada jak moj, mimo reklamy ktora mi wyzej zrobiles.
@wortigern:
Wydaje mi sie, ze "psychodeliczny" juz napisal to co chcialbym powiedziec. Ale nie bylbym soba gdybym osobiscie nie zajal sie twoim postem, tym bardziej ze byl przeciez do mnie skierowany. Oczywiscie, ze moglbym rozwinac swoja wypowiedz, oto ona:
Dzieci, w kazdej rodzinie, czy to zyjace na Karaibach, czy na Wyspach Owczych, czy w Polsce, podlegaja (chcac nie chcac) woli i prawu ustanowionemu przez swoich rodzicow. Jest to normalne i etyczne. Dziecko do pewnego wieku nie ma ani prawa ani mozliwosci decydowania samodzielnie o swojej przyszlosci, przekonaniach i planach. Jest to chyba oczywiste, jak bedziesz mial dzieci to zrozumiesz o ile nie rozumiesz teraz. Wiadomo chyba dlaczego. Niedojrzaja psychika, brak doswiadczenia zyciowego, brak znajomosci swiata doroslych, jego wad i zalet. Widza wszystko swoim, dziecinnym sposobem. Do wieku lat 4 nie maja umiejetnosci skoncentrowania sie na jednej rzeczy przez dluzszy czas, a do lat 7 nie potrafia odroznic fikcji od rzeczywistosci, wiedziales o tym? Zreszta nie bede ci teraz robil kuchennych wykladow z psychologii wczesnodzieciecej, nie o to chodzi. Pisze to wszystko po to, abys zrozumial ze dziecko w rodzinie bedzie wychowane do takiej wiary, jak jego rodzice. I nie ma tu o co "walczyc", jest to normalne. Skad wiec twoje buntowanie sie i hasla typu "wolnosc wyboru"? Jakosc wsrod np. Zydow te "obowiazki" sa nie tylko jeszcze radykalniejsze ale tez czasem nieprzyjemne i nie slysze glosow jakoby Zydzi stresowali swoje dzieci. Wiadomo, ze dziecko gdyby nie musialo to nie tylko do kosciola by nie poszlo ale i do szkoly. Nie jadloby takze warzyw, bo im sie kolor nie podoba czasem, albo nie pilo mleka, bo pepsi lepsza. Dzieci tancza jak im sie zagra bo tak juz jest, na tym polega rola rodzica aby niczego nie wymuszac a tak sterowac dzieckiem, aby robilo co chcemy z wlasnej, nieprzymuszonej woli. A ze czasem dzieje sie inaczej, to juz swiadczy o niezaradnosci rodzicow lub braku czasu.
Zyjemy w spoleczenstwie katolickim, a nie w otoczeniu meczetow czy innych synagog. To jest i byl od wiekow kraj katolicki, z ew. mniejszosciami. I nie dziwi mnie ze rodziny katolickie, jakich tu razaca wiekszosc, wychowuja w tym duchu swoje dzieci a nie np. na buddystow, co byloby chyba niezbyt normalne? Dlaczego nie dziwi cie, ze w innych krajach, o innej kulturze, dzieci musza bez dyskusji robic to co im sie kaze? I wierzyc w to co wierza rodzice? Jakos dziwnie boli cie akurat Polska i konkretnie katolicyzm. A gdyby tak sasiad, przewrotnie, manipulowal wierzeniami twojego dziecka, ktore ci nie odpowiadaja, to nie bolaloby cie to? Tez bylbys taki tolerancyjny i pozwolil dziecku sluchac czyichs wyobrazen o swiecie? Jadac dalej, jak mozesz wymagac od osmioletniego brzdaca zeby samo podejmowalo decyzje czy chce isc do komunii swietej czy nie? Z przekonaniem to napisales czy to jakas prowokacja moze? To tak, jakbys zapytal czy chce isc do szkoly albo na lekcje angielskiego. W kazdym przypadku odpowie ze NIE bo woli ogladac TV albo bawic sie w swoim pokoju. Tylko ze z takiego dziecka wyrosnie maly tyran albo maly idiota, bez uksztaltowanego swiatopogladu, bez kregoslupa moralnego i silnej woli. I jeszcze bez calego szeregu innych cech charakteru. Takie pokolenie dzieci bezstresowych juz doroslo, co naprawde widac naokolo. Bynajmniej nie sa to asy w zadnym aspekcie, wzrosla natomiast, na potege, konsumpcja taniego piwa i chipsow. Komus wiec sluzy kreowanie takiego modelu wychowania, bez obowiazkow i przymusow, tylko komu? Bo na pewno nie zdrowiu i sile spoleczenstwa. Daleko nam do pro-rodzinnej Kanady, gdzie nawet do szkoly nie trzeba dzieci posylac, jak sie nie chce. Bo rodzice sa tak zdyscyplinowani, ze w malych grupkach sasiadow, ucza te dzieci w domu i tylko egzaminy sa do zaliczenia okresowo. I co? A u nas? Tepienie wszystkiego co dobre, a w szkolach juz niedlugo beda ochroniarze ze spluwami latac, tak jak w USA. To sa te uroki wychowania bezstresowego wlasnie, bez wiary, bez umiejetnosci odrozniania dobra od zla.
Idiotyczna regula, oferowana przez Owsiaka-cwaniaka przy byle okazji, pt. "robta co chceta" zaczyna zbierac straszne zniwo w naszym kraju, zauwazyles? Wyraznie probujesz, w swojej wypowiedzi, nawiazywac do tej maksymy. A problem jest duzy. Haslo podchwycilo wielu mlodych, bo w to im graj wlasnie. Tylko ze do takiej postawy trzeba dorosnac, bo inaczej pojawia sie anarchia i zezwierzecenie postaw ludzkich. O czym Owsiak juz nie wspomina akurat, choc dobrze o tym wie. Nie wspomina takze o drugiej czesci tego powiedzonka. Pelna wersja powinna brzmiec "Robta co chceta i ponosta tego konsekwencje, teraz i za pare lat".
Z tym "bieganiem do kosciolka" tez zle piszesz. Po pierwsze dlaczego przyjmujesz zalozenie, ze jest to przykry przymus? Nie przyszlo ci do glowy ze w wiekszosci rodzin jest to zwykla, cotygodniowa czynnosc, w ktora zaangazowani sa wszyscy? W ogole nie ma zjawiska "przymusu", po prostu idzie sie na msze, bo jest to naturalne i zakorzenione w rodzinie. Ida rodzice, babcia, dziadek, sasiedzi, wujki i ciotki i ich dzieci tez. Dla dzieci sa msze dzieciece, krotsze i latwiejsze w odbiorze, dla doroslych msze powazniejsze. I tyle. Ze wroce do Kanady jeszcze raz, tam sie do kosciola jezdzi po 100-150km nawet, a i tak ludzie jezdza co niedziela. Jest msza a potem przyjemnosci, spotkania, ognisko, itd. I powiedz tym ludziom ze maja sie nie spotykac, dzieci same sie garna do tego. Walka z katolicyzmem to jak walka z wiatrakami, z gory skazana na przegrana.
Pozwol, ze cie zacytuje na podsumowanie, wortigern:
Sugerowalem jedynie, ze w przypadku katolików jest większa możliwość że wiara jest narzucana z góry, tak samo jak u ateistow jest wieksza szansa wychowania ''popkulturowego potworka''
Sam rozwiazales problem. Nie chcemy spoleczenstwa skladajacego sie z potworkow popkulturowych. Wiec, skoro zgodziles sie, ze ateisci generuja takie potworki, o czysto konsumpcyjnym i plaskim widzeniu swiata, to czy jest to dobre dla nas wszystkich? Co do "narzucania wiary" (sic!) wlasnym dzieciom juz sie wypowiedzialem, wiec i ten argument odpada, chyba udowodnilem ze nie ma w tym "narzucaniu" niczego zlego oraz ze w spoleczenstwie katolickim normalne jest, ze rodzice katoliccy wychowaja katolickie potomstwo.
A nie przyszlo ci poza tym do glowy, ze w kazdej religii sa jakies obowiazki? Zydzi maja swoje swieta, Muzulmanie swoje, nawet sekty maja swoje obrzadki. Ktora to religia zwalnia od nich wg. ciebie? I dlaczego akurat do katolikow sie przyczepiasz, w zwiazku z tym? Pozwol ze zakoncze w twoim stylu - rozwin te kwestie.
-
@costi:
Pozwol, ze sie nie zgodze. Zdanie "Nic więc dziwnego, że 40% miesięcznych wydatków firm związanych z korzystaniem z telefonów komórkowych". Oznacza to, w tym kontekscie, procent wydatkow wszystkich firm w Polsce korzystajacych z komorek, przypadajacych na tego operatora. Krotko 40% calkowitych wydatkow firm w Polsce na ten cel. Zreszta to tylko jeden cytat, uczepiles sie tego jak rzep psiego ogona, jesli masz watpliwosci ze Plus skoncetrowal przewazajaca ilosc klientow biznesowych to sam poszukaj materialow zrodlowych i zapewniam ze przyznasz mi racje. Bylo o tym nie raz i nie dwa w prasie, w telewizji i online. A jesli probujesz podwazyc fakt, ze z Ideą i jakoscia jej uslug jest cos nie tak, to faktycznie, musisz miec powod zeby firmy bronic bo chyba kazdy wie jak w Idei wyglada sprawa i wystarczy poszperac w google zeby znalezc tysiace roznych negatywnych opinii. Ja w ciagu paru miesiecy korzystania z ich uslug mialem tyle roznych problemow, ze w glowie sie nie miesci, a w Plusie jakos nie. I bynajmniej na koncu swiata nie mieszkam, tylko w duzym miescie.
@IGI:
Czy moglbys podac zrodlo tej informacji i date publikacji? Twoja interpretacja w jednym zdaniu jakos do mnie nie przemawia. Chociazby dlatego, ze "udzial w rynku" to takie slowo-klucz, ktore nijak ma sie do wynikow finansowych firm, a to jest akurat najwazniejsze. Mozna miec duzy udzial w rynku i dlugi po uszy.
Pozwolilem sobie siegnac do wynikow finansowych Plusa, opublikowanych na koniec roku 2004 i oto co znalazlem, pare cytatow:
"Polkomtel poinformował, że obsługuje ponad 50% klientów korporacyjnych w Polsce. Wśród nowo wprowadzonych usług zainteresowanie wzbudziła telefonia konwergentna, stanowiąca kompleksową i nowatorską ofertę dla tego segmentu rynku. Potwierdzeniem innowacyjności sieci było także komercyjne udostępnienie po raz pierwszy na polskim rynku kompleksowych usług opartych na łącznej implementacji technologii EDGE/UMTS."
"Zysk przed opodatkowaniem był wyższy o prawie 50% - wyniósł 337,8 mln zł. O 21,3% wzrósł zysk netto – do kwoty 258 mln zł."
"Całkowite zadłużenie bankowe Polkomtela było o ponad 52% mniejsze. Zmniejszyło się z 1 126 mln zł do 535,1 mln zł na koniec czwartego kwartału 2004 r."
"pozyskani klienci brutto: 2 902 tys. – wzrost o 45,8%"
"pozyskani klienci netto: 1 583 tys. – wzrost o 64%"
To chyba zle nie wyglada? Jesli chcesz dyskutowac to podaj podobne informacje o pozostalych operatorach i przestan rozsiewac jakies niepotwierdzone informacje, nie wiem skad wziete, nt. "slabej" sytuacji Plusa. Bardzo slaba, redukcja zadluzenia o ponad polowe w ciagu roku (!) i przyrost klientow netto o 64% (sic!).
@Mikelos:
Tak, ktos juz o tym pisal. W Heyah takze trzeba nabijac co miesiac zeby pieniadze nie przepadly... ta sama bzdura co w bJednej. Co nie przeszkadza im glosic klamliwych sloganow typu "placisz kiedy korzystasz".
Warto takze zastanowic sie co oznacza informacja o tym, ze firma ma np. 2mln klientow. Czy sa to klienci aktywni, czy tylko ilosc sprzedanych aktywacji, z ktorych juz sporo moze lezec w koszu lub nigdy nie byc ladowana. To zasadnicza roznica. Trzeba byc chyba wybitnym frajerem, zeby dobijac konto, wtedy kiedy ma sie na nim zapas gotowki, tylko po to aby nie przepadly pieniadze juz raz wydane i wbite na konto. A jesli juz tak jest, to psim obowiazkiem systemu jest informowac o zblizajacym sie terminie uplywu waznosci srodkow. W kazdym innym wypadku uznam tego typu dzialania za wyludzanie tudziez bezczelna kradziez pieniedzy. I wlasnie tak to wyglada w bJednej - ani slowa. W Heyah - nie wiem.
-
Hm bardzo to interesujace. Akurat nie gniecenie nogami, bo to od zawsze byla metoda praktykowana, ale... lanie do kapusty. Jak tak dalej pojdzie to zaczne inaczej patrzec na "soczek" w worku z kapusta z promocji.
-
Moj rekord zyciowy to 96 godzin. Bylo to jakies 5 lat temu, w tym czasie spalem tylko ~2h (raz godzine i pare razy po 15-20 min). Przy okazji potwierdzila sie regula, ze krotkie acz glebokie drzemki daja bardzo duzo... jak najbardziej potwierdzam. Jednak juz nigdy wiecej nie zamierzam w ten sposob, bardzo wyniszczajace. Zapadlem po tym w sen (a raczej byla to chyba utrata swiadomosci) trwajacy przeszlo 18 godzin. Obudzilem sie z piekielnym bolem glowy.
I zeby bylo jasne: zadne tam granie :) Praca zdalna na kilku maszynach jednoczesnie i troche spraw niecierpiacych zwloki. A tak normalnie to bez problemu wytrzymuje 20-25 godzin jak trzeba.
-
NTFS pod Linux'em dostepny jest tylko do odczytu. Mozliwe jest, experymentalnie, korzystanie z zapisu ale na twoja wlasna odpowiedzialnosc... sprawa jest dosc sliska i moze sie to skonczyc kompletnym polozeniem systemu plikow, w najmniej oczekiwanym momencie.
Co do zamontowania dyskow "w katalogu glownym" to jaki problem? Montujesz je tam, gdzie ci wygodnie, od tego masz polecenie mount, mozesz to zrobic chociazby w ten sposob:
mkdir /dysk_fat32 ; mkdir /dysk_ntfs; mount -t vfat /dev/hdb1 /dysk_fat32 ; mount -t ntfs /dev/hdc1 /dysk_ntfs
W powyzszym przykladzie zalozylem, ze dysk FAT podpiety jest jako primary slave i ze masz na nim jedna partycje, oraz ze NTFS to secondary master i tez z jedna partycja. Jesli jest inaczej to troche trzeba zmienic ale to juz drobiazg, chyba ze nie wiesz to pytaj.
-
Bedac fanem debian'a, ciezko mi radzic co zrobic w Mandrake'u ale przedmowca slusznie zauwazyl... wyszukanie tej informacji zajelo 30 sekund, pozwole sobie przytoczyc i przetlumaczyc instrukcje, ktora znalazlem w google, krok po kroku, moze jeszcze komus sie przyda:
Urpmi sluzy do zarzadzania pakietami w Mandrake'u. Jego zadaniem jest maksymalne uproszczenie procesu instalacji, badz usuwania, pakietow RPM w tej dystrybucji. Manager automatycznie pobiera wszystkie wymagane przez dany program RPM'y, korzystajac w tym celu ze specjalnego repozytorium online.
Korzystanie z urpmi jest proste, z linii polecen nalezy wpisac (jako root*):
[root@localhost]# urpmi programnp. [root@localhost]# urpmi xmms[root@localhost]# urpmi bluefish
* - jesli jestes zalogowany w systemie jako zwykly user, to do trybu superuser (czyli root) mozesz przejsc poleceniem su, ktore wpisujesz w konsoli, wciskasz enter, a nastepnie podajesz haslo root'a i ponownie wciskasz enter.Urpmi zadziala wylacznie, jesli skonfigurujesz mu zrodla (dostep do repozytorium).
Najprosciej mozna tego dokonac korzystajac z Easy URPMI:
a] Otworz w przegladarce nastepujacy adres: easyurpmi.zarb.org (lub lokalny mirror, ktory znajdziesz tutaj: www.mandrakeusers.org/easyurpmi).
b] Wybierz z pierwszej rozwijanej listy swoja wersje Mandrake'a, w drugiej typ procesora. Jesli nie jestes pewien to wybierz i586.
c] Korzystajac z rozwijanych list, wybierz lokalizacje ktora najlepiej odpowiada twojemu polozeniu geograficznemu i zaznacz krzyzyk obok listy. Nastepnie wcisnij 'Proceed to step 3'.
d] Otworz linie polecen i wklej tam to, co wyswietli sie w czarnym polu.
I to juz wszystko, wlasnie skonfigurowales Urpmi, dobrej zabawy :)
P.S. Tekst zrodlowy, ktory pozwolilem sobie przetrawic, jest nieco dluzszy ale mysle ze na potrzeby problemu zdefiniowanego przez autora tego watku, tyle wystarczy. Dalszy ciag traktuje o recznym wyszukiwaniu RPM'ow i ich instalacji w systemie, co takze nie jest trudne i mozna to zrobic np. korzystajac z www.rpmfind.net ale zabawy jest przy tym troche wiecej.
Adres oryginalnego artykulu: http://mandrakeusers.org/lofiversion/index.php/t10600.html
-
Pan zalozyciel topicu myli sie. Mam idei juz 3 rok. Najpierw abo na 2 lata ale na 1 grupe inwalidzka wiec ze znizka 50% (babcia dala podpis:)). Wtedy nie bylo nic lepszego. Teraz mam Jedna Idee Na Karte a wiec JINK:) I co mi ona daje? Obecnie mam:
1) 75gr za minute do ery/plusa
2) 20gr sms do ery/plusa
3) 20gr za minute do idei/stacjonarne
4) 5gr sms do idei/stacjonarne
5) Oczywiscie naliczanie sekundowe!
Prosze mi pokazac lepsza oferte na rynku! Nie bede wspominal ze mam znajomych w idei:)
Narazie IDEA (wkrotce Orange) dla mnie wygrywa:)
Pozdrawiam
Nie rozumiem na czym polega moja pomylka, moglbys jasniej troche? Bo chyba nie na tym, ze nie chce korzystac z oferty firmy, ktora oszukuje. Ja z lat minionych pamietam akurat problemy znajomych z dodzwonieniem sie do innych znajomych w sylwestra, ginace sms'y, zaniki sygnalu, zapchane przekazniki i pare innych atrakcji. I wiele sie od tych paru lat nie zmienilo, wycwanili sie jedynie jeszcze bardziej w oszukiwaniu ludzi.
Te stawki ktore podales nie sa zadna rewelacja. Tak sie sklada, ze warunki ktore podales sa jednakowe dla kazdej sieci obecnie. A taki np. Plus ma nawet lepsze, jakby sie dobrze przyjrzec. Jest i minuta w takiej cenie do obcych, jest minuta tansza do swoich, jest 24gr na stacjonarne zamiast 20gr (w promocji pakietowej wylacznie) w Idei, jest naliczanie sekundowe i sa takze sms'y za 1gr do wybranego numeru. Nie ma natomiast calej masy problemow o ktorych wyzej pisalem. Wiec nie rozumiem czym sie tak strasznie podniecasz i co twoja wypowiedz wnosi nowego do tematu ktory poruszam?
P.S. Orange to siec bardzo nielubiana w UK, slynie z zawodnosci. Zdarzalo im sie odciac polowe Wysp na weekend, sa tez problemy z zasiegiem i z doladowaniem konta. Nie dziwie sie wiec, ze nasza Idea ma identyczne problemy. Warto natomiast przypomniec jak sie bedzie nazywal Plus - zostanie niewatpliwie liderem rynku nie tylko biznesowego po zmianie barw na Vodafone... bezkompromisowy nr 1, tak w Wielkiej Brytanii jak i chyba wszedzie gdzie sie pojawia.
Rowniez pozdrawiam i jeszcze raz prosze napisz w czym sie myle, bo niechcacy zapomniales.
@IGI:
Zaznaczylem na wstepie wyraznie ze dane maja rok. A jesli masz dostep do nowych danych to podaj takze wyniki dla Plusa i Ery, a nie wylacznie Idei. Zreszta jakieby te dane nie byly, to i tak Idea jest na szarym koncu wciaz i nic sie nie zmienia. A czytajac dokladnie znajdziesz tam ponadto troszke informacji ponadczasowych.
@costi:
Twoje slowa:
"Patrzac tylko na to zdanie wyrwane z kontekstu, moznaby stwierdzic, ze jego sens jest taki "nic dziwnego, ze firmy wydaja az 40% na Plusa, skoro ma on najwyzsze rachunki"
Chyba jedynie w twojej interpretacji tak to wyglada. To nie firmy wydaja 40% na Plusa tylko 40% firm korzysta z telefonow w Plusie, wydajac przy tym srednio najwiecej pieniedzy, a wiec przysporzajac firmie najwiecej dochodu. Tak wiec nie jest do konca prawda to co mowisz, ze byl to srednio udany cytat. Jest dokladnie odwrotnie i wiem co wkleilem. Wynika z tego takze, ze nawet jesli Idea ma sporo klientow biznesowych to i tak suma wplywow od nich jest mniejsza niz w Plusie, a dokladajac do tego przewage procentowa tego drugiego operatora...
I co to za emocje z tymi 500 tys. zlotych? Skoro w Idei tacy klienci sa to i w Plusie sa zapewne jeszcze wieksze wplaty. Powtarzasz ten argument po raz kolejny jakby to mialo decydowac o jakosci firmy. A fakty sa takie, ze sesja GRPS w Idei nie jest w stanie wytrzymac w centrum miasta wiecej niz 15-20 minut. To jest dowod jakosci sieci, a nie jakie rachunki na papierze wystawiaja. Fakty sa rowniez takie, ze Idea to prostu czesc Telekomunikacji ze wszystkimi tego konswekwencjami. Byl czas, kiedy naduzywali monopolu na tanie polaczenia do telefonow stacjonarnych w zwiazku z tym, warto o tym pamietac. Robili jeszcze wiele innych brzydkich rzeczy, a mimo to, co dziwne jak na tak miazdzace zaplecze, nie uzyskali i nie uzyskaja pozycji lidera rynku, to chyba o czyms swiadczy.
-
Przeciez nawet nie okresliles z jakiej dystrybucji korzystasz, wiec raczej ciezko ci pomoc. Swoja droga, najlepiej dziala to w debianie, gdzie wszystko samo ci sie sciagnie i pobierze z ftp'a, w zaleznosci od tego co bedzie potrzebne. O ile oczywiscie masz skonfigurowane poprawnie apt-get. Rowniez w RH wykrywanie zaleznosci funkcjonuje dosc sprawnie, dzieki managerowi rpm'ow. A jesli korzystasz z innego distra lub chcesz wszystko kompilowac od zera to tym bardziej napisz cos wiecej.
-
@culmen:
A linka o produkcji tzw. miesa homogenizowanego tez juz wygrzebales, czy ja mam podac? Razem z informacja, ze typowy przepis na parowki dopuszcza stosowanie kurzych grzebieni i korali indyczych?
Co tam dalej... podawanie srodkow uspokajajacych swiniom, jasne ze tak. I nie chodzi tutaj o litowanie sie nad biednym stworzeniem, tylko o wydajnosc miecha, ktore w przypadku zwierzecia zabitego w obliczu stresu, znacznie gorzej przyjmuje wode... ale pewnie znowu napiszesz, ze nie mam wiedzy i ze nie wiem co mowie?
-
"Aukcja została usunięta przez pracownika Allegro (numer 49872565)"
Nie jest tak zle... ale bylbym wdzieczny za nick'i tych fachowcow albo chociaz za info czy konta juz wisza.
-
Zaczne od konca. W ktorym miejscu napisalem, ze nie uznaje innych religii? Gdybys poczytal dokladnie to co napisalem i teraz i poprzednio, to widzialbys, ze ja nie sklaniam sie z klapami na oczach ku tej jednej, jedynej, a raczej pietnuje czyjes proby krytykowania tej czy innej. Dostrzegasz roznice? Nie napisalem tez, ze nie mozna wychowac dziecka w rodzinie ateistycznej. Sugerowalem jedynie, ze w przypadku ateistow prawdopodobienstwo wychowania popkulturowego potworka jest znacznie wieksze. Na temat poziomu nie wypowiadalem sie, kolejne naduzycie z twojej strony. Przyjmujesz specyficzny styl prowadzenia dyskusji, zblizony do tego ktory reprezentuje Galago, wciskajac w brzuch kupe slow i sformulowan ktorych nie uzylem. Radze ci sie nad tym zastanowic, bo daleko w zyciu z tak marna retoryka nie zajedziesz w powaznych dyskusjach "live".
Pytajac o studiowanie Pisma Swietego, nie mialem na mysli studiow jako-takich, "studiowac" to zwrot niekoniecznie doslowny ale skoro nie rozumiesz to zamienmy ten wyraz na "wgryzales sie". A skoro nie wgryzales sie i nie zamierzasz, to jak mozesz wiedziec co jest tam wlasciwie napisane? Czy umiesz odroznic obrazowe porownania od tresci przekazywanych ta droga w Biblii? Ty naprawde tak naiwny jestes, aby sadzic ze chodzi o aniolki i diabelki, ognie piekielne w formie doslownej i pare innych rzeczy? I o umartwianie sie cale zycie, nie jedzenie, nie picie i latanie z jezorem pelnym pochwal dla niebios? Widac z tego, ze nawet nie liznales filozofii ani jakichkolwiek innych materialow ktore moglyby ci pozwolic zrozumiec przekazy biblijne. Tym bardziej wiec nie probuj pluc na kosciol, wiare i jej doktryny bo w obliczu ludzi z pewnym doswiadczeniem mozesz sie okazac po prostu smieszny. Argumenty takie jak twoje moga trafic do umyslow swiezych i niedoswiadczonych, ale do nikogo wiecej.
Co do dzieci, to masz ich nauczyc glownie odrozniac dobro od zla. Na tym polega sekret dobrego wychowania. Powodzenia w tej misji przy takim nastawieniu... przemysl do poduszki.
@Galago De Codi:
Czy ta docinka a`la skekty ma byc do mnie? Ciekawe... ale to typowe, zamiast porozmawiac ze mną RZECZOWO o chistorii danej religii wolimy dyskredytowac mnie... w psychologii międzyludzkiej nazywa się to manipulacją, gdy nie potrafiąc poradzic sobie z jakąś tezą oczerniamy podającego tą tezę..
Dluzsza chwile zajelo mi zanalizowanie twojej wypowiedzi pod katem adresata, az w koncu dotarlo do mnie ze to ja nim jestem. No wiec dobrze, jak sobie zyczysz... Nie zaczelismy jeszcze dyskutowac a ty juz atakujesz i wyciagasz falszywe wnioski, ja zdazylem sie zapoznac z twoimi, licznymi, wypowiedziami i moglem wyrobic sobie zdanie na twoj temat, skad inad celne. Ty natomiast napisales cale stado pomowien i uogolnien, na podstawie jednej tylko mojej wypowiedzi. Wyglada na to, ze stosujesz metode "obrona przez atak", chocby i polegalo to na waleniu na oslep. Ja, jak pisalem, nie dyskutuje o religiach, ich historiach, wadach i zaletach. Wylapuje z twoich wypowiedzi to co mnie boli najbardziej, a konkretnie ksenofobiczne ataki na kosciol katolicki. Rownie ostro ujalbym sie, gdybys zaczal atakowac np. Islam. Nikt nie ma prawa mowic ze inna religia jest gorsza niz jego, a ludzi tak postepujacych okresla sie mianem sekciarzy, co zreszta napisalem bezosobowo. Jesli wziales to do siebie, to juz nie moje zmartwienie. Jak widac, wystarczy zagwizdac na polu, a cos na pewno przybiegnie. Stara, dobra zasada... Manipulacji dopuszczasz sie w kazdej swojej wypowiedzi, ale przewrotnie wmawiasz innym manipulowanie prawda i faktami.
W zasadzie kazdej religii moznaby przyczepic etykietke, ze wyznaja ja ludzie zasciankowi czy ograniczeni, tylko na tej podstawie, ze w ktoryms momencie trzeba cos przyjac na wiare, dociera to do ciebie? Skad wiec tacy ludzie, ktorzy spod ziemi wyskakuja i prują na calego akurat na katolikow? Kto ma w tym interes pytam? I obym nie posunal sie do kolejnych pytan retorycznych.
Nie bój się jestem wierzacym w marsjanskie małpy błotne szatonistą (od szat z królika:) ) ... lol...
No wlasnie, jakiej ty jestes wiary tak naprawde? Bo masz duzo do powiedzenia o roznych "trefnych" religiach, glownie wierze katolickiej, a sam nie podkreslasz zbytnio swoich przekonan. Czekam wiec na informacje w tej palacej kwestii.
Wypowiedz twoja tak jak napisał Sikor - rzeczywiscie pokazała mi tylko jak slepym mozna byc na oczywiste fakty.. czy uwazasz ze przyczyna nie rodzi skutku??
Sikora w to nie mieszaj. Probujesz wyrwac z kontekstu jego slowa, czyniac go swoim wirtualnym poplecznikiem, kolejna manipulacja na twoim koncie.
Poza tym mowisz jak pytja momentami, zauwazyles to? Mam nadzieje.
kiedy nazwiesz wszystkich ateistów wyznawcami najwazniejszej religiii szatana.. na szczescie sie opamietales.
Na szczescie twoja nadinterpretacja znow okazala sie wytworem bujnej wyobrazni. Ani nie mialem takiego zamiaru ani tak nie uwazam. Napisalem zreszta, ze daleko mi do wzorowego katolika, nawet do kosciola co niedziela nie chodze. Nie przeszkadza mi to jednak czuc sie urazonym, kiedy ktos zaczyna, z kata, pluc jadem i wytaczac armaty belkoczac np. ze papiez-Polak byl wybrany pod wplywem nacisku rzadu USA. Opamietaj sie, czlowieku. Skoncz i wstydu oszczedz sobie. ten wielki czlowiek jeszcze nie ostygl a ty juz smiesz cos takiego mowic? Wystawiasz sobie najlepsze swiadectwo w ten sposob i dziwie sie ludziom, ktorzy probuja sie z toba zgadzac i mowic jakie to swietne argumenty stosujesz. Cale szczescie, ze tylko kilku takich dojrzalem.
Czy KK gdy przez lata walczyl po prostu jak inny kraj polityczny o wpływy w calej europie i kawałku azji nie wyksztalcic takich zachowan ze po prostu teraz spłaca swoje grzechy?
Za moment dojde do wniosku ze masz cos z glowa, duzo juz nie brakuje. Kosciol katolicki np. w latach 80-tych pomagal ludziom nie umrzec z glodu, zajmujac sie dystrybucja darow ze Szwecji i USA, w ilosciach kontenerowych. Byly to czasy kiedy cukier byl rarytasem a z mydla to glownie szare bylo w ilosciach nieograniczonych. Ja pamietam akurat takie momenty, ty widze chyba byles wtedy w Azji, cierpiac za grzechy owczesnych polskich kacykow.
Jesli w sredniowieczu bylo trzeba miec pozwolenie na czytanie biblii...
O ludach pierwotnych tez masz jakies wiadomosci, co do ich przekonan i wierzen? Taka retrospekcja mozesz trafic do umyslow malolatow, ale nie do mojego. Czysta demagogia, pogadajmy teraz o paleniu czarownic jeszcze i wylewaniu sciekow na ulice, bo to tez elementy sredniowiecza. A gdzie wtedy byla twoja wiara? I jak sie ona nazywa wlasciwie, powtarzam pytanie.
Za czasów kazimierza wielkiego za nieprzestrzeganie postu wybijano zęby.
Za to w latach np. 50-tych mozna bylo stracic zycie za opluwanie wizerunku ZSRR. Tylko co ty wlasciwie chcesz w ten sposob udowodnic?
A jak chrzczono ludzi to MIECZEM wpędznao cale wsie do jakiegos bajorka okolicznego i faceci byli Jan a kobiety Maria... tak miala wyglądac ewangelizacja?
Chlopie, ty zwyczajnie nie wiesz co mowisz juz. Jad wycieka ci nie tylko ustami ale i uszami i nosem. Idz sie wytrzyj i odetchnij troche. Tak wygladalo wyprowadzanie kraju z poganstwa i wiary w kawalki drewna i bostwa roznego rodzaju. Prostych, ciemnych ludzi, ktorzy pisac nie umieli ani czytac, chciales ewangelizowac urzadzajac im seminaria pod grodami, czy gloszac prawdy ponadczasowe z wierzcholka debu? Predzej bys na nim zadyndal wtedy. Sila uzywana byla w wielu przypadkach w owych czasach, ty akurat wyrwales sobie z kontekstu to co ci bylo wygodnie, nieladnie. Na szczescie daleko ci do madrosci owczesnych wladcow i nie musisz sie wysilac w kwestii analizy jakosciowej ewangelizacji.
KK nie potrafi juz manipulowac ludzmi, a jego UWODNIONE nauki chrystusa w epoce POWSZECHNEGO dostępu do wiedzy i erze inteligencji...
A w czym konkretnie sie ta manipulacja przejawiala, czy tez przejawia? Maksimum slow, minimum sensu, czysta demagogia. I co to za nowa "era inteligencji", to cos po erze pary i elektrycznosci, co przegapilem sluchajac kazan w kosciele? A moze to ty tworzysz nowa erę, jestes prekursorem gatunku nadinteligentnego, ktory za glowny cel postawil sobie wykonczenie katolikow?
procz swiadków masz Zielonoswiątjkowców, Badaczy, Nawet Ewnagelicy oczyszczyli się trochę z tych "dogmatów bez podstawy", dodaj Arian, Chwalców Pana...
Owszem, to wszystko sa sekty i informacja o tym jest powszechnie dostepna, wraz z podkladem merytorycznym. Informacje sa jawne i uzyskac je mozna w centrach walki z sektami, ktore dziela sie na religijne i ekonomiczne. Dla mnie to np. Chwalcy Pana znajduja sie w jednym worku z Amway'em. Jednym i drugim chodzi o wszystko, tylko nie o zasady ktore glosza.
Nie moim zadaniem naklaniac ludzi do zmainy religii. Tego dokona tylko Bóg.
Wstydzilbys sie w ogole cos takiego pisac. Momentami przemawiasz jak namiestnik. I perfidnie krytykujesz czyjas religie, a jednoczesnie twierdzisz ze nie werbujesz nowych czlonkow do swojego wyznania. P.S. Nie wzywaj imienia Pana Boga swego nadaremnie.
A ty wolisz za przeproszeniem znów podawac pusta formę... co z tego ze kiedys ktos zachoruje, czy będzie starszy. Odwolujesz się do strachu pierwotnego. Jest to kolejaną manipulacją.
Jaka manipulacja? Widzialem juz w zyciu np. jeczacych i proszacych o ksiedza zatwardzialych prykow, dawnych komuchow. Widzialem ludzi, ktorzy przez cale zycie pluli na kosciol i na ludzi dobrego serca, a u schylku zycia prosili o komunie swieta. Mozesz to nazywac manipulacja, im to powiedz, a nie mnie. Nawiasem mowiac zamiast doszukiwac sie w moich slowach manipulacji, zacznij od krytyki wlasnych wypowiedzi, obfitujacych w bardzo jaskrawe naduzycia, co jest zreszta
typowe dla ludzi z klapami na oczach, dobrowolnymi lub z przymusu.
W twoich słowach wyczytlamem jeszcze jedną ciekawą oznakę głebokiego katolicyzmu... wszelkie dowody naukowe i chistoryczne - gdy negująKK sa "pseudo dowodami" "pseudao nauką" ... LOL...
Ty caly jestes "chistoryczny". W istocie, glosisz glodne kawalki "chistorii" co najwyzej, nijak majace sie do historii prawdziwej. W lisich manipulacjach i odwracaniu kota ogonem przoduja wlasnie roznego rodzaju czlonkowie sekt, co bardziej zaangazowani, cholera wie w co wlasciwie. Chyba w robienie zametu.
Reasumując - nie da się z tobą rozmawaic logicznie.
A probowales w ogole? Bo jak dotad miales okazje przeczytac tylko jedna moja wypowiedz i nie byla to forma dialogu z toba, tylko kilka faktow ktore "zapomniales" wyprostowac. W gruncie rzeczy, poza marna proba zrobienia ze mnie durnia, nie ustosunkowales sie do ani jednego argumentu ktory byl ci niewygodny. Po prostu przemilczales je. I bardzo dobrze, dowodzi to twojej slabosci i grzaskiego gruntu po ktorym sie poruszasz.
Jakbyscie nie wiedzieli to juz okolo 6 tysiecy lat temu ludzie poznali sens zycia..
Ty chyba za to wciaz nic nie rozumiesz. Jesli wydaje ci sie, ze "walka o religię" jest czyms slusznym, to przypominasz w tym zacietrzewieniu Sredniowiecze, ktore sam tak chetnie krytykowales. Jestes pelen sprzecznosci, ktore wymagaja rozwiklania i chetnie ci w tym pomoge, moze odyskasz pogode ducha i przestaniesz belkotac.
Przepraszam adminów jesli uznali to za troszkę za ostry ton, ale to nie ja zaczynalem. I nie zycze sobie by ktos imputowal mi przynaleznosc do jakiejkolwiek sekty - dlatego ze myslę logicznie.
Jak to nie? To ze wzgledu na twoje, agresywne, wypowiedzi zabralem glos. Jesli wydaje ci sie ze mozesz pluc i ze nie spotka sie to z zadna reakcja to sie mylisz. Chociazby dlatego musialem te pare slow napisac i obys mnie nie zmusil abym napisal jeszcze wiecej. Nie napisalem uprzednio ani slowa ze TY nalezysz do jakiejkolwiek sekty, sam sie okresliles.
Ciag dalszy moze nastapic, o ile nie przestaniesz szkalowac ludzi takich jak ja. Nikt nie dal ci moralnego prawa oceniania postawy, przekonan i wierzen innego czlowieka. Jestes pelen tolerancji, rzekomo, a jednoczesnie plujesz na religie chrzescijanska. Jesli juz musisz, to miej swiadomosc ze wygladasz w tym ukladzie gorzej od ludzi ktorych krytykujesz. Bo brak ci w tym klasy.
-
@Sikor:
Tak, zgadza sie. Mam pelna swiadomosc ze pakuje sie w neverending story, sprowokowalem to celowo, chociazby dluga wypowiedzia, ktora mozna teraz rozkladac dowolnie na czynniki pierwsze i cytowac co lepiej wyrwane z kontekstu kawalki, udowadniajac jaki to jestem glupi i brzydki. Mam nadzieje jednak, ze osoby nie majace nic do powiedzenia nie beda sie wypowiadac, gdyz bylaby to strata czasu. Z tego prostego powodu, ze na zaczepki ponizej pewnego poziomu nie zamierzam reagowac.
Jak wspomnialem i powtorze, niektore wypowiedzi w tym watku sa, co najmniej, dziwne. Moze tak troche szacunku dla Pisma Swietego? Ktora to czesc Biblii nie podoba ci sie bardziej, stary czy nowy testament? I ile lat poswieciles na jej studiowanie, ze z taka ignorancja odrzucasz "polowe"? Czy masz pojecie, ze ludzie cale zycie dochodza do prawd tam zawartych? Mozna czasem spedzic tydzien odnajdujac sens pewnych twierdzen, skladajacych sie z doslownie kilku wyrazow. Sadzac z jakosci i ortografii twoich wypowiedzi, jestes czlowiekiem bardzo mlodym, Pismo Swiete poznales chyba glownie z katechez albo obrazkow. Wypowiedz po prostu zenujaca, moim zdaniem. Podobnie jak krytyka obrzadkow nalezacych do kultury chrzescijanskiej, przez zwykly szacunek i szeroko pojeta tolerancje moglbys chociaz tego tematu nie ruszac, skoro nie potrafisz. Nie napisales nawet, ktore to swieta ci sie nie podobaja najbardziej, zapewne Boze Narodzenie? A moze Swieto Zmarlych ci nie odpowiada? Bo co, trzeba wydac 2zl na swieczke czy z innego powodu? I napisz wiecej, ktore to swieta preferujesz w takim razie? Walentynki? Parade milosci? Promocje bulek z "wolowina" w McDonaldzie? Swieto lasu? Imprezy RMF FM? Co przekazesz swoim dzieciom? Tolerancje dla odmiencow seksulanych? Milosc do Pepsi w puszce? Zamilowanie do hip-hopu? I uwazasz ze to wystarczy, aby ulepic czlowieka wartosciowego, ktory zbuduje dobra rodzine i fundament dla przyszlych pokolen?
Bez urazy, nie bierz sobie za mocno do serca tego co napisalem. Nie probuje cie wysmiewac ani ponizac, raczej staram sie na twoim przykladzie pokazac plycizne argumentacji tzw. przeciwnikow kosciola, niekoniecznie katolickiego. Uwazam, ze za tak pozbawione logiki wypowiedzi potepiony zostalbys nawet przez Arabow, ktorzy nie wpuszczaja do siebie ksiezy katolickich. Ty zwyczajnie odrzucasz wszystko co niewygodne, bo zmuszajace do refleksji, nie ma to nic wspolnego ani z ateizmem, a tym bardziej z wiara. Co najwyzej z popkulturą.
-
Hm. Przybylem, poczytalem, zbaranialem... bardzo dziwny watek. Gesto tu od zwolennikow i przeciwnikow homoseksualizmu, znajdzie sie paru co nienawidza ksiezy (bo to podobno tylko pedofile i samo zlo), jest tez troche innowiercow ktorzy z sila wodospadu wyjasniaja wszystkim jak potworna rzecza jest religia chrzescijanska, ze to w zasadzie, poganstwo w nowej szacie (to styl argumentacji zblizony do sekty pt. Swiadkowie Jehowy, obfitujacy w pseudo-naukowe dowody), znajdzie sie paru ktorzy nie umieja poprawnie napisac wyrazu "papież" a glos zabieraja nt. Jego omylnosci tudziez nieomylnosci, no i jest takze duzo ludzi ktorzy nie maja nic do powiedzenia ale chetnie podlaczaja sie pod wypowiedzi innych, gdyz tak jest im wygodnie.
Kochani, mam pewna zasade... o religii nie dyskutuje. A szkoda, bo bym wygarnal tym wszystkim malym ludziom, ktorym wydaje sie ze maja moralne prawo mieszac z blotem i do jednego wora wrzucac kosciol katolicki, ksiezy, religie chrzescijanska, homoseksualizm i konfidencje, a przedkladaja jakies absurdalne prawa zahaczajace o zle pojeta tolerancje, ateizm, rozpasanie moralne i kilka innych kwiatkow. Czytajacym, radze wyciagnac wnioski i zastanowic sie po czyjej stajecie stronie, bo momentami wydaje mi sie, ze zlecialo sie tu wszystkich trzech czytelnikow brukowcow typu "Mity i Fakty", "NIE", itp. przesiaknietych nienawiscia i ziejacych jadem na wartosci chrzescijanskie, a jednoczesnie gloszacych potrzebe tolerancji... jestescie tak samo full of shit jak wasze prymitywne widzenie swiata i waszej w nim egzystencji. Obyscie nigdy nie znalezli sie na lozu bolesci lub nie natkneli na prawdziwie trudna sytuacje w zyciu bo zapewniam was, ze bardzo szybko i bez namawiania zlozycie raczki zeby odmowic choc dziesiatke Rozanca. Niektorzy z was sa zwyczajnie zbyt mlodzi lub niedoswiadczeni zyciowo (albo jedno i drugie) aby wypowiadac sie na pewne tematy, jestescie tak odtworczy w tym co mowicie, ze az boli, czy naprawde tego nie widzicie? Coz ma za znaczenie, ze w srodowisku ksiezy znajdzie sie paru odmiencow? Czy w kazdym innym srodowisku nie jest podobnie? A co powiecie na pana Samsona ktory okazal sie byc pedofilem a z racji wykonywanego zawodu mial wrecz nieograniczony dostep do dzieci? Co powiecie na pewnych politykow belgijskich, majacych rozne dziwne upodobania o podobnej do Samsona naturze? A moze pogadamy o opiekunkach do dzieci ktore za bardzo lubia swoja prace? Nie razi was, ze tzw. malzenstwa homoseksualne chca miec dzieci z adopcji, a przeszkadzaja wam przedszkola prowadzone przez siostry zakonne? Skad ten kretynski, irracjonalny upor w tepieniu ludzi, ktorzy dla dobra innych zrobili o wiele wiecej niz kazdy z was? W moim miescie kosciol wybudowal 2 szkoly podstawowe, 3 przedszkola, liceum oraz 2 baseny. Wszystko jest BEZPLATNE i przekazane w czynie spolecznym mieszkancom. I sa to najlepsze tego typu miejsca w okolicy, ludzie bija sie o miejsca. Takich przykladow jest mnostwo w calym kraju, ksieza i zakonnicy dzialaja cicho i bez rozglosu, to tylko ich przeciwnicy krzycza obelgi na cale gardlo. W kazdej wiosce i malym miasteczku ksiadz jest wielkim autorytetem i garna sie do niego ludzie co niedziela, sluchaja, radza, przynosza swoje problemy choc nikt ich do tego nie zmusza... ale wciaz znajdzie sie jakis kretyn, ktory tylko czeka na sensacje zeby przy okazji urobic opinie wszystkim "czarnym", a najlepiej urwac leb calej religii samemu bedac tzw. ateistą gdzie "sie wie ze Boga nie ma" (skad?) albo wyznawca innej wiary, czasem sekciarskiej (vide Swiadkowie), a czasem przechrzta (polscy buddysci i inne cuda).
A kosciol katolicki i wiara w duchu chrzescijanskim trwac bedzie dalej, czy wam sie to podoba czy tez nie. Tak samo jak trwac beda religie Wschodu i wszelkie inne. Mylicie wiare i prawo naturalne z obrzedem mszy swietej, placzecie przykazania z tradycja, myli wam sie Boze Narodzenie z Wielkanoca... a jednoczesnie wydaje wam sie, ze jestescie w tych bredniach cos warci i zajadle pyskujecie. Takich jak wy bylo juz sporo i odeszli w koncu do wiecznosci z poczuciem przegranego zycia...
Calej reszcie, normalnych czytajacych ten watek ludzi, proponuje zastanowic sie czy zycie bez zasad i bez kodeksu moralnego, na zasadzie "robta co chceta", prowadzi do czegos dobrego? Spojrzcie czasami z boku na otaczajaca was rzeczywistosc, zobaczycie do czego to prowadzi.
Na zakonczenie krotkiego tekstu po polsku chcialem podkreslic, ze nie jestem jakims szczegolnym okazem katolika. Nawet na msze nie chodze regularnie, a do spowiedzi w ogole. Nie przeszkadza mi to jednak identyfikowac sie bardziej z katolikami niz z ludzmi o poziomie argumentow rodem z lewicujacej rodzinki czy innego, masonskiego, nasienia. Przeraza ten styl, cynizm i prostactwo argumentow, powala na kolana wzorowanie sie na takich "autorytetach" jak Jerzy Urban. Momentami traci to wszystko nuta semicką rowniez, co tu duzo mowic. No ale to juz temat tabu, bo jak wiadomo latwo zostac nazwanym anty-semitą, a nie taki byl przeciez cel mojej wypowiedzi... a propos, do semitów pytanie drobne: jak to jest, ze Zydzi opluwaja wszystkich gojow od gory do dolu, wywracaja do gory nogami ich swiat religii i przekonan, natomiast gdy goj probuje uczynic to Zydowi to natychmiast jest oskarzany o zasciankowosc, nietolerancje i antysemityzm? Moze mi ktos wyjasnic te specyficzna wlasciwosc semicką?
-
Nie pisalem slowa o kondycji japonskiej gospodarki, a o postawie obywateli tego kraju wobec niej. Poza tym moim osobistym pragnieniem byloby aby stan polskiej gospodarki osiagnal takie "dno" w jakim znajduje sie japonska obecnie, jesli mowimy juz o problemach gospodarczych.
To wg. ciebie w Polsce nie ma wyscigu szczurow? Powiedzialbym ze nie tylko we wlasnym kraju jestesmy szczurami ale juz zaczynamy sie scigac poza jego granicami, dobrze to widac np. w UK, w Szwecji, we Wloszech, w Irlandii. Ale masz prawo sie nie zgodzic, zwlaszcza jak nie byles i nie widziales.
Pragne zaznaczyc, ze honor i jego nieskazitelnosc jest gleboko zakorzeniony w japonskiej tradycji, w tym raczej upatrywalbym tych sensacji i biednych japonskich mezow wypedzonych z domu po utracie pracy. Bez urazy, ale gdzies ty sie takich glupot oczytal? Pojedyncze przypadki absurdow zdarzaja sie wszedzie, u nas ludzie nie tylko zabijaja sie przez permanentny brak pracy ale staczaja na niziny i to masowo, to chyba wieksze zjawisko niz paru japonskich biznesmenow skaczacych z okna? Nie robmy z tego tragedii ogolnonarodowej.
P.S. Japonczycy przestali jesc w zwiazku z tym, ze chca byc najlepsi? Nie spotykaja sie? Nie maja zycia rodzinnego ani publicznego? To ciekawe, dlaczego kwitna u nich restauracje i bary oraz kluby nocne. Stosujac twoje widzenie swiata, musialbym stwierdzic, ze sa to zakamuflowane miejsca rozpusty dla bezrobotnych i emerytow. Nawiasem mowiac jeszcze... Japonczyk musi zapieprzac bo u nich nie ma emerytur. Jak sobie poscieli, tak sie wyspi, a jak mu sie nie podoba to zawsze moze zmienic klimat. Jakos tak jest, ze malo sie widzi emigrujacych Japonczykow, natomiast duzo ludzi chcialoby tam pojechac i zostac. Chetni do tej pracy ponad sily w Japonii sa nawet w Polsce. Nie zauwazylem takze smutku w oczach grupek japonskich turystow przybywajacych w odwiedziny do Europy. Zawsze radosni, usmiechnieci, kulturalni, czysci i serdeczni. I tacy sa i tam i gdziekolwiek sie pojawia. Jakos nie pokrywa sie to z obrazem zacharowanego na smierc, wiecznie glodnego i pozbawionego chwili wytchnienia Japonca. Oni po prostu wiedza, ze jest czas pracy, czas posilku, czas zabawy i czas odpoczynku. Duzo mozemy sie od nich nauczyc. Tak jak i od Chinczykow zreszta...
@ Galago De Codi:
Zechciales zauwazyc, ze "na tym polega gospodarka, by kopac biednych...". A gdybys poczytal caly watek to widzialbys ze sporo osob tutaj uzala sie nad losem "biednych" Chinczykow. I nie tylko. To co napisales, a co niestety jest prawdziwe, dotyczy nie tylko gospodarki USA ale i kazdej innej. Wniosek z tego prosty, Chinczykow predzej startoby z powierzchni globu niz pozbawiono komunizmu i elit tam rzadzacych...nikt nie jest tym zainteresowany.
Co do wojny w Iraku to Ameryki nie odkryles. Oczywiste jest, ze juz przed jej rozpoczeciem podpisane byly kontrakty na odbudowe szybow... z firmami niemieckimi glownie. Rownie oczywiste jest, ze wojna nakreca gospodarke, to swietny sposob na jej rozruszanie. Mowi sie, ze z tego samego powodu Niemcy rozpoczely druga wojne swiatowa. Boli tylko, ze ta sama, perfidna i obludna Ameryka, ma usta pelne frazesow o pomocy humanitarnej. W glowie sie nie miesci ze najpierw zburzyli Irak (coz, podstawa to unieszkodliwic organizm narodowy, zeby nie dychal i nie przeszkadzal w kradziezy ropy) a teraz buduja tam "demokracje", tez sila. Juz raz o tym wspominalem ale powtorze: ktos za tym stoi.. ktos morduje rekami Amerykanow, ktos klamie ustami Busha, ktos nam wszystkim wciska kit. Tylko prosze mnie nie podejrzewac o wyznawanie teorii spiskowych... rozwiazanie zagadki jest znacznie prostsze.
-
Ja nie pracowalem i nie pracuje u zadnego operatora ale to nie znaczy ze nic nie wiem... nawet jesli dla Idei klienci prepaidowi sie nie licza (w co po prostu nie wierze) to i tak nie ma firma prawa robic sobie jaj i dzielic klientow na lepszych i gorszych. W kwestii przychodow z sektora biznesowego, proponuje lekture nastepujacego artykulu, sprzed roku, opublikowanego na lamach pisma Computerworld:
http://www.computerworld.pl/news/65373.html
Kilka cytatow:
"Nic więc dziwnego, że 40% miesięcznych wydatków firm związanych z korzystaniem z telefonów komórkowych przypada na Plus GSM. Firmy płacą w sieci Polkomtela za jeden telefon średnio 237 zł. Nieco niższe są rachunki w sieci Polskiej Telefonii Cyfrowej (ok. 221 zł), najniższe zaś w PTK Centertel (184 zł)."
"Plus GSM jest operatorem 37% telefonów komórkowych działających w systemie post-paid. Równie wiele (37%) telefonów komórkowych jest obsługiwanych przez Erę. W przypadku Idei ten odsetek wynosi jedynie 26%."
"W przypadku telefonii komórkowej liderem rynku biznesowego jest Plus GSM. Korzysta z niego 45% firm. Z usług Ery korzysta 41% firm i instytucji, a Idei - 28%."
Co prawda wszystkie powyzsze dane maja juz rok ale nie sadze, aby wiele sie zmienilo.. co najwyzej liderzy rynku umocnili swoja pozycje, a oznaczaloby to dalszy spadek zainteresowania uslugami Idei, zwlaszcza w sektorze biznesowym. Nie wiem wiec, skad te kwoty rzedu 500 tys. zlotych (miesiecznie) wpadajace od wielkich firm do Idei, predzej uwierze ze to Plus zgarnia te pieniadze ale zapewne w ramach dialogu na forum nie rozstrzygniemy tej palacej kwestii.
Jedno jest natomiast pewne: Plus rownie powaznie traktuje uzytkownikow prepaidowych jak i firmy. Najwyrazniej wychodzi mu to na dobre, skoro jest liderem rynku. Podobnie zreszta wyglada sytuacja w Erze. I jak w tym ukladzie wyglada Idea? Lekcewazy prepaidowcow, klientow biznesowych za wielu nie ma... to wlasciwie na czym robi pieniadze? Bo skoro najgrubsza kasa jest z biznesu, a ta akurat zgarnia Plus i Era... czy Idea aby na pewno moze sobie pozwolic na lekcewazenie klientow indywidualnych? Zastanawialbym sie. Acz jest to firma, ktora jak jakoscia nie moze to zasobami Telekomunikacji sie podeprze.. wiec chocby i poziom uslug siegnal dna to i tak istniec beda i gadac jak im dobrze i kolorowo.
-
-
Gowno prawda.
Japonia ma najwiekszy na swiecie odsetek samobojstw, wlasnie z powodu posranego podejscia do pracy/nauki. Japonczyk powininen szkole/firme cenic wyzej niz wlasna rodzine, jakiekolwiek rozmowy na prywatne tematy w pracy nie sa mile widziane, bo obnizaja wydajnosc pracy (skutkiem czego ludzie pracujacy przy sasiednich biurkach przez 10 lat nie wiedza o sobie nic), krzywo patrzy sie na zdjecie zony/dzieci na biurku (bo rozprasza i przeszkadza w pracy)...
Do tego dochodzi niesamowity wrecz wyscig szczurow, zaczynajacy sie w zasadzie juz w szkole podstawowej. Musisz byc najlepszym, bo inaczej jest to skaza na honorze calej rodziny. A ta najlatwiej zmazac wlasna krwia...
Nie tak gowno prawda znowu. U nas niby jest inaczej? Nie ma wyscigu szczurow? Nie ma prysznicow i kuchni w duzych firmach i pracy po 12-14 godzin na dobe? Znajomy w pewnej firmie consultingowej wlasnie tak pracuje ale nie narzeka bo wie za ile. Niestety, tzw. postep wymaga ofiar, jednym sie to wszystko nie podoba i nie wytrzymuja tempa, inni wprost przeciwnie. Nie wiem czy Japonia prowadzi w statystykach ilosci samobojst i kto te statystke sporzadza. Wiem natomiast, ze na pewno prowadza na wiele innych sposobow i to w niejednej statystyce. Jest to narod, ktory np. nie kupi importowanej pralki czy samochodu, popiera wylacznie swoje. Czy uwierzysz, ze tam sie np. kupuje na zapas? Tylko po to, aby wspomoc narodowa gospodarke... byl o tym duzy artykul w "tajmsie" swego czasu.
Wyscig szczurow byl obecny i jest w dalszym ciagu, cala Europa jest nim skazona po pachy i jakos tego chyba nie zauwazamy albo nie chcemy zauwazyc. Sam zreszta odcialem sie od takiego wyscigu jakis czas temu...
Co do twojej wypowiedzi o embargu na produkty z Chin. Zauwaz, ze Francuzi nie molestuja UE o embargo w dowod solidarnosci z biednymi chinczykami tylko w obronie wlasnych interesow. Przeszkadza im zalew towarow chinskich ale sami chetnie kupuja rozne "gowna" made in china, gdyz sa zwyczajnie tansze. Jak im tak przeszkadza produkcja chinska to niech sobie produkuja sami, np. czesci komputerowe. Ba, zazeraja sie wyrobiami czekoladowymi typu Mars, a to przeciez tez produkt *wyzysku* pewnych ludzi w innej czesci swiata (oj tak tak, bylo o tym glosno swego czasu ale nie wiem czy u nas). Moga tez, na znak protestu, zaczac ubierac sie w koszulki inne niz chinskie, np. made in france, za 5x wyzsza cene. No niestety, cos za cos. Nie mozna ciastka miec i ciastka zjesc... Swoja droga, te "glupie chinczyki" cosik madrzejsze i bardziej przewrotne chyba, niz nam sie, Europejczykom, zdaje... A my, naiwni, zalujemy tych biedakow, za miskie ryzu pracujacych. Ale nasze kochane rzady chetnie i nas zmusilyby do pracy "za miche"... zreszta w Polsce juz niewiele brakuje, aby tak sie stalo. Ile procent pracujacych ma co odlozyc po wyplacie, kiedy oplaci bilet miesieczny, zarcie, rachunki za media i mieszkanie oraz kupi cos dziecku do szkoly? Czy to nie jest juz "micha" czasem?
-
-
Filmiku nie ogladalem, moze pozniej. Chcialem natomiast dwa slowa w kwestii formalnej dopisac... nie podobaja mi sie wypowiedzi tak jednostronnie atakujace "rezysera". Mozna czegos nie lubic ale wypada zachowac jakas klase i uzasadnic swoje racje zamiast pisac ze "to jest debilne". Tak na marginesie: zrobic cos naprawde debilnego to czesto wieksza sztuka niz sie co niektorym zdaje. Zgadzam sie z kims, kto napisal ze lepiej niech biegaja z kamera po polu nizby mieli krasc. Oceniajac "tworczosc" trzeba wziac pod uwage wiele czynnikow, chociazby wiek czy zainteresowania tych ludzi, ich srodowisko, doswiadczenie i sporo innych rzeczy. Czlowiek zrobil cos, czym chcial sie pochwalic, zaznaczajac ze jest to "beka". Wiec czego sie spodziewaliscie? Ekranizacji bitwy pod Plowcami? Przydaloby sie wiecej tolerancji. Uwazam, ze cokolwiek jest w tym filmie, zrobione jest z rozmyslem, ma w zalozeniu wzbudzic emocje. I chyba sie udalo, bo nie jest wazne czy sa to emocje pozytywne czy negatywne.. wazne ze sa i tak trzymac.
Widzialem duzo "debilnych" filmikow, kreconych np. przez studentow z Wrocka albo Grzegorza Halamę w czasach kiedy zaczynal. Jedni nazywali to debilstwem, drudzy zarykiwali sie ze smiechu, nie tracac przy tym kontaktu z rzeczywistoscia. Zawsze stawalem po stronie tych drugich wiec i teraz to zrobie. Za sam fakt ze chcialo im sie cos zrobic, bo w tym cholernym kraju i przy naszej dziwnej mentalnosci umiemy chyba tylko najezdzac na wyrozniajacych sie, chocby symbolicznie, z tlumu.
-
Ostroznie z tym wysylaniem sprzetu jako slipy w kratke... celnik nie tylko moze sie przyczepic ale jesli odkryje walek to po pierwsze przepadek mienia, po drugie kara, po trzecie wpis w systemie na wieki. Co do kosztow to nie tyle sam VAT 22% ale tez wysokie clo... VAT naliczany jest na koncu, po doliczeniu cla i kosztow przesylki. Celnicy doskonale wiedza o masie przesylek z zafalszowana wartoscia lub zawartoscia. A jesli ktos nie wierzy w skutecznosc ich wylapywania to zapraszam np. na "pamietnik" Urzedu Celnego w Gdyni, dostepny jest publicznie i mozna tam poczytac glownie o przechwyconych laptopach, aparatach cyfrowych, itd. wraz z data zdarzenia.
Nie ryzykowalbym, skorka za wyprawke. Wszystko zalezy od tego kiedy i przez ktory urzad przesylka ma przeplynac. Goraco odradzam sugerowanie sie czyimis sukcesami na tym polu. Ponadto nie ma gwarancji na miejscu, nie wiadomo tez co dokladnie przyjedzie. Czesto koszty sprowadzenia sa tez bardzo wysokie... uwazam ze sciaganie jednej sztuki taniej elektroniki mija sie z sensem, po policzeniu ryzyka i realnych kosztow transakcji... no i zapomnijmy o przesylce z USA do Polski za 5 dolarow, to grube nieporozumienie. Realny koszt wynosi minimum paredziesiat zielonych lub pareset zlotych, w zaleznosci od tego czym sprowadzamy i ile chcemy czekac. A co zrobimy jak w paczce przyjedzie zupelnie co innego lub dotrze ona uszkodzona? Pamietajmy, ze kanalie sa wszedzie, a w spedycji jest ich stosunkowo duzo.
-
Nieprawda. Przynosza najwiecej dochodu i to latwego, z definicji sa to pieniazki z gory przeciez... a w przypadku bIdei nawet za nic, jak widac na moim przykladzie. Inni operatorzy nie robia takich walkow, szanujac klienta prepaidowego, ktory niejednokrotnie laduje w komorke duzo wiecej niz abo, ktory stara sie zmiescic w limicie (tak mysle, acz nie uogolniam rzecz jasna).
A propos, jak przekonasz mnie do abonamentu w sposob skuteczny to dam ci konia z rzedem. I wiadro owsa dorzuce. Tylko nie pisz, ze telefon za darmo dostane... mnie naprawde nie podnieca zaden telefon promocyjny, skoro wiaze sie z tym placenie haraczu przez 2 lata, miesiac w miesiac. Tym bardziej ze tak za darmo to one nie sa, za drozsze modele trzeba placic i to sporo. Wolalbym za gotowke na wolnym rynku kupic ten telefon i zaladowac do niego prepaid'a. Co zreszta z powodzeniem praktykuje od wielu lat. Wiec jakie sa jeszcze inne argumenty i korzysci z faktu zwiazania sie z operatorem na 2 lata? Zwlaszcza w oparach absurdu, kiedy polaczenie z prepaid'a potrafi kosztowac mniej niz z abo.
@Kaeres:
Czemu nie? Napisz o swojej przygodzie z Ideą. Ja sie nie pogniewam przeciez, a watek jak najbardziej temu sprzyja. Zaloze sie zreszta, ze jest tu duzo osob ktore, w taki czy inny sposob, maja dosc Idei i gdyby nie umowy terminowe lub obawa przed zmiana numeru to juz dawno dalyby sobie spokoj z tym operatorem. Ten ostatni problem zostanie akurat rozwiazany juz niedlugo, kiedy stanie sie mozliwa zmiana operatora bez zmiany numeru. Nagle zaroi sie od uzytkownikow Plusa i Ery z numerami Idei, czego jestem na 100% pewien.
Jako wciaz nabuzowany, po ostatnim walku bJednej ktorego doswiadczylem na wlasnej skorze, z radoscia oddaje wam glos i sycic sie bede czytaniem opowiesci o waszych bojach z ta firma. Zachecam tez do przeczytania update'u w moim pierwszym poscie, ktory popelnilem pare dni temu.
-
Witam! Zgadzam sie z Toba "Silverfat" w 100%, z kazdym Twoim zdaniem! Uwazam, ze inni operatorzy takze stosuja pewne 'kruczki', ale rzeczywiscie Idea przesadza! Telekompromitacja Polska wywarla duzy wplyw na w/w firme, ktora nauczyla sie dzieki niej stosowania taktyk 'robienia ludzi w balona'.
P.S. Widac, ze Twoja wiedza na wszystkie problemy, ktore poruszyles jest duza, mozna by rzec, ze ogromna. Pozdrawiam!
Dobrze to ujales, Idea zwyczajnie przegina. Dobrze wiemy jakie sa czasy i ze trzeba wszystko czytac i nie wierzyc na gebe ale to co zrobila Idea w bJednej to po prostu niemoralne i nieuczciwe przegiecie. I moga sobie mowic "a bylo czytac regulamin he he" a ja i tak wiem, ze i bez czytania wszystko powinno byc w miare klarowne, skoro w UK sa za takie zagrywki wysokie kary - chyba najlepszy dowod ze nie jestesmy pierwszym rynkiem ktory probowal robic jaja, tam tez to cwiczyli i w koncu jakis madry czlowiek doprowadzil do prawnego zakazu robienia takich podpuch. Swoja droga, regulamin czyta sie glownie kiedy ma sie do zaryzykowania 2 lata cyrografu, a nie przy glupim prepaidzie ktory zawsze byl normalny przeciez, tyle ze nie w Idei. To troche jak te "naliczanie sekundowe" na stacjonarnych, gesto wszedzie od reklamy jak to tanio sie dzwoni i ile oszczedza. Ale z trudem mozna sie doszukac informacji, ze jest oplata "za inicjacje polaczenia" w skromnej kwocie 20gr... przeciez to czysta paranoja po prostu. Polaczenie "sekundowe" potrafi wyjsc drozej niz zwykle... No ale to juz troche offtopic teraz, chce jedynie wykazac ze ta firma stostuje podobne, chamskie i prostackie metody i w komorkach i w stacjonarnych. Ciesze sie, ze tylko 15zl wtopilem i nieco nerwow. Pewne jest, ze juz przenigdy nic z tej firmy nie kupie, ze bede kazdemu odradzal i ze szerokim lukiem omijac bede i TP S.A. i Ideę. Z telefonu stacjonarnego tepsy tez rezygnuje, w przyszlym tygodniu ide zlozyc pismo.
P.S. Dziekuje ci za mile slowa, chyba za bardzo mnie chwalisz, nie zasluzylem. Acz zrewanzuje ci sie, przytaczajac popularna prawde: "great minds think alike" :)
-
Drogi Orgiuszu, to nie chodzi o to ile sekund zajmuje ci klikniecie na linku po wpisaniu "sapphire trixx"... raczej o to, ze wiedziales co wpisac prawda? I dowiedziales sie o tym, np. z tego newsa. Jasne, ze nie wymyslilem sobie tego softu i ze news zostal zredagowany, zgodnie z regulami, na podstawie ogolnodostepnych informacji, acz sama tresc w jezyku polskim i uklad zdan jest mojego autorstwa. Nie rozumiem wiec, co ma znaczyc te "10 sekund w google"? Skoro tak latwo to znalezc i tyle sie juz o tym mowi, co chyba sugerujesz, to mogles podac tutaj info albo linka przede mna.
@Ouara
"Wymyslilem" to twoje domniemanie, ja nie uzylem takiego sformulowania, przeczytaj raz jeszcze co napisalem :)
-
A kto by sie tam klocil... Mowimy tylko czego uzywamy i dlaczego :)
I nie cierpimy glosowac nogami ;)

Problem Z Gmail
w Ośla łączka
Opublikowano
A mnie sie Gmail nie podoba, w kazdym razie nie przez www. Uwazam, ze jest duzo lepszych i mniej pokreconych serwisow tego typu. Moze mnie ktos podsumuje za to, ale twierdze ze nawet o2.pl ma lepszy i prostszy interfejs, bez tych wszystkich udziwnien. W ogole zaczynam czarno widziec google jako takie... ostatnio juz nawet cenzure wprowadzili, wycinajac niektore wyniki, wedle uznania lub naciskow, np. RIAA. No ja przepraszam, ale w koncu czy to jest globalna wyszukiwarka czy popychacz komercyjnych serwisow i ogloszen?