Skocz do zawartości

Efyr

Stały użytkownik
  • Postów

    693
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez Efyr

  1. Też mam pewien problem.

    Od kilku dni nie mogę przeglądać normalnie topicu śmiechu (w innych nie sprawdzałem) tzn gdy kliknę przycisk przejdź na ostatnią stronę przekierowuje na główną.

    Opera 9.50, xp sp3, skórka darkness

  2. Tutaj może być kilka interesujących Cię rzeczy.

    Czytałem to (nie trzeba się logować), tylko właśnie największy problem z tą amortyzacją. Tam nie ma takich naprawde konkretnych artykułów prawnych, które by zaświadczały, że nie może być liczona. Do tego znalazłem na internecie, że niby może być liczona, bo jak dostaniesz nowe części, to podnosisz wartość auta - dla mnie totalny absurd. Za połowe ceny części nie dostane, zamienników nie zastosuje, bo wiem jak one pasują - nie trzymają wymiarów, robia się szpary, źle wyprofilowane, gorszy materiał - szybko gnije itd.

     

    Do tego jeżeli chodzi o strate wartości auta to też problematyczne, choćby z tego powodu co pisałem, nie ma w ofertach takich aut. Do tego nawet jakby było to też ciężka sprawa z tym.

     

    Dlatego szukam jak najwięcej informacji, zwłaszcza na temat amortyzacji.

    Co do Vatu, to niby prawo stanowi, że musi być wypłacony, ale częśto też ubezpieczalnie zwlekają aż do sprawy sądowej.

     

     

    Co do oddania auta do warsztatu, to podobno im też nie chcą wypłacić pełnej sumy i reszte przerzucają na klienta. Zresztą na razie nie chcę naprawiać auta, a zgodnie z prawem mam całkowitą dowolność rozdysponowaniem odszkodowania wg włąsnych upodobań.

     

    Co do sądu, to raczej wiadomo ze względu na cas wolałbym uniknąć, zwłąszcza, że np z amortyzacja nie jestem pewny czy bym wygrał. Dlatego chciałbym dowiedzieć się jak najwiecej i najlepiej od jak największej liczby ludzi.

     

     

    PS Co do Vatu, to podobno można się starać nawet do 10 lat wstecz jak nie był wypłacony, może ktoś skorzysta

  3. Niedawno miałem niewielką kolizję, całkowicie nie z mojej winy. Odszkodowanie z OC sprawcy, czyli PZU.

    Na drugi dzień podjechałem do rzeczoznawcy, aby to załatwić jak najszybciej. Po odczekaniu dostałem wycenę szkody, która wydała mi się znacznie za niska (poprzednie auto Fiat miałem podobną szkodę i chociaż tam był uszkodzony jeden element, tu dwa, kwota była podobna, a do tego w tym wypadku chodziło o Hondę)

     

    Rzeczoznawca odpowiedział, że jak coś to mogę się odwoływać.

    Rzeczywiście podjechałem do ASO aby zrobili wycenę i kwota wyszła dwa razy większa.

    Okazało się, że ubezpieczyciele stosują kilka metod aby obniżyć wartość odszkodowania o których już dowiedziałem się odwiedzając warsztaty i przeszukując internet:

     

    1. Nie wypłacają VAT, to znalezione na internecie

    2. Liczą amortyzację. Mi policzyli (auto z 93) że podlega 50% amortyzacji, czyli płacą połowę ceny za części. Ciekawe gdzie się znajdzie sprzedawcę co sprzeda części za połowę ceny... Do tego wyliczają 65% robocizny, info zebrane po warsztatach

    3. Nie naliczają straty wartości auta - a wiadomo auto powypadkowe to już całkiem inna cena przy sprzedaży.

    W moim wypadku wycena nawet ceny auta jest bardzo trudna, gdyż posiadam model auta, który jest bardzo unikatowy i na prawdę rzadki.

     

     

    Czy ktoś ma doświadczenie jak walczyć o swoje? W końcu ja jestem poszkodowanym, a jeszcze mam dopłacać do naprawy?

    O Vat już podobno często trzeba walczyć w sądzie, a o reszcie spraw nie wspominając.

    Ale może są jakieś szybsze drogi?

     

    Proszę bardzo o pomoc, bo ubezpieczalnie maja piękne stawki i zwyżki za wiek itd, doją nas jak mogą przez lata. A jak mają zapłacić to kombinują jak mogą aby nas oszukać

  4. Panowie mam pytanie, może ktoś skojarzy film:

    Oglądałem kilka lat temu w TV. Był o dwóch bunkrach na jakiejś planecie, a w nich dwa walczące z sobą wojska. Pomiędzy nimi pustynia pełna robotów nazywanych ostrza - które gdy ktoś tylko wszedł na piasek wyskakiwały spod piasku i cieły ludzi na kawałki. Potem jak się okazało roboty same zaczeły tworzyć własne nowe modele, znacznie bardziej niebezpieczne - wyglądające jak ludzie.

     

    Czy ktoś kojarzy jaki był tytuł filmu? Bo chętnie bym jeszcze raz obejrzał, ale nie udało mi się nic znaleźć.

  5. Pewnie instalowałeś winxp bez service packów 1 i 2 - nie rozpoznaje on dysków większych niż 120 GB.

    Straciłem tak kiedyś wszystkie dane na dysku 250 gb - nie do odzyskania (no chyba, że ontrack :)

    Wygląda na to że masz rację. Zainstalowałem przez pomyłkę moją starą windę, bez SP, a ostatnio używałem jod kumpla z SP2 aby nie instalować osobno. Ale wygląda na to że dane odzyskałem po.... zainstalowaniu sterowników do płyty. Po resecie pojawiła się utracona partycja i zdjęcia chodzą :D
  6. Witam. Mam poważny problem i to jeszcze akurat tego kiedy na prawdę nei mam na to czasu.

     

    Wczoraj winda zaczeła wywalać błędy i były problemy z połączeniem z netem, więc padła decyzja o formacie, bo brak czasu szukania przyczyny. Błąd typowo windosowski, komp zabezpieczony avastem i firewallem.

     

    Po włożeniu płytki XP do napędu reset i instalka na C plus gruntowny format ntfs. POszedłem na kolacje, jak wróciłęm na ekranie zakrzaniały linijki o zastępowaniu plików wartością zerową czy coś takiego. Nie szło dokłądnie odczytać, ścieżka zaczynałą się na E. PO tym winda się zainstalowała.

     

    Ale po pierwszym uruchomieniu okazało się, że dysk E to istne sito. Częśc danych, totalnie przypadkowych po prostu została zastąpiona plikami o takiej samej nazwie, ale wielkości 0 do kilkuset bajtów, bez względu na to czy były małę czy miały wcześniej kilka GB. Natomiast partycja F całkowicie znikła.

     

    Najgorsze, że na E miałem zdjęcia z ostatnich kilku lat, bo brakowało czasu aby posegregować, teraz już nie ma czego. Na F miałem wszystkie pliki na uczalnie, w tym prace dyplomową. Oba te dyski były dla mnie akurat najważniejsze i nawet dostepu do netu nie było - nic bezpośrednio na nie ściągane itd.

     

    Czy idzie jakoś to odzyskać?

    Partycja E 100GB zapełniona pod brzegi, F 40GB.

     

    Próbowałem programem Easy recovery, ale nie potrafi odzyskać zdjęć, odzyskuje te same pliki, co zostały na ich miejsce.

    Program PC Inspector File Recovery wywala coś takiego przy starcie:

    Dołączona grafika

     

    Panowie na prawdę potrzebuje pomocy, przeszukiwałem forum na ile czas pozwolił ale nie natknąłem się na taki sam problem - z tym zastąpieniem danych. A czas mnie goni, bo proekty trzeba pozdawać itd, do tego jeszcze panewki w aucie i wszystko na raz.

  7. Żadnych modów nie ma.

    Ath poczytałem w tym linkach co dałeś i się okazało, że nie tylko gdy ktoś ma cracka no cd, ale to coś te spolszczenie miesza :/

    Każe bratu pokombinować z instalowaniem, może dojdę co jest przyczyną.

     

    Zrozumiałem, że w grze każda postać ma jakieś słyszalne odgłosy, tak?

  8. Panowie, brat gra w Obwiliona (ja może też kiedyś zagram jak będe miał w końcu czas), ale jest jeden problem.

    Otóż gra ze spolszczoną wersją, ale teksty gdy rozmawia się z postaciemi (tymi bez głosu) pojawiają się na ok 1,5 sek, czyli nie ma szans odczytać. W ten sposób traci sporo z rozgrywki.

    Szukałem na necie, takze w tym topicu, ale nie znalazłem odpowiedzi.

     

    Grzebałem też trochę w pliku ini w katalogu w moich dokumentach, ale nie znalazłem tego parametru.

    Może wiecie jak to naprawić?

  9. Cypher

    Dołączona grafika

    Raczej mało filmów oglądam i zazwyczaj mam do nich spore wymagania, nie lubie filmów typu "to już było i wiadomo co będzie dalej". A ten film dla mnie to 10/10.

    Oglądałem go już dawno temu, ale jest wart aby do niego wrócić. Opowiada o wywiadzie potężnych korporacji, ich brudnej grze za pomocą prania (dosłownie) ludziom mózgu i uwikłanego w to głównego bohatera. Ale w rzeczywistości fabuła jest bardzo wciągająca, zawiła i ciągle zmieniająca nasze rozumienie filmu, do tego świetne zakończenie.

     

    Film wart obejrzenia i to nie raz.

  10. Można ze sterownikami podczas instalacji, można potem doinstalować, a można w ogóle nie instalować. Testów nie robiłem, ale nie zauważyłem aby były jakiekolwiek różnice w wydajności.

  11. Jakie to życiowe :lol:

     

     

    Ilu forumowiczów potrzeba, żeby zmienić żarówke?

     

    1 aby zmienić żarówkę i napisać że żarówka została zmieniona

    14 którzy podzielą się podobnymi doświadczeniami przy zmienianiu żarówki i napiszą o tym jak inaczej można było to zrobić

    7 którzy ostrzegą o niebezpieczeństwach grożących przy zmianie żarówki

    1 którzy przeniesie temat do działu „Oświetlenie"

    2 którzy zaczną się kłócić i przeniosą to do działu „Elektryka”

    7 którzy wytkną błędy gramatyczne/ortograficzne w postach na temat wymiany żarówki

    5 którzy pojadą tym co wytykali błędy

    3 którzy poprawią te błędy

    6 którzy będą się kłócić czy pisze się „żarówka” czy „rzarówka” i 6 którzy powiedzą im że są głupi

    2 profesjonalnych elektryków którzy poinformują wszytskich że mówi się „lampa”

    15 wszechwiedzących którzy twierdzą że siedzieli w tym temacie i mówi się „żarówka”

    19 którzy napiszą że to forum nie jest o żarówkach i powinno się to przenieść do forum o żarówkach

    11 którzy obronią temat mówiąc że wszyscy uzywają żarówek więc temat pasuje

    36 którzy będą debatować która metoda zmieniania żarówek jest lepsza, gdzie kupić żarówki, jakiej marki i które są wadliwe

    7 którzy podeślą linki gdzie można zobaczyć różne przykłady żarówek

    4 którzy napiszą że te linki nie działają i podeślą nowe

    13 którzy zacytują kilkanaście postów pod cytatami pisząc: „Ja też” / „Zgadzam się”

    5 którzy napiszą że odchodzą z forum bo nie mogą dłużej znieść kontrowersji wokół żarówek

    4 którzy napiszą że „BYŁO!”

    13 którzy napiszą żeby „szukać” zanim napisze się kolejne pytania o żarówki

    1 który zrobi mały hijack i zapyta się jak wymienić klakson

    1 n00b lurker który odpowie na oryginalny post po pół roku i zacznie temat od nowa.

     

     

     

    Dołączona grafika

×
×
  • Dodaj nową pozycję...