Skocz do zawartości

gaspaccio

Stały użytkownik
  • Postów

    19
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez gaspaccio

  1. Zapropnowany wskaźnik się nie nadaje. Do pełngo wychylenia potrzeba 40V według podziałki. Wewnątrze jest dzielnik napięcia przez, który defakto wysterowywany jest wskaźnik na kilkaset miliwoltów, ale jeeli nie da sie rozebrać pokazanego przez Ciebie i zdemontowac dzielnika, to możesz zapomniec o tym woltomierzu.

  2. komp na suficie? Brzmi bardzo zachecajaca ale pod sufitem gromadzi sie cieple powietrze. Moze byc problem z pasywką. Zrob sobie gablotke jak w muzeum i tam go wcisnij ;)

    Ale kurz nie osiada :D

     

    A tak na serio. Rozbebesznie zasilacza na widoku nie jest zbyt dobrym pomysłem.

    Na jednym z radiatorów występuje pełne napięcei sieci!!! w najlepszym przypadku połowa a i to nie jest 115V bo po wyprostowaniu daje to ponad 150V. Goły zasilacz na ścianie to tak jak byś miał niezaizolowane przewody sieciowe położone na podłodze. Ktoś tego dotknie i nieszczęście będzie!! Sprawdź próbówką czy świeci... jak dotkniesz.

  3. Lampy nie są w środku dwie tylko to jest podwójna trioda - zawiera dwie triody w jednej bańce. I jest to tak zwany bufor lampowy, nic innego jak coś, co wstawia się po w roli przedwzmacniacza z tą tylko różnica, że jego wzmocnienie to "1" w najlepszym wypadku, zazwyczaj tłumi sygnał.

    Czy daje to jakieś efekty? Ale na pewno nie spodziewajmy się oszałamiających wyników, lampa nie odda nam zadziwiającej jakości dźwięku, cała jaj zalet jest taka, że go "pogarsza" wprowadzając sobie tylko właściwe zniekształcenia.

     

    Zacytuję teraz pewnego forumowicza na forum eleptroda.pl

     

    "Niech ludzie zachwalający takie wynalazki chociaż raz w życiu posłuchają wzmacniacza lampowego z prawdziwego zdarzenia. Niech się zastanowią jakie procesy zachodzą w typowym stopniu odwracacza fazy, niestety nie wolnym od wszelkiego rodzaju niesymetrii sygnału, niech pomyślą nad pentodami mocy w stopniu koncowym, gdzie wzmocniony sygnał akustyczny osiąga amplitudy rzędu kilkuset woltów przy założeniu możliwie małych zniekształceń.

    Zdążyłem ponadto stwierdzić iż kompletnie NIKT nie pamięta o oczywistym wpływie na brzmienie takiego elementu jak transformator głośnikowy, wraz z jego przesunięciami fazowymi, charakterem impedancyjnym, pasmem przenoszonych częstotliwości, indukcyjnością rozproszenia, pojemnością własną i wieloma innymi czynnikami o których pewnie nawet sam nie wiem. (...)

    Moja rada - Jeśli ktokolwiek kiedykolwiek powie, że magiczna skrzynka zwana buforem lampowym diametralnie zmieni charakter Twojego systemu i odda Ci ciepły lampwy sound, proponuję sprzedać mu solidnego kopa w tyłek i nie zawracać sobie głowy upośledzeniem psychicznym tego biednego człowieka."

     

    Zgadzam się z takim zdaniem. Pozdrowienia dla użytkownika "Rocky Horror" na forum elektrody

    link do temetu

  4. oni maja gigantyczny potencjal, ktory powoli przebija sie na zewnatrz, i chwala im za to. Ja z pozycji grafika komputerowego, projektanta www i informatyka widze ze Rosjanie coraz smielej poczynaja sobie na arenie swiatowej - i  bardzo dobrze. W moddingu tez jak widac nie odstaja od swiata, bo czemu niby mieliby byc gorsi?

    1707126[/snapback]

    ciekawa dyskusja, więc i ja cos powiem:

    Rosjanie mają żeczywiście "gigantyczny potencjal" al jest to głównie Ropa i Gaz a co do elektroniki to jeszcze do niedawna siedzieli gdzieś w głębokim dole, zdala od reszty świata.

    A czemu mieli by być gorsi? ...

    W rosji zawsze było tak że zamiast wykupić patenty na to co wymyślił zachód, głównie Europa, to "wymyślali własne" które mimo że było identyczne jak zachodni pierwowzór to działało zawsze jakoś dziwnie. I tak im zostało. Ruskie tranzystory do dzisiaj działają tak że pozazdrościć, można zamieniać Emiter z Kolektorem a one nawet się nie zająkną, czy to ma być ten potencjał? O takiej "technice" jak tam jest to się nawet Japończymom nie śniło.

     

    Co do programistów i matematyków to sie zgodzę :D przecież 90% crack'ów ma rosyjski rodowód. czy nie? :lol2:

  5. Aleś dał wielka pompe... to przecież pompa od instalacji grzewczych, do domków jednorodzinnych i to wcale nie małych :D

    Ona zeżre więcej prądu niż cały komputer...

     

    Poza tym jest strasznie głośna jak się wyrobi i za pewne nie mało kosztowała

    Jak już wstawiłeś coś takiego to może zamiast nagrzewnicy kup grzejnik i połącz wszystko 1/2 calowa rurą...

     

    Mnie się to nie widzi, na wyrost to chłodzenie.

  6. To prawie jak opakowanie jednorazowe <_<

     

    Jak sie zabrudzi to musi wygladac koszmarnie. Nie chciał bym tego czyścić.

    Koleś to zbudował zrobił fotki i teraz laury zbiera... wszystko.

     

    Ale... efekt POWALA

    Mimo wszystko to i tak... (brak słów)

  7. Teraz chcem uruchomić jeszcze 128x480 ale nie moge dorwać invertera EL który zasili folie o powierzchni 8cmx23cm.

    fotka tego LCD

    To zbuduj... nie powesz chyba, że nie potrafisz...

     

    Nie wiem dalczego ale te płytki nie wyglądają mi na na domowej roboty, a znanm sie na tym bo sam dużo robię właśnie metorą papieru kredowego i żadko wychodzą tak prefekcyjne.

     

    Nie obraź się, ale te cyferki w lewym dolnym rogu płytki wyglądają podejrzanie na domowej konstrukcji!

     

    Po drugie coś mi podpadają te układy nie powiesz mi chyba, że poszedłeś tak do sklepu i poprosiłeś takie scalaki, pewnie sam "Texas Instruments" "SONY" i "Philips" razem wzięci nie wiedzą co to za cuda, które powstały gdzieś w Japonii...

     

    Dość teorii spiskowych :lol:

     

    Jak możesz to podaj dokładnie na jakich to układach zbudowałeś i gdzie je kupiłeś.

  8. Witam wszystkich (tak dla reguły bo to mój pierwszy post)

     

    Ja wiercenie otworów w plastiku widzę tak:

     

    Wiercimy na początek otwór prowadzący (między 1 a 1,5 mm) to tak na wszelki wypadek, bo nikt by nie chciał żeby mu zeszło i porysowało wszystko co jest wokoło.

     

    Później wiercimy większym, właściwym wiertłem pamiętając o dwóch zasadach:

    -obroty wiertarki muszą być rozsądne żeby plastik się nie usmażył.

    -wiertarką dociskamy pomału i uważamy żeby się wiertło nie wkręciło, bo wtedy to po frytkach. Aby się nie wkręciło najlepiej wiercić wiertarką na statywie, wtedy można precyzyjnie regulować dociśnięcie wiertła .

     

    Otwory raczej nie trzeba obrabiać, bo to cy wystaje da cię paznokciem zdrapać.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...