Skocz do zawartości

Iczka

Stały użytkownik
  • Postów

    114
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez Iczka

  1. nieo- jest dokładnie tak jak napisałeś. Gdybym wgłębiła się bardziej temat to pewnie wkradłyby się tam moje osoboste poglądy, a tego chciałabym uniknąć. Myślę, że wielu ludzi po prostu się nie zastanawia nad tymi sprawai o któych piszę, a szkoda, bo są one istotne, a nawet jeśli ktoś uważa inaczej to mogą skłonić do osobistej reflekcji. Chciałabym, aby każdy wyciągnął własne wnioski z tego co tam jest napisane. Oczywiście, ludzie tacy jak Ty nie potrzebują takiej stymulacji aby zacząć myśleć o tym i owym. Smutna rzeczywistość niestety wygląda tak, że wielu po prostu nie ma czasu na to, aby zastanawiać się nad sensem życia...

     

    Informacje o sobie zamieszczę tam jak tylko bedę wiesziała jak to zrobić... :/

     

    Tymczasem mogę napisać, ze jestem studentką UŚ na kierunku psychologia oraz zintegrowana edukacja wczensoszkolna z wychowaniem przedszkolnym. Interesuje mnie psychologia miłości i temu tematowi chciałabym poświęcić moją pracę magisterską. Zdjęcie znajdziecie w avatarze ;)

     

    Dzięki za krytykę :>

  2. Dziękuję za opinie i sugestie :) Planuję przenieść tą moją twórczość na własną stronę i wtedy na pewno wezmę pod uwagę Wasze rady dotyczące wyglądu. Tymczasem zapraszam do czytania ;) Im więcej odwiedzających tym bardziej mi pomagacie!

  3. Każdy nałogowiec mówi w począrtkowym stadium wpadania w nałóg, że spoko, kontroluję wszystko, mogę w każdej chwili rzucić. Wszyscy to robią więc i ja to robię. Tylko że rzadko się zdarza, że ktoś to faktycznie rzuca a potem już nie ma odwrotu. Śmieszą mnie takie wypowiedzi. Każdy stary palacz zaczynał od pojedynczych papierosów. Poza tym co to jest rzucenie na miesiąc? Jak się rzuca to raz i do końca życia. No, chyba, że się nie zdąży i umrze się "w międzyczasie" na raka...

  4. Ostatni link to chyba to ;> Szukam opisu jakie kryteria muszą spełniać takie karty. Są one wykorzystywane w kształceniu dzieci w pierwszych latach nauki ;) Między innymi.

    Dziękuję za zainteresowanie :)

  5. Hmm ja mialam 12 zapisane półtorej strony plus dwie krótkie reklamy i wyszło ~11 minut. Kluczem do sukcesu ( przynajmniej dla mnie ) było napisanie tekstu dokładnie tak jak chcę go powiedzieć i czytanie kilkadziesiąt razy :P

  6. Ja swojej zaczęłam sie uczyc jakies dwa tygodnie przed (moze troche mniej) umiałam na pamięć ;) ale nie wkuwałam, tylko czytałam tyle razy, że samo weszło do głowy. I przydało się-stres związany z jakimiś błędami językowymi został wyeliminowany ;)

     

    Dziobak - zgadzam się! Moja znajoma napisała swoją chyba dwa dni przed ustną maturą a potem się dziwiła, że ledwo zdała. Pominę fakt, że nie ma zdolności retorskich co tym bardziej powinno ją zmobilizować do lepszego przygotowania się. No ale... :P

  7. Nie ryzykowałabym. Wszystko zależy od komisji a jak jakaś wredna małpa sie trafi spoza szkoły to gotowa jest wszystko zrobić, żeby uczniowie z jej szkoły wypadli lepiej ;) Trochę koloryzuję, ale wszystko może się zdarzyć :/

  8. Lizardus tablice pewnie, ale najlepiej robić robić robić arkusze. W mojej byłej klasie (mat-inf) arkusze iz adania były robione przez pół roku przed matura non stop i kilka 9X% z rozszerzonej sie zdarzylo ;)

  9. To gratuluje :lol: :lol: :lol: bo ja w zyciu wole poczytać ciekawe ksiązeczki a nie jakies dyrdymały...

    :lol:

    Pisałam o ignorancji a nie o tym, że czytanie lektur polskich to jedno z najprzyjemniejszych zajęć jakie powinny być fundowane licealistom. Myślałam, że czytanie ze zrozumieniem jest sprawdzane na maturze, która ponoć tak dobrze ci poszła?

    Dyrdymałami można nazwać brukowce bądź paraliteraturę której nie mało w naszych księgarniach. Ale aby nazywać tak jedno z najważniejszych naszych polskich dzieł, trzeba mieć nielada tupet. I bynajm,niej nie ma tu z czego być dumnym.

  10. po podliczeniu:

    łącznie mam od 88-96, z humana 43-49 (...)

    Ciekawi mnie, jak można sobie samodzielnie podliczyć rozprawkę, a w szczególności język, styl, ortografię i interpunkcję...

  11. Jeju! Co się z tą młodzieżą porobiło;) Jak ja zdawałam egzamin (jako pierwszy rocznik) to nikt się nie stersował. Niektózy nauczyciele przeżywali, że nie pozdajemy jak nie weźmiemy się za naukę ale nikt tym się nie przejmował, bo wiadomo jak egzamin wygląda... Zastanawiam się z czego wynika to Wasze zdenerwowanie i paniczne poszukiwanie wszystkich wzorów, ćwiczeń etc. Czyżby nauczyciele tak Was straszyli? Jeśli tak - nie wierzcie im ;), wyluzujcie, wyśpijcie się dobrze a przed egzaminem zjedzcie kilka kostek czekolady. Powodzenia!

×
×
  • Dodaj nową pozycję...