Skocz do zawartości

Plasma

Stały użytkownik
  • Postów

    301
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez Plasma

  1. Pewnie że satysfakcja musi być ogromna jeśli się uda. Tyle że trzeba też określić jakie jest prawdopodobieństwo że się uda.

     

    Obserwuję już ładnych parę lat scenę polskiego overclockingu, w tym budowniczych wszelakiego chłodzenia. I z moich obserwacji wynika, że na ogół ludzie którym się udaje zbudować coś takiego jak FC:

    1. zaczynają od czegoś prostszego, najczęściej WC

    2. cierpliwie czerpią wiedzę teoretyczną (czytają), zanim zabiorą się za budowę

    2a) jak już zadają pytania, to są to na ogół pytania dotyczące szczegółów a nie ogólnikowe

    3. mają odpowiednie zaplecze i umieją się nim posługiwać

     

     

    Mając na uwadze powyższe spostrzeżenia, uznałem za stosowne odradzić konkretnej osobie budowę FC, bo skoro jest duże prawdopodobieństwo że się NIE uda, to może uda się chociaż poczerpać trochę satysfakcji z użytkowania gotowego FC.

     

    Ale jeśli ktoś zupełnie zielony się zaweźmie i od razu zbuduje działającego SS, to nic tylko pogratulować :)

  2. @Sobota:

    Widzę że jesteś zupełnie zielony w temacie chłodzenia sub-zero: zabieranie się z taką wiedzą za budowę SS-a nie jest według mnie dobrym pomysłem, lepiej kupić coś gotowego. Serio, budowa samemu nie zawsze musi być oszczędnością, policz ile czasu zajmie Ci zdobycie wiedzy potrzebnej do zbudowania układu, ile pieniędzy wydasz na nieudane próby. Według mnie lepiej ten czas przeznaczyć na zarobienie kasy by zapłacić za gotowy układ.

  3. ostatnio widzialem w gdansku LKe w Smarcie :o szkoda ze nie mialem aparatu

    :blink: dziwne, przecież Smart występuje tylko z sekwencyjnymi lub automatycznymi skrzyniami biegów - ktoś kto miał kurs na takim aucie będzie miał kłopoty z manualną skrzynią na egzaminie. No chyba że masz na myśli Roadstera albo FourFour - nie wiem jakie tam są skrzynie.

     

    W Warszawie jeżdżą Smarty obklejone znaczkami "L" ale prowadzą je instruktorzy którzy jeżdżą za kursantami na kat A.

  4. I co w tym wiejskiego? Bo nie łapie :unsure:

    Oprócz przedniego zderzaka, wozik się fajnie prezentuje.

    Wiejskie jest to, że:

    - jest "szybkiego i wściekłego koloru"

    - jest w dziale Subaru Impreza

    - ma spoiler od kultowego samochodu rajdowego a ma silnik 1.6

    - ma niepotrzebne wloty w przednim zderzaku

    - ma niepotrzebne wyloty w tylnym zderzaku

    - tylny zderzak jest pod wydech po obu stronach auta, a rury są tylko po jednej (czyli po prostu zderzak nie pasuje do auta)

    - maska jest innego koloru niż błotniki (ma udawać karbonową czy co?)

    - właściciel chce za ten samochód który jest "prawie Imprezą" tyle ile kosztuje prawdziwa Impreza z silnikiem 2.0.

  5. Generalnie bardzo prosto sprawdzić czy chłodnica wyrabia czy nie. Jak węże są ciepłe, to znaczy że nie wyrabia. Jak węże nie są ciepłe, a temperatury są wysokie, to nie wyrabia blok albo pasta pod nim.

     

    2x120 powinno wyrobić na cpu+gpu, ale na full load nie będzie cicho...

     

    Jakas rada na szybko, zeby nie bylo podobnie? (OK, jest juz ciszej, to na pewno)

    Możesz skorzystać z faktu że blok wodny stwarza mniejsze ryzyko ukruszenia gołego rdzenia na procku, niż AC ;). Czyli oskalpuj procka, posmaruj ciekłym metalem i będziesz miał duuużo chłodniej :)
  6. Plasma - ten twój gigabyte ma chłodzenie zalmana, czy w ogóle wymieniałeś na coś innego? 800 to baaaardzo dużo dla 96GT :) A z tego co czytałem to pamięci nie opłaca się kręcić różnica między 2000, a 2200 jest znikoma jezeli chodzi o wydajność.

    Miał chłodzenie Zalmana... ani razu z nim tej karty nie odpaliłem, od razu na karcie wylądowało WC ;).

     

    Przy 820Mhz pojawiają się arty w ATI Tool...

  7. Kupiłem w końcu 9600GT 512MB (Gigabyte), bo GSO nie było nigdzie w mojej okolicy. W bloku wodnym miałem otwory również na rozstaw 7,5cm więc elegancko na śrubki go przymocowałem, a przygotowane uprzednio trytytki się nie przydały :D. Ktoś chce kupić nigdy nie odpalony coolerek Zalmana AlCu? ;)

  8. Podepnę się pod temat: potrzebuję grafy co obsługuje co najmniej DirectX 9. Nie musi być super-wypas, szczególnie że procek to X2 @ 2,7Ghz. Sprawa jest o tyle ciekawsza, że mam chłodzenie wodne i chciałbym wykorzystać blok który teraz mam na GF6600 (blok by Misu15go).

     

    Myślę o GeForce 8800GS, ew Radeon HD3850.

     

    Co prawda marnie widzę możliwość zamontowania na nich bloku bez jakiejś rzeźby, ale od czego są trytytki ;).

  9. Przy założeniu że silnik spala na biegu jałowym 2l na 1h (co i tak jest założeniem na wyrost), oszczędność z wyłączenia silnika na 1 minutę to jakieś 15gr. Oszczędność żadna, a wiele niedogodności. Pomijając już fakt zużycia rozrusznika, w lecie dochodzi brak klimy, w zimie brak ogrzewania.

     

    Jeśli zastosowanie pewnych technik ma przynieść zmniejszenie spalania o litr czy więcej to warto o tym myśleć, ale oszczędzanie każdej kropelki to według mnie przesada.

  10. Warto pamiętać, żeby nie przesadzać z tą jazdą na niskich obrotach. Zdarza się że "spece" zalecają wrzucanie 5 biegu przy 50km/h... w niektórych samochodach to zabójstwo dla silnika (na dłuższą metę). Przy dobieraniu momentów zmiany biegu trza brać pod uwagę krzywą momentu obrotowego....

     

     

    Moje największe osiągnięcie w eco-driving w trasie to 8,7l/100km :rolleyes:, na ogół pali mi ~11l/100km

    Po mieście najniższe spalanie jakie udało mi się uzyskać to 14,5l/100km

    Auto to Subaru Impreza GT Turbo (211KM)

  11. Niewiele mozna juz niestety zrobic. Zgodnie z wskazowka Genocide skrocilem dolot do minimum teraz sprobuje wstawic glasspack zaraz po kolektorze wydechowym. Nie wiem jak wplywa na odlglos wydechu przelotowka w miejscu katalizatora oraz strumienica tuz przed koncowym.. przydalby sie znajomy spawacz do tego typu eksperymentow ;)

     

    Temat Dodga Challengera moze faktycznie zostawmy w spokoju bo to dosc niefortunne porownanie ;)

    Możesz spróbować uzyskać dźwięk boksera Subaru. Zaturbione wersje silników EJ20 i EJ25 swe brzmienie zawdzięczają w znacznym stopniu różnoodległościowemu kolektorowi wydechowemu. Od lewych cylindrów wydech biegnie w poprzek samochodu by spotkać się przed turbiną z kolektorem od prawych cylindrów. Po włożeniu równoodległościowego kolektora do takiego silnika, znacząco traci się na dźwięku.

     

    Może jak pospawasz kolektor z dłuższymi (o ~ 0,5m? ) rurkami dla cylindrów 2 i 4 niż dla 1 i 3 (lub na odwrót) to osiągniesz efekt? Na pewno nie zyskasz na mocy, ale przecież Ci chodzi o dźwięk :)

  12. Toyota Celica - z zewnątrz bardzo ładna ale wnętrze wygląda tandetnie.

    Jeździłem tym autem (kumpel miał - wersję TS 192KM, 2002 rok) i uważam że jest świetne. Wnętrze jest bardzo dobrze wykończone - nic nie skrzypi, nie stuka, plastiki są solidne, elementy dobrze rozplanowane. Na dodatek, wnętrze jest niebywale przestronne jak na takiej wielkości auto - w porównaniu z Mitsubishi Eclipse 2G, można dostać agorafobii. Trzeba tylko pamiętać że jest to auto dla 2 osób, z tyłu nie można mówić o komforcie. Prowadzi się bardzo precyzyjnie. No i ten silnik w wersji TS jest genialny - ten kopniak w plecy przy przekroczeniu 6,5k obrotów robi wrażenie.

     

    Na dodatek, Celica jest też dość ekonomiczna jeśli się obchodzi się ostrożnie z gazem - w trasie można zejść poniżej 7l/100km. Jeśli mimo wszystko Celica Ci nie pasuje a szukasz tej klasy auta, to rozejrzyj się za Civiciem Type-R albo Sport - to podobnej klasy auta.

     

    Subaru impreza - hmmm trzeba by było pomyśleć nad nim

    Jeśli się zdecydujesz na ten model, to koniecznie kup wersję z turbo :). W cenie do 35tyś znajdziesz WRX'a z roczników 2001-2003. Uważam że Impreza to auto świetnie łączące zalety samochodu sportowego i praktycznego. Ponadto Subaru to marka wyjątkowa i znana z jakości wykonania. No i silniki typu boxer to bajka. Imprezę od mocnych pseudo-sportowych aut odróżnia to, że czuje się w nim prędkość, bo zawieszenie i układ kierowniczy pracują precyzyjnie i dają czucie drogi, a silnik wkręca się na obroty agresywnie i go słychać. Mam porównanie z 200-konną Vectrą, Audi TT, Saabem (nie pamiętam który model, ale >200km to miało) i to wszystko są kanapy w porównaniu z Imprezą.

     

    Ja mam Imprezę nieco starszą (wersja GT Turbo) i kocham jeździć tym samochodem. Za każdym razem kiedy go odpalam, mam banana na gębie bo ten basowy dźwięk boxera jest po prostu piękny. No i przyspieszenie do 100 w 6s też robi swoje. Poza tym, stały napęd na 4 koła to fajna sprawa, szczególnie na mokrym lub na śniegu.

     

    Jeśli poważnie myślisz o Imprezie, to pomyśl czy nie warto kupić starszej wersji (do 2000r), bo jest szybsza (silnik ten sam, ale lżejsza o >200kg), i ładniejsza (dla większości). Impreza turbo ma jednak pewną wadę - koszty utrzymania są dość wysokie, m.in z powodu spalania. Ciężko zejść poniżej 15l/100km po mieście. W trasie raz mi się udało zejść poniżej 10l/100km. Więcej info znajdziesz na http://forum.subaru.pl

  13. Owszem. Dobra rzecz. A jak w praktyce z zasięgiem takiego powiadomienia? Na necie widzę nawet że do kilku kilometrów to śmiga w otwartym terenie. Ktoś sprawdzał jak w typowej zabudowie miejskiej?

    Ja mam taki alarm. W praktyce wygląda to tak że sygnał przechodzi przez 2-3 ściany. Na ogół jak samochód stoi gdzieś w pobliżu bloku, to jak położę kluczyki blisko okna to łapie ciągły zasięg (*). Jak ja jestem z jednej strony budynku a samochód z drugiej, to nie łapie. Kumpel ma alarm z powiadomieniem nieco lepszego producenta i różnica jest taka że nie musi kłaść kluczyków koło okna ;)

     

    (*)Ciągły zasięg - taki pilot co 10 minut wysyła 1 sygnał sprawdzający. Wywołanie alarmu powoduje lawinę takich sygnałów wysyłanych przez samochód, więc nawet jak pilot nie ma "ciągłego połączenia" to być może taki alarm odbierze w dużo gorszych warunkach połączenia. Przykładowo, jak kiedyś akurat miałem zbunkrowanego pilota gdzieś w kurtce za paroma ścianami, to jak alarm zaczął wyć, to pilot też.

  14. Nikt nie mówi, że TYLKO AC. Wiadomo że jakaś zabawka musi być na [ciach!]iarzy. Ale chyba sam przyznasz, że jak fachowiec chce auto ukraść to je ukradnie. Wtedy tylko AC Ci może pomóc.

    No chyba że masz tyle siana że od ręki sobie kupisz nowe kółka :wink:

    Zgadzam się, że od utraty majątku ochronić może tylko ubezpieczenie. Chciałem po prostu zwrócić uwagę na to że skoro ubezpieczyciel wymaga obecności jakiegoś systemu antykradzieżowego, to dyskusja jaki system wybrać, nie jest bezcelowa.

     

    Od siebie dodam, że niezłym rozwiązaniem jest alarm z powiadomieniem na pilota. Zwykle jak na parkingu stoi kilkadziesiąt samochodów, to nie wiadomo który zaczyna wyć, a w takim alarmie wyje również pilot. Umożliwia to szybką reakcję i zwiększa prawdopodobieństwo dorwania mniej doświadczonego złodzieja.

  15. Tak wszyscy mówią że tylko AC... ale wydaje mi się że większość ubezpieczalni wymaga, aby samochód był wyposażony w zabezpieczenia przeciw kradzieży, przynajmniej tak jest napisane w warunkach ubezpieczenia Warty.

  16. Kasa za reklame zależy od ilości odsłon i od "tematu" serwisu czy forum...

    To zależy jakie reklamy masz na myśli. Najpopularniejsze systemy takie jak Adsense, Tradedoubler, Peakclick itp to Pay-Per-Click, czyli liczba odsłon się nie liczy.

     

    Kilkaset odsłon na forum to mało, bo użytkownicy forum na ogół nie klikają w reklamy.

     

    Jak to forum ma jakąś wartość pozycjonerską (PageRank >0, parę tyś stron w google), to można spróbować sprzedawać linki na Allegro.

  17. Panowie mam kolejny problem fajnie jakbyscie szybko doradzili, sytuacja wyglada tak:

    Sprzedałem koledze kierownice samochodową na allegro, jako ze to nie byla pierwsza jego rzecz ktora przeszla przeze mnie to myslalem ze jest ok i nawet jej nie sprawdzalem, niestety kupujacy nie jest zadowolony mowi ze ma wady ktorych nie bylo widac na zdjeciach co wydaje sie troche dziwne bo dodalem duze zdjecia z góry i z dołu. No ale dobra uznalem jego racje, powiedzialem zeby odeslal mi kierownice a ja jak ją dostane to zaraz mu przeleje spowrotem pieniadze. Gość jednak sie nie zgadza i chce zebym to ja mu najpierw przelal całość (wartosc kierownicy plus kwote wysylki w obie strony) i straszy mnie negatywem. Ma prawo żądać żebym to ja najpierw oddał pieniadze i pytanie nr2 czy musze mu zwracac calosc? Aha dodam że koleś ma tylko kilka pozytywów.

    Niech gość Ci wyśle towar za pobraniem, jak się boi że mu nie oddasz kasy.
  18. Wypadki powoduje i posiadacz Ferrarri jak i użytkownik malucha, i w każdym przypadku giną niewinni ludzie.

    Popieram. Różnica jest tylko taka że jak ktoś spowoduje poważny wypadek jadąc sportowym wozem, od razu się o tym trąbi. A o setkach wypadków które powodują ludzie jadący bez wyobraźni zwykłymi dupowozami są "normą".

     

    Według mnie już lepiej jest jechać szybko samochodem do tego przystosowanym, niż szaleć dupowozem. Ostatnio można zaobserwować wysyp dumnych ojców rodzin, którzy wyciskają siódme poty ze swoich wyposażonych w tętniące niutonometrami turboklekoty.

  19. jakos mozna jechac szybkim autem wolno, wczoraj na trasie S17 widzialem jak jechalo sobie GT2 i Turbo i jechaly ok 130-140kph gdzie trasa pozwala na duzo wiecej a i ruch byl praktycznie zerowy, wiec nie wiem o czym ta gadka. jak sie chce to sie da.

     

    a jak ktos jest debilem to bedzie przy 110 uzywal klaksonu jadac tirem, zebys przyspieszyl, bo tez mialem wczoraj taka sytuacje, wiec to nie woz a kierowca.

     

    podobnie jest z lataniem:

    "...Bezpieczenstwo paralotniarza nie zalezy od typu skrzydla. Ono zalezy od typu pilota...."

    No pewnie że da się jeździć wolno, ale pokaż mi właściciela Porsche Turbo, który nigdy nie wciska gazu do podłogi, tylko zawsze wlecze się jakby jechał Tico. Kto wie, może dla Zientarskiego to był jeden z tych właśnie momentów gdy chciał sobie poprawić humor za pomocą prawego pedału, tyle że zapomniał o garbie. Weź tu człowieku spamiętaj wszystkie dziury i garby na Polskich drogach. Ktoś powie: "ale znaki, ograniczenie". W Niemczech takie miejsce byłoby obwieszone migającymi światełkami jak choinka.

     

    Oczywiście masz rację, że trzeba mieć umiar i kierowca powinien go mieć.

  20. @ IGI, Plasma macie prawo jazdy jezeli tak to chcialbym was za kolkiem zobaczyc czy tez propagujecie taka wspaniala jazde jak pan Zientarski?

    Nie propaguję takiej jazdy. Ale częściowo odgadłeś, dlaczego nie wtóruję nazywaniu Zientarskiego zabójcą.

     

    Po prostu sam jeżdżę na co dzień sportowym samochodem i wiem jak trudno jest nauczyć się jeździć takim czymś wolno. Do krzykaczy mam radę: wsiądź do samochodu który robi setkę w mniej niż 6s, depnij sobie i zobacz jak łatwo się tym rozpędzić. I opisz jak to stałeś się potencjalnym mordercą.

     

    I trochę bawi mnie to onetowe wołanie o mordercach w sportowych samochodach, którzy tylko patrzą z obłędem w oczach jak rozjechać całe tłumy rodzin na poboczach albo zintegrować się na jednym ze 100 przystanków przypadających na kilometr drogi. Albo rozjechać drużynę 10-letnich piłkarzy rozgrywającą mecz VIII Ligi Lewego Pasa Drogi Przelotowej.

  21. I jeszcze jedno: Nie zawyrokowałem o tym czy Zientarski czy Jędrzejczak są mordercami. Według mnie sa sprawcami wypadków/kolizji ze skutkiem śmiertelnym. Tylko, że różnica między mordercą a sprawcą jest tutaj cieniuśka jak sik węża. I powinieneś o tym dobrze wiedzieć kierowco!.

    Zbyt brawurowo przechodziłeś obok okna i potrąciłeś doniczkę która zabiła przechodnia? Jesteś prawie mordercą.

    Nie rozróżniłeś prawidłowo czarnej drogi od gołoledzi i potrąciłeś przechodnia? Jesteś prawie mordercą.

    Silnik Ci zmulił przy wyprzedzaniu i przez to ktoś nie żyje? Jesteś prawie mordercą.

     

    Człowieku, ogarnij się. Jak możesz porównywać nieumyślnie spowodowaną tragedię wynikłą z błędu kierowcy (nie odwołuję się teraz do konkretnego wypadku) z zaplanowanym i przeprowadzonym z pełną świadomością zabiciem człowieka. Ułamki sekund błędnego myślenia vs godziny planowania. Owszem, efekt podobny, ale jeśli naprawdę nie widzisz różnicy, to szkoda mi Ciebie.

     

    Edit: następny dobry... plasma zastanów się o czym piszesz a potem rób sobie koloseum z piasku jak Ci wygodnie.

    Nie rozumiesz o czym mówię, czy czujesz nieodpartą potrzebę pojechania mi tylko dlatego że mam inne zdanie niż Twoje? Nie masz wrażenia że ludzie wręcz uwielbiają dyskutować o tragediach i bawić się w skazywanie innych?

     

    jak dla mnie brawura = kretyństwo. Dla przykładu, żebys miał - obejrzyj sobie w tvn24.pl wypadek z sanoka z hondą civic, jedną z ofiar był mój kuzyn, wiesz o czym piszę? Sprawdź ich archiwum.

    Łączę sie w bólu i trochę tłumaczy to Twoje nastawienie do tematu. Zrozum tylko że jest różnica pomiędzy wypadkiem a morderstwem. W obu przypadkach powinna być kara, lecz odpowiednia do wielkości winy.

     

    Dodam że według mnie jest różnica pomiędzy kierowcą, który zawsze jeździ na złamanie karku, bez żadnej wyobraźni, a kimś kto popełni błąd i spowoduje wypadek. Takim błędem jest również przesadzenie z pedałem gazu. I moje posty mają na celu wskazanie na fakt że w większości przypadków nie wiadomo dokładnie czemu tak a nie inaczej zachował się kierowca i stawianie go od razu na równi z mordercą jest nie na miejscu.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...