-
Postów
529 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Odpowiedzi opublikowane przez S1Sweet
-
-
tak, bo 99,9% osób od razu po zdaniu prawa jazdy marzy o tym aby zasiasc za kołkiem dostawczaka ;) jak mus to mus a to co innego...Nie przesadzaj, jezdziles dostawczakiem jakims? Transitem raczej nie zaparkujesz na slepo i musisz patrzyc w lusterka...
jak juz pisalem według mnie jest to zły nawyk wykonywania manewrów na samych lusterkach, ludzie za bardzo im wierza i wydaje im sie ze widza w nich wszystko... pozniej przenosza to na droge a ze o czyms takim jak martwy punkt nie slyszeli to spychaja innych na pobocze/barierki przy zwyklej zmianie pasa, bo przeciez skoro nie uczyli "głowa ruszac" tylko zeby na lusterka patrzec to nie ma sensu sprawdzic przez szybke czy ktos jedzie np. z boku czy nie... a wszyscy chyba wiemy jakie to nie fajne uczucie gdy ktos na sile proboje Nas zepchnac z drogi a nie mamy gdzie uciekac...
-
to było pytanie retoryczne ;) bowiem moc to nic innego jak moment*obroty (i dzielone przez odpowiednia wartosc zalezna od tego czy chcemy ją uzyskac w HP czy kW ) :)sprawdź w google co to moment obrotowy a co moc...
-
a co to jest w takim razie moc ?? ;)nie moc, tylko moment...
-
tutaj sie zgodze :) mimo ze nie uznaje ani elpedzi ani diesla, uwazam za jazda tym drugim moze byc przyjemniejsza ;)Tak ale mało osób które znam kręci silniki do 4k i wyżej bo to nie ma sensu... Ja przy 2.5k-3k wrzucam wyższy bieg... Dlatego diesel dla mnie byłby idealny. Nie kręci mnie pałowanie i wycie... A klekot no cóż nie można mieć wszystkiego :)
nie rozumiem tylko tego: "pałowanie i wycie"... rozumiem ze jest glosno ale nie rozumiem z jakiego powodu krecenie pb do nawet 5krpm to pałowanie... przeciez to normalny, nie szkodliwy zakres obrotów dla pb ;)
zgadza sie, bo ma nizej moc :) ale z elastycznoscia nie ma to nic a nic wspolnego :) prosze, nie tworzmy mitow o wyzszej elastycznosci diesla ;)dieselem z większą mocą jedziesz 140 na piątce i się nie bujasz z redukcją... tu masz elastyczność... bo ma depnięcie z dołu na każdym biegu
-
głownie chodziło o poprawianie lusterek po jezdzie na placu i imo to bardzo dobry pomysl :)co to w ogóle za przepisy są by oblewać za poprawianie lusterka, co za chory kraj brak mi słów... współczuje Wam tego użerania się z bęcwałami...
po pierwsze osoby ktore parkuja "na lusterka" notorycznie zaliczaja latarnie, slupki a nawet i ludzi... a wiec ma to na celu spowodowanie aby ludzie jednak odwrocili głowe do tylu i upewnili sie ze nic tam nie ma ;) po drugie co w sytuacji gdy trzeba bedzie szybko sie cofnac na nie prostej drodze ?? nie ktore osoby najpierw zaczna ustawiac sobie lusterka "na plac/parking" a potem dopiero beda mogly cofnac auto... potem znowu ustawienia "na miasto" i mozna dalej jechac ;)
imo jak by ktos juz w trakcie jazdy zglosil ze chce sobie lusterko poprawic bo mu sie na przyklad na dolku przestawilo to egzaminator nie mial by nic przeciwko ;)
-
bardzo jesto to dziwne bo "normalnie" lusterka ustawia sie od razu po wejsciu do auta i na raz ustawionych trzeba przejechac i plac i miasto, a jaka kolwiek zmiana ustawien przed jazda po miescie skutkuje oblaniem. Jak widac nie wszedzie tak jest... i jest to wymuszone wlasnie tym zdawaniem w "grupach" :)
-
osiagi lepsze ale spalanie juz nie koniecznie ;) w troche wiekszym aucie to 150konne 1.8T od vag-a srednio robi 12-13litrów przy normalnej jezdzie, podejrzewam ze w zimie na placu i przy zabawach nie sniegu wciaglo by z 18L ;)zdecydowanie lepszym rozwiazaniem jest 1.8T, takie same jak nie nizsze spalanie a znacznie lepsze osiągi.
-
przy takiej pogodzie jak teraz, normalka ;) zalezy tez sporo od tego jak jezdzisz :)Właśnie cholera czyli doniesienia o spalaniu w mieście około 12 litrów mogą okazać się prawdziwe niestety <_<
-
A jak tam Wasze fury odpalały na mrozie ?
ja odpalam codziennie gwiazdke wiec narazie nie mam problemow z rozruchem...
imo łatwiej jest odpalic auto po -25*C nocce niz gdy stało stało ono kilka dni przy -3*C ;)
-
e tam nie zgodze sie :P z taka predkoscia z jaka sie wjedzie na lod z taka sie i z niego zjedzie a czy sie nacisnie na hamulec czy na gaz to i tak w sumie bez roznicy bo i tak nic to nie daje ;) a na placu po ktorym jezdze i kilku waskich zakretach to fwd goroja ;)
-
czemu tak uwazasz... ?? gdyby chodziło o sucha nawierzchnie to bym nie dyskutował ale imo na sniegu/lodzie w pewnych warunkach moze byc wrecz odwrotnie ;)Zabawy jest ale nie samochodem z napędem na przód :)
-
ja tyz dzis sobie troszke podryftowałem ;) równe 3 godzinki od 20-23 :) i jako n-ta juz osoba powtorze ze naprawde warto.... dla własnego bezpieczenstwa :)
-
z tym odliczaniem to tez lipa, bo jak ktos bedzie widzial ze zostało np. z 5 sekund do konca czerwonego to tylko zwolni i wjedzie na skrzyzowanie jak zostanie z 1 sekunda ;) albo gdy komus bedzie sie bardzo spieszyło to tez nie bedzie czekał na zielone tylko ruszy na 3 sekundy przed koncem czerwonego ;)
szczerze to dla mnie to beznesns... nie nauczycie w ten sposób kierowców myslec ;) imo te wszystkie "ułatwienia" w Polsce przyniosły by całkowicie odwrotny efekt :)
-
berkut, przeciez kolega nawet nie ruszał ostro a pierwszy bieg zmieniał pewnie gdzies przy ~3krpm ;)Oj nie wiem czy to ma tyle. Przy 130bhp moj RST majac szpere i 830kg wagi na 195/50/15 mielil na jedynce kapcia za dodaniem gazu, u ciebie nie widzialem rozpaczliwej walki o trakcje. Ani tez nie ucieka jak glupii.
wydaje mi sie ze w RSie jest nizej moment i dlatego łatwiej jest zerwać przyczepność :) seryjne GTti przy wadze 700kg robi setke w ~8s, wiec pewnie i na dwójce jeszcze sporo popiszczy jak bedzie trzeba :)
-
no i slychac bardzo fajnie :) bobson37 powinienes nakleic sobie wielka nalepe na calej tylniej szybie "1.0" :mrgreen:
btw. swietny samochód ;)
-
dokładnie tak :) moj mały japonczyk do jakis 3krpm to taki muł ze nawet na sniegu trudno mu zerwac przyczepność na drugim biegu...Ja jak jeżdże to często wciskam gaz na 80/90% (do pierwszego oporu) i jeśli jest suchy asfalt nie ma praktycznie szans na zerwanie przyczepności a pod maską jest 150KM i 340Nm. Tak więc to w dużej mierze zależy od trakcji konkretnego samochodu i opon na jakich jeździ.
za to od 3,5krpm trzeba ostroznie obchodzic sie z gazem bo wtedy z miejsca koła boksuja... i na trojce tak samo, wciskam mocno gaz jade do jakis 60km/h i dopiero koła zaczyanaj boksowac ;) kumpel w uno (mimo ze wolniejszym) w kazdych warunkach zrywa przyczepnosc duzo lepiej/łatwiej ode mnie :)
rzekł bym ze wygodniejsze ;) bo lepsze bedzie to co bedzie miało dłuzej(w szerszym zakresie) płaski przebieg momentu ;)Moment obrotowy w BMW jest dostępny przy niższych obrotach, co jest lepsze.
Lexus tyż ;) a Mazda z 1.8 v6 :DNatomiast 2.o na 6 cylindrach to tylko BMW zrobiło chyba.
-
a mnie sie bardziej podoba "MUSTANG GT" ;)
Slow, dobrze ze nie sluchasz teoretyków bo poki co masz pewnie duzo wieksza wiedze w temacie od nich ;)
-
wspaniałe :) prawdziwe WRC... warcy, rycy,cescy wiec czym glosniej tym chyba lepiej ;)Jakie moze byc wnetrze i jego wyciszenie w ponad 10letnim, tanim japoncu ;) ?
a na powaznie to radze sie przejechac ;) dla mnie jest tam zdecydowanie za cicho i za malo skrzypi :D ale wnetrze jest ładne :)
-
wiem ;) dlatego napisalem "chyba" bo w takich nagłych sytuacjach człowiek nigdy do konca nie wie jak sie zachowa ;)Wiesz moze latwo powiedziec ale jednak nie udzielenie pomocy jest takze karalne
-
słusznie :) chyba zaczne jezdzic na długich... wtedy bede czuł sie pewniej ;)jak ktoś się czuję pewniej włączając je to niech używa
tak :) bo my patrzymy tylko na to kto na jakich swiatłach jedzie i wybieramy sobie tylko te auta ktore maja przeciwmgielne ;)przeciwmgielne przednie mniej dają po oczach niż mijania więc razi was tylko wasze ego
chojrakrock, szczerze powiem ze w takiej sytuacji to chyba tylko bym zabezpieczył miejsce zdarzenia i czekal na karetke, nie wiem czy pomogl bym komus kto nie liczy sie z zyciem innych...
-
spalanie moze bedzie wieksze o te 2 litry ale przy spokojnej jezdzie ;) jak depniesz to z tych 2 litrów zrobi sie 8 albo i wiecej ;)
polecam jakiegos klekota skoro ma to byc az takie oszczedne... i jeszcze +gaz :lol2: to juz wogole bedzie prawie na powietrze jezdzilo ;)
a co do 1.8T z VAG + gaz to tyle ile sie zaoszczedzi na drodze, tyle sie zostawi w warsztacie, podejrzewam ze z e46 moze byc podobnie...
-
nie do konca ;) ja sie nie stresowalem a umiejetnosci mialem raczej przecietne... byłem zbyt zmeczony wtedy zeby sie stresowac... za to spac mi sie chciało ;) przez pierwsze 10 minut po prostu staralem sie wypasc dobrze, a pozniej jechalem tylko tak jak mi kazal i nim sie obejrzalem mineło 40minut na miescie ;) mysle ze to tez od wieku zalezy...im większe są umiejętności, tym mniejszy poziom stresu na egzaminie!
osobiscie wolalbym zeby prawko było od conajmniej 20 lat :) dobrze pamietam jak wygladały auta kolegów z liceum :D tyle ze ucierpieli by na tym Ci ktorzy mimo mlodego wieku naprawde umieja korzystac z tego co maja na karku ;)
e tam, to niech na siłownie ida :D znajomy skasowal juz 3 na 3 swoje auta i ciekawe co bedzie gdy kupi sobie czwarte ;) kazd jazda z nim to nie zapomniane przezycia ;)bo musza sie wyzyc hormony buzuja:P:) podobno kazdy(wiekszosc osob ktore znam:P) do 1 powaznego wypadku szaleja a pozniej im to przechodzi... i pozniej rozumieja ze samochod to nie zabawka
jak sie patrzyl caly czas w lusterka to mogl go oblac i to zrobil... po prostu sasiad był za malo sprytny, bo mogl co chwila zerkac i na szybe i na lusterka i juz egzaminator nie mial by sie do czego przyczepic ;)mnie nadal interesuje to z lusterkami jak to jest bo sasiada na tym udupilibo popatrzyl w lusterko...
-
tak było kilkanascie lat temu ;)Przeciez silniki w wiekszosci na ON sa bardziej wytrzymale!
-
to ja sie przyznam i powiem ze po pierwsze nie zalezało mi na zdaniu (zdam/nie zdam nie robiło mi roznicy) a po drugie jak by były kamery to bym sie moze i odwolywal ale wtedy pewnie nie mial bym z czego bo raczej instruktor juz by nie zgrywal przed drugim takiego cfaniaka ;) mialem z tym Panem dwa egzaminy :) za pierwszym razem mi nawet pomagal i byl bardzo sympatyczny oblalem tylko i wylacznie z wlasnej winy, za drugim razem był juz nie miły i oblał mnie juz na placu mimo ze nie zrobilem bledu... ;)to sie takze zdarza ale czemu nikt sie nei odwola?
zeby sie pozniej pod blokiem kilku przechodniow nie skasowało ;)czemu przy luku nie mozna w lusterka patrzec?
co do dynamicznej jazdy to na egzaminie jechalem raczej "nie dynamicznie", tzn. sprzegło łapalo zupelnie inaczej wiec ruszalem bardzo powolutku zeby nie popelnic bledu ;)
a co do lusterek to patrzylem sobie i w szybke i w lusterka i na egzaminatora ktory o czyms akurat rozmyslal i nawet nie patrzyl w moja strone ;)

Prawo Jazdy
w Motoryzacja
Opublikowano · Edytowane przez S1Sweet
podpisuje sie pod tym obydwiema ręcoma i nogoma ;) zgadzam sie w 100% i dokladnie o to mi chodziło.