-
Postów
529 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Odpowiedzi opublikowane przez S1Sweet
-
-
nie... po prostu na tych co mnie nie oslepiaja nie zwracam uwagi :DS1Sweet- No ale widzisz wrzuciłeś wszystkich do jednego worka. Tych co mają "dobrze ustawione" i tych co mają dobrze ustawione.
tyle ze to wlasnie Ci którzy "prawo jazdy to wykupili za kostkę masła, a na teorie wysyłali kolegę" zaliczaja juz zmrok i noc do "warunków nidostatecznej przejrzystosci".No to wtedy można używać halogenów. Tak jak napisałem. Szkoda, że nikt tego nie rozumie (chyba prawo jazdy to wykupili za kostkę masła, a na teorie wysyłali kolegę) i walą tacy długimi po oczach.
osobiscie nie odpowiadam dlugimi gdy ktos mnie oslepia.... uwazam ze jest to glupi nawyk bo mozna przy okazji oslepic osoby "trzecie".
-
sporo wody na drodze, pada deszcz, taki niby snieg, jest chlapa itd....Tzn w jaką pogodę?
przeciez u Nas wszyscy maja dobrze poustawiane swiatła ;) ja nie mowie o tym co byc powinno tylko o tym co widze na drodze... i jadac w sznurku aut co chwila przejezdza ktos z naprzeciwka kto wlacza wszystko to co ma na wyposazeniu i zasuwa tym tak po oczach ze kompletnie nic nie widac... moze w miescie nie jest to az tak odczuwalne bo sa dobrze oswietlone ulice i wzrok nie wylapuje tak tego swiatła ale po za miastem na nieoswietlanych drogach to tragedia, dla porownania mozna zrobic sobie zdjecie z lampa w pelnym sloncu a nastepnie w bardzo ciemnym pomieszczeniu i zobaczyc jaki bedzie efekt.... z tymi swiatlami to jest tak ze kazdy ma poustawiane idealnie, kupuja ludzie sobie SuperHyperMegaWhitePro 10000W bluexenonefectkur**avision i sie dziwia ze oslepiaja innychDrogowe i przeciwmgłowe nie mają prawa oślepiać, jeśli są dobrze ustawione.

tak samo denerwuje mnie ciagle trzymanie nogi na hamulcu z 3 stopem, na poczatku jest wszystko ok ale juz po kilkunastu kilometrach gdzie co chwila sie stoi czuc ze meczy to oczy...
-
znam ten ból ;) tez nie cierpie tych garbów, bo zawsze wyrastaja w ostatniej chwili... bardzo dobrym rozwiazaniem jakie ostatnio widzialem sa grube, prawie metrowe, odblaskowe słupki w miejscach gdzie wlasnie znajduja sie te "spowalniacze" widac je z Bardzo Daleka ;)
a co do przeciwmgielnchy to w taka pogode jak dzis, woda calkiem dobrze odbija swiatło i naprawde moze to przeszkadzac innym...
-
no Tobie jako kierujacemu to na pewno nie przeszkadza za to innym jak najbardziej... ale rozumiem ze wylaczasz je jak widzisz ze ktos sie zbliza ?
-
hehe, no to niezle :) czyli nieswiadomie wprowadzilem go w blad.... nie zaglebialem sie w to za bardzo, dowiedzialem sie ze mozna zrobic cos takiego jak test zegarów w bmw wiec znalazlem na jakims forum opis jak to zrobic i przy okazji wyczytalem ze ktoras z wyswietlanych pozycji to przebieg ;) powiedzialem o tym kumplowi i po jakims czasie powiedzial mi ze test "działa" tylko przebieg jest inny ;)Test zegarów powiadasz? To mit i zarazem największa bzdura, na którą dają się naciągnąć nowicjusze w marce.
osobiscie uwazam ze w kilkunastoletnim aucie chwalic to sie mozna przebiegiem powyzej 300k a nie jakimis ponizej 200k ;)
-
a nie mozna kulturalnie napisac kartke albo zwrocic uwage ze dzieki niemu ludzie nie moga przejsc po chodniku... jak nie to moze prosciej kupic klamke i walic miedzy oczy :) same pozytywy ;) drugi raz juz nikt tak nie zrobi ;)
-
kumpel tez mial serwisowke, faktury i dawał sobie reke uciac ze ma orginalne 250k przebiegu ;) wtedy powiedzialem mu zeby zrobil test licznika (bmw) i sprawdzil ile pokaze wtedy przebieg... i gdyby sie zalozyl to by juz reki nie mial ;) a przebieg wskazał na 380k :D stan techniczny byl w porzadku tyle ze jego przerazal i auto zostało sprzedane szybciej niz planowal ;)wybor padl na auto w NAJLEPSZYM STANIE TECHNICZNYM z znana historia (nie jakies sprowadzane 7x klepane i z przebiegiem 1000km) tak aby wiedziec na czym stoje (ksiazka serwisowa+ faktury etc)
zazwyczaj w takiej sytuacji jedzie sie na komis z zalozeniem kupna "dobrze utrzymanego auta" i bierze sie trupa ktory sie komus bardzo spodoba i jest w okazyjnej cenie ;) uwazam ze zawsze trzeba wiedziec co sie chce, przejrzec kilka aut, pojezdzic nimi, wybrac kilka modeli a potem szukac dobrego stanu :)Dlatego ja radze, nie patrz na marke, tylko znajd dobrze utrzymane auto w tej cenie najlepiej od zaufanego sprzedawcy (znajomy/rodzina) a nie prowadzisz dywagacje na temat co kupic....(moze fakt ze zamierzam moim jezdzic gora 3 lata ulatwil mi zadanie)
tak, to polecam dobrze utrzymana alfe :] jedna bedzie bezobslugowa a dzieki drugiej bedziemy mieli nowych znajomych... mechaników ;) i jedno i drugie jest wazne :) choc przyznaje ze stan techniczny jest wazniejszy, uwazam ze na marke tez warto zwrocic uwage, zwlaszcza gdy znajdziemy kilka aut w dobrym stanie ;)przede wszystkim liczy sie stan techniczny, a nie marka.
akurat niezbyt dobry przyklad ;) starlet nie bez powodu przez lata było najmniej awaryjnym autem w swojej klasie a jest to tak proste auto ze nawet w Twoim przykladzie wypada akurat korzystniej od Punto ;)a regularnie serwisowane Punto będzie się mniej psuło od zaniedbywanej Toyoty Starlet.
mozna, mozna ;) ja swoje szukalem 4 miesiace i po tym czasie bylo mi juz powoli wszystko jedno co kupie i wtedy trafilo sie autko ktorego tak długo szukalem ;) i wlasnie czas to chyba najwiekszy problem na znalezenie dobrego auta... ale dobrego nie znaczy idealanego bo mozna szukac w nieskonczonosc ;)Przeciez mozna miec auto w ktorym buda bedzie prosta, podloga cala, kielichy nie beda wypadac, a silnik bedzie ochoczo ciagnal do przodu i przy tym mozna miec ocynkowana blache....
-
Hamowanie silnikiem w aucie z wtryskiem oznacza zużycie paliwa 0.0/100km.
mozna powiedziec ze oboje macie racje ;) paliwo jest dostarczane wtedy gdy wcisnie sie pedał sprzegła lub jezeli na biegu obroty spadna ponizej danych obrotów np. 1500rpm wtedy jest załaczane paliwo dla wolnych obrotów ;)A to co wydostaje sie podczas takiego hamowania z rury wydechowej to czysty tlen.
-
a mi sie wydaje ze nie ma na to zadnej normy ;) niektore samochody osiagaja lepsze czasy niz te "katalogowe" a w nie ktorych nawet jadac z gorki nie mozna sie zblizyc do tego co podaje producent ;) tak samo jest zreszta ze spalaniem ;)
czesto producenci sami fałszuja dane i np. przypisuja autu gorsze osiagi niz te rzeczywiste czyli tak jak to mialo miejsce np. w przypadku aut Toyoty, Celicy i Corolli z silnikiem 1.8TS. Celica poniewaz była sporo drozsza otrzymała katalogowy czas 7,2s do setki, Corolla mimo tego ze jest rownie szybka albo nawet i szybsza otrzymała juz 8,4s tylko po to aby ludzie nadal kupowali Celice :) w praktyce oba auta przyspieszaja tak samo :)
-
ale ceny do VAGow az tak tanie nie sa ;)
no za ta cene e30 jak najbardziej jest w stanie kupic... no i to chyba najtrwalsza "trójka" ;) chodzilo mi bardziej wlasnie o e36 bo kusi ceną i mozna sie niezle nabrac i kupic skarbonke ;)
tak ale wiekszosc "mechanikow" w PL to umie tylko tarcze i klocki zmienic ;) wiem ile kumpel musial sie nadzwonic i naszukac jak mu w e36 sie most urwał ;) i nie chodzi tu o to ze bmw to jakies bardzo skomplikowane samochody tylko ze mamy takich mchanikow ktorzy robiac jedno psuja drugie ;)eśli jakiś mechanik nadal boi się RWD czy R6 w BMW, to może powinien zastanowić się nad swoim powołaniem...
-
czyli juz nie musza byc "tanie części, niskie koszty utrzymania" ?? ;)Przyjrze sie temu BMW skoro mówisz że warto.
a tak na powaznie to do 5k nie polecam bmw, no chyba ze kupisz za 5k i wsadzisz na wstepie z 3k :)
japonce były by najmniej bezproblemowe ale w tej cenie to tylko jakiegos malucha typu micra czy swift bys kupił wiec raczej odpadaja...
poszukaj lepiej czegos z opla badz forda maja tanie czesci i mechanicy nie beda sie bali wziac auto na warsztat... moze vectra a ?? co prawda miejsca nie ma tam zbyt wiele ale zawsze wieksze to niz escort, zawieszenie ma miekkie i dosc niskie koszty utrzymania :) mysle ze by Ci sie spodobało auto :)
-
kazde letnie ;) a kazde zimowki na suchym sa od letnich gorsze... gorsza trakcja, slaba przyczepnosc itd. :)Na suchym asfalcie każde są wyrąbicho.
-
no to wymysli cos innego ;) albo powie ze zle sie zrozumieliscie i on na Ciebie czekal pozniej w tym miejscu jeszcze godzine a ciebie nie było... albo ze sie Ciebie przestraszyl bo wygladales jak pan z avataru :DSkąd miał bym te dane skoro uciekłem z miejsca zdarzenia ?
policja zrobi swoje (przesluchanie) i skieruje sprawe do sadu, co wtedy to nie wiem :)
ja radze albo kupic Panu zderzak albo dac mu jego rownowartosc i powiedziec ze ani zlotowki wiecej nie dostanie, ze robisz mu łaske bo nie spisal oswiadczenia po kolizji a nie znajomosc prawa szkodzi, oddac mu co mu sie nalezy i rozstac sie w spokoju :)
-
[..]Żaden z uczestników nie ma prawnego obowiązku pisania oświadczenia; jest to działanie dobrowolne, znacznie ułatwiające późniejsze dochodzenie odszkodowania, musi jednak,na żądanie uczestnika zdarzenia, podać swoje dane i dane pojazdu.
Napisanie oświadczenia nie przesądza o tym, że na tej podstawie ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie. Jest to informacja o zdarzeniu i o tym, że jeden z jego uczestników przyznał się do jego spowodowania.[..]
[..]Bez względu na to, czy sprawca na miejscu podpisał oświadczenie czy też nie, zawsze istnieje możliwość wezwania Policji. Powiadomić Policję można również post factum (nie ma tu w zasadzie ściśle obwarowanych terminów), lecz dla policjantów i sądu sprawa będzie wówczas bardziej zawiła (brak należycie zabezpieczonego materiału dowodowego na miejscu zdarzenia, np. oględzin). [..]
zglosi na policje, potem bedzie wezwanie na przesluchanie a potem sprawa trafi do sadu.
-
no "usmiechasz sie" (czyt. -> :) ) po tym jak piszesz ze "była już nie do jazdy (rozwalony cały przód, rozwalona chłodnica) :)" no to nie wiem ;)Piszesz tak jakbym to zrobił celowo!
i kazdy ma prawo sie w takiej sytuacji zdenerwowac i nie bedzie w tym nic dziwnego ;)
-
dlatego trzeba sie z nim dogadac na takie rozwiazanie jakie Wam obu pasuje, a pozniej spisac jakies oswiadczenie ze wszystko zostało załatwione tak jak nalezy i zebrac jego podpis :)
inaczej pewnie "staruszek" pojdzie na policje i powie ze uciekles z miejsca wypadku... albo wymysli inna ciekawa historyjke ;) a wtedy moze dojsc do tego jeszcze mandat no i oczywscie poleca znizki...
-
a czy to wazne czy jest w stanie wyciagnac jakies prawne konsekwencje ??
zapytaj sie czy mozesz mu kupic zderzak w takim kolorze jaki mial w saxo i bedziesz miał problem z głowy :)
-
no kazdy ma prawo sie w takiej sytuacji wciach!ic, szczegolnie jak ktos szukal auta przez kilka miesiecy a tu po kilka dniach ktos mu "łup" i samochod do kasacji
Wy macie wszystko w [gluteus maximus] bo to sluzbowka ale ciekawe czy tez bylibyscie tacy spokojnie gdyby ktos skasował Wam w taki sam głupi sposób Wasze auto <_< -
rewizja to osbna sprawa ;) masz racje ze musza miec jakis powod... tylko ze moga sobie wymyslec co tylko im sie podoba i juz maja prawo do rewizji ;) no i nie zapominajcie ze to Polska a tu nawet policja nie przestrzega prawa :D imo to tylko straszak na tych ktorzy jeszcze nie wgrali sobie nowej mapy ;)3.samo używanie nawigacji nie jest też przesłanka do rewizji czy zabezpieczenia urządzenia, a żeby to zrobić policja musi mieć nakaz badź istotne podejrzenia popełnienia przestępstwa
-
fajnie brzmi :) jak jakas hondzisza ;)
-
tak jak pisze qrvich akurat to polecenie nie lamie przepisów :-PEgzaminator nie moze wydac polecenia ktora lamie przepisy KRD
ja mialem podobnie jesli chodzi o strone internetowa... prawko odebralem wtedy kiedy dotarlo do urzedu (dzwonilem ;) ) a strona jeszcze z tydzien czy dwa pozniej caly czas wyswietlala "trwa postępowanie administracyjne".Ktoś miał podobnie?
-
To ile ty potrzebujesz czasu by użyć klaksonu? 20 sekund?
czytaj ze zrozumieniem ;)
Wystarczy żeby ten pierwszy tak stał gotowy. Wszyscy za nim spokojnie zdążą wrzucić bieg nim on ruszy.zyjemy chyba w dwoch roznych swiatach ;)
u nas do jazdy sie przygotowuja przez 2-5sek pracy zielonegou mnie tez :) i tyle samo czasu potrzebuje co 3-4pacjent gdy zobaczy ze cos co stalo przed nim juz ruszylo i powoli sie oddala ;)
panowie, jak u was wyglada sytuacja ze sniegiem ?u mnie malo niestety... nie dawno tylko troszke popadala i godzinke sie powyglupialem na rekawie ;)
co do hamowania przed swiatlami to przy obecnych warunkach pogodowych zawsze hamuje troche wczesniej i powoli dotaczam sie do pojazdu poprzedzajacego... dzieki temu ten co jedzie za mna nawet jak sie zagapi to i tak bez trudu wyhamuje, a jak by mial z tym problemy to mam zawsze wystarczajaco miejsca przed soba zebym mial gdzie uciec :)
-
to zolte to jest przygotowanie do jazdy ;) wiadomo ze na jedynce i wcisnietym sprzegle sie nie stoi ;) wiec zolte to czas na wbicie jedynki i ruszenie ;) w Polsce i tak panuje zasada ze na zielonym sie stoi a na czerwonym dojezdza... tak przynajmniej jak po zoltym zmieni sie na zielone a ktos przed Nami nie ruszy to wiemy kiedy mamy zaczac trabic :D
-
to ja tylko dodam ze bez wzgledu na naped "lepsze opony" a w tym wypadku zimowe zaklada sie ZAWSZE na tył... poniewaz to tyl jest duzo trudniej opanowac niz przod wiec to on powinien miec lepsza przyczepnosc ;)

Civic Vti(6gen) Vs. Type R(7gen)
w Motoryzacja
Opublikowano