A teraz to juz nie wiem czy oni moze chcą mi jakis kit wcisnać z ta płytą głowna, a mianowicie jak do tej pory jeszcze sie nie zamieniłem za płyty a udało mi się uzyskac dysk zastępczy za mojego ( bo ile mozna czekac 3 tygodznie bez kompa to troszka zadługo). Ja teraz jade sobie na dysku zastepczym i zgadałem sie ze znajomym ze u niego posprawdzamy co sie da zrobic z moim starym dyskiem, wiec udałem sie do serwisu mowiąc zeby mi oddali tamten dysk bo chce sobie cos poprzerzucac na ten i go posprawdzac na innej płycie i w ogole. Gosciu dał mi dysk i ja przed pójsciem do znajomego postanowiłem go sobie podpiąc i sprawdzic jaka bedzie reakcja. W biosie przestawiłem na drugi dysk i patrze a tu psikus windows jest juz w srodku instalacji( w sklepie mi go usuneli) i woła mi ze trzeba włozyć płytke aby skonczyc instalacje, tak tez zrobiłem. Windows sie ładnie zainstalował i wszystko wchodzi działa na mojej płycie głownej Asus, jedyna wada to taka ze wyczyscili mi całego dyska z obu partycji (czyli zrobili tak jak to uczynili jak mi sie popsuł za pierwszym razem to popsucie to juz było drugi raz). Teraz badz mądry czy oni go napewno sprawdzali na innej płycie głownej :mad: co im tak niby smgał czy chcieli mi jakis kit wcisnać i dac mi tego starego ASRocka za mojego Asusa, bo przeciez jak teraz idzie dobrze u mnie to niewiadomo czy nie popsuje sie poraz trzeci i czy tez na tej innej płycie tez by sie nie popsuł!!!!( bo przeciez naprawili go tak jak za pierwszym razem czyli format cały dysk, wtedy tez trochce pochodził i znowu padł). Co o tym mysleć ??
PS Trza bedzie udać sie do serwisu i popytac sie co oni mieli zamiar zrobic!!! :mur: