-
Postów
729 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Odpowiedzi opublikowane przez Mac'
-
-
Moje oczy krwawią.
Dziś prezydent Bronco Bul Nadzieji miał zaszczyt zobaczyć mojego świniaka na trasie Poznań-Piła. Po co w orszaku wiozącym jedną kukłę dwie karetki i bojowy wóz strażacki - nie wiem, ale mam nadzieję że nie były potrzebne gdzie indziej w tym czasie.
Karetki były na pewno pozasystemowe(tzn. dyżur na rejonie pełniła zwyczajowa liczba). Ze Strażakami trochę gorzej jeśli nie byli z jakiegoś miasta wojewódzkiego(a jeśli to OSP było to nie ma tematu). Ogólna mizeria stanów zmianowych w PSP jest dość przerażająca. Jednak zdolności mobilizacyjna KSRG jest całkiem niezła(a nawet po ruszeniu odwodów operacyjnych, zwyczajne zdarzenia na miejscu nie stanowią większych problemów), trochę gorzej z zawartością tych wozów. Bo o ile liczebnie daje jeszcze radę, to szkoleniowo już jest różnie.
Cel może na pierwszy rzut oka niewidoczny. Ale zastanówcie się co by było gdyby nie ta otoczka. Potem wszyscy by gardłowali że nie potrafimy upilnować u siebie prezydenta/premiera itd. Świrów na tym świecie dość się pałęta. Do tego nie wiesz czy czasem nie jechał na spotkanie z większym gronem ludzi, gdzie konieczność obecności takich służb jest już lepiej widoczna dla postronnego obserwatora.
-
1
-
-
"Zgrać zawartość" ? No nie za bardzo to tak działa, masz jeszcze timestamp'a do uwierzytelnienia.Także nikt Ci kluczyka nie "zgra" na stałe. Jedynie może w danym momencie przesłać Twój sygnał dalej (ale tylko na tyle, aby przejechać samochodem kilkanaście metrów np. na lawetę), ale uwierz mi, że ktoś, kto ogarnia takie rzeczy nie będzie miał najmniejszych problemów ze standardowym kluczykiem ...
* Rozwiązanie opisane na podstawie systemu Lexus'a.
Wystarczy by odjechać Ci autem spod knajpy/supermarketu i to nawet na drugi koniec miasta. Jednak Smartfony to zajebiste urządzenia są ;)
-
jonas,
Za jakiś czas zmienisz zdanie co do świniaka ;) Tylko mniej kocyka a więcej asfaltu.
-
Mi właśnie chodziło o taką sytuację jak firma druga a nie lecenie sobie w kulki jak pierwsza. Ale trzeba też brać pod uwagę standard odśnieżania danej ulicy, bo niektórzy wymagają natychmiast czarnego asfaltu na każdej dróżce osiedlowej.Wiesz co? Pieprzenie. Jak codziennie, zrobiłem rano do roboty trasę ~35km, gdzie utrzymaniem dróg zajmują się praktycznie dwie firmy. I jak codziennie, zahaczam o dwa miasta, z różnymi gospodarzami i ludźmi odpowiedzialnymi za odśnieżanie.
- Firma pierwsza - śnieg, lód i syf. Zjeżdżając z obwodnicy wpadłem na lód i dzięki Bogu tylko delikatnie wygiąłem rant jednej felgi na krawężniku i przerysowałem drugą. Prędkość miałem wtedy tak zabójczą, że nawet mi jej licznik nie pokazał
. W mieście szklanka na głównych ulicach, nieodśnieżone chodniki. Jednym słowem - tragedia.- Firma druga - czarna droga na prawym pasie, delikatne błoto na lewym. Pługi cisnące po dwa/trzy i odśnieżające na raz tyle szosy, ile się da (Tak! To możliwe w Polsce). Jedyny zgrzyt - gdzieniegdzie "kasza" z lodu, ubita przez ciężarówki i dopiero roztapiana solanką - taka, której pług nie zbierze. W mieście drogi czyściutkie, na chodnikach porządek - po prostu bajka.
Przyzwyczailiście się wszyscy do takiego właśnie gadania i marnych tłumaczeń - "nie da się", "to niemożliwe", "nie jesteśmy w stanie", "to nas przerasta". Walcie się, kochani rzecznicy, którzy mydlicie takimi tekstami oczy ludziom przed kamerami. Wszystko się da zrobić, tylko trzeba wykopać na zbity pysk leni i nierobów.
-
Choćby skały srały przy takich opadach nie są w stanie utrzymać czarnej drogi. Wracałem dzisiaj z Krakowa i było nadzwyczaj dobrze utrzymane. Błotko ładnie odgarnięte a to co na bieżąco spadło się fajnie rozjeździło i były przynajmniej czarne koleiny. Potem kawałek po DW 956 był biały, błotem pośniegowym ale na odcinku gdzie ruch jest naprawdę niewielki, a lud przyzwyczajony do gorszych warunków.@kkNd!
Spoko, na południu zima nadrabia zaległości z odwilży. Ergo miałem 70mm mokrego puchu na dachu i po 20mm na każdej bocznej powierzchni.
A drogowcy są znów zaskoczeni

-
Weź zadzwoń do odpowiedniego punktu i powiedz co Cię boli. http://www.gddkia.gov.pl/pl/23/punkty-informacji-drogowej Doświadczenia użytkowników Skyscrapera są pozytywne. Ewentualnie możesz szkrobnąć maila do oddziału odpowiedniego, odpowiadają dość sprawnie. Zdarza się też dosyć często właściwa reakcja.Chciał bym własnie uniknąć "pośredniczenia" i dzwonienia do urzędów, do jakichś dyrekcji bo jedni będą odsyłać do drugich bo to nie ich działka. A wszelkie wynajmowanie osób trzecich raczej odpada bo jest to w pół drogi, którą jadę do dziewczyny więc nawet nie moja miejscowość. Jednak szlag mnie trafia bo na tym odcinku dość często stoi policja a ja nie mam zamiaru się potem tłumaczyć i kłócić, że znaki są idiotyczne i niepotrzebne.
-
Aurora001,
STRASZNE. Przerażają mnie Twoje przeżycia :P Zapraszam trochę bardziej na południe, wtedy powiesz że mamy góry równać ?
-
3
-
-
Yep, Tata ma. Niestety nie na dywaniku stoi ale przykrywany pokrowcem :) 5500km w rok.
-
Mieszkam w górach, łańcuchów nie mam, kontroli trakcji też nie. I Dębice Frigo 2 w Vectrze B. Ojciec się buja firmowym Roomsterem w mega dziwne miejsca i daje rade. Octavia II dawała sobie też nieźle rade, Passka szkoda targać. Jak będzie przypałowy dojazd do pensjonatu to będzie na pewno kupka szlaki czy innego piasku w pobliżu(warto mieć ze sobą jakąś łopatkę) i uczynny właściciel. Albo sensowne miejsce do zaparkowania i podwózka za friko. Ewentualnie ciągnik/terenówka i kawałek liny. Zjechać na dół to Ty zjedziesz bez większych problemów zazwyczaj(jak wolno jedziesz to nawet przytulenie się do zaspy Ci nie zaszkodzi), wyjechanie może być trudniejsze. Ja naprawdę nie jestem w stanie zrozumieć paniki łańcuchowej u niektórych.
A co do wspominanej Wierchomli, to szefostwo chyba zauważyło problem i w zeszłym sezonie było całkiem nieźle ogarnięte(nawet podczas opadów), owszem koleiny były ale pokonanie ich nie sprawiało mi większych problemów.
-
KAX_, jeśli nie będziesz jeździł jakimiś mocno bocznymi drogami to spokojnie sobie bez łańcuchów poradzisz(jak masz TC to już w ogóle bezstresowo). Właściciele sobie dbają o dojazdy do pensjonatów/hoteli/wyciągów.
-
Nie wszyscy ;) Spora część narodu mieszka na południu. Tutaj jest czasem interesująco jak się zbiorą podobni Tobie, co po płaskim jeżdżą(no offence, ale tak piszesz), coby się na nartach polansować. W sumie to dość interesujące obserwacje są na prostej 80km/h po śniegu w zabudowanym, a kawałek dalej 20-30km/h bo zakręty się pojawiły :D A potem wszyscy na poboczu bo górka na stok nieposypana jeszcze z rana :DU nas najczęściej napęd da radę nawet na 4mm bieżnika opon zimowych. Jeździmy po płaskim i raczej po czarnych drogach. Na lodzie i tak bida i tak. Ważniejsze natomiast, by [gluteus maximus] nie poleciała w zakręcie czy przy lekkim hamowaniu.
-
W skali tygodnia kilkadziesiąt kilometrów więcej przejechanych. Czasami robi różnicę :)Włączać toto na minutę czy dwie, żeby se było? Bez sensu. Do najbliższej autobany ze wsi mam około 100 km, tam też tempomat przeszkadza raczej niż pomaga, bo co chwilę wyprzedzają się upośledzeni tirowcy - jeden jedzie 89, drugi 91, ze 140 trzeba zwolnić do 90, żeby nie wkomponować się w naczepę. Nie wiem doprawdy co zyskują w ten sposób, oszczędności na paliwie liczone w pojedynczych łyżkach stołowych?
-
To było takie małe odniesienie do hameryki i problemów z Toyotamipiotreek to właśnie zrobił. Zatrzymał auto, zjechał, mam nadzieję w bezpieczne miejsce, zgasił silnik.
Nie miałeś na myśli chyba tego, aby zgasić silnik mając ponad 100km/h na budziku (po wyprzedzeniu innego auta) i pozostawienie auta bez wspomagania hamulców?
Może jeszcze po zgaszeniu silnika wyjąć kluczyk, aby kierownicę zablokować?
I wersja dla panikarzy(owszem ryzykowna ale silnik wyhamuje auto powoli)
-
Nie padnięty. W przypadku Vectry B jest to fotokomórka+ koronka. Jak koronka zardzewieje to odczyt jest niepoprawny. W skrajnym przypadku wykrywa że koło zablokowane i włącza cały czas ABS bo system głupnie(dość podobny efekt daje mocno nierówna droga w przypadku starszych systemów). O tak to wygląda:Nie rozumiem jak padnięty czujnik od abs może powodować nie działania hamulców?
http://forum.vectraklub.pl/index.php/topic/96087-wymiana-zebatki-abs/
-
A tam zaklinowany gaz ;) Zawsze można zgasić silnik.
Mi w zeszłym roku zaczęły wariowac bez ostrzeżenia czujniki od ABSu, wyśmienite uczucie. Hamulec w podłodze a auto nic. Szczęśliwie miałem doświadczenie z akcji pt. przebity przewód hamulcowy rok wcześniej.
-
Oj tam, przypnie się kamerkę do lusterka+ monitorek koło liczników i bedzie gut ! Wszystko widać. W ramach pakietu dodatkowego można dokupić laserowy miernik odległości ;)
-
1
-
-
Ale tym mało Kto do pracy będzie jeździł. Panowie od czterośladowych beemek pospawanych z 2óch/A3/gulfów tdi(pro gti naklejka mod) się do tego przesiąda i będą napierdzielać jak debile po wsiach. I wyprzedzać na trzeciego. I jak się sami wyzabijają to spoko. Ale ja nie chciałbym takiego spotkać.Co nie znaczy ze Ci gorzej usytuowanii nie moga sobie sprawic autka na dojazdy do pracy, nawet jako pierwszy samochod. Juz lepszy taki anglik niz skuter, zreszta nie kazdy jest w stanie jezdzic skuterem/rowerem. Nie mowiac o zimie.
-
3
-
-
Google groups załatwiają problem archiwum i wygodnie przez przegladarkę przeglądasz.Nie wiem czemu, ale mam jakąś awersję do takich grup mailingowych. Kiedyś używałem tego i cholery można było dostać jak po kilku dniach nieodbierania maili nagle spływa kilkadziesiąt listów z odpowiedziami. Zresztą widzę po tym jak to się teraz odbywa, jeden odpisze w temacie, drugi odpowie ale w formie nowej wiadomości więc znowu tworzy się niepotrzebny bałagan. Poza tym rozumiem, że osoby nie będące na liście od początku nie mają potem możliwości sprawdzenie wcześniejszych wątków czy się myle? Tak czy inaczej, tradycyjne forum jakoś bardziej do mnie przemawia.
-
To wpisowe jest po to by się ludzie totalnie bez sensu nie rekrutowali. Bo możesz się rekrutować na ile chcesz uczelnii, a tak to będzie Ci trochę szkoda kasy.
-
Quave, ja w liceum myślałem podobnie. Studia zmieniły diametralnie mój światopogląd :D
-
Warta nie miała problemu z daniem AC na 13 letnią Vectre po przejściu z PZU :) W tym roku.AC na fiata brava rok 99?
mi w PZU powiedzieli ze AC max na 10letnie auta chyba ze mam kontynuacje to max 12lat
-
Nie. To działa tak samo jak wyłamywanie drzwi w przypadku pożaru czy zasłabnięcia w mieszkaniu.
-
Tak :) W Bielsku-Białej jest takie cudo(nie pamiętam gdzie, jak się na prawko uczyłem to korzystałem). Na kolizyjnym lewoskręcie, jak Ci z naprzeciwka dostają czerwone(a Ci po bokach jeszcze nie mają zielonego) to się zapala i można sobie spokojnie skręcić.Warunkowa strzałka w lewo, o kur... :ph34r: Ktokolwiek widział takie cudo ?
-
Trasa 28 + w Makowie-Podhalańskim na Zawoje(ale masz kilkanaści km dalej). Nawet przy weekendach korek będziesz miał dopiero w Zakopcu i okolicach.a jak wygląda Katowice-Zakopane?
Maps google pokazuje głównie dwie trasy:
-A4, potem E77- 178km- 2h 13 min, płatna.
-Trasa 28- 164km- 2h 37min, free.
Czym jechać?
A wcześniej możesz też A4 ominąć przez DK86 -> DK44 i w Zatorze na DK28.

Codzienność za kierownicą
w Motoryzacja
Opublikowano
Polska jest krajem odwrotnym i niestety czasem by się przydało nawet po "udanych" akcjach.Odwracanie auta na koła z przytomnym poszkodowanym w środku, brak kołnierzy, zjeżdżanie pojazdami z przygniecionych kończyn. Generalnie grzeszków mniejszych i większych znajdzie się sporo.
A zdecydowanie polecam gdy zobaczysz jakichś kretynów co przekładają ludzi z deski na deskę i wymieniają kołnierze, bo na powiecie system wymiany tych sprzętów kuleje albo operator karetek/strażak ma ale bo któraś z desek standardów nie spełnia(KSRG i PRM mają często odmienną ilość pasków ). Bo Straż to nie tylko duży czerwony samochód robiące "eoeoeoeoeo", wkład biologiczny w tym samochodzie trzeba wyszkolić i nauczyć pewnych rzeczy.