Skocz do zawartości

flasy

Stały użytkownik
  • Postów

    226
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez flasy

  1. Firekage@

    daleczego jezdzisz tym ochroniarzom od fajansiarzy i frajerow? Wyobraz sobie taka sytuacje: stoisz 8 godzin, albo w jednym miejscu, albo rozgladajac sie po ludziach, wyszukujac czego nieprawidlowego albo przez 8 godzin byc czujnym bo a nóż jakis klient zrobi burde i bedziesz musial go uspokoic. myslicie ze to tak fajnie? fakt nie powinien pouczac, ale to nie powod zeby od razu od fajansiarzy go wyzywac. Placa utrzymuje sie w granicach 5zl/h ale zadna praca nie hanbi.

    ps; ja na przyklad zaraz moge jezdzic po hostessach za to ze stoja jak kolki i nic nie robia, a kaske zgarniaja.

  2. generalnie to jest tak ze jak komus odpyskniesz, to bedzie nieciekawie :P ja jak ktos mi zwraca uwage (w kazdej sytuacji) albo nic sobie z tego nie robie, albo sie usmiecham do tej osoby, bo po porstu nie ma sensu robic sobie wrogow, zwlaszcza w pracy :P

    swoja droga rozmowa z kolezankami nie nalezy do twoich obowiazkow, ale z drugiej strony wiem co to znaczy przesiedziec w supermarkecie 8 godzin :lol2: masakra

  3. a ja slyszalem o takim patencie:

    Mianowicie, na kablu od zaplonu(gaznika czy czegokolwiek) zakladane jest urzadzonko elektryczne odcinajace prad, a drugie nosimy przy sobie (np, taki breloczek). W momencie gdy kierowca z tym breloczkiem sie oddali i przez np. 30 sekund sie nie zblizy, zostanie odciety zaplon. a jak wiemy jezeli zaplon jest odciety to zadne bezpieczniki nie pomoga.

    Rozwiazanie moze i uciazliwe, bo trzeba pamietac zeby miec brelok przy sobie, to uwazam ze bardzo przydatne i moze uchronic przed kradzieza auta,napadem itp. :)

     

    ps: pamietam jak kiedys w maluchu moj ojciec zalozyl na kabel elektryczny od zaplonu przelacznik, i zeby mozna bylo pojechac trzeba go bylo przelaczyc :) dodatkowo przelacznik byl tak ukryty ze nie sposob go bylo znalezc w krotkim czasie, w dlugim tez byly problemu. Wtedy to byl samochod nie do ukradzenia :) a teraz, kompletna komputeryzacja, ze nawet na wymiane oleju trzeba jechac do serwisu bo trzeba sprawdzic komputerowo czy wszystko jest ok :lol2:

  4. glupi temat, widomo ze beda dwie strony sporu i nigdy nie dojda one do porozumienia. Niech kazdy kwestie legalnosci swojego systemu i postrzegania tego w swietle prawa i przyjetych zwyczajow pozostawi dla siebie.

    Zobaczcie na srodowisko grafikow, oni w 90% maja legal soft a to dlatego ze ich stac (skoro za miesiac potrafia wyciagnac nawet 5000zl). A co z tego ze jakis 16-latek ma ps cs2 skoro uzywa go tylko dla siebie i po to zeby pokazac swoje prace na jakims forum- kasy z tego duzej nie ma. A dla Adobe to bardzo dobrze bo taki nastolatek przyzwyczai sie do interfejsu i mozliwosci ps-a i w przyszlosci kupi sobie oryginal! Dlatego np. Adobre nie sciga piractwa :) bo mysla ekonomicznie, co z tego ze zabiora tego ps-a dzieciakowi, jak ten przejdzie na gimpa- albo sciagnie sobie kolejna wersje ps-a :lol2:

  5. ?! skoro w rozdzialce 2500 bedzie zero aa to co dopiero w 1024 lub 1280 :P. Z drugiej strony aa to nie wszystko, bo efekty sa takie same od nfs:u mogliby wpasc na jakis nowy pomysl, a nie probowac zbic kase na jednym takim samym niezmienionym od 3? lat pomysle...

  6. Sprawa wyglada tak

    robilem gosciowi strone www (szata graficzna + panel admina mojego autorstwa), nic nie bylo podpisywane, wszystko ustalilismy na slowa, gosc przeslal mi na konto czesc pieniedzy a reszta mial doslac po skonczeniu stronki. Mowil ze bedzie dawal materialy na stronke w miare posuwania sie projektu (mial to byc niecaly miesiac). Calasc przeciagnela sie od maja do konca sierpnia. Pod koniec sierpnia zdenerwowany sytuacja postanowilem oddac gosciowi stronke i panel (stronka kompletna w okolo 50% ze wzgledu na brak materialow dostarczonych przez niego i panel 100%) i powiedzialem mu ze juz nie chce miec z tym nic wspolnego (kase co mi przeslal na poczatku zatrzymalem sobie) on sie zgodzil. teraz od paru dni mnie meczy ze stronka jest niekompletna i w panelu brakuje jednej opcji o ktorej nie przypominam sobie zebysmy rozmawiali. Straszy mnie teraz ze tego tak nie zostawi ze albo dorobie do panelu ta jedna opcje albo odbierze mi kase ktora mi dal na poczatku.

    On mial miesiac (od konca sierpnia do teraz) zeby przejrzec panel i sprawdzic czy czegos nie brakuje, nie odzywal sie. Teraz moje pytanie brzmi tak, czy jezeli po miesiacu jego milczenia teraz odzywa sie ze w panelu czegos brakuje i mam to dorobic (oczywiscie za darmo) a ja sie na to nie zgadzam, to czy on moze na mnie jakis urzad konsumencki albo jakis sad naslac? Przypominam ze wszystko bylo na slowa, nic nie podpisywalem, w dodatku zrobilem to wszystko po ZBYT promocyjnej cenie.

  7. To chyba akurat nie jest najlepsze wyjście, bo w większości sklepów sprzedawcy albo sami słabo się orientują, albo będą wciskać to co akurat mają na zbyciu itd. Wiele razy chodziłem po różnych sklepach w celu poszukiwania jakiegoś sprzętu i tyle ile było sklepów tyle różnych odbiegających od siebie opini sprzedawców...

    za to na forum kazdy jest fachowcem 8O

×
×
  • Dodaj nową pozycję...