czesc wszystkim ..przejde od razu do sedna sprawy posiadam dysk seagate 40 GB
niestety moj madry brat w czasie pracy kompa wpial ow dysk do tasmy i podpial zasilanie bo myslal ze tak mozna :mur:
Bios ani winXP nie widza tego dysku .. Teraz pytanie czy dysk juz jest martwy czy mozna jeszcze jakos ratowac z niego dane??? probowalem na innym kompie tez go nie widzi .
Prosze o jakas konkretna pomoc bo dysk ten zawiera bardzo wazne dla mnie dane a niestety jestem troche laikiem w tym temacie..
i ewentualnie jakich programow uzyc aby ponownie sprobowac uruchomic dysk
Z gory dzieki Pozdrawiam