Skocz do zawartości

mina86

Stały użytkownik
  • Postów

    13
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez mina86

  1. Coś mi sie wydaje że ludzie tu nierozumieją bardzo prostej rzeczy Duzą firmę stać na to żeby nawet przepłacić

    Wcale nie twierdzę, że tak nie jest. Rozpatruję jedynie koszty, a nie przywyczajenie, lenistwo, czy jak to tam nazwać, bo czasami może się okazać, że słowo "przepłacić" jest tu bardzo na miejscu :P

     

    Summa summarum - są różne zastosowania, w których raz to Linux sprawuje się lepiej, raz Windows, raz inne systemy.

    Dokładnie to powiedziałem na końcu swojego posta ;)

     

    To że np. zniknie dajmy na to Debian a pojawi się 10 innych dystrybucji to naprawdę marne pocieszenie

    Nie powstanie 10 nowych dystrybucji, tylko ktoś inny zacznie dalej ciągnąć Debiana. Debianem nie zajmuje się jedna osoba tylko cała grupa ludzi. Jak się jednej z tych osób znudzi to nic się nie stanie - na jego miejsce przyjdzie ktoś inny, a żeby wszystkim na raz się znudziło to już to jest niemożliwe.

     

    Z tym kodem to przesadziłeś.

    No nie wiem, nie wiem... Czyli mówisz, że jak jakaś firma potzrebuje jakiś olbrzymi soft (sam powiedziałeś, że Tivoli jest ogromny (nie znam tego programu tak BTW)), który robiłby podobną rzecz do już istniejącego programu, tylko trochę inaczej to łatwiej jest to napisać od nowa? Bo właśnie coś takiego wynika z Twojej wypowiedzi. Wychodzi więc na to, że lepiej (szybciej, taniej) jest napisac samemu jakiś program składający się z kilkuset tysięcy linii kodu zamiast dopisać tysiąc linni do już istniejącego? Wybacz, ale coś mi tutaj nie pasuje ;)

     

    Zauważ ponadto, że opublikowanie kodu jako OpenSource wymusza czytelność tego kodu. Kodem OpenSource zajmują się dziesiątki (jeśli nie setki tysięcy ;) ) osób (mówię oczywiście o jakichś stosunkowo dużych aplikacjach) i to powoduje, że po pierwsze kod staje się bardziej modularny, jak i bardziej czytelny.

     

    Summa summarum jeszcze raz. Naprawdę bardzo wiele zależy od tego, o jak poważnych zastosowaniach rozmawiamy. Na pewno znajdzie się wiele miejsc, gdzie OpenSource i Linuksy i im podobne rozwiązania świetnie się sprawdzą. Są jednak i takie, gdzie się zupełnie nie sprawdzą i trzeba jeszcze poczekać, aż się rozwiną.

    Ponownie podkreślam, że właśnie to pisałem.
  2. Witam, otóż wacham się zasadniczo pomiędzy dwoma następującymi zestawami:

     

    Zestaw 1.

    CPU: AMD Sempron 3000+ BOX (Socket 754, 64-bit) (404PLN)

    MB: Gigabyte GA-K8NS nVidia nForce3-250 + SATA (249PLN)

    RAM: 1024 MB / 400 GEIL 2.5-6-3-3DC (Dual Channel 2x 512) (409PLN)

    Zasilacz: ENERMAX EG 365P-VE (119PLN)

    Razem: 1181PLN

     

    Zestaw 2.

    CPU: AMD Athlon 64 3000+ BOX (Socket 939) Venice (636PLN)

    MB: Gigabyte GA-K8NSC-939 nVidia nForce3-250 (281PLN)

    RAM: 1024 MB / 400 GEIL 2.5-6-3-3DC (Dual Channel 2x 512) (409PLN)

    Zasilacz: ENERMAX EG 365P-VE (119PLN)

    Razem: 1445PLN

     

    No i jest kwestia wyboru czy zaoszczędzić te 264PLN (mieć 264PLN i nie mieć 264PLN to już 528PLN :P ) kosztem wydajności czy nie. Sytuacja wygląda tak, że grafiką zajmować się nie będę, w gry też nie zamierzam zbytnio grać i na dodatek w obecnie mój P2@416, 128MiB RAM w 90% przypadków mi wystarcza. Czy może nawet jeszcze pójść w dół, np. do AMD Sempron 2500+ BOX (Socket 754, 64-bit) (230PLN) i zaoszczędzić 436PLN?

     

    Oczywiście mile widziane również wszelkie sugestie modyfikacji zestawów.

  3. Zaraz zaraz.. zaczynam się gubić.. O czym my właściwie mamy rozmawiać? O zastosowaniach w firmie czy w domu? Bo jezeli w firmie to zauważ, że tam zazwyczaj spotyka się coś takiego jak serwer (zwłaszcza w dużych firmach). Po co zatem kupować licencje na Windowsa i stawiać serwer plików, skoro to samo można osiągnąć za darmo na GNU/Linuksie. A suport? W dużych firmach administratora zatrudniają tak czy inaczej to wystarczy zamiast administratora Windowsa zatrudnić administratora GNU/Linuksa.

     

    Ciągnąć jeszcze temat wsparcia technicznego. W podanym przeze mnei tekście jest podany przykład jakto MS przerwał wspierać Visual Basica 6 namawiając do przesiadki na Visual Basic .NET (czy jak to się tam zwie). Problem polega na tym, że VB.NET nie jest kompatybilny wstecznie, tj. programy napisane w VB6 nie działają pod VB.NET. W przypadku, gdyby VB6 był projektem Open-Source to coś takiego nie miałoby miejsca. Gdyby jakaś firma/organizacja nagle zrezygnowała z supportownania tego języka to od razu znalazła by się jakaś inna - tak było np. w przypadku GIMP-a czy Apache'a.

     

    Co nawiązuje do twojego zarzutu odnośnie niepewności czy firma będzie jescze istneić za rok. Jak nie będzie to masz 10 kolejnych. Debian to nie jedyna dystrybucja. Istnieje też wiele innych, które mają własny support. Istnieje też coś takiego jak Cygnus (Cygnus to akronim od Cygnus Your GNU User Support (czy coś w ten deseń)), który udziela supportu (że tak powiem) "ogólnego". O wiele gorszą sytuacją jest to, gdy firma ejst uzależnione od jednego dostawcy i musi się zgadzać na wszelkie jego zachcianki.

     

    Nie będę Cie przekonywał do GIMP-a ani porównywał go do PS-a, bo tych programów tak dogłęnie nie znam (grafika komputerowa to nei jest moja dzeidzina), ale spotkałem kilka osób, które (pomimo, że używały PS-a) wysoko sobie cenią GIMP-a i używają w zasadzie wyłącznie niego. Ale, OK, nie wnikajmy w szczegóły. Może i brakuje mu jakiejśtam funkcji - różnica jest jednak taka, że w przypadku GIMP-a możesz zapłącić (zaoszędzonymi pieniędzmi na licencji :P ) jakiemuś programiście za dopsianie takiej funkcji, a w przypadku PS-a możesz jedynie dzwonić i błagać Adobe (czy kogotam) żeby jakąś potrzebną Ci funkcję dodali.

     

    Bo wbrew pozorom, sporo kodu jest pisane do konkretnych zastosowań w konkretnej firmie. W przypadku kodów zamnkiętych okazuje się, że takie narzędzie musi być napisane od początku, a to oznacza więcej zużytego czasu oraz wyższy koszt. W przypadku programów otwartych, programista bierze ten program i dopisuje to co trzeba - wychodzi znacznie szybciej i taniej.

     

    A czy ja mówiłem, że wget jest prosty? Twierdzę jedynie, że jest bardzo dobry :)

     

    Jakie narzędzia? Całe coreutils (tj. np. find, grep, sed, dd, wc), man, Bash, FVWM (taki windows menager - daje zupłnie nowe możliwości konfigurowania desktopu, możliwości nieosiągalne lub trudno osiągalne pod Windosem. Zresztą nie trzeba popadać w takie ekstrema - przecież KDE posiada opcje wyłączania dekoracji okna, ustawianie przezroczystości i tego typu bajerki. Można te ustawienia zapisywać dla konkretnych okien przez co ładnie po restarcie wszystko wygląda tak jak się tego chce), GKrellM (to chyba jest portnięty, zresztą jakiś odpowiednik pod Windowsa zapewne istnieje), MPD. I nie, nie używam tych narzędzi do administracji tylko codzienniej pracy przy komputerze, choć przyznaję, że 10 razy wolę edytować plik konfiguracyjny ręcznie niż klikać w 50 miejscach.

     

    Nachalna ewangelizacja? Ja osobiście mam wrażanie, że Ty prowadzisz nachalną ewangelizację Windowsa ;) no ale nie wnikajmy. Trudno jednak się spodziewać, że w tekście, który ma propagować Open Source Software/Free Software będą wytykane wady OSS/FS. Ogólnie mam wrażenie, że tekst jest dość rzetelny i nie ma w nim jakichś (znacznych) przekłamań (np. stweirdzeń, że OSS/FS jest lepsze pod każdym względem od programów własnościowych).

     

    Na zakończenie jeszcze dodam, że dyskusja jest z góry skazana na niepowodzenie (czy jak to tam okreslić). Otóż, Windows jest tanszy od GNU/Linuksa tak samo jak GNU/Linuks jest tańszy od Windowsa. Wszystko zależy od przyjętych założeń i celu, do którego dany system ma być wykożystywany. Jeżeli należy np. zaopatrzeć jakąś panią w okienku w komputer z jakimś programem, który musi być od początku przez kogoś napisany, to po co wydawać kase na licencje na Windowsa? Z drugiej strony, jeżeli już ta pani ma ten program, działający na Windowsie 95 (albo DOS-ie) to po kiego wała przenosić to na GNU/Linuksa.

     

    Nie można zatem twierdzić, że Windows jest zawsze tańszy albo, że GNU/Linuks jest zawsze tańszy, choć moje osobiste wrażenie jest takie, że, gdyby startować od początku (tzn. odrzucić konieczność migracji z Windowsa na GNU/Linuksa) to jednak GNU/Linuks w większości wypadków wygrywa. Są firmy, które zdecydowały się na przesiadkę i wcale tego nie żałują (jak ktoś chce przykłady to są one w podanym artykule).

  4. Nie. Przeglądarki same w sobie nie posiadają implementacji SMTP[1] i do wysyłania formularzy używają programów pocztowych.

     

    Na niedziałanie funkcji mail() są sposoby. Istnieją w Internecie implementacje protokołu SMTP napisane w PHP.

     

    [1] Tzn. traktując, że np. Opera czy Mozilla (które posiadają klienta poczty) są aplikacją bardziej złożoną i przez "przeglądarke" uważam jedynie "fragment" danego programu odpoweidzialny za przeglądanie, renderowanie etc. stron WWW.

  5. "No dobra uściślijmy nieco:"[1]

     

    Konwersja \r + \n <-> \n dokonywana jest jeżeli plik jest otwarty w trybie tekstowym (o czym napisałem w poprzednim poście) i rzecz jasna jedynie na systemach, gdzie EOL to dwa bajty '\r' i '\n'. Pod UN*X-ami nie ma żadnej różnicy pomiędzy trybem tekstowym i binarnym. tryb binarny wymusza się poprzez dodanie literki b do 2 parametru funkcji fopen(). Wówczas żadna konwersja nie jest dokonywana.

     

    [1] wybacz za użycie cytatu, ale nie mogłem się powstrzymać :P

  6. tutaj chodzilo mi o to ze chcesz zapisac wartosc -1 w zmiennej operujacej na liczbach z zakresu 0-255.

    Ależ ja nic takiego nie chcę czynić. Opisałem jedynie co zwraca funkcja getchar()

     

    hym, chodzi ci o to ze EOL to ciag \r\n\0 ?

    Nie, jedynie stwierdzam, że w C/C++ zapis: "\r\n" to są 3 bajty. Ma to luźne powiązanie z właściwym tematem tego wątku.

     

    ja nie twierdze ze tak sie nie robi, ale po co miec smiecia \r w linii ? Ja bym porownywal \r i przeskakiwal o 1 byte dalej do przodu ( omijajac \n )

    To może w niekórych przypadkach nie zadziałać poprawnie. Pierwsze co mi przychodzi do głowy to gdybyś chciał operować na wyjściu jakiegoś programu, który faktycznie używa '\r' do powrotu na początek linii (żeby ją potem czymś nadpisać).

     

    Poza tym, wydaje mi się, że w przypadku otwierania pliku w trybie tekstowym (tj. nie binarnym) biblioteka sama dokonuje konwersji pomiędzy "\r\n" a '\n'.

  7. W 100% się z tobą zgadzam. Żeby utrzymać windę w idealnej sprawnosci przez 14mc-y trzeba nie lada umiejętności i samozaparcia. Już łatwiej "nauczyć się linuxa"

    Wcale utrzymanie Windowsa w idealnym stanie nie jest takie trudne. Mój brat już od paru lat siedzi na Windowsie 98, który na dodatek rpacuje jako router, i wszystko mu działa, a wcale jakimś super-hiper ekspertem nie jest.

     

    zwlaszcza gimp, open office, wget - odpowiedniki na winde sa niestety lepsze.

    Hehe.. Dobry joke :) Może po prostu przyznasz, że jesteś przyzwyczajony do konkurencyjnych programów? Bynajmniej nie chcę Cię tutaj w żaden sposób obrazić ani nic, ale tak to już jest, że jak całe życie siedzisz na np. Photoshopie to potem GIMP wydaje Ci się strasznei dziwny. Nie oznacza to jednak, że jest gorszy. Sporo czasu siedziałem na EditPlusie 2, ale gdy przesiadłem się na GNU/Linuksa to już tego programu nie mogłem używać (tzn. pomijam WINE) - wybrałem EMACS-a. Na początku wydwał mi się strasznie dziwny i kiepski, ale wytrwałem przy nim, troche posiedziałem, pokonfigurowałem i teraz nie zamieniłbym go na nic innego. Co więcej, coś takeigo jak wget to dość specyficzne narzędzie, bo działa w trybie tekstowym, a w Windowsie tego typu programy to rzadkość. Jednakże jest on 100 razy lepszy od Teleporta Pro, a i w sporej liczbie zastosowań dorównuje różnym download menagerom.

     

    jak lin przekroczy 10% rynku

    A przepraszam, o jakim konkretnei rynku mówimy? Bo mi się wydaje, że GNU/Linux już dawno przekroczył 10% rynku (patrz link, który dałem na końcu).

     

    ale popularnosci linuksowi nie przyspozy wciskanie ludziom kitu, ze tam wszsytko jest. bo nie ma.

    No cóż.. Mam podobne odczucie nt. Windowsa :D Gdybym miał teraz wrócić na ten system to chyba bym sie zachlastał, bo nie ma tam 90% narzędzi, do których się przyzwyczaiłem. No ale częściowo mogę przyznać rację.

     

    Programy typu CloneCd też są nie obecne-

    Tutaj owszem, ujawnai się fakt, że w GNU/Linuksie brakuje często różnych "wysokopoziomowych" programów. Luka ta powoli jest zapełniana, ale na to trzeba czasu. Z drugiej jednak strony, większość operacji, do wykonania których na Windowsie są takie "wysokopoziomowe" programy, mozna pod GNU/Linuksem zrobić narzędziami "niskopoziomowymi" z wiersza poleceń. (Dla przykładu, pod Windowsem do zgrywania muzyki z CD Audio używałem CD-Eksa, pod GNU/Linuksem nawet nie szukałem czy jest jakieś takie graficzne narzędzie i od razu zacząłem kożystać z cdparania + lame.)

     

    ale w tej chwili linuks nie jest ta konkurencja do zastosowan domowych

    Zależy kto czego potrzebuję. Nie używam Windowsa już od ponad 2lat i jakoś nie narzekam. (Nie, nie odpalam żadnego emulatora.)

     

    a, sytuacji nie poprawia tez to, ze osoby uzywajace linuksow bardzo lubia stawiac sie wyzej niz 'windo-wsiarze' albo 'uzytkownicy m$ koniecznie przez $]. to nie rodzi sympatii i nikomu nie pomaga

    Proszę nie generalizować, bo (może Cię to dziwi) jest to opinia (tzn. pomijając generalizację), którą podziela bardzo dużo użytkowników GNU/Linuksa.

     

    tak samo jak praktycznie martwe sa standardy w3c, z ktorych tak naprawde zadna duza firma nie korzysta i ma je w zadzie. choc to oficjalnei panujacy standard.

    Z całym szacunkiem, ale wydaje mi się, że w tym momencie nie masz pojęcia o czym w ogóle mówisz (tj. nie masz żadnych danych, a jedynie tak mówisz, żeby pasowało do Twojej argumentacji).

     

    No i obiecany link do opracowania porównującego OSS/FS i programy własnościowe: Why Open Source Software / Free Software? Look at the Numbers!

  8. chociazby dlatego ze jak chlopak stawia dopiero piersze kroki w C i zacznie mieszac rozne funkcje przeznaczone do czego innego to moze pozniej miec przez to problemy przy pisaniu jakis innych progsow.

    Przyznaję, jest to pewien argument.

     

    hym... wlasnie sam sobie zaprzeczyles.

    Przeanalizujmy całą wymianę zdań:

     

    napewno nie ma a przynajmniej nie do uzycia w funkcji czytajacej znak po znaku  Bo \r\n to 2 bajty wiec niby jak on ma sprawdzic czy char c == "\r\n" ?

    @ Nargil

    to ze ta stala ma 2 bajty nic nie przekresla, bo np EOF tez ma wiecej niz 1 bajt. jakbys sie dokladnie przyjrzal prototypom funkcji znakowego wejsci-wyjscia zauwazylbys ze one zwracaja int'y. dlatego jesli zczytuje sie znaki z pliku nalezy kozystac nie z char'ow tylko z int'ow.

    Z tych dwóch wypowiedzi wyciągnąć należy wniosek, jakoby EOL miał 2 bajty (konkretnie "\r\n"[1]), a przy pomocy getchar() można porównać czy odczytany znak (?!) to "\r\n"... Chyba przyznasz, że to nie prawda?

     

    zreszta w zmiennej typu char tez mozna zapisywac tylko wartosci z tego przedzialu

    Gwoli ścisłości, to zależy od ustawień kompilatora - zazwyczaj char jest zmeinną ze znakiem, a więc można w nim przechowywać wartości z przedziału: -128..127.

     

    to bylo napisane kilka postow nizej.

    Wybacz lenistwo, ale gdy do tego doczytałem to już nie chciało mi się poprawiać ;)

     

    P.S. ty to ten mina86 z forum.slackware.pl ?

    Owszem.

     

    [1] chociaż tak prawdę mówiąc "\r\n" to w C 3 bajty: '\r' (CR), '\n' (NL) i '\0' (NUL).

  9. Pojawia się pytanie czy to mi będzie w ogóle działać ;) Bo z tego co słyszałem to z współpracą kart ATI z Linuksem bywa różnie, a tutaj na dodatek jest to zintegrowana karta co tylko komplikuje sytuację. Mówiąc krótko, nie chciałbym zakupić czegoś na czym potem nie będę wstanie odpalić Linuksa.

  10. Zatem sprawa wygląda tak, że nadszedł dla mnie czas najwyższy na lekką modernizację komputera. Konkretnie interesuje mnie zakup nowego CPU, a co za tym idzie płyty głównej i RAM-u. W chwili obecnej jestem raczej przekonany do kupna procesora 64-bitowego, ale ciągle się wacham pomiędzy Pentiumem i Athlonem (Celeron i Sempron były mi odradzane więc raczej ich nie biorę pod uwagę).

     

    Komputer będzie przeznaczony głównie do programowania i ogólnie zabawą GNU/Linuksem + pewnie będę sobie emulował różne maszyny, żeby jednocześnie móc cieszyć się innymi platformami. Z tego względu raczej obejdę się bez super-hiper karty graficznej i zamierzam pozostać przy swojej obecnej SileGie 2 MX 400.

     

    Z drugiej jednak strony pojawia się kwestia czy kupować płytę główna z PCI-E czy jednak zostać przy AGP. Pozostanie na AGP pozwoli mi zaoszczędzić te (około) 300PLN na nowej karcie graficznej, ale z drugiej strony znacznie zmniejszy mi to wybór kart graficznych, gdy będę w końcu jakąś nową kupował (za rok może dwa lata).

     

    Do wydania mam coś około 1500-2000PLN. Płyta główna winna mieć również zintegrowaną kartę sieciową oraz dźwiękową, bo nie posiadam takowych na PCI. Reasumując główne dwie kwestie to: a) Pentium czy Athlon oraz b) MB z AGP czy PCI-E. Rzecz jasna, poza uwagami na wyróżnione kwestie, wszelkie zestawy mile wizdiane :)

  11. Czy mozna tak zrobic, abym mogl sobie ustawic, aby odczytac ciag np. 15 znakow, nie zaleznie od tego czy zawiera spacje czy nie??

    Poczaruj sobie z fscanf("%15c", string). Pamiętaj jednak żeby zawczasu zmienną string wypełnić zerami bo %c nie zapisuje kończącego znaku NUL ('\0').

     

    hym nie rozumiem czemu stosujesz funkcje do odczytywania danych binarnych skoro to jest plik tekstowy, dla ktorego jest inny zestaw funkcji.

    A ja nie rozumiem czemu nie. :)

     

    A kod EOL to chyba to samo co : '\r\n' ?

    To zależy w jakim formacie plik został zapisany. W Windowsie, DOS-ie i takich tam EOL to "\r\n". W uniksach to '\n', a na Macach jeszcze coś innego (już dokładnie nie pamiętam czy to jest '\r' czy '\n\r').

     

    napewno nie ma a przynajmniej nie do uzycia w funkcji czytajacej znak po znaku :) Bo \r\n to 2 bajty wiec niby jak on ma sprawdzic czy char c == "\r\n" ?

    Należy sprawdzać czy c == '\n'.

     

    to ze ta stala ma 2 bajty nic nie przekresla, bo np EOF tez ma wiecej niz 1 bajt. jakbys sie dokladnie przyjrzal prototypom funkcji znakowego wejsci-wyjscia zauwazylbys ze one zwracaja int'y. dlatego jesli zczytuje sie znaki z pliku nalezy kozystac nie z char'ow tylko z int'ow.

    Muahahahahaha.. Dobry joke ;) Owszem, zwraca inty, ale przyjmują one jedynie wartości od 0 do 255 jeżeli odczytano znak lub EOF (najczęściej -1) gdy napotkano na koniec pliku.

     

    o do tej stalej EOL to jesli to jest \r\n to nie za bardzo mozna ja stosowac w plikach bo tam raczej nie wystepuje \r ( po co komu w pliku znak powrotu karetki? ). przynajmniej ja sie z tym nie spotkalem a przejscie do nowej linii bylo wykonywane tylko i wylacznie poprzez znak \n.

    A przyglądałeś się dokładnie jakiemuś plikowi zapisanemu pod Windowsem? Chyba nie :)

     

    btw. jesli EOL to \r\n to oznaczalo by to ze najpierw znak karetki powraca na poczatek dopiero nastepnie nastepuje przejscie do nowej linii, czyli w sumie to przesunelibysmy biezaca linijke o jedna do dolu. (mam nadzieje ze za bardzo nie pobladzilem w moim rozumowaniu :/)

    Nie, bo '\n' to new line, a nie jakieś move line to next line czy cokolwiek innego. '\n' jedynie przesuwa karetkę w dół.

     

    Jeśli zapisujesz na końcu samo '\n' to w notepadzie masz o ile mnie pamięc niemyli krzaka :)

    Tutaj mogę się mylić, ale wydaje mi się, że w nowszych notepadach to poprawili zlekka.

     

    Odczytujesz go linia po linii

    A co jak linia ma np. 100 tysięcy znakow? Sposób z fgets() w takich wypadkach może nie zadziałać. Osobiście bym coś takiego robił odczytując plik na zmianę do 2 buforów, żeby móc sprawdzać czy dany tekst występuje, w którymś z odczytanych fragmentów lub na granicy obu buforów.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...