-
Postów
116 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Odpowiedzi opublikowane przez aurel
-
-
Tak, w pewnym sensie praca domowa. Tak naprawdę to tylko jej maleńka część, prawdziwa zabawa dopiero się zacznie ;)
Szczerze mówiąc to niewiele rozumiem z tego co napisałeś, ale dzięki i tak :)
Po prostu teraz będę musiała troszkę się doedukować i popróbować to pewnie coś mi w końcu wyjdzie :P
-
Potrzebny mi niesamowicie algorytm, który narysowałby odcinek na podstawie współrzędnych początku i końca tegoż odcinka.
Cały bajer niestety polegać ma na tym, że linia ma się składać z literek (ma być narysowana w ASCII)....
Słyszałam, że coś takiego nazywa się pętlą rysowania linii, jednakże google jakoś nic na ten temat nie mówi...
Najmilej widziany algorytm z objaśnieniem, gdyż poza tym, że mam to wykorzystać, to jeszcze powinnam się tego jakoś naumieć...
-
Zabieram się oto za konstrukcję lava lampy. Tyle że mam mały problem...
Według instrukcji z www.myzlab.pl potrzebna mi do tego bedzie terpentyna. Parę kropel. A ja ani kropli nie posiadam i w najbliższym czasie posiadać nie będę, gdyż przebywam na strasznym zakuprzu :/
Czy ktoś wie może, czy ta terpentyna jest tam potrzebna, czy też obejdzie się? A może można ją czymś zastąpić...?
-
igomako:
(mam zpp na swoim koncie za pisanie zdań z małej litery, miałem z konta dziewczyny nie pisać, ale cóż... szlak mnie trafił jak przeczytałem ten topic)
Więc. Powiem jedno - w stanach o ile się orientuje wprowadzono jakiś czas temu przepis że jak kierowca zrobi cos złego przy pierwszej pomocy to musi za to odpowiadać przed sądem. Natychmiast wzrósł znacznie odsetek ludzi ginących na drogach, bo inni kierowcy bali się pomagać ofiarom wypadków. Przepis ten cofnięto bardzo szybko - wszystko wróciło do normy.
Brak apteczki... Paranoja. Przykładem jest tylko moja dziewczyna, która mając zwykłą damską torbę, dokładnie taka na jej rzeczy i trochę książek nosi ze sobą bandaż, kilka plastrów, leki przeciwbólowe i przeciwzapalne.
Ja w swoim samochodzie wożę 2 gaśnice - jedną starą, świeżo po tym jak wyszedł jej atest i nową, z atestem. Tak na wszelki wypadek. Tak samo mam z apteczkami - samochód sprowadzany, ma niemiecką staaaarą apteczkę, którą wożę. I wożę też nową, polską - niemiecka ma dużo lepsze wyposażenie, polska jest aktualna, choć z duuużo gorszym wyposażeniem. Dlaczego tak robię? Bo dla mnie nie jest problemem mieć kapkę mniej miejsca w bagażniku (tyle co nic tak naprawdę), byłem dodatkowo na 2 kursach pierwszej pomocy i mam atlas drogowy z zasadami pierwszej pomocy na końcu. Nie pozwolę sobie na późniejsze wyrzuty sumienia typu "mogłem pomóc".
Ogólnie należy pamiętać że samochód to nie jest bezpieczny wózek dla niemowlaka - to prawie tona stali z ładunkiem kilkunastu litrów wybuchowego paliwa, najczęściej pędącą w okolicach 100km/h. Wszystko może się stać. Trzeba być przygotowanym na ile tylko się da.
-
igomako:
@mrjeremiasz
Hyh - i tak nie mam czasu obecnie na pisanie na forum. Gothic 2 i robota zajmują mi cały dostępny czas :) A w razie nagłej i naprawdę ważnej potrzeby to mam sposób na zasięgnięcie wiedzy na forum: głownie Magiczny Przycisk Szukaj i w razie potrzeby konto mojej dziewczyny (to już całkowita ostateczność, nie chce jej konta za bardzo narażać - ona tez czasem korzysta). No. Dobra. Spadam, moja zmiana się zaczyna. Papa wszystkim :*
-
Igomako:
Pisze z konta mojej dziewczyny.
Wow - pierwszy raz w życiu dostałem ZPP i jakieś procenty :D Fajnie :D Ogólnie to przepraszam za niedbałość w pisaniu, pisałem na szybko, nie doczytałem podtytułu i tak dalej i tak dalej, co nie znaczy oczywiście ze nie obowiązują mnie zasady ortografii.
Ale co dziwne - pucha mi się cieszy że dostałem ZPP i procenty :D
@Sikor – Shift mógł mi się zepsuć, ale Caps Lock mógł dalej działać ;P
-
Mam oto sobie kasę fiskalną Optimus Tango. Do jej obsługi mam program Subiekt 4 MEGA.
I mam taki oto problem:
Wchodzę sobie w tryb Administratora, ECR/POS, Konfiguracja kas, Dodaj.
Wpisuję sobie dziarsko KASA1 jako kod kasy i ustawiam port szeregowy 1.
Przestawiam kasę w tryb programowania i w Subiekcie uruchamiam test połączenia.
Połączenia brak...
Żeby było zabawniej, myszka podłączona do tego samego portu - działa bez problemu.
W tej chwili jestem załamana, próbowałam już wszystkiego - czyściłam gniazdka kasy, wtyczki, wszelkie zagięcia na kablu prostowałam - nic.
I - niestety - mój serwisant jest idiotą, który ciągle "zapomina" do mnie przyjechać.
Jeśli ktokolwiek miał do czynienia z tą kasą bądź z tym programem - błagam o jakiekolwiek podpowiedzi co z tym zrobić...
-
jeśli sypia ona z nim za pieniądze - bedzie to prostytucja.
jesli nie, to nie. proste.
dobrze powiedziałeś - różne są związki między ludzmi, niektore opierają się na seksie za pieniądze.
dawny model pod to niebardzo podbiega, bo tu jak sam zauwazyles, chlop i kobieta nie tylko brzdakali sie ze soba, ale tez razem utrzymywali gospodarstwo i wychowywali dziecie.
-
nie mówię, że każde małżeństwo=prostytucja.
stwierdzam tylko, że są różne formy związków.
również takie, które opierają się po prostu na pieniądzach.
-
dobra nie w kategoriach moralno-etycznych
dobra, bo spełnia swe zadanie.
-
żeby też policja reagowała tak samo szybko w sprawie napadu...
-
razem "żyją"...? bo mieszkanie razem to całkiem zignoruję, mieszkam ze współlokatorką, widuję ją jak się mijamy w drodze do łazienki, całkiem niedawno odkryłam jak ma na imię.
i co ma znaczyć to "życie" razem...? są ludzie ktorzy żyją ze sobą bo sie kochają, lubią, sra ta ta ta. a niektorzy umówili się tak, bo tak łatwiej. niektore dwudziestolatki wychodzą za 60-latków. z miłości? bo chcą z nimi żyć...? aha.
(nie twierdzę tu bynajmniej, że WSZYSTKIE takie przypadki to zwykła prostytucja i nie istnieje coś takiego jak miłość ponad wiekiem, żeby nie było).
Możesz być pewien, i naprawdę szczerze zazdroszczę ci tej pewności. Myslę ze za pare lat również mam szanse takową nabyć, na razie jestem po prostu za smarkata.
Są rzeczy, które dużo dla mnie znaczą. Naprawdę. Jednakże jeśli mój facet miałby mi udowadniać, że mnie kocha - podpisanie papierka nie jest dobrym sposobem. Tymbardziej, że od kiedy to wymyślono coś takiego jak rozwód wcale mi to nie gwarantuje, że nigdy mnie nie zostawi.
Równie dobrze mozna życ ze soba bez papierka i udowadniać sobie miłość i przywiązanie na codzień. Bez podpisów.
Btw, obserwuje to forum od ponad roku, pierwsze słysze, o takowym zwyczaju. Jak ci sie nie podoba, to zwracaj sie do mnie z małej, dla mnie ważna jest treść, nie forma.
I ja nie wymagam, byś mówił do mnie per 'złotko' tylko dlatego, że taki zwyczaj panuje wśród ludzi, którzy ze mną rozmawiają.
-
dobrze wiedzieć, że są tu tacy ludzie co to więdzą na pewno, że do końca życia będą absolutnie święci.
ja jestem bardzo młodą osóbką, naprawdę nie wiem co mi się jeszcze w życiu przydaży. zazdroszczę ci pewności na temat tego co los ci przyniesie.
skoro nie pasuje ci mąż - ok. związek konkubencki na tych samych zasadach - on daje pieniądze, ona pozwala mu się brzdąkać.
prostytutka w agencji - klient daje pieniądze, on/ona daje się brzdąkać.
nie widzę różnicy.
a papierek mówiący że owi ludzie są małżeństwem - wybacz, nic dla mnie nie znaczy.
-
jeśli to czysty handel to nalezy prowadzić ewidencję.
jak to sobie wyobrażasz?
15-12-2003 obciaganie razy 5, 2 robóki reczne, 3 stosunki koitalne, 4 analne?
faktury też mają wystawiać...?
a to ma sprzedawanie siebie do prywatności, ze wiele małżeństw działa na tej zasadzie - on przynosi do domu pieniążki, ona mu gotuje i daje [gluteus maximus]. i to tylko ich sprawa.
i gdybym zechciała kiedyś pójść z kimś do łóżka za pieniądze również chciałabym, by była to tylko i wyłącznie sprawa między mną i klientem.
-
cały ten hałas wokół tej reklamy udawadnia jedno:
to dobra reklama.
-
Ja to ujmę tak...
Jeśli siedząc sobie w klubie podejdę do jakiegoś pana i powiem - "obciągnę ci za drinka" to przecież również będzie nic innego jak prostytucja.
Co ma do tego legalizacja...? Przecież tak naprawdę większość delikatnie mówiąc prostytutek nie działa w agencjach tylko tak sobie po prostu raz na jakiś czas się zabawi, puści, cokolwiek. Tyle że gdy nie przez agencję to zwie się raczej "szmatą" czy jakoś tak. Ale wychodzi na to samo.
Osobiście nic nie mam do prostytutek (jejkuś, czy istnieją w ogóle jakieś niewulgarne synonimy? oO). Nie pochwalam samego sprzedawania się, ale uważam sprawy łóżkowe to sprawy prywatne jednostki.
Dlatego też nie jestem za legalizacją, gdyż w momencie gdy sprawa łóżkowa staje się sprawą państwową... ym... fuj.
-
Turek Camembert... mmm... uwielbiammm :)
Rokpol też jest pyszny, choć w zupełnie inny sposób...
z reszta Rokpol to najlepszy jest topiony :)
-
ja tam uwielbiam chodzić na manewry
z Komandosami ;)
najlepsiejszy winiacz jaki zdarzylo mi sie pic...
-
pierwszy test nader uroczy...
to to mi mówi, ze ja smierdze, dziewczynka ktorej szczerze niecierpie jest moim najwierniejszym przyjacielem (ma pomarańczowe włosy, no skojarzyła mi sie...) a moje życie seksualne jest 'mrożone' oO
suuuper.
-
w sumie to mój gust muzyczny zmienia sie nader często i wiele piosenek wczesniej uwazanych za oh-ah przestaje dawac tyle wrazen, dlatego tez moglabym tu wymieniac i wymieniac wszystkie te, ktore kiedykolwiek wydawaly mi sie naprawde wyjatkowe
jednakze ogranicze sie do jednej, ktora po prostu od dosc dawna pomaga sie uspokoic i na chwile po prostu odleciec:
Slipknot - Gently
wersja spiewana przez Correya of korz.
-
a ja najlepiej czuje sie w ciuchach cudzych :)
najfajniejsze sa swetry i tiszerty mojego byłego :)
poza tym uwielbiam bluzy i koszule kolegow
i za duze na mnie spodnie robocze
i stare cudze swetry
i oczywiscie ciuchy mojej siostry ;)
-
punkt filatelistyczny znajdziesz na prawie każdej poczcie...
-
ależ czemu?
ja nie protestuje przeciw niskim wynagrodzeniam w Chinach
ani przeciw temu, ze tyle rzeczy w Chinach jest robione
szczerze to mnie mało rusza
ale w momencie gdy się biorą za cenzure neta...
no. tu wkraczają na święty teren.
-
co jak co, ale ostaszewskie niebo jest po prostu śliczne...
bo reszta jest w porządku, choć wymaga dopracowania.
ale ostaszewo właśnie wrzuciłam na tapete :P

C++ I Rysowanie Linii W Ascii
w Programowanie
Opublikowano · Edytowane przez aurel
www.spoj.pl
ale bez hasła do zadań sie nie dostaniesz :P
linia nie musi byc wygladzana ;)
w sumie to juz sobie z tym poradzilam przy pomocy pętelek i gotoxy
niestety w ten sposob wszystko zrobilam w liniach pionowych i poziomych...
w sumie efekt prawidlowy, pytanie czy tez o to wlasciwie chodziło profesorowi, czy tez przyczepi sie do braku tego siakiegos tam algorytmu ://
btw - potrzebna mi jest JAKAKOLWIEK komenda wyjścia z biblioteki conio.h.... (pan profesor wymyślił sobie, że jest to jedyna biblioteka z jakiej mamy prawo korzystac w tym zadaniu :/)
niestety wszystkie komendy jakie znajduje albo nie dzialaja pod tą biblioteką, albo nie działają prawidłowo :/
teoretycznie powinno działać putch()
tyle że dla przykładu - putch('\370'); - nie wyświetla się nic, ewentualnie nie wiem co się robi, bo mimo clrscr wyświetlona jest poprzednia wersja (narysowana z innych znaczkow i w innym miejscu...)
naprawdę nie wiem co robię źle :/
(wstawienie " zamiast ' powoduje komunikat o błędzie składni)
edit - putch() jednak juz działa ;) sama nie wiem co było źle, ale już nie jest :)