Skocz do zawartości

rosolini

Stały użytkownik
  • Postów

    1861
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez rosolini

  1. Ja nie wiem jak ja to zalatwiam, ze nigdy problemow z gwara nigdzie nie mialem. Kiedys musialem odeslac Palita 8800GT do PCProjekt. Problem w tym, ze nie bralem na nia faORT: ORT: ktury, a jedynie paragon (gwara tez byla "na paragon"), ktory gdzies posialem. Poza tym, od zakupu minal rok, a zawsze przy inwentaryzacji dane o paragonach sa kasowane (przynajmniej tak mi powiedzieli)

    System kasowy a magazyn, to są dwie różne bajki. Co więc inwentaryzacja ma do paragonów? Jakieś kity Ci wciskali ;)

    Rolki z kas są przechowywane przez 5 lat ale tu raczej chodziło o historię sprzedaży w systemie, bo kto by tego na rolkach z kas szukał?

     

    Wszystko fajnie pieknie, tylko oni byli na rynku od wielu lat. Nagle ostatnio sie skumali, ze nie wychodza na swoje ?

    Nawet firma ze 100-u letnią tradycją może zbankrutować, więc o czym tu gadać? Czasy się zmieniają a wraz z nimi sytuacja na rynku. A na takiej "kontrolowanej" plajcie można więcej zarobić niż przez kilka lat działalności!
  2. No wlasnie przez to, ze sprzedaje taniej niz inni -> w pewnym momencie zaliczysz plecy, niz zysk. Powodow moze byc wiele.

    Być może właściciel uznał, że interes jest nierentowny albo nie tak rentowny, jakby sobie tego życzył i postanowił go zwinąć. A plajta może być korzystniejsza (dla właściciela oczywiście) niż sprzedaż firmy.
  3. dzieki za odpowiedz. :)

     

    ciekawi mnie troche co to za olej, bez podanego producenta tylko napis "nissan 10w-40". musza go od kogos brac, tylko od kogo ;)

    Jeżeli Nissan, to prawdopodobnie będzie od elf-a.

     

    glownie znajomy rozmysla czy zmieniac olej syntetyczny na semi... autko w miare nowe i jak na ten typ samochodu z niskim przebiegiem. czy taka zmiana moze odbic sie na trwalosci silnika? od ostatniej zmiany oleju tj. 30tys. km autko nie wciagnelo ani kropelki.

     

    nigdzie nie jest to dokladnie sprecyzowane, a wiec prawda jest taka, ze pewnie nie ma to wiekszego znaczenia:P

     

    pozdrawiam

    W takim przypadku - silnik nie bierze oleju - osobiście bym nie zmieniał i jeździł dalej na tym samym, czyli syntetyku.

    To co wcześniej napisałem, usłyszałem od serwisanta Renault w odniesieniu do silnika dci - nie ma ponoć żadnych przeciwwskazań co do oleju półsyntetycznego i niby turbina ma na tym dłużej chodzić. Ile w tym prawdy? Pojęcia nie mam :?

  4. No, ciekawe. Np "co może się stać przez te 500m drogi od domu do sklepu"? Zginąć można na zielonym świetle przy głupim lewoskręcie, gdy się nagle komuś ubzdura, że zdąży przed nami skręcić.

    Nie załapałeś. Chodziło mi o to, że mając 6 poduszek, pasy, napinacze, strefy zgniotu, absy i inne wynalazki, do tego włączone światła, to czujesz się bardzo bezpiecznie - tak, czy nie? Jeżeli tak, to będąc przekonanym o swoim - często złudnym - bezpieczeństwie, jesteś skłonny do szybszej i ryzykowniejszej jazdy.

     

    1. Wymontuj poduszkę i sprzedaj na Allegro - będziesz miał na żarówki i paliwo. Przeliczać bezpieczeństwo na złotówki - ręce opadają. A opony wymieniasz bo się ślizgają na mokrym, czy dlatego że policja się czepia małego bieżnika?

    2. I co z tego, że w korku? Dziecinne tłumaczenie na zasadzie "Panie władzo, ja tyle co z domu wyjechałem. Przez te 500m od domu do sklepu nic mi się przecież nie stanie."

    Tyle, że fakty w postaci statystyk w ogóle nie potwierdzają poprawy bezpieczeństwa po wprowadzeniu owego przepisu.

    Sugerujesz, że w biały dzień przy słonecznej pogodzie i powoli tocząc się w korku włączone światła wpływają na poprawę bezpieczeństwa? Daj spokój... ;)

     

    Ale biorąc pod uwagę różnicę w zużyciu paliwa i wiążącym się z tym zwiększonym wpływem do budżetu z tytułu akcyzy + VAT od żarówek, to raczej nie należy się spodziewać żadnych zmian w tym temacie.

  5. Prawidłowo, to obroty powinny pozostać na tym samym poziomie. Tylko w chwili załączenia odbiornika lekko się zachwieją, bo silnik dostanie dodatkowe obciążenie. Następnie po korekcie dawki paliwa przez komputer powinny powrócić do poprzedniej wartości.

  6. seba_999 w czasie pracy silnika instalacja elektryczna jest zasilana z alternatora a nie z akumulatora. I teraz - im większe obciążenie instalacji, tym większy opór na alternatorze. Teraz rozumiesz?

     

     

    Nie wydaje Wam się, że koszt wprowadzenia takich czujników, ich kalibracji, serwisu, przeglądów, legalizacji i... diabli wiedzą czego jeszcze (?) jest niewspółmierny do zagrożenia?

  7. Owszem. Ale powinni mieć do tego prawo legalnie. Z punktu widzenia społeczeństwa lepiej niech idioci wyginą.

    Osobną kwestią pozostaje sprywatyzowanie służby zdrowia, żeby za nich nie płacić. Głupota kosztuje i puki nie pozwolimy się ludziom o tym przekonać pozostaną idiotami.

    To na pewno nie przejdzie, bo kto by wtedy głosował na obecnie nam panujących? :)
  8. Masz trochę racji Pigmeju z tymi światłami - nawet teraz gdy jest obowiązek, to spotyka się samochody nieoświetlone, jadące np. w rzęsistym deszczu. Tyko, czy to działanie celowe, czy nieuwaga kierowcy, to chyba jest zasadnicza różnica? Zazwyczaj zakładam, że w jadącym z przeciwka pojeździe siedzi myślący człowiek, który również chce żyć i dlatego włączy światła gdy uzna to za stosowne.

    Co do poprawy bezpieczeństwa, to statystyki mówią zupełnie co innego i to nie tylko u nas! Nie ma więc chyba sensu nad tym dyskutować?

    Koszty - ponad 100zł w roku, to ja na same żarówki wydaję. Paliwa nie chce mi się nawet liczyć.

    Poza tym dochodzi do nonsensów - np. kumpel dostał mandat, bo jechał bez świateł w korku z prędkością kilku km/h - paranoja!

     

    Za każdym razem rozwala mnie argument, że człowiek wylatujący przez przednią szybę może zrobić krzywdę innemu. Zapewne większe jest prawdopodobieństwo, że spadający meteoryt trafi cię w czaszkę!? :) Na tej zasadzie powinno się wyłączyć z ruchu wszystkie jednoślady a i pieszy również może wpaść do środka i zrobić kuku ;) Proponuję zakładać kaski w samochodach i montować stalową siatkę na szybach - będzie zdecydowanie bezpieczniej.

     

    Z drugiej strony - ciekawe, ile wypadków na drogach powoduje poczucie złudnego bezpieczeństwa?

  9. Stare powiedzenie mówi, że "lepiej źle jechać, jak dobrze iść". Najważniejsze, że człowiek może sobie - jeszcze może, bo pewnie już niedługo - wybrać, czy chce jeździć tanim i "niebezpiecznym", czy drogim i "bezpiecznym" samochodem. Zapewne już niedługo nikt nie kupi sobie starego, dużego i względnie bezpiecznego samochodu, bo nie będzie go stać na płacenie podatków od niego. A wszystko po to, "By żyło się lepiej! Wszystkim!" :)

  10. Nie zrozumiałeś mojego posta. Chodziło mi o to, że nie ma obecnie warunków do obniżania podatków - gospodarka zwalnia, a budżet trzeszczy. Natomiast zgodzę się z tym, że trzeba upraszczać podatki/przepisy dla przedsiębiorstw, bo np. żeby założyć firmę w Polsce trzeba przejść przez piekło. Tam i z powrotem. Takie działania można podejmować w każdej chwili, ale to oczywiście żadnej partii, która dochodzi do władzy, nie obchodzi...

    Dziwne... a w Czechach są warunki? Klik.

     

    Ale zgadzam się, że trzeba by było zacząć od okrojenia tego "trzeszczącego" budżetu.

     

    Sama rejestracja firmy, to jest najmniejszy problem. Problem jest to utrzymać "na wodzie". Zarejestrujesz działalność, nie zarobisz jeszcze ani złotówki a już musisz dla państwa daninę płacić! Wystawisz fakturę, za którą pieniądze "powąchasz" za 2 miesiące (a czasem cieszysz się jeżeli w ogóle powąchasz) a VAT musisz zapłacić do 25-go następnego miesiąca. Co chwilę wymyślają jakieś nowe [ciach!]ły - jak ostatnio z tym strażakiem w każdej firmie - nie jesteś pewien dnia ani godziny.

     

    Jest taka teoria - "Teoria konia" Mówi ona, że do puki koń ciągnie wóz, to znaczy że można mu jeszcze coś na ten wóz dorzucić.

    Nasze kochane państwo stosuje tą teorię w pełnej rozciągłości. Ciekawe tylko kiedy koń padnie?

     

     

     

    dwaIP - sugerujesz, że Chińczycy zaczęli nagle zużywać tyle ropy, że jej cena poszybowała w pewnym okresie do 140$? A różni "specjaliści" wróżyli nawet 200$ za baryłkę!

  11. Najpierw rozejrzyj się dokoła, jaka jest sytuacja w innych krajach, zanim zaczniesz pisać takie teksty... Polskę na razie jako tako na powierzchni utrzymuje popyt wewnętrzny, zobaczymy, jak będzie dalej...

    O czym ty w ogóle piszesz? Co inne kraje mają do podatków w Polsce? Gospodarka jeszcze jako tako "dycha" nie dzięki rządowi, tylko wbrew jego usilnym działaniom! Czy prowadzisz/prowadziłeś własny interes, własną działalność? Zdajesz sobie w ogóle sprawę z rozmiarów szarej strefy?

    Tekst przypomina mi komentarze na Onecie porównujący PiS z PO, na zasadzie za rządów PiS był 6% wzrost, teraz mamy 1,8%, więc PiS górą.

    Właśnie - chyba za dużo onetu!? Zmień portal, to może przejrzysz na oczy.
  12. Widać, że rządowo-medialna propaganda działa bardzo skutecznie: nie najlepszy moment, bo kryzys; nie ma takich możliwości, bo kryzys... itp. brednie słychać zbyt często w ostatnich czasach.

     

    Właśnie dlatego "bo kryzys", to wypadałoby nieco poskromić zachłanność fiskusa i ulżyć nieco podatnikowi!

  13. Wiesz... chcieć, to oni chcą (i obiecywali) bardzo wiele, niestety na chęciach się kończy a czyny idą w zupełnie innym kierunku. Patrz chociażby planowana podwyżka VAT i akcyzy. Ciekawe, czy chociaż jeden podatek obniżą do końca kadencji? O zniesieniu jakiegokolwiek już nawet nie ma co marzyć.

    Gdzie jest to obiecywane eldorado podatkowe do k**** nędzy?!!!

  14. Czekaj dalej, cierpliwość jest cnotą.

    :>

    pozwolicie, że ja się wtrącę? ;)

    Kaaban - wystarczy świadomość, że (wbrew częstemu i powszechnemu mniemaniu) nie ma nic za darmo na tym świecie :sad:

     

    Mam abonament i zdrapkę. Ni cholery nie jest mi wygodniej zasuwać do salonu Plusa ze świstkiem i gotówką, miast poklikać w domu i doładować kartę. Próbowałem płacić abonament przez przelewy internetowe (mam je darmowe, to czemu nie), ale te parówy najwyraźniej mają jakiś problem z ich akceptowaniem - za każdym razem przysyłali żebracze smsy, że nie zapłacono faORT: ORT: ktury. I trzeba było i tak iść osobiście z potwierdzeniem dokonania przelewu. Osły ośmiokątne.

    O widzisz.... abonament ma jeszcze tą przewagę, że możesz zapłacić np. ze 2tyg. po terminie :) Dłużej jeszcze nie próbowałem przeciągać ;) Po czym dostajesz jakże miłego SMS-a z podziękowaniami za dokonanie płatności :) Zastanawia mnie zawsze, dlaczego nie podziękują, gdy zapłacę w terminie?
  15. Teraz już zawsze jest niedaleko ktoś, kto ma telefon z jakąś załadowaną zdrapką albo abonamentem, nawet kilkuletnie pędraki mają telefony - większym problemem są żałosne baterie, padające po jednym, dwóch dniach. Zdrapkę mam od jakichś pięciu czy sześciu lat i nigdy nie zdarzyło mi się, że "nagle" się skończyła. A połączenia z numerem 112 są darmowe.

     

    Zawsze tak jest - wychodzisz z salonu w poczuciu ubicia dobrego interesu, a następnego dnia widzisz reklamę nowej, wspaniałej promocji w tej samej sieci :>

     

    Yes, yes, yes.

    Uwierz mi, że miewałem często w robocie zapier*** niezły - jak w tym kawale, co z pustymi taczkami jeździli, bo załadować nie było czasu ;) - to gdzie tu jeszcze zdrapki, bądź dobrego samarytanina szukać? No ale najważniejsze, że każdy ma do wyboru to co lubi :)

     

    btw. do zdrapek się zraziłem, jak mi się kiedyś pobyt za granicą przeciągnął ....ale ten roaming wtedy kosztował!!! :angry:

  16. Na telefon za złotówkę przestałem się napalać, odkąd poznałem nieco bliżej mechanizmy, jakie takimi "złotówkami" rządzą. Nevermore.

    Choć zgadzam się, że jest to jeden z głównych powodów, dla jakich ludzie podpisują cyrografy z operatorem.

    Nie koniecznie. Np. dla mnie głównym powodem jest pewność, że doładowanie nie wyczerpie mi się na jakimś zadupiu w najmniej oczekiwanym momencie. A telefon za złotówkę jest miłym bonusem ;) Jedyne, co ryzykuję, to że za jakieś pół roku ceny rozmów poszybują w dół a ja będę płacił po staremu. No ale i tutaj żadnej rewolucji raczej spodziewać się nie należy(?).

    Odnośnie "psucia" rynku przez play, to życzyłbym sobie jeszcze paru takich "psujących" ;)

  17. A ja wczoraj przeniosłem 3 numery do play. Powód? Konsultant plusa trochę wrobił mnie w ostatni abonament, przez co rachunki skoczyły mi dwukrotnie w górę.

    W play mam abonament 3 x 50zł netto w tym 170 min. do wszystkich i 2000min. do play i na stacjonarne. Do tego w promocji przez 9 miesięcy płacę połowę abonamentu. No i jeszcze dodatkowo mam 3 aparaty na zbyciu :)

×
×
  • Dodaj nową pozycję...