-
Postów
1861 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Odpowiedzi opublikowane przez rosolini
-
-
Aurora001 - pomyśl! Gdybyś miał świadomość, że "bity" może nie mieć OC, czy "biłbyś" równie chętnie wiedząc, że o pieniądze prawdopodobnie trzeba będzie się sądzić? Tak samo kierowca jadący bez OC jechałby zapewne o wiele ostrożniej zdając sobie sprawę z możliwych konsekwencji. A teraz, to co tam - można kozaczyć - OC pokryje.
I jeszcze jedna istotna sprawa - co innego przypieprzyć, jeżeli autentycznie nie wyhamowałeś a co innego zrobić to z premedytacją! Na pewno nie raz Ci się zdarzy, że komuś wyjedziesz bo nie zauważysz albo będziesz chciał się włączyć do ruchu licząc na to, że drugi trochę przyhamuje. Życzę Ci, żebyś wtedy trafił na takiego samego cwaniaka jak Ty. A znając życie, to darłbyś się wtedy tutaj, jaki to z niego ch**, bo mógł przecież zahamować a nie zahamował. Ot taka mentalność ;)
-
Czegoś nie zrozumiałeś. Jeżeli tamten też by odpuścił albo/i kolejny dojechałby mu do zderzaka, to nie masz się gdzie schować. To kierowca ocenia sytuację i jeżeli widzi, że da radę, to lepiej jest wyprzedzić w takiej sytuacji. W tym przypadku dobrze ocenił i dał radę - wszyscy żyją - o co więc ta awantura? Poza tym obok siedział instruktor, który widział jak kursant sobie radzi i jeżeli on nie miał zastrzeżeń, to ja już nie wiem o co chodzi?No tak, bujac sie Lka dalej do 200 bo droga prosta i widocznosc dobra! Nie trzeba hamowac, jesli baran przyspiesza, a tak sie dzieje w omawianym przypadku wystarczy odpuscic gaz i po 2 sekundach juz mozemy sie za niego schowac i nie bedzie to wcale niebezpieczna sytuacja. No i ciagnac dalej omawiany przypadek Punta, jak napisal nasz bohater 1.4 75KM gaz czyli 65-70KM jego dynamika pozostawia wiele do zyczenia, podobnie jak wyprzedzane Renault 19... oba auta to nie demony predkosci i pewnie przyspieszaly bardzo podobnie... ehh
-
Tak. Tylko, że zwiększył już w czasie manewru (o ile dobrze zrozumiałem?). Hamowanie na lewym pasie w takich warunkach też jest ryzykowne, bo jak ten obok również zacznie hamować (widziałem już i takie akcje), to możesz nie mieć gdzie się schować. Tak więc lepiej już dociągnąć do końca, jeżeli konie pod maską na to pozwolą rzecz jasna ;)Też zwykle jestem za tym aby manewry kończyć albo w ogóle do nich nie podchodzić. Tyle że warunek wyprzedzania nie został spełniony - wyprzedzany pojazd zwiekszył swoją prędkość. Do tego po zakończeniu manewru zwykłe ciągle mam taką samą prędkość jakiej potrzebowałem do wyprzedzenia a nie hamuje do patrolowej pojazdu za mną...
-
Nie nazwę po imieniu takiego zachowania :mur: W zakorkowanym mieście w celu upłynnienia ruchu trzeba właśnie czasem przyhamować, przepuścić kogoś pomimo tego, że mamy pierwszeństwo. I to jest właśnie oznaka tak lansowanej tutaj kultury na drodze.Najsmieszniejsze bylo to iz moj instruktor po kilku godzinach prosil zeby jak bedzie okazja to bic, tak doslownie bic w innych aby wyremontowac auto :) oczywiscie z cudzego OC.
Jak sie tylko wykuruje po wypadku, to mysle nad zrobieniem paru numerow z bike'u i sciezkach rowerowych. Nie ma to jak masz przejazd uprzywilejowany na krzyzowce i typ Ci wjezdza i sie zatrzymuje. Kiedys dam za lekko po heblach i troche przetre karoserie, przy okazji bedzie na wymiane tego i tamtego w rowerze.
Dałeś właśnie dobry argument za zniesieniem obowiązku OC, bo by się baran 10 razy zastanowił przed "biciem". Podejrzewam, że z tą świadomością też i ludzie by ostrożniej jeździli i wypadków byłoby mniej.
Nie przekręcaj faktów pod swoje potrzeby! Wyraźnie napisał, że wcześniej wyprzedzany jechał 70km/h.No popatrz, zdajesz się nawet coś tam rozumieć. Zastanawiam się więc, skoro sam konstruujesz takie błyskotliwe formy retoryczne, dlaczego wyprzedzałeś na ograniczeniu do 90 km/h kolesia jadącego 100 i więcej?
Ja jestem za tym, żeby rozpoczęty manewr dokończyć, jeżeli warunki na to pozwalają (według kierowcy pozwalały!), bo nie wiadomo co temu wyprzedzanemu idiocie do łba strzeli, gdy zaczniesz hamować?
-
I bardzo dobrze by zrobił. Należałoby się jeszcze zatrzymać i delikwentowi mordę obić! Już nie wnikam, czy powinien wyprzedzać, czy nie powinien i z jaką to prędkością? Stwierdzam tylko że przyspieszanie w trakcie, gdy cię ktoś wyprzedza jest czystym sciach!ysyństwem i bezmyślnym narażaniem życia - również i swojego.No tak. Czyli wyprzedziłeś i zahamowałeś... :lol:
Widziałem kiedyś jak ciężarówka solóweczka wyprzedzała wlokącą się osobówkę, no i w trakcie manewru ten od osobówki zaczął przyspieszać tak, że solówka ledwo zmieściła się przed wysepką. Mądre to nie było - oczywiście ostre hamowanie ze strony ciężarówki baran miał jak w banku.
Dużo jeżdżę busem w trasach i często, zbyt często spotykam się z podobnymi zachowaniami, gdy sam wyprzedzam. Dobrze więc znam ten ból a nie mam niestety tyle pary pod nogą, co Punto.
imho. Dobrze, że chłopak uczy się normalnie jeździć a nie jak jakaś fajtłapa, co nie potrafi w trasie ciężarówki wyprzedzić i robi się za nimi ogon na 2 km.
-
Problem w tym, że pieniędzy nie przybywa od przekładania z kieszeni do kieszeni.Czyli jednak jest to do zrobienia. Tylko trzeba jeszcze wyszukać odpowiednie przepisy, aby... je obejść. :D
Np. tak: Państwo tworzy firmę X, daje jej dotacje w wysokości podatku. Następnie zamawia w niej usługę "łatanie dziury budżetowej". Jako, że firma należy do państwa, jej zysk idzie tam gdzie powinien - do kieszeni państwa. Firma z dotacji płaci podatek i gotowe. ;]
Tu mam mieszane uczucia. Armia zamknięta w koszarach gnuśnieje. A zaprawiony w boju żołnierz może jeszcze się przydać.Może bez przesady, ale generalnie kilka cięć na pewno dało by się zrobić. Zacząłbym od pieniędzy wywalanych na "wakacje" dla naszych żołnierzy.
I tak upadnie jeżeli sprzeda po zamrożonych cenach. Towar będzie na czarnym rynku a w sklepach pustki :) Przecież już to przerabialiśmy!Jak "nikt nie będzie chciał sprzedać", to ten "nikt" upadnie. Firma musi płacić podatki, a żeby je płacić, musi mieć przychody. Inaczej upadnie i tyle.
-
Bardzo ładnie ujęta istota całego problemu :)Pewnie i tak nie będzie się nikomu chciało tego czytać, ale przynajmniej miałem swoje 3-grosze w dyskusji ;)
-
Plan jest taki:
1. Ciąć wydatki budżetowe.
2. Wyzerować inflację przez "dodrukowanie".
3. Zamrozić ceny.
Przeczekać tak rok, a następny budżet zrobić z głową i uwolnić ceny. Niewykonalne? Dawniej się dało, to da się i teraz.
1. Ten punkt jest moim zdaniem do zrobienia. Ja na dobry początek zlikwidowałbym cały socjal, zasiłki, dotacje, subwencje. Niepotrzebnych już urzędników pogonił do produktywnej pracy :)
2. 3. A co zrobisz kiedy - mając już "dużo" pieniędzy - nikt nic nie będzie chciał Ci sprzedać po tych zamrożonych cenach?
-
Gigabyte jest ostatnio bardzo kapryśny - albo ja tak trafiam? Miałem niedawno zachwalaną MA770T-UD3P i nie mogłem przeskoczyć HTT 268. Poprzednie 2 Gigabytey na socket AM2+, s.754 i też każda miała jakieś jazdy. Teraz mam wspaniałego ;) ASRocka A770DE i zero problemów.tia. zrobiła się "dziura" na maksa - Asrock wyzionął ducha. po którymś reboocie przestał się odpalać i nie sygnalizuje błędów, ewentualnie słychać po napędach, że się ciągle resetuje.
ps. po wyjęciu baterii na 10min się obudziła. ale i tak żaluję że nei wziąłem Gigabyte. aż mi się wierzyć nie chce ze taka kiepska sztuka mi się trafiła...
-
sam jesteś [ciach!]a beton.
po prostu nie rozumiem kilku osób które najlepiej chciałby aby nie było żadnego socjala... a co jak człowiekowi powinie się noga? to co byś zrobił Ty z Pigmejem? na bruk byście trafili i tyle. ani komuna ani kapitalizm, jedynie powiązanie tego pozwoli żyć normalnie, czy Ci się to podoba czy nie, taka jest prawda.
ale jak to mówią prawda zawsze boli. zresztą nie ważnie co mówią i tak jesteś zbyt tępy aby szerzej pojąć słowa: świat, życie, człowiek...
Mam rodzinę (czyli to, co socjalizm stara się zwalczyć z całych sił), przyjaciół, znajomych... a poza tym mogę się dobrowolnie ubezpieczyć. Nigdy nikt Ci dobrowolnie nie pomógł? Ty nigdy nikomu nie pomogłeś w biedzie? Teraz ludzie potrafią sobie pomagać w warunkach, gdy socjalizm łupi na każdym kroku! A co dopiero, jakby byli bogatsi dzięki niższym podatkom? Chyba lepiej jak pomoc trafia bezpośrednio od darczyńcy do potrzebującego? Czy może wolisz, żeby po drodze 3/4 z tego "przeżarli" urzędnicy?
-
Daj spokój... ;) Politycy mają poglądy? Dajmy na to PO - obiecywali jakiś pseudoliberalizm, obniżenie podatków i jednocześnie podwyżki w budżetówce :) Obrali sobie pewien target i pod niego gadali. Ile ich "poglądy" i gadanie są warte, to teraz dokładnie widać. Cofnij się 2 lata w tym temacie i zobacz jaka tutaj euforia zapanowała po wyborach. Już wtedy pisałem, że nie ma co się cieszyć - poczekajmy z rok czasu i wtedy pogadamy.Ludzie w zdecydowanej większości nie wiedzą co chcą usłyszeć od polityka.
Polityk powinien umieć przekonać ludzi do swoich poglądów.
Jeśli jest do tego za słaby to staje się politykiem bez sukcesu lub zakłamaną
marionetką na sznurkach sondaży.
-
1. Nie ma się co oszukiwać. Ten okres to "rządy" Witczaka.
2. Nawet lepiej. Rozłam w UPR wg. mnie tylko oczyścił środowisko z męt. Prawdziwi liberałowie przejdą do PJKM, reszta utopi się w swoim bagnie o nazwie UPR. Takie "małe kataklizmy" są ozdrowieńcze.
3. No tu niestety się zgodzę :sad: Uświadamiać jednak trzeba- w miarę możliwości.
1. Witczak nie ma autorytetu nawet we własnej partii, więc jak on chce budować jej wizerunek na zewnątrz? Nie nadaje się kompletnie na frontmama.
2. Tylko, co to zmieni? Problem z Korwinem jest taki, że mówi ludziom prawdę i mówi jak do ludzi myślących. A polityk, który chce odnieść sukces w demokracji musi mówić to, co ludzie chcą usłyszeć - jak do idiotów. JKM tego nie zrobi, bo ma zasady, których nie złamie i koło się zamyka.
3. Masz dobrego "gadanego" ale niestety to wszystko trafia jak kulą w płot ;)
-
1. raz widzę/słyszę faceta a to całkiem konkretny gość. Niestety czytając miedzy wierszami - UPR jest trup.
UPR na straty spisałem już dosyć dawno temu ale - nie powiem - jakaś tam iskierka nadziei jeszcze się tliła, że być może kiedyś ta partia doprowadzi kraj do normalności.UPR zeżarła demokracja. Partie mają nakaz działać zgodnie z zasadami demokratycznymi i taki jest efekt. Niestety :sad:
Niestety UPR bez JKM (imho) przestanie praktycznie istnieć. Natomiast na normalność w tym kraju nie ma co liczyć (przynajmniej za tego życia), bo na przeszkodzie stoi ludzka mentalność, co dobrze widać np. w temacie: "Pierwszy Kraj Na świecie Uznaje Szeroko Pasmowy Internet Jako Standard". Lata zbydlęcenia zrobiły swoje i większość woli być traktowana jak bydło - mieć zapewnione jakieś tam koryto, jakąś opiekę i leźć tam gdzie przegonią. :mur:
-
Teraz już wiadomo jak udupić wrednego sąsiada? Puszka farby, namalować mu pasy przed samochodem i tel. na straż miejską ;)
-
http://www.tvnwarszawa.pl/-1,1624894,0,,zo...,wiadomosc.html
kolejna paranoja... jeba*e spoleczniaki...
:D
Do tej pory myślałem, że coś takiego, to tylko na filmach Barei - był nawet podobny motyw w jednym :) Głupota nie ma granic... :mur:
Zawsze mówiłem, że ta straż miejska do niczego się nie nadaje - no banda kretynów po prostu. I zmarnowane nasze pieniądze. Lepsze efekty by dało przesunięcie tych środków do policji.
-
Żyjesz w świecie złudzeń kolego! NIE MA NIC ZA DARMO!!! Te Twoje "darmowe" kosztuje nas w rzeczywistości kilka razy więcej niż jakby było prywatne!Istnieje także powszechne prawo do darmowego wykształcenia, czy darmowej opieki medycznej - to też jest be według teorii pana Pigmeja - bo przecież każdy ma płacić za siebie i ma to na co go stać. Wykształcenie biedniejszych jest finansowane z podatków płaconych przez "bogatych" - w większości cywilizowanych kapitalistycznych państw na świecie.
I mogę Cię zapewnić, że bogaci podatków nie płacą (przynajmniej nie w takim stopniu jak to sobie wyobrażasz ;) ).
-
Rozumiem, że chętnie i bez ociągania zapłacisz co miesiąc z własnej kieszeni na ten cel np. 20zł?Jeśli mają iść na to podatki - niech idą, jeśli prywatne firmy mają mieć dofinansowania - niech mają. Nie widzę w tym nic strasznego. Dobra infrastruktura internetowa do prosta przyszłość.
-
a tak w ogóle to o czym jest mowa? czy polska zniknie z map? ktoś z was (zwłaszcza Ty pigmej) wie jakie są założenia traktatu?
imho. założenia są takie, żeby dokładniej małpy golić :)
Cyrk się taki porobił, że większość małp z golenia jest zadowolona i nawet bez golenia życia sobie nie wyobraża :D
-
sorry - popierdzieliło mi się z Finlandią ;) Norwegia, to nieco inna para kaloszy.jako tako? Norwegia też korzysta z takiego modelu a jest jednym z najbogatszych krajów świata.
Powodem dobrobytu jest PRACA!!! I bogactwa naturalne w przypadku Norwegii. Socjalizm natomiast do pracy nie motywuje a wręcz zniechęca! Dziwna sprawa, że w krajach skandynawskich z tego socjalu nadmiernie się nie "ciągnie" i za to należą im się słowa uznania.jesteś ślepy jak kret... kij z tego że monarcha osadza fotele jak ludzi których może tam posadzić mogą być niedołęgami umysłowymi. powodem dobrobytu są ludzie jacy mieszkają w kraju... a nie to że jest taki czy inny ustrój...
Na prawdę nie widzisz różnicy pomiędzy dobrowolnym działaniem firmy a odgórnym nakazem?O ciekawe rozumowanie. Najlepiej czekac na gotowe i miec wszystko w d... Ciekawe czy bys się doczekal jakby nie kilka odgórnych decyzji kilka lat temu...
I własnie udowodniles ze nie tylko jestes oderwany od rzeczywistosci jak to sam ładnie napisales ale i bardziej ograniczony niz to do tej pory wynikało z twoich postów w róznych tematach.
A teraz wyobraz sobie ze wspomniany przepis nie nakłada na nikogo przymusu budowy sieci tam gdzie ich nie ma. Ba w dodatku gwarantuje jedynie dostep do sieci jesli taka siec jest dostępna w poblizu. I tu dochodzimy do ciekawego miejsca. Dotyczy to jednak prawie calej Finlandii bo od kilku lat trwa tam proces doprowadzenia sieci do wszystkich ... przeprowadzany przez dostawców niezaleznie od własnie wprowadzanych przepisów.
Ale po co się tym zainteresowac. Lepiej jest komentowac cos o czym sie nie ma pojęcia i wygłaszac idiotyczne poglądy.
-
Jakby mylisz pojęcia trochę - zdefiniowanie standardu / normy to nie narzucanie źródeł finansowania. A prawo budowlane nie jest tajne -> google.
Np. określa się nawet jaka powinna być temp. "gorącej" wody oraz że kurek z czerwonym znaczkiem ma być po "lewej".
Ciężko się zdziwisz jak sobie kupisz baterię z termostatem a rury masz podłączone odwrotnie... kafelki do skucia :lol:
Nie tomazzi, nie ja mylę pojęcia, tylko Ty nie masz pojęcia o czym jest mowa!
@KiMR - przerabialiśmy już kiedyś wariant "czy się stoi, czy się leży...." (i w pewnym stopniu nadal przerabiamy). Skandynawowie mają inną mentalność i tam - puki co jeszcze - większość nadal "stoi" (tzn. pracuje) ;) dlatego socjalizm w ich wydaniu jako tako nadal funkcjonuje.
-
Możesz podać źródło? Widziałem wiele domów bez podłączonej wody z wodociągów i bez podłączenia do kanalizacji. Nielegalne? Wyburzyć? Czy może właściciele mają się domagać "darmowego" podłączenia tychże?A nie przyszło wam do głowy, że na podobnej zasadzie funkcjonują np. w prawie budowlanym zapisy o przyłączach wody, prądu czy kanalizacji? W biednym afrykańskim kraju mogliby to samo napisać o tych standardach / normach. To poprostu kolejny krok rozwoju cywilizowanego państwa w 21 wieku.
Inaczej: sprzedając dom podaje się że m. in. ma on gotowe przyłącza mediów - i to nikogo jakoś nie dziwi. Internet to jedno z mediów w dzisiejszych czasach i w rozwiniętych krajach właśnie nikogo to nie dziwi.
Możesz jeszcze potwierdzić, że zakład energetyczny ma obowiązek "za darmo" podłączyć nam prąd wszędzie tam, gdzie tylko będziemy mieli fantazję wybudować dom?
-
Warto też zobaczyć dlaczego?
http://korwin-mikke.pl/wideo/pokaz/konwent...aw_17102009/646
Prawda według onetu:
- Brzydzi mnie bycie w jednej partii z ludźmi, którzy głosowali za udzieleniem absolutorium p. Bolesławowi Witczakowi - napisał na swojej stronie internetowej.
Wypowiedź JKM:
Wystąpiłem z UPR
Obszerniejsze wyjaśnienia potem. Ogólnie: brzydzi mnie bycie w jednej partii z ludźmi, ktorzy głosowali za udzielenie absolutorium p.Bolesławowi Witczakowi. Nie chcę, by moje nazwisko służyło ściąganiu pieniędzy na uzytek ludzi, którzy je "prywatyzują".
btw. @mr^_^max - miej trochę rozsądku! Linkować onet? :mur: :wink:
edit: - nie wiem czemu ale jakbym nie kombinował, to link zawsze prowadzi do strony głównej z materiałami filmowymi?
Chodzi o materiał - Konwent UPR Wrocław.
-
Oni "drukują" cały czas - o to możesz być spokojny (wyżej Pigmej napisał, kto za to płaci), tylko jeszcze zachowują w tym umiar. Największe zagrożenie we wspólnej walucie jest właśnie takie, że mogliby zacząć drukować bez umiaru.Nie popadajmy w skrajności. Dodrukowali już przecież trochę i nikomu się krzywda nie stała - a przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo. Poza tym to rząd stworzył dziurę budżetową, więc niech teraz łata ją ze swoich pieniędzy, a nie z naszych (przez wyższe podatki, cła itp bzdury).
-
Nic dodać, nic ująć.Na przeszkodzie stoi to, że żeby im dać trzeba innym zabrać (wbrew ich woli).
Do popleczników tej zaszczytnej (zapewne?) idei: - Załóżcie fundację i zbierajcie kasę (byle dobrowolnie!!!) na ten cel.

Codzienność za kierownicą
w Motoryzacja
Opublikowano