Quistis
-
Postów
19 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Odpowiedzi opublikowane przez Quistis
-
-
fugs - jak to nie ma :wink: przypatrz sie dokładnie, w tej sali jest gruby filar pośrodku otoczony drewnianymi belkami. A na tych belkach są złote kółka. Strzel w takie kółko linką (guzik Q) i pociągnij do siebie (guzik E) i tak zrób ze wszystkimi tu trzema kółkami na tych belkach... podnieś sztabkę
-
No wiem, ale jak gra nie jest włączona to to nie wyskakuje, tylko jak włącze tr:a
Odinstalowałam Winampa i działa, a teraz prblem jak to przejść , by wyjść dalej ??
Może miałaś radio w gadu gadu włączone - jeśli tak, to wystarczy je wyłączyć/wyciszyć, nie trzeba od razu winampa wywalać :wink: (bo mi tez taki komunikat wywaliło - ale wystarczyło to gg-radio wyłączyć)
-
djcasey - zanim krata opadnie słychać 4 stuknięcia. Skacz gdzieś tak miedzy 3 i 4 stuknięciem
co do zaś kraty z kamieniem: ściągnij kamień na dół, przełącz dźwignię, by krata się podniosła - i szybko wsuwaj kamień pod bramę
-
kolejny bug -> mialem 38%, przeszedlem checkpoint dalej, zrobilem save a tu 28% :D
łehehe, a ja jestem jeszcze w Egipcie a mi się wyswietla, ze mam 97% :D
Daje wam screena w najgorszym stroju jaki widzialem w TRL i TRA:
to nie jest błąd grafy. Tak Lara wyglądała w TR1 ! :D oni zrobili jej wygląd z TR1 w tym 'stroju' hehe
-
posag w innym pomieszczeniu gdzie są rusztowania, na balkonie
MÓGŁ KTOŚ Z SZANOWNEGO GRONO WRZUCIĆ TU SWOJEGO SAVE??
zajmuje 400kb po poziomie 5 :/
to jest level po st francis folly
ale uwaga: Croft Manor jest skończone (najwyżej weź replay tego levelu; nie wszystkie sekrety), nie zdobyte wszystkie sekrety we wszystkich levelach (wszystkie są dopiero od lost valley (włącznie z nim); w pierwszym i drugim brakuje chyba trzech (w tym relikt z 1 levelu))
PS. A, widzę, ze jednak przeszedłeś dalej. No to i tak zostawiam, może się komuś przyda :)
-
To samo zauważyłem. :) Kiedyś jak nie było internetu to każdy grał aż znalazł rozwiązanie. A dzisiaj? Zatrzyma się gdzieś i od razu na forum po odpowiedź. Przyznam się, że w TR4 w teatrze zaciąłem się na 3tygodnie. :) Ale byłem wytrwały i przeszedłem. Im nowsza część tym coraz łatwiejsza i teraz to widać. Ludzie przyzwyczaili się, że gra leci po sznurku jak TR:L i przy lekkim zacięciu pytają co zrobić. Ja jeszcze nie zacząłem ale obiecałem sobie, że nie zapytam o przejście chyba, że nie dam rady przez kilka dni. ;) Wtedy będzie przyjemność z grania. ;) Powrót do korzeni. :)
To święta prawda :sad: a jak dodać do tego fakt, że gra nie jest łatwa, no i to że czasami trzeba wykonywać nietypowe ruchy (które trudno odgadnąć, że Lara w ogóle takie umie), to skończy się milionami najprostszych pytań, coś czuję
-
Oj dobra dobra dajcie sobie looz przecierz pisalem ze naganne dostalem za nieobecnosci a nie za zadymainie czy aroganckie zachowanie. Ja jestem grzeczny tylko do szkoly chodzic mi sie nie chcialo :oops:
Z tego co wiem - jak zdajesz nową maturę, to NIE patrzą na twoje świadectwo ukończenia średniej. Liczy się TYLKO matura. Nie wiem, czy tak jest np. na tych największych, najbardziej renomowanych studiach, ale w normalnych (?) z pewnością patrzą tylko na maturę, maturę i jeszcze raz te procenty z matury. ---> Możesz se skończyć liceum na samych pałach itd, a jak maturę masz na 5, to jesteś kryty :o
A jeśli nadal masz wątpliwości, to pofatyguj się do sekretariatu w swojej szkole (albo tam, gdzie maturę masz zdawać), powinni ci odpowiedzieć na to pytanie
-
Jeśli jeszcze cię to interesuje, to wskakuj tu:
http://www.cka.com.pl/modules.php?name=New...c&topicid=2
przewiń na dół stronę, tam masz "Pozostałe artykuły" - i tam masz polski i historię. Są i porady do testu ustnego też (polski), i do pisemnego (np. opisy najczęstszych tematów na polskim), matury z poprzednich lat z rozwiązaniami
wszystko to ofkors dotyczy STAREJ matury. Ta, wiem, jak to trudno znaleźć. Ale wystarczyło w google wpisać "stara matura arkusze"

i powodzenia - znam ten ból, też starą zdaję :wink: (ona będzie istnieć jeszcze do 2008 roku, tak btw)
-
Nie wiem, czy ktoś o tym pisał, ale jest coś takiego jak Tomb Ripper do zmieniania strojów spójrzcie sobie też na to forum. Można robić swoje, albo wgrać czyjeś, fajny zwłaszcza jest strój z Kill Bill ale mam niejasne wrażenie, że bardziej wam się spodobają ripy bikini :razz: Ja jeszcze nie załapałam dobrze, jak to się robi, ale może wam się spodoba takie coś :wink:
-
Ullises to byla moja droga przez meke. Jak bylem w Dublinie, to za przeproszeniem rzygac mi sie chcialo, jak widzialem co sto metrow tabliczke upamietniajaca wydarzenia z ksiazki. Za glupi na Ullisesa po prostu jestem - za przeintelektualizowana jak dla mnie ksiazka, a ze starozytnosc nigdy nie byla moim konikiem, wiec wywody uniwersyteckie mnie meczyly niezmiernie. Moze na starosc wroce do Joyce'a, ale na razie... ble
Paragraf rzadzi :) Ksiazka lezy caly czas w samochodzie i zawsze jak stoje w korku to jakis fragment sobie przeczytam. I nie ma bata, zeby sie nie usmiechnac. Polecam "Lot nad kukulczym gniazdem" - rownie szalone.
Heheh, a ja Ulissesa czytałam ze słownikiem wyrazów obcojęzycznych Kopalińskiego - tam co dziesiąte słowo to albo nie znałam, albo zapomniałam :lol: Tak BTW, to ta książka powinna mieć podtytuł 'droga przez mękę' :wink: też mi ręce opadały. To samo miałam z Arystotelesem: godzinami się starałam załapać o co chodzi w tej teorii idei i miałam wielkie problemy z tym, żeby to spamiętać :D
A Paragraf: to generał Scheisskopf i jego plany jak te deseczki i druciki zainstalować żołnierzom, by równo w defiladach szli, ja się tarzałam ze śmiechu przy tym :D oraz Milo i jego tłumaczenie, jak kupuje drogo, sprzedanje tanio - a zarabia; jeszcze tago nie rozgryzłam :wink: :D ale kiedyś to zrobię - i zastosuję... :lol:
-
Jutro będzie tornado - co wy na to? :razz:
A tak w ogóle to jak czytałam w N.Geographic to wszelkie prognozy w TV itd dłuższe niż na 3 dni w przód to już są księżycowe bajdy: tylko największe i najbogatsze firmy zajmujące się przewidywaniem pogody mogą sobie pozwolić na prognozy na bodajże tydzień - ale na to już potrzeba bajońskich sum, bo trzeba mieć wyniki z wielu stron świata, by zrobić tak długofalową prognozę - a jak do tego dodać 'efekt motyla'... (który powstał właśnie na bazie przewidywań komputerowych pogody: facet wtedy zmienił niewiele znaczący czynnik w programie, a zamiast słonecznej pogody zrobilo się gradobicie - i wtedy powstało to pojęcie...).
Mówiąc krótko: 'w lato będzie gorąco albo zimno i będzie bezchmurno albo deszczowo' to nie do końca jest takie głupie powiedzenie :wink:
-
ehhe z tym zasypianiem to jest dziwne... :D Codziennie wstaje o 5 do roboty... w domu jestem o 18... Się znaczy u dziwczyny.. potem do domciu lece tak o 23/24... no i przed kompem siedze tak do 2/3 nad ranem.... i spowrotem o 5 ;P ...
Pierwszy tydzień był najgorszy... a teraz już tak rok śpie po 2/3h na dobe :P ... Da się żyć.. czasem wogole nie śpie ;P ehhe
Boro, to ja nawet nie chcę wiedzieć jak ty wyglądzas... :wink: pod oczami to ty już masz pewnie czarne kręgi... :) BTW: no niby tak się da żyć: podobno dokładnie tyle samo spał DaVinci... a do czego doszedł :wink: :D
-
W aucie to wiadomo: najgorsze godziny to 3-6 rano, wtedy lepiej nie jeździć. Na redbulach jechać (tych w takich plastikowych srebrnych butelkach 0.5 litra, jak one się tam zwały) i jak mówisz: okna otwierać. Co to daje, to nie wiadomo, bo i tak człowiek schodzi :wink: ale wtedy mniej. PS. Słyszałam reklamę w radiu jakiegoś środka na niespanie, to chyba jakieś proszki były, ale zapomniałam, na stacjach benzynowych to kupisz (może i napój, pamięć zawodzi :( może sobie przypomnę)
A żeby zasnąć, to trzeba się położyć z książką i czytać: zaraz się odlatuje :wink: (dla uczących się jest odmiana: lekturę zadaną czytać, to zaśniecie w minutę, heheh :wink: ) Ja mam też ten problem, bo się kładę o 1-3 w nocy a jak do tego dodać fakt, że zasypiam godzinę, to już załamka...
-
Idź do wróżki. Ona podczas wizyty Ci przepowie, że jak będziesz wychodził to zarząda z jakieś 5 dyszek za wróżbe - sprawdzalność gwarantowana :wink:
khem, jak wiem z drugiej ręki, to kwoty teraz są wyższe: coś koło stówki zapłacisz za przepowiedzenie takie :wink:
Co do tych przepowiedni, to ten akurat rok jest, bo ten kalendarz Majow się wtedy kończy, a jeszcze dodaj erę wodnika do tego (która faktycznie zacznie się za jakieś sto lat, ale to jest pomijane :wink: ) to ci wychodzi 2012. Każda data dobra: był już rok '97, był 2K, w 2003 też chyba miało coś tam być - ale data się 'lubi' przesuwać... W 2012 pewnie prezesunie się na 2013 itd. :)
-
A ja się wetnę. Książka stulecia (uważam, że kto jej nie czytał, to jakby nie czytał w ogóle nic przez całe życie) to
PARAGRAF 22
(ci co znają, to wiedzą dlaczego :wink: )
Acha: kto z was czytał 'Ulissesa' Joice'a? Od razu do ulubionych dodam :wink: (a co ja taka wredna się dziś zrobiłam? :) )
-
A ja tak się (szczęśliwie?) uchowałam, że nic o tym Tokio Hotel nie słyszałam, muzy również. Co to, jakiś nowy Backstreet Boys? :lol: Puszczają ich w radiu w ogóle (ja tam czasem rdst albo zetki posłucham)? Weźcie mnie uświadomcie, bo ich widzę na okładkach, a nie wiem co jest, heheh :) (i czy warto znać :wink: )
PS. do radia wraca macarena --- ja tam się cieszę :)
-
Swego czasu był na ten temat (TV atakujące gry) artukuł w Polityce. Okazuje się, że najzwyczajniej w świecie gry są dla TV konkurencją zwłaszcza o reklamodawców, stąd ciągłe atakowanie . W grach jest w końcu 'product placement' czyli reklamują tam realne rzeczy, jak np. NFS Porshe czy reklamy na stadionach w grach sportowych.
To plus jeszcze fakt, że przy grach jest interakcja jakaś, ty coś robisz (a nie jak w TV - gapisz się bezmyślnie tylko) i masz wpływ na to co się dzieje na ekranie powoduje to, że gry stają się coraz większym rynkiem dla reklam, bo grając możesz się z reklamą stykać ciągle, reklamy są tam wpasowane naturalnie, a nie jak w spotach w TV, że zaraz stację przełączasz. Rynek reklam w grach będzie się przez to rozrastał, TV więc zawczasu chce jakoś temu przeciwdziałać: strasząc ludzi.
Generalnie chodzi tu więc o wojnę o reklamodawców - i dlatego te bębnienie ciągłe o tragicznym wpływie gier na dziatwę. Czyż taka brutalna prawda aż nie jest piękna? :)
-
Ja zawsze będę polecać taki sposób, by się soczewek nie bać: dotknij oka w kąciku (nie źrenicy/soczewki oka, bo ona ma czucie - jak będziesz miał brudne palce, to poczujesz szczypanie) i zrób to parę razy - zobaczysz, że to nie boli ani nawet nic nie poczujesz. W ten sposób przestaniesz się bać oka dotknąć, bo ja wiem, że strach to zawsze jest... W ten sposób się przyzwyczaisz powolutku.
Zakładanie soczewek tylko na początku jest trudne (ja się męczyłam z tym pół godziny - lekarza, co przy nim to robiłam, to pewnie trafiał szlag :) )
Ja się zawsze dziwiłam, że na filmach oni tam potrafią jedną ręką odchylić dolną powiekę i założyć soczewkę - mnie ta sztuka się nie udała nigdy, mimo, że przez rok nosiłam, heheh. Ktoś z was to umie??

Tomb Raider: Anniversary Edition
w Gry
Opublikowano · Edytowane przez Quistis
Friko - tu chodzi o to, żeby między naciśnięciem kierunku w który chcesz skoczyć, a naciśnięciem skoku - była przerwa. Ma ona trwać gdzieś pół sekundy-sekundę, ale MUSI BYĆ.
Ma to wyglądać tak: Lara się bujnie w lewo, naciskasz kierunek, chwilkę tak go trzymasz - i skok. Najlepiej, by przerwa była wyraźna (pół sekundy), to zwiększa procent szans, że skoczy jak chcesz.