Witam,
Kuzynce siadl komp, wzialem go do siebie i wynika ze procesor jest walniety - 1700+palomino. Na moim bartonie komp wstaje bez problemu. Juz sie rozgladalem za uzywanym prockiem pod s.A ale cos mnie tknelo i wlozylem go do swojego Abita NF7-s i komp wstaje!! Dziala bez problemu.
Wlozylem go ponownie do kompa kuzynki ale dalej zachowuej sie jak padniety... Ciemny ekran tylko glosniczek wyje. Sprawdzalem chyba z 5 razy, i ten Palomino zawsze u mnie wstaje a na kompie kuzynki za chiny nie sie wlaczy :mur: Moj bartonik sie zalcza na obydwu plytach :huh:
I co mi poradzicie??? Kupowac uzywanego Palomino??? No ale przeciez, ten procek niby dziala.... Sam nie wiem co robic, nigdy czegos takiego nie mialem.
Pozdrawiam