Jump to content

Siarczysta

Stały użytkownik
  • Content Count

    458
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Siarczysta

  1. Z tematem ostatni raz styczność miałem bardzo dawno temu, gdzieś koło 2003 czy 2004 roku. I wtedy można było, czy to z Windowsem XP, czy nawet z Windowsem 2000 czynić cuda i czynienie tych cudów było dość powszechne. Przynajmniej w moich kręgach tak było. Ot, przykładowo: obcinało się rozmiar plików instalacyjnych do ~100 MB i różnymi sztuczkami osiągało wynik 10-15 % lepszy w 3DMarkach niż normalny. Bez podkręcania, to już inny temat. Dobór sterowników też odgrywał ogromną rolę. To nie było tak, jak dzisiaj, że sobie ktoś ściągnie najnowsze ze strony ATI i że już jest fajnie. Różnice w wydajności też dochodziły do 10-20 % na korzyść bardzo często (!) różnych sterowników starszych, nawet wybitnie starych, tam zależnie od sprzętu. Dla przykładu: pamiętam, że najlepsze sterowniki do Rivy TNT2 byłe te, opatrzone numerkiem 12.90. Dla GeForce'a 2: 29.42. I jeśli się spojrzało w bazę danych na stronie Futuremark (firmy od 3DMarka) to prawie wszystkie najlepsze wyniki opatrzone były właśnie tym konkretnym, najlepszym, numerem wersji sterownika. Dziś podobno już tak nie jest, tzn. w przypadku Radeonów zwłaszcza te najnowsze są niby najwydajniejsze. Przynajmniej coś takiego mi się obiło o uszy. Tematem ostatnio się nie interesowałem, bo też nie miałem przez dłuższy czas takiej potrzeby. Aż do niedawna. Dostałem bowiem teraz do użytku pewnego nienajnowszego już laptopa i prawdopodobnie będę z niego (i wyłącznie z niego) korzystał jeszcze przez trzy miesiące. Tak się jeszcze złozyło, że będę miał sporo wolnego czasu. Więc pomyślałem, żeby sobie pograć może. Oto ten sprzęt: www.notebookcheck.pl/Recenzja-Asus-K50In.18364.0.htmlI tu na starcie pojawił się pewien problem. Wyniki benchmarków, zarówno na tej stronie tam (link powyżej), jak i w bazie 3DMarka, są znacznie wyższe niż te moje. Sam robię 2600-2900 punktów, zależnie od wersji sterowników. A tam mają ponad 4 tys.! Mowa o 3DMarku 2003, bo też w różne gry wyprodukowane mniej więcej do tego okresu mam zamiar sobie popykać. Tak czy owak, nawet przy tych czterech tysiącach (gdyby się je osiągnąć udało), komputer jest dosyć słaby. Nasuwa się pytanie: co robię źle? Windowsa instalowałem od podstaw (kilka razy!), 7 Ultimate 64bit, z SP1 i tam aktualizacjami integrowanymi z poziomu Win Toolkit. A potem już tylko instaluję sterowniki, 3DMarka i to wszystko. Dziwne, by w takiej sytuacji wyniki były tak słabe, jeśli systemu nic nie zaśmieca. Nawet dysk twardy wymieniłem na inny, bo akurat miałem pod ręką drugi (pomyślałem, że może jest stary i zużyty, i gdzieś tam się zacina...) i to samo. Jakie mogą być przyczyny tej obniżonej wydajności? I co dziś się robi, żeby osiągnąć możliwie największą? Jak optymalizować działanie Win7? Do XP triki znałem chyba wszystkie możliwe, tu niestety brak mi wiedzy.
  2. Firma połączyła się (albo została wchłonięta) przez firmę Lukman (www.lukman.pl). Jakość usług diametralnie się poprawiła, peering też!
  3. A jeszcze takie pytanie, na czym polega padaczność tych GF 8800 i 9800? Są nietrwałe, dobrze rozumiem?
  4. Widzę oferty HD 4890 w cenach trochę pow. 150. Może udałoby mi się coś upolować taniej, jeśli poczekam dłużej i pospamuje trochę mailami. Warto inwestować w taką kartę?
  5. Kupują, bo ktoś je sprzedaje? Jeśli wystawiłbym swojego GeForce'a 3 na AGP za te same 150 zł, to jakoś nie wydaje mi się, że znaleźliby się chętni. Zatem uważam, iż są tu jeszcze inne walory. Oczywiście popraw mnie, jeśli się mylę. Dzięki. Takich informacji też szukam. GTX260 będzie szybsza od np. 4850?
  6. Dopytam i Ci odpowiem. Bo to nie dla mnie. Swoją drogą, naprawdę uzależniłbyś wybór karty grafiki w tym budżecie od pozostałych kompotentów? Hmm...? Kiedyś, do komputera, który sobie składałem kupiłem np. Radeona X1950 XTX. Ale to było dawno temu. Dziś nie wiem, dlatego pytam - dlaczego mnie pytasz? Hmmm...? Ale przecież napisałem, że 150 to góra... To dlaczego, Twoim zdaniem, ludzie kupują te stare karty bez gwarancji? Przecież gdyby nikt nie kupował, to ceny byłyby bardzo niskie. Tak sobie myślę. Podaż i popyt... Poważnie?
  7. Poszukuję używanej karty grafiki do około 150 zł. Nie zależy mi na wsparciu wszystkich tych nowych standardów, DX-ów, etc., a jedynie na wysokiej mierzalnej liniowo wydajności. Szukam zatam czegoś, co było kiedyś najwyższą półką, a dziś można kupić to za ułamek oryginalnej ceny. Zresztą, zawsze w ten sposób kupowałem karty. Co polecilibyście, Szanowni Forumowicze?
  8. Imię, nazwisko, depozyt. Mnie coś takiego raczej nie interesuje. Pytałem o internet na kartę. A widzę, że choć te aero2 bez tych formalności można kupić, to na sztuki chodzą po około 150 zł.
  9. A co z modemem w takiej sytuacji? Ile trzeba wydać i co kupić?
  10. Potrzebuję pilnie dostępu do internetu w lokalizacji, gdzie nie chciałbym zobowiązywać się do podpisywania jakiejkolwiek umowy z dostawcą - ze względu na to, że nie będę tam przebywał na stałe. Nie chcę też podpisywać umowy z operatorem komórkowym, bo ten internet nie będzie mi już potrzebny na za kilka tygodni. Jakie mam możliwości? Którego dostawcę wybrać? Które oferty pre-paid są najlepsze i ile to kosztuje? Co muszę kupić? Jeśli chodzi o lokalizację, to jest to Warszawa.
  11. Jest coś takiego do znalezienia na Allegro pod nazwą Goophone i5. Wszystkie po 750 zł, rzuć okiem. Podobne? "Samsungów" nie widziałem.
  12. Najnowsze cuda od Baita. Śmiech na sali: Jakby ktoś nie potrafił odgadnąć z obrazka, ruch do Kijowa leci z Warszawy na Franfurt, z Franfurtu do Amsterdamu i dopiero stamtąd na wschód. Co to uczyniło z pingami, chyba nie muszę mówić. Cały ruch do Rosji również wygląda w ten sposób (Warszawa -> Franfurt -> Amsterdam -> Kijów -> Moskwa). Mi umowa kończy się niestety dopiero we wrześniu. Choć może Bait jako firma skończy wcześniej. Jakby ktoś miał doczynienia z dostawcą, który peering zagraniczny realizuje przez "Kaia Global" (firmę wcześniej znaną jako "Euro-Transit"), to oczywiście też zdecydowanie odradzam.
  13. Niestety nie, sytuacja jest tak samo śmieszna i beznadziejna, jak była wcześniej. Ostatnio jakieś dobre pingi za granicą były mniej więcej rok temu, kiedy firma korzystała jeszcze gdzieniegdzie z sieci ReTN. Dzisiaj dalej mamy takie kwiatki, jak ostatnio: Niemcy przez Londyn: Niemcy przez Niemcy i Szwecję (co ciekawe, tu do samej Szwecji połączenie jest szybkie, lecz normalnie Bait nigdy nie korzysta np. z atrato.net by połączyć się ze Szwecją, jedynie w takiej sytuacji jak teraz, gdy dzieje się to na złość; zazwyczaj leci przez naprawdę powolne Kaia Global i na dodatek okreżną drogą przez Franfurt i Amsterdam) Łotwa przez Czechy (!): czy nawet Finlandia przez Czechy: (pewnie po drodze także Niemcy i Szwecję) Jak pisałem już wcześniej, pingi polskie są okej i wszystko, co nie zależy od Baita jest okej (np. do OVH, która to firma ma bezpośredni styk w PL-IX) plus naprawdę wybrane połączenia, które są w porządku (np. do czeskiego 4game.cz idzie przez Hurricane Electric i to daje dobre rezultaty). Reszta to głupota i bezmyślność - jak mam ostatnio zwyczaj sprawdzać na różnych łączach peering, nigdy się z czymś takim nie spotkałem.
  14. Gwoli uczciwości - i nawet nie wiem, czy to zasługa firmy Bait, czy drugiej strony - ruch na serwery na Białorusi :-D (jeden z przykładów, jaki podawałem tam powyżej) idzie teraz bezpośrednio z PL-IX. I przez te opóźnienie jest mniejsze niż 20 ms. Za to mamy straty pakietów na linii, chyba nawet większe niż "normalne". A reszta to wciąż grzyt i płacz, nawet youtube leci przez Berlin i Frankfurt nad Menem do czeskiej Pragi.
  15. Jeśli o OVH mowa - od wczoraj nawet tego PLIX-owego połączenia już nie ma, ruch idzie „baitowym” kanałem (Niemcy, potem Czechy, a z Czech do Francji). A to oznacza wzrost pingu o prawie sto procent i prześmieszny obrazek na mapie: Z innych śmiesznych obrazków: Opóźnienie? Jak z dobrego łącza do Nowego Jorku :-). Mi się wydaje, że ktoś tam po prostu za każdym razem próbuje narysować nam takie wielkie „B” (jak Bait), ino jego zdolności kaligraficzne są analogiczne do umiejętności posługiwania sie komputerami :-).
  16. Skoro ktoś temat odświeżył, to ja odświeżę i uzupełnię - o kolejne przykłady bezprecendensowego braku kompetencji i debilizmu. I tym razem znów będą obrazki :-). Bezprecedensowego, bo... takiego peeringu prawdpodobnie nie ma żaden inny dostawca w Polsce. Zacznijmy od Danii, gdzie ruch kierowany jest przez Londyn: :-D by zaraz przejść do Norwegii, gdzie sytuacja się powtarza (także droga do Kraju fiordów wiedzie przez Albion) jeśli zaś chcemy udać się na Litwę, to wpierw kierujemy się na Niemcy, by stamtąd zawędrować jeszcze po drodze na Łotwę (mimo, iż z częścią serwerów [choćby naujokai.net] da się połączyć bezpośrednio np. przez Globalcom: www.globalcom.lv/index.php?cat=services&lang=en, z którą to firmą firma Bait widocznie ma umowę): Wiele innych dostawców (np. CogentCo: www.cogentco.com/files/images/network/network_map/networkmap_global_large.png) także puściło juz dawno kable przez granicę. Co dalej? Ruch na Białoruś przez Niemcy (u wielu innych dostawców, w UPC na przykład na ten sam numer IP idzie już bezpośrednio z Warszawy, przez to ping jest cztery razy mniejszy). Do Szwecji także baitowi specjaliści zaprowadzą nas przez Anglię... (i znów - mimo, iż np. Hurricane Electric, z którego usług bait korzysta choćby przy peeringu do Czech, ma bardzo ładne połączenie także na północ: he.net/HurricaneElectricNetworkMap.pdf) Znów Szwecja via Londyn, tym razem trochę inną ścieżką: Obrazek siódmy to już najprawdziwszy majstersztyk - do Niemiec trafimy przez Anglię (!!!): :-D Albo... Do Niemiec przez Niemcy, Czechy i znów Niemcy: :-D Do Anglii wycieczką objazdową po Europie, by sobie zrobić po drodze 70 ms bez wyraźnej przyczyny: Do Szwecji można też przez Amsterdam, by sobie pozwiedzać przy okazji trochę: I prawdziwa perełka na koniec - na wycieczkę do Moskwy przez Londyn ktoś chętny? (a pomysleć, że jeszcze pół roku temu szło to przez RETN: www.retn.net/en/network/map.html, gdzie pingi to prawdziwa poezja) A dlaczego ja tak o tych obrazkach, a nie o awariach? Bo kiedyś powodem tego, by przy baicie zostać, były pingi dla graczy. No powiedzmy, iż chociaż przez te okresy czasu, gdy to wszystko działało. A dziś te niedawne wzorowe połączenia (z pomocą Level3, Global Crossing, RETN) przerodziły się w koszmar najprawdziwszy i kuriozum. Uciekać więc czym prędzej, kto może.
  17. Kilka screenshotów od tego znajomego i mała teoria co do tego, co się ostatnio stało. Po pierwsze, firma prawdpodobnie bezpowrotnie straciła połączenie z siecią Retn (www.retn.net/en/network/map.html), przez co połączenia na wschód idą teraz przez niemiecki Frankfurt i przez co też pingi np. na ukraińskich serwerach w ciągu ostatniego czasu wzrosły o 300-400 %. Nie ma też połączenia z GBLX, jak wcześniej, przez co peering na zachód to czasem prawdziwym majstersztyk (poniżej schemat połączenia z francuską serwerownią, przez Frankfurt i następnie (!) przez Czechy!). Już pomijając to, że sama zmiana dostawcy ruchu na - zapewne - tańszego (teraz najczęściej jest to Euro-Transit) pogorszyła także pingi do Franfurtu o jakieś 150 %. I kolejny przykład baitowych cudów - połączenie z Rumunią przez Londyn :-). I pomyśleć, że jeszcze trzy - cztery lata temu chociaż z tymi pingami (bo nie z obsługą klienta) było dość porządnie.
  18. Ostatnio, co mi znajomy opowiadał, także zagraniczne pingi dla graczy pogorszyły się dla klientów koszmarnie. O ile kiedyś można było zagrać na serwerze np. włoskim z trzydziestoma milisekundami, to dzisiaj do tego wszystkiego dochodzi dodatkowe dwadzieścia milisekund. Trasy routingu są inne, inni (tańsi) są pewnie też dostawcy. Podejrzewam, iż teraz ostatnia ostatnia już grupa abotentów, która zyskiwała na ofercie na ofercie firmy Bait (przy względzie na cennik i obsługę klienta), czyli gracze, zacznie bardzo szybko rozwiązywać umowy. Wychodzi na to, że po dodaniu 20 ms do tych wszysktich wyników, lepsze pingi zagraniczne są dziś nawet na neostradzie.
  19. Gdyby komuś przyszło do głowy, by był to może Bait.pl, skuszony symetrycznym upload-em czy brakiem limitów, to niech może zasięgnie gdzieś wpierw opinii. Wnet mu ochota przejdzie, a pewnie znajdą się też tacy byli Baitowych fekaliów klienci, którzy gotowi będą na swój własny koszt poszukać mu alternatywy. A może nawet wyrównać różncę w cenie, jeśli jakimś cudem Baitowe fekalia okazałyby się tańsze.
  20. W kolejce zawsze można jakiś podcast albo książkę sobie zapodać. Klient chyba ważniejszy.
  21. Zdecydowanie odradzam, jeśli ktokolwiek ma jakąkolwiek alternatywę. Najbardziej kłamliwa i obłudna obsługa klienta, którą „obsługą” nazwać nie można, a raczej wyrafinowanym aparatem znieważania i poniżenia. Absolutny brak honoru i godności wśród ludzi, którzy w tych fekaliach zdecydowali się wykąpać i w takiej firmie zatrudnić. Jeśli ktoś szuka pracy, też odradzam, śmierć z głodu bardziej godną chyba jest człowieka. Toż to lepiej wdzaniać się pod 0202122. Może trochę wolniej (choć w przypadku awarii Baitowych fekaliów - bardzo niewiele), ale za to znacznie stabilniej i bezawaryjnie.
  22. Trochę się ostatnio pozmieniało tam i trzeba te wszystkie liczby przed wystawieniem aukcji wpisywać. Nie bardzo mi się to widzi, bo zawsze robiłem to po zakończeniu - jakiego dostawcę klient wskazał, taką cenę (cennikową!) dostawał. A teraz zgadywanki jakieś. Nie chcę zgadywać, nie chcę naciągać, nie chcę wliczać kosztów pakowania i czekania w kolejce na poczcie, bo nie wydaje mi się to uczciwe. A jak tu zgadnąć, ile wysyłka np. dysku twardego będzie kosztowała? Zależnie od opakowania, może być różnie. A wagi dokładnej nie posiadowywuję. Jak to liczycie? Co polecacie? Któreś cenniki on-line, konkretną może, tanią firmę kurierską?
  23. Bardzo dobrze, że ten głupi, niepotrzebny okres skoncentrowania na górnictwie już się skończył. Czas wziąć się za normalny biznes i czerpać korzyści z Bitcoin tam, gdzie jako niezależna waluta i forma transferu tworzy nieznane dotychczas możliwości.
  24. Ale to wypowiedziałeś się zupełnie na inny temat. Mowa o kwocie, nie markach tych kart płatniczych. Jeśli dostaję informację, iż mogę kartą zapłacić, a sklep dyskryminuje mnie ze względu na rodzaj towaru, jaki chce kupić, niejako wymuszając, bym kupił co innego, to to może być niezgodne z prawem. Nie mówię, że takie prawo jest słuszne i że cieszę się z tego, iż nie można dyskryminować np. ze względu na tę kwotę czy nawet kolor skóry, natomiast myślę, iż skoro już przyjęliśmy (raczej: zostały nam narzucone) pewne zasady obiegu gospodarczego, to należby dbać o to, aby sędziowanie chociaż było uczciwe.
  25. Mi się wydaje, że wszędzie można płacić dowolną kwotę kartą, a jak odmawiają, to należy po prostu wezwać policję. Pewności nie mam, dlatego nigdy nie wzywałem, ale noszę się z zamiarem od dłuższego czasu zagłębić ten temat.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.