Skocz do zawartości

Tompior

Stały użytkownik
  • Postów

    640
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Odpowiedzi opublikowane przez Tompior

  1. Konto w Aliorze, który został stworzony przez grupę biznesmenów tylko po to, żeby sprzedać go byle komu z zyskiem po 2-3 latach?

    To ten bank, który akurat przed upływem wspomnianego wyżej okresu miał aferę z praniem brudnych pieniędzy wietnamskiej mafii? :)

     

    Jak dla mnie, to te dwie sprawy przekreślają go przy wyborze miejsca na bezpieczne trzymanie swojej ciężko-zarobionej gotówki.

  2. Tylko potem:

     

    - w Tokio czekamy 10h na autobus;

    - w Kioto czekamy 10h na autobus;

    - w Kagoshimie czekamy 6h na zakwaterowanie.

     

    Dla mnie bomba, jest czas na zwiedzanie okolic centrum. Obawiam się tylko jetlaga :< Jest to moja pierwsza tak daleka podróż więc nie wiem jaka będzie reakcja organizmu.

    • Upvote 1
  3. No, długo tu nie zaglądałem a widzę, że sporo ludzi ma fajne wyjazdy w planach (lub w trakcie realizacji) ;)

     

    @Devil: rynek walutowy jest najbardziej nieprzewidywalnym rynkiem. Rządzą nim spekulanci i wszelkie wydarzenia polityczno-gospodarcze. Głupi wybór nowego prezydenta Francji spowodował wahania kursów, a obecnie za spadek wartości złotego (i duże spadki WIG) winą obarcza się niepewność co do sytuacji w Grecji - a dokładniej wyboru nowego rządu.

     

    Piszę to trochę za późno, bo już wyleciałeś - ale przynajmniej będziesz miał info w przyszłości :D

     

    @MaSell: ładne zdjęcie. Widzę, że dobra pogoda w Japonii - błękitne niebo bez ani jednej chmurki.

     

    @topic: ogólnie, to do wyjazdu pozostał już tylko ~miesiąc, a kurs jena kosmicznie poszybował w górę - kiedy kupowałem jeny to były po około 3,85, a teraz po 4,35 :( No ale trudno się mówi - przy tak małych kwotach przeznaczonych na wyjazd jakoś mocno tego nie odczuję :P

    Wcześniej chyba nie wspominałem, ale do Japonii na cały wyjazd wybieram się z kolegą. We dwóch raźniej!

     

    Z ciekawostek - jesteśmy w trakcie nawiązywania współpracy z pewną dużą i znaną firmą - w związku z tym w trakcie wyjazdu będziemy pewnie prowadzić foto- i wideobloga, uaktualnianego w miarę możliwości co 2-3 dni. Jak negocjacje dojdą do skutku (o czym dowiem się już w czwartek), to podrzucę wam jakieś info i adres naszej nowej strony :)

     

    Odnośnie samej podróży, to wszystko już mamy pozaklepywane, zatem:

     

    Tu będziemy mieszkać: 31.782639,130.526623 - Mapy Google

    Od wyjazdu z Polski do odebrania nas przez naszego hosta zejdzie... 6 dni :D

     

    Dzień 1. Wyjazd z Polski do Budapesztu

    Dzień 2. Wylot z Budapesztu do Tokio

    Dzień 3. Wyjazd nocnym busem z Tokio do Kioto

    Dzień 4. Wyjazd nocnym busem z Kioto do Kagoshimy

    Dzień 5. Wykupiony jeden nocleg w guest housie w Kagoshimie

    Dzień 6. Po południu nas odbiera host i jedziemy w góry ;)

     

    Będzie ciekawie, bo jak widać - pierwszy nocleg (prysznic) mamy dopiero piątego dnia. Będzie trzeba jakoś improwizować po drodze i spać w busach / samolotach.

    • Upvote 1
  4. Ergo Proxy też przyjemne. Chociaż jest w nim dużo psychologicznych rozkmin :P

    No i seriale GITS Standalone complex.

  5. 18k jenów to jedyne 700 zł :D

    Ja na wycieczkę do Yakushimy wydam pewnie 25-30k, ale i tak warto!

     

    Co do podróży autostopem - z tego co wyczytałem, to można na tym zrobić dobry interes. W momencie, w którym ktoś przyjmuje Cię do własnego samochodu stajesz się gościem, a on gospodarzem. Czyli funduje Ci posiłki na stacjach, może Ci opłacić nocleg, a słyszałem nawet o sytuacji, w której kierowca kupił dwójce autostopowiczów bilety pociągowe żeby nie musieli się już męczyć samochodami :D

  6. No, to Ci da po kieszeni... ja w zeszłym roku wymieniałem po kursie 3.30/100JPY a i tak wyjazd kosztował mnie ok. 11k złociszy (łącznie z przelotem).

     

    No ale wiesz, ja mam darmowy nocleg i wyżywienie :D Te moje jeny (pewnie ze 100k wezmę) będą tylko na gorące źródła, ze 2-3 wycieczki i jakieś przysmaki na mieście :P
  7. Dołączona grafika

    To mnie najbardziej boli :(

    W 2008 roku 100 jpy po 1,90 zł, a teraz (najniższy kurs od 6 miesięcy) po 3,90 zł...

    I teraz problem - czy kupić teraz z 1/4 - 1/3 jenów na wyjazd, czy czekać do maja-czerwca z nadzieją, że wartość jena jeszcze bardziej spadnie =/

  8. Polityka cen linii lotniczych nie jest znana nikomu i nie ma jakiegokolwiek związku z logiką i zdrowym rozsądkiem ;) . Ceny nie zależą zupełnie od niczego, kompletna loteria. No bo jak wytłumaczysz, że lot A->B kosztuje np 500zł, a identyczny lot A->B->C może kosztować 300zł?

     

    Zwyczajna umowa pomiędzy rządami (liniami lotniczymi) danych krajów.
  9. Informacji o tanich lotach szukałem ogólnie na fly4free.pl, a konkretny lot znalazłem na expedia.com

    Gdybym teraz miał kupować bilety to bym chyba brał jednak z W-wy przez Moskwe do Tokio, bo przy obecnym kursie dolara i cenie lotu zapłaciłbym tylko 150-200 zł więcej niż z Budapesztu. Niestety, wcześniej było to około 500-600 zł różnicy :P

  10. Niestety nie udało mi się wygrać stypendium, ale wziąłem sprawy w swoje ręce, poszedłem do roboty i jadę do Japonii za swoją kasę (bilety już kupione) ;)

    Na miejscu spędzę 3 miesiące w górach w lesie nad wodospadem mieszkając w tzw. "temple style cram school", 30 minut drogi od miasta Kagoshima.

     

    Jeżeli macie jakieś pytania albo sugestie to walcie śmiało :)

    • Upvote 9
  11. Pointa: Jeżeli ktoś mi powie, że akumulatora nie trzeba ruszać, sprawdzać, doładowywać, bo dobrze dobrany zawsze będzie w porządku, to zabiję go śmiechem.

     

    Kupiłem na wszelki wypadek nowy aku - w stu procentach obsługowy. Teraz przynajmniej wiem, co mam zrobić i jak, żeby zawsze był w porządku.

     

    Tak. Rano zamiast czekać minutę na możliwość wyjazdu z mojej podporządkowanej, czekam parę sekund.

     

    Przez 9 lat od nowości do akumulatora nikt nie zaglądał, nic z nim nie robił. Działał jak marzenie, ale w końcu 3 dni temu umarł na mrozie :P Już nowy kupiony i wstawiony. I stary i nowy są bezobsługowe.

    I na ulicach rzeczywiście mniej aut. Wszystkim pewnie akumulatory padły, bo jak sam byłem kupić nowy, to w ciągu 15 minut widziałem około 10-15 osób robiących to samo :)

  12. Tompior umowa miedzynarodowa jest ponad naszym prawem !

    I to ma dzialac bez rozpatrywania przez sad.

    To jak to nazwac ?

    Poczytaj zanim zaczniesz pisac.

    A to napewno DDoS

     

    Ale ja nie pisałem o ACTA, tylko o obecnym stanie prawnym. Nie martw się - jestem w temacie.

     

    @Carson: ciekawe ile wytrzymamy :)

  13. Szwajcarzy i Kanadyjczycy wprowadzili prawo do korzystania z publikacji powszechnie dostępnych na użytek własny. Czyli piractwo na swoje potrzeby tak, sprzedaż cudzych utworów oczywiście nie. To jest dobre i uczciwe prawo. W krajach, gdzie rząd słucha większości, a nie jak u nas obcych korporacji i nieprzychylnych nam rządów.

     

    W Polsce mamy dokładnie tak samo - i to już od 1994 roku. Zgodnie z art. 23. ust. o prawie autorskim i prawach pokrewnych możesz korzystać z dostępnych materiałów audiowizualnych w zakresie dozwolonego użytku osobistego. Oczywiście sprawa wygląda inaczej w przypadku programów komputerowych.

     

    @Atak Anonymous: największy atak w historii anonymous - całe 5600 maszyn biorących udział w DDoSie. No sorry, ale co to jest 5,6k ludzi używających LOICa (itp.) przy takiej liczbie protestujących Internautów? No i też śmieszy mnie to, że niektórzy tak się podniecają tymi atakami, a często nazywają je nawet "niszczeniem stron". Przecież stronka (np. kancelarii premiera albo sejmu) w trakcie ataku po prostu przestanie działać, a potem jak gdyby nigdy nic wróci do pierwotnego stanu. To jest tak, jakbyśmy po prostu nasrali na wycieraczkę przed sejmem.

    DDoS - tak, niech ludzie usłyszą o problemie, ale nie wyolbrzymiajmy całego zjawiska, bo i tak nikogo nie obchodzi to, czy przez kilka godzin strona premiera była dostępna czy nie.

  14. Biegając "na palcach" obciążenie idzie głównie w achillesy. Jak upadasz na pięcie to obciążasz głównie kolana - ja w taki sposób nabawiłem się przeciążenia.

    Rok temu kupiłem dobre buty + zacząłem biegać na przedniej części stopy i problemów nie mam, a łydki fajnie pracują ^^

     

    Co do wyboru butów - ostatnio panuje moda na "natural running" - albo rzeczywiście zdrowiej jest biegać bez butów (na boso na pewno nie spadniesz na piętę), albo po prostu producenci zwęszyli dobry interes. Buty do natural runningu są minimalistyczne, zużywają o wiele mniej materiałów przy produkcji, a bardzo często są... droższe od tych normalnych.

    A jeżeli zdecydujemy się już na kupno profesjonalnego obuwia to trzeba sprawdzić, czy jest się pronatorem, supinatorem, neutralem (co chyba się nie zdarza) + po czym będziemy biegać + w jakiej pogodzie. Warto przeprowadzić test biegowy na bieżni z kamerą sprawdzającą ruchy stóp podczas biegu - można to zrobić np. w W-wie.

  15. 31 grudnia. W ciągu dnia mokro, późnym wieczorem temperatura spada do -1C.

    Wjazd na rondo, kierownica w lewo, a samochód dalej jedzie prosto :D

    Efekt?

    post-139276-0-90225200-1325799674_thumb.jpg

     

    Felga wyklepana, ale i tak miałem farta. Dzięki wytraceniu pędu na kole mój przedni zderzak praktycznie nie ucierpiał uderzając w słupek :)

    Zamiast ponad 1000 zł za nowy przód wydałem tylko 40 zł za klepanie + dwie przekładki.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...