Skocz do zawartości

MacDadaN

Użytkownik
  • Postów

    6
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez MacDadaN

  1. Dla zaawansowanych Linux, itp.

    Heh, nie do końca, bo Mac OS X jest jedynym UNIXem, na którym natywnie można uruchomić Photoshop, Illustrator, InDesign, czy QuarkaXpressa... więc do zadań profesjonalnych, dla osób zaawansowanych, Linux nie zawsze się nada.

     

    A co do neta Michrza itp dogadaliśmy się już nana PW. :D

     

    Pozdr.

  2. Jak juz się nauczysz czytac ze zrozumieniem to przeczytaj dokładnie co cytujesz, a potem pomysl przed napisaniem odpowiedzi na calkiem inny temat.

    Sorry, ale zacytowałeś dwa odrębne fragmety mojej wypowiedzi. Co one mają do siebie? Może rzeczywiście mam problem z czytaniem?

     

     

     

    prosze bardzo, nie podam nazwy firmy, bo jej nie pamiętam (historia sprzed roku), ale sytuacja była taka : moja ciocia przyjechała ze stanów z maciem właśnie i chciała podłączyć się do internetu u niej w mieszkaniu. Pierwsze próby spełzły na niczym. Sprawdziłem na swoim laptopie i znalazłem instrukcję ściągnięcia jakiegoś oprogramowania/sterowników, co też zrobiłem. Zainstalowałem, próbuje odpalić i nic. wpisanie wszystkich adresów tak jak w instrukcji było podane też nic nie dało. Powalczyłem jeszce trochę i się poddałem, a ciocia zrezygnowała z usług tego dostawcy internetu...

    Sorry, ale w tej wypowiedzi nie ma żadnego konkretu. Skąd jest ten net? Neo? Kablówka? W jaki sposób się go podłącza do kompa? Modem USB? Ethernet? Jaki jest system na Maczku? Jaguar? Pantera? Tiger?

     

     

    W moim odczuciu powstaje straszny śmietnik, o wiele rzeczy trzeba dbać ręcznie i o nich pamiętać.

    Wiesz, ma to po prostu swoje wady i zalety. Są 3 rodzaje plików, które mogą być rozrzucone po systemie.

    * Plik samego programu. Do odinstalowania progsa wystarczy wywalić ten jeden plik. W Windows te właśnie pliki od progsa są usuwane przez "Dodaj lub usuń progsy". W Maczku nie trzeba narzędzi - do tego jest kosz. ;-)

    * Plik(i) ustawień (preferencji) - są zgromadzone w teczce Home użytkownika, tak że każdy ma swoje. Coś jak "Dane aplikacji" w WinXP - w obu systemach nie są one usuwane przy deinstalacji. W obu systemach możesz zrobić to ręcznie lub użyć oddzielnego "oczyszczacza".

    * Biblioteki mogą wpływać na system - też są w folderze usera, aczkolwiek nie są usuwane, gdyż mogą być używane przez inne progsy. Mało które aplikacje je dodają, choć niektóre tak (mają najczęściej specjalne instalatory - bez "przeciągnij i upuść"). Z reguły się ich nie usuwa - chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego - choć dla chcącego nic trudnego. Kosz.

     

     

    musisz pamiętać gdzie co jest, ręcznie znaleźć i wywalić.

    Nie żartuj - wszystkie progsy ładuje się do teczki Applications i nie ma czego szukać. A jak wspomniałem wcześniej - usuwasz w nim tylko jeden plik - plik programu (właściwie jest to zespół plików złożonych w jedną całość, co już wogóle sprawia, że przeciętny user nie ma gdzie się zamotać). Chcesz usunąć preferencje - nic trudnego - wszystko jest jak na dłoni w teczce Home (zresztą, kto używa Linuksa ten pewnie wie jak to działa).

     

     

    Po prostu przyzwyczajam się do tego co jest gdzie na pulpicie i ten patent mnie denerwuje. Wole zwykły guziczek na obudowie cdromu :) którego wszechpotężny mac mnie w większości (wszystkich?) przypadków pozbawia.

    BTW, zapomniałem o jeszcze jednym - tym najważniejszym :oops: Tackę wysuwa się klawiszem F12, który leży w prawym górnym rogu każdej klawirki od Apple'a, ma nawet odpowiedni rysuneczek. Więc tu też możesz wciskać guzik... :D (żeby ktoś mnie źle nie zrozumiał - każda klawirka USB chodzi z Makiem, ale te Apple'owe mają specyficzny - niektórzy twierdzą, że kontrowersyjny - design).

     

    to oddzielne odpalanie Mac OS 9.2 mnie dobiło

    Chodzi Ci o przełączanie systemów czy mówisz o środowisku Classic?

     

    Niemniej w obu przypadkach denerwuje mnie podejście do sprawy kompatybilności wstecz.

    Coś za coś. Apple chciał nowoczesnego systemu, więc rzucił starą platformę na rzecz UNIXa. Jak się okazało, podjął trafną decyzję. Niestety, okres przejściowy jest zawsze najtrudniejszy... (pewnie znacie temat PPC->Intel)

     

     

    doszedłem do tego, nie zmienia to mojego odczucia co do zawieszającego się maca

    Zaraz, zaraz. OSX Ci się na pewno nie wiesza - co najwyżej aplikacje na nim, więc nie jest to wina systemu, tylko programistów pod niego piszących. Natomiast miarą systemu jest to, w jaki sposób się to odbywa, a w OSX jest to bezboleśnie. Aplikacja nie działa? Japko+alt+esc->ForceQuit i po kłopocie. Tylko raz w życiu musiałem restartować OSX ze względu na zwiechę - było to po podłączeniu wadliwego modemu Neostrady.

    O OS9 i starszych chyba nie ma co rozmawiać, bo to zupełnie inna epoka...

     

     

     

    I jeszcze się spytam : czy próbowałeś instalować jakiegoś Linuxa (Ubuntu chociażby) na macu? I jeśli tak to byłbym wdzięczny jeślibyś opisał wrażenia.

    Ha, ja próbowałem odpalic live cd ubuntu. Najpierw nie wykryl klawiatury, potem się nie odpalily X-y....

    Na Maku instalowałem Linuksa raz i był to LinuxPPC jeszcze na starym PowerMacu 8500. Ubuntu nie próbowałem, ale zapraszam do działu Linux i inne na MyApple.pl.

     

     

     

    Pozdr.

    Dzięki Michrz za podzielenie się swoimi odczuciami.

  3. Miałem okazję przetestować Tigera osobiście na mojej maszynie. [...] System ten długo nie zawitał u mnie na PC'cie.

    I dobrze. Instalująć OSX na komputerze innym niż od Apple'a, łamiesz jego warunki licencji.

     

     

    Moze nie jest to przymulanie, ale przez niektore efekty niektore czynnosci wykonuje się po prostu dłuzej.

    W OS X przykladowo przez animacje przy przywróceniu zminimalizowanego okna widze wyraznie ze trwa to dłuzej niz w windows bez zadnych animacji.

    Animacyjki możesz wyłączyć. Polecam narzędzie TinkerTool

     

     

    Pozdr.

  4. Jakby apple byla taki och ach to by zdominowalo rynek.
    Prawda jest niestety taka, że czasem gorszy produkt wypiera lepszy... :(

     

    Ilosc oprogramowania windowsowego a nawet linuxowego jest poterzne i sie mocno rozwija....
    Myślisz, że na OSX tak nie jest?

     

     

     

    Wydawało mi się ze windows ma klienta poczty, serwer www i ftp...

    No nic, dla niektorych takie pojęcia jak outlook czy IIS są obce...

    Chyba nie masz zamiar tego porównywać z tym, co daje Ci Apple? :blink: :lol:

    Dla niezorientowanych: 2179972[/snapback]

    Tak cały soft, szczególnie ta jego czesc, która ma poblokowane połowe opcji, bo trzeba za nie dodatkowo zapłacic...
    Mogę się dowiedzieć, które to opcje są zablokowane? Jedyny program, który ma ograniczenia to QuickTime - można zapłacić za wersję Pro albo wybrać jedną z wielu (nie rzadko darmowych) alternatyw. Wszystkie inne progsy Apple działają w pełnie funkcjonalnie.

     

    No, a ja w macu nie znalazłem nawet prostego edytora tekstu, który by mi odpowiadał, bo to co tam jest sie do niczego nie nadaje...
    A możesz powiedzić, ile i które wypróbowałeś?

     

    A pozostałych programów tez jest niewiele i nie ma na czym pracowac.
    Jak przeglądam bibliotekę progsów na 2180129[/snapback]
    Jak oni w ogóle mają czelność mówić o 'braku błędów'!
    Kto twierdzi, że OSX jest bezbłędny? To co do licha robi w nim SoftwareUpdate?

     

    Mac OS X nie uznał za stosowne poinformowania mnie, że cokolwiek jest nie tak, tylko udał że nic się nie stało...
    Mnie akurat wszystkie te durne komunikaty Windows dobijają - przecież widzę, że nei działa - nie musi mnie po 10x "oświecać". Za to OSX jest systemem UNIXowym i oddziedziczył po nim bardzo przydatną rzecz - LOGi. Więc jak coś nawala, to tam znajdziesz wszystko co Cię interesuje na temat danego programu.

     

    Poza tym jak coś się zawiesi na macu to czarna mogiła.
    Japko+alt+Esc -> Force Quit.

     

    próby podłączenia maca do sieci spełzły na niczym
    Do jakiej sieci? Opisz dokładnie problem - może uda nam się dojść do rozwiązania. Ja u siebie mam pieca z WinXP, drugiego z Win98SE, 2 PowerMaci z MacOS 7,5 i iBooka z OSX 10.3 Panther. Wszystkie ładnie w sieci śmigają.

     

     

    No i jeszcze trzeba wspomnieć o instalacji : kopiowanie plików po dysku, syfienie straszne i aby odinstalować zdarzają się specjalne readme do uninstalla. Typu idź do tego folderu i wywal to, potem tam i to itp. No jak tak można : Prosta rzecz, odinstalowanie czegoś na 'intuicyjnym' macu sprowadza się do ręcznego wywalania rzeczy?
    W Maku instalacja wygląda tak: ściągasz pliczek DMG, montujesz obraz na biurku, kopiujesz aplikacje w dowolne miejsce i już! Żadnej filozofii. Niektóre większe programy mają instalkę (Adobasy i inne Macromedie).

    Żeby odinstalować wyrzucasz progsa do kosza. Też żadna filozofia. Wtedy na dysku zostają tylko ustawienia, które można znaleźć w teczce Home użytkownika i też można bez problemu wywalić (świetna sprawa - Spotlight).

    Nie chce Ci się ich szukać? Istnieje masa progsów, która zrobi to za Ciebie. Do wyboru, do koloru.

     

    albo żeby wyjąć płytę wywalamy ją do kosza...
    Kiedy zaznaczysz płytkę, to ikonka kosza zmienia się na ikonkę napędu, więc nie wywalasz jej do kosza, tylko wysuwasz. Nieintuicyjne? Zawsze możesz skorzystać z kontekstowego menu, albo z menu Special wybrać Eject (sorry, ale nie używam polskiej wersji, więc nie wiem jak to będzie dokładnie po polsku).

     

     

    Pozdr.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...