Witam. Odrazu sorki, ze odkopuje stary temat, ale nie zakladam nowego, skoro moge pisac i w tym (bo notabene o tym samym mam zamiar napisac :P)
Mam podobny problem z myszka (a wlasciwie mialem - o tym zaraz). Przed formatem ("lekko" zwalony windows, rok bez formatu) problem udawalo sie rozwiazac tylko i wylacznie przez wyjecie i ponowne wlozenie kabla od myszki do gniazdka. Teraz windows robi to automatycznie.
Ale najciekawsza rzecz - przez prawie miesiac bagatelizowalem to, gdyz po glebszej dedukcji wydarzen wywnioskowalem, iz jest to wina kabla (jak sie mocniej potrzasnelo myszka, badz tez poruszalo kablem tuz przy niej, to przestawala dzialac). Do dzisiaj. Dlaczego ? Bo myszka przestala dzialac definitywnie. Pozostaje tylko komunikat, ze jedno z urzadzen usb ma awarie i system windows nie jest w stanie powiedziec, jakie to urzadzenie...
Co ciekawe, po podlaczeniu myszki do usb (probowalem juz wszystkie), diodka miga od 3 do 5 razy (sa to migniecia rzedu parunastu milisekund, wiec ledwo zauwazalne), natomiast, gdy wsadzi sie wtyczke polowicznie (nie potrafie tego inaczej wytlumaczyc :P), diodka swieci przez 3-5 sekund (niemniej jednak myszka nie reaguje na jakiekolwiek ruchy).
Moze ktos wpadl juz na pomysl, jak to rozwiazac ?
Ewentualnie moja sytuacja cos pomoze...
Pozdro ;)
EDIT:
Po podlaczeniu myszki przez przejsciowke PS2>USB, dioda myszki swieci, ale dalej nie reaguje na nic... (ruch, przyciski, scroll)