Skocz do zawartości

Uns3

Stały użytkownik
  • Postów

    31
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez Uns3

  1. @#Mreko

    Przepraszam, że robie OT, ale nie moge cię zrozumieć #Mreko. Przestań się zachowywać jak człowiek, który zazdrości innym użytkowniką, że mogą sobie pozwolić na zakup GF z serii 8XXX. Moim zdaniem nie opłaca się jeszcze inwestować w nową innowację od Nv, warto poczekać na Ati co pokaże. Jak masz coś do powiedzenia, to wypowiadaj się na temat, a nie robisz OT.

  2. 168 cm -- 48 - 49 kg

    Rodzina i kobieta mi mówią że zdechne przed tym kompem albo się wykończe w pracy :?

    Od zawsze byłem chudy, nawet jak nie miałem jeszcze kompa i pracy.Jem tyle ile moge, chcę przytyć, próbowałem na wakacjach, coś tam podskoczyło do 53-54 kg, ale zaraz spadłem z wagą do obecnego poziomu.

    Może jakieś rady ?

    Wspaniała przemiana materii, ale nie martw się na starośc będziesz "grubasem"
  3. Ja nauke matematyki do matury odkładałem w ten sposób przez 8 miesięcy, aż się obudziłem że nic nie umiem, że już maj i 10 dni zostało (tyle że się nauczyłem jej w te 10 dni, ale to głupi pomysł). Nie mówię nawet o odkładaniu nauki od 18 do 24 a potem na rano, oczywiście rano woli się pospać niż pouczyć... bo to chyba standard. Teraz się uczę systematycznie i tyle ;x Przy regularnej nauce wychodzi najwyżej godzina dziennie, ewentualnie 2x30 minut w autobusie... Tylko że do takich wniosków się dochodzi zazwyczaj jak się obleje coś poważnego np. maturę. No, albo tak jak ja, zda się na farcie wszystko i uświadomi sobie jak źle mogłoby być gdyby wszystko nie podeszło :lol:

    Ja tak miałem z matematyki. W 6 klasie podstawowej miałem ledwo 2, na fuksie napisałem spr, który dał mi szanse dalszego edukowania się. 2 Klasa gimnazju ocena Celująca.

    @Sarkazz systematyczne uczenie jest bardzo dobrym rozwiązaniem lecz gdy się widzi kompa lub jakąś książkę ciekawą to... Chyba sam wiesz

  4. @Mac'

    Wiem, jak to jest. Chodzi mi o nauczycieli, którzy uważają, że ich przedmiot jest najwazniejszy. Tak właśnie mam z histori, z której jutro mam duż spr i za tydzień 2, ale ot nic bo na piątek mam jej przynieś referat na temat 1 Wojny Światowej

  5. Chłopaki mam małutkie OT. Czy przy rekrutacji do liceum w skretariacie patrzą się na oceny czy tylko na te, które są wymagane przy odpowiednim kierunku? Słyszałem, że wogóle się nie patrzą na świadectwo, ale do końca nie jestem pewny.

  6. Musisz sobie wyrobić własny styl nauki. Powiedziec co mi bedzie potrzebne na studiach, co będziesz zdawał na maturze. Ja bede zdawał matematykę i fizykę na rozszerzonym to już postanowione. Polskiego się muszę uczyć by zdać maturę. Angielskiego by się dogadać i zdać maturę na rozszerzonym. Niemieckiego muszę żeby przejść. Zrób taki plan, resztę olej żeby mieć dop czy tam dost i będzie. Lubisz przedmioty scisłe więc twój plan bedzie podobny do mojego. Ja w ogóle olewam totalnie PP, PO, Biologie, geografie,WOK. Historie nie tak bardzo bo gość jest fajny i mnie to ciekawi. A chemie umiem z gima więc się na razie nie muszę uczyć

     

    Jeszcze fajnie jest się z kimś uczyć. Jeden drugiego odpytuje z shitów typu do wkucia. A z shitów typu do zrozumienia pomaga zrozumieć czyli wytłumaczy. Tłumacząc sam się uczysz. Obydwa ludzie będą zadowoleni. Byleby to nie była fajna laska bo się nie skupisz na nauce a na niej.

    Tak, mam zamiar zdawać mature z przedmiotów ścisłych lecz zanim to nastąpi chciałbym ukończyć porządne liceum. Masz racje ze stylem nauki lecz na to będę potrzebował czasu. Chyba zrozumiesz mnie jak ci powiem, że są dziewczyny które nie dadzą pożyć facetowi, dlatego mam ostatnio problem z uczeniem, ponieważ nie moge się skupić. Spróbuje się dostosować do twoich propozycji
  7. Ja po dwóch miechach na mat-fizie. Uczę się matematyki+fizyki no i czytam lekturki z polskiego. Z matmy i fizyki rozwiązywać jak najwiecej zadań. Nawet przy kompie. A rozwiązania możesz brać od kumpli np. ze zadania domowego. Albo wex od kumpeli/kumpla zeszyt i rozwiązuj to co w zeszycie i potem sprawdzaj. Najlepiej nie z twojej klasy. Mi takie zadanka około 24 siadaja i na drugi dzien wiem wszystko. Nawet sam rozwiazuje to co na lekcji i potem sprawdzam wynik. A jak nie wiem jak co zrobić to mam ściągawke.

     

    Na historie na razie nic bo starozytnośc to mniej wiecej znam.

    Na biologi nie rozumiem nic czy to ksiązka czy lekcja i mam dość. Szczęscie babka nas nie zna i wysyłam kumpla z biol-chem na sprawdziany. A ja ide do niego na spr z fizyki. Juz 4x sie udała zamiana.

     

    A ściagi są dobre jesli je sam robiłeś. Potem sie nauczysz tego co na nich jest i masz wszystko.

    Jeszcze jak czegoś nie umiesz to mozesz napisać wielgachnymi literami na kartce i sobie przywiesic nad łózkiem i drugi nad kompem.

    To są dla mnie cenne uwagi tak jak wszystkich użytkowników, którzy się wypowiedzieli i mam nadzieje, że dalej będę dyskutować na temat metody uczenia się. Jest to ważna sparawa, przynajmniej dla mnie ponieważ mam wielkie plan ale brakuje mi tego czegoś. mam nandzieje, że dzięki wam uda mi sie obudzić moją połówkę
  8. @hary86

    Z tym papierem to prawda. "Kurcze znowu mi się skończył papier do drukarki" :D

    @IGI

    Gratki :)

     

    Najgorszym okresem do nauki było lato. Teraz powinno już iść lepiej ze skupieniem się. Chociaż róznie bywa. Najgorsze jest to, że człowieka mówi sobie: Ide się uczyć , ale gdy już usiądzie przy biurku to zaczyna się bawić długopisami itp. Mobilizacja to jest to, czego nam "brakuje". Ja chciałbym się dostać do XIV we wrocku lecz narazie z moich ocen to moge się dostać do mojego miejscowego liceum.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...