Poważny problem ze sprzętem. B. proszę o porady, bo sam mam niewielkie doświadczenie.
Karta x1950 pro powercolor - nigdy nie miała żadnych artefaktów, żadnych kwadracików, zadnych uchwytnych błędów przy wyświetlaniu, także przy maksymalnych ustawieniach na najnowszych grach (medal of honor airborne). Na diagnostyce Ati nie wykazywała przegrzania. Ale przy intensywnym używaniu ekran ni z tego ni z owego robi się co jakiś czas czarny, słychać dżwieki, ale obrazu nie ma. Z początku (od maja br.) resetowanie pomagało, jednak od paru dni przy restarcie nie ma obrazu (monitor nie odbiera sygnału), choc system się włącza. Z niewiadomych przyczyn po wielokrotnych często próbach resetowania lub ostatnio po wyjęciu i włożeniu karty do złącza pci w końcu obraz pojawia się i karta działa jakby nigdy nic się niestało. Przy resetowanu działającego kompa wszystko jest ok, wystarczy jednak wyłączyć go choć na chwilę i po włączeniu znów monitor nie odbiera żadnego sygnału.
Nie wiem czy problem dotyczy karty, która po uruchomieniu działa bez żadnych problemów, czy tez płyty głównej (gigabyte 965p ds3, żadnego dodatkowego chłodzenia). Jak to sprawdzić?
Mój sprzęt: e6400, gigabyte 965p ds3, powercolor x1950 pro, hdd 160 gb, 2gb ram geil ultra 800 mhz, seasonic 430 W.