Skocz do zawartości

wistler

Stały użytkownik
  • Postów

    1253
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez wistler

  1. tylko dlaczego oni musieli wyprowadzić bassreflex na przód w taki syfny sposób? :(

    No cóż, może w następnej serii to poprawią. ;>

     

    ja bym tylko przykleił z recki starego modelu wrażenia odsłuchowe bo teraz po przeczytaniu tego artykułu przez głowę przemknęło mi "Lary WTF is this Shit ?" recka zwyczajnie nie kompletna. Fakt gienki są słabe ale co by nie mówić konkurencji to one w swojej cenie nie mają.

    IMO ocena jak najbardziej poprawna

    W takim razie następnym razem niczego nie pominę.

     

    Dzieki za artykuł do użytku domowego w zupełności styka.

    You're welcome.
  2. Ło Boże, znowu....

     

    Zacznijmy od tego, że te, czy inne Geniusy to nie najlepszy sprzęt, jaki miałem okazję słyszeć i się takim czymś pobawić. Wywody na temat innych sprzętów / doznań z uadio pomijam.

     

    Budżetówka - masz rację, ale czy ja gdzieś napisałem, że to sprzęt dla audiofili? Wiele osób miało styczność z tym sprzętem, filmy, gry, muzyka w kilka osób - wszyscy byli co najmniej zadowoleni, jak za te pieniądze. Obok stoi Z5500 z optykiem, także porównanie jest na miejscu.

     

    150W - inf. ze strony producenta.

     

    Ocena zawyżona - okej, Geniusy wszystkie dostaną ocenę 2.0 albo mniej, bo Z5500 / monitory studyjne grają lepiej...

  3. Dołączona grafikaPo dłuższej nieobecności - jeśli chodzi o sprzęt audio - wracamy z artykułem o najnowszej pozycji audio ze stajni Geniusa. Gdyby ktoś odważył się pominąć lekturę poprzedniego artykułu, niech czym prędzej nadrobi zaległości – oto odnośnik do recenzji głośników Genius SW HF 5100. Znajdziecie tam drodzy Czytelnicy również krótką notkę o samym producencie. Cytując zdanie z poprzedniej publikacji, jednym z tych lepszych produktów jest linia głośników o standardzie 5.1, z którą niemal od początku mam styczność. Panie i Panowie, przed Państwem kolejna odsłona niezbyt drogiego kina domowego do komputera. Jaki był mój nastrój przed otwarciem paczki? Cóż… Z 5005 styczność miałem dosyć spory kawałek czasu temu, z 5100 korzystam na co dzień – również nie od wczoraj, tak więc nie spodziewałem się, bym wybuchnął z zachwytu w momencie, gdy podpiszę kurierowi kwitek odebrania paczki lub zabiorę się do rozrywania tektury i ogromu folii. Me przewidywania się sprawdziły – niechętnym ruchem odstawiłem 20 kilogramowego klocka pod ścianę w sposób, by nikomu nie zawadzał i poszedłem zrobić sobie coś do jedzenia. Przyszedł jednak moment, że ciekawość wzięła górę – może jednak nastąpi jakaś diametralna zmiana w stosunku do poprzedników, może wykażą się jeszcze lepszą reprodukcją dźwięku, wyglądem lub czymkolwiek innym? Po długiej walce ze sobą w końcu zabrałem się do rozebrania delikwenta z tekturowego wdzianka.

    Odnośnik do publikacji.

    Autor: Wojciech 'wistler' Patelka

  4. 1. IMO temat nadal nadaje się do tematu o GG, tudzież W7.

    2. Nie napisałeś, jaka to wersja GG oraz Tlen.

    3. Zacząłbym od najnowszych wersji tych programów, bo starsze nie koniecznie muszą dobrze pracować na W7.

    4. Sprawdź, jak to wygląda np w WTW.

    2 & 3. Tlen 6 i 7 beta, Gadu 10 i webgadu.

    4. WTW zaraz ogarnę.

  5. Jako, że rzecz tyczy się protokołu GG, a nie samego programu (I think so), to wrzuciłem do osobnego tematu.

     

    Sieć - D-Link DIR-600, dwa kompy po WiFi, systemy Win 7 Pro oraz Win 7 Pro x64. Na pierwszym Eset, na drugim Avira, zapory włączone z wyjątkiem na Gadulca / Tlena. Na drugim komputerze często występuje takowy błąd (tlen i gadu): loguję się do komunikatora, status dostępny, wyślij wiadomość i w momencie wciśnięcia "wyślij" komunikator się rozłącza. Protokół tlenu wydaje się pracować normalnie... Webgadu się nie rozłącza, ale mam wrażenie że wiadomości w ogóle nie wychodzą / dochodzą. Straty pakietów - raczej nie, ping nie zwraca strat.

     

    Wywalanie się występuje (I think so) ponadto w momencie, gdy dwa kompy są online i jeden wyśle komuś wiadomość, to drugiego wywala z padu. Drugi user twierdzi, że on może normalnie rozmawiać, choć widzę po statusach, że jak wyślę wiadomość i wyjdzie ode mnie, to jego wywali.

     

    Raz po raz da się z kimś porozmawiać, ale na próbę wiadomości do trzech dostępnych ludków, jeden odpowiada 'affirmative', coś nie halo.

     

    Sieć na automacie, nie chciało mi się nic ustawiać. Grupa domowa nie utworzona, patrz obok.

     

    WTF?

  6. Dołączę się do tematu - muszę siostrze zakupić jakiegoś netbooka, padło na to:

     

    http://allegro.pl/item923616606_netbook_sa...cja_poznan.html

     

    Cena tutaj jednak dość niska w porównaniu do sklepów -> N110 w ESC.pl kosztuje 1250zł. http://www.esc.pl/product_info.php?cPath=1...oducts_id=23187

     

    Plus taki, że z Poznania jestem i mogę się do owego Pana przejechać. Czy może ktoś odwiedzie mnie od Samsunga i poleci coś innego w cenie ~ 1000zł?

  7. Ponad 20 minut leci jednocześnie Orthos (stress test) + victoria i się nic nie psuje, co eliminuje zasilacz czy procesor. Temperatury rzędy 30-40 stopni, także to też nie to.

     

    edit:

     

    Tak się prezentuje dysk po ponad dwóch godzinach z Victorią. :>

    Dołączona grafika

  8. Myślę, że tak. Windows po prostu przy instalacji próbował zapisać pliki na uszkodzonych sektorach, co mogło powodować problemy z instalacją.

    Hmm, cały czas mnie dziwi, dalczego teraz ten 2003 Server trybi...

     

    Dorzuciłem jeszcze 80mm wentylator na NB, bo się chłopak zaczął grzać...

     

    No i tak - powyłączałem wszystkie usługi w tle, łącznie z antywirem, i taki oto tego efekt:

     

    Dołączona grafika

     

    Także jak widać na załączonym obrazku, powinno wszystko śmigać normalnie. Zaraz przetestuję jeszcze dysk pod obciążeniem siakimś i chyba spróbuję RAMy dorzucić, bo wychodzi na to, że temp. NB mogła być przyczyną problemów wraz z ciach!lniętym dyskiem.

  9. Polecam przelecieć dysk MHDD na początek Erase a potem Realocate Sectors. Coś mi się wydaje że masz bady a dysk ich nie wykrywa.

    Co to za dziura na ostatnim screenie z transferem? Masakra totalna, u siebie miałem to samo z dyskiem i po przeczyszczeniu i przemapowaniu powierzchni dużo się poprawiło ale i tak były spadki transferu tam gdzie były bady bo sektory były w innych miejscach dysku.

    No exactly - masakra totalna. Formatowania na razie chciałbym uniknąć... A innego dysku nie mam, żeby podpiąć i sprawdzić.

     

    A czy te ukryte bady mogły być przyczyną problemów na samym początku, tj. niemożność instalacji XP?

  10. To ja przyczepie się tresci :)

     

     

     

    jQuery ? A cóż to za technologia? JavaScript masz wymieniony juz 3 pozycje wczesniej.

    Ja również - sprawdzone technologie, nie technologię oraz dodaj "i" w standardam: PHP, HTML...

     

    Co do strony - pomysł ciekawy, mnie tam się podoba taka forma, tylko ten biały dookoła jakoś mi nie pasuje. Rozwija się ładnie kolorek na cały ekran, by za chwilę zniknąć i pozostać białym. Sprawa kolejna, może mnie się tylko wydaje lub monitor mam nie taki, ale czcionka na pierwszej stronie bardzo się wyróżnia, aż za bardzo. Zbyt ostre, jeśli ktoś mnie rozumie. :P

  11. Albo masz jakiś upierdliwy program/robactwo, albo uszkodzoną płytę, tudzież pamięci.

     

    Zrób test - odpal jakiś program do pakowania danych -np Winrar. Spakuj jakiś duży katalog z mnóstwem podakatalogów - np Program Files czy cokolwiek innego. Następnie rozpakuj go. Jeśli są błędy, to pamięci lub płyta do wymiany.

    Upierdliwy program/robactwo - nie sądzę, antywirus trybi, później przetestuję kompa Spybotami innymi cudami. Później okroję wszystko do minimum.

     

    Pakowanie - ~5GB spakowane, rozpakowane - nie było błędów.

     

    Cdrom podmień, kilku osobom na necie pomogło...

    Odłączyłem go zupełnie, nadal to samo.

     

    Ja obstawiam, że pamięci dobre (zresztą MemTest'a przechodzą), a walnięty może być kontroler tychże kosteczek na płycie.

     

    Gdybyś miał możliwość podłączyć sprzęt pod inne mobo, to było by świetnie ;)

    Innego mobo nie mam, ale za to coś innego mnie teraz zaciekawiło.

     

    BIOS - default ustawienia, a tu mi nagle zaczyna mulić wszystko jak osioł. No to zestaw - trzy taśmy, raz primary raz secondary IDE i testy. Za każdym razem transfer rzędu ~5MB/s... W BIOSie dysk w trybie Max UDMA, w menadżerze widnieje UDMA 5. Ale nadal coś było nie tak. Pobuszowałem trochę w menadżerze, zaznaczyłem opcję: Enable Advanced Performance (i siakaś notka pod tym). Odpalam HDTune'a - transfer skoczył do ~50MB/s, ale jeszcze trochę mieli.

     

    Wszystko jest na załączonych obrazkach, nie wszystkie wklejone.

     

    Obrazki kolejno:

     

    pierwsza taśma, Primary IDE

    Dołączona grafika

     

    pierwsza taśma, secondary

    Dołączona grafika

     

    druga taśma, primary

    Dołączona grafika

     

    druga taśma, secondary

    Dołączona grafika

     

    trzecia taśma, primary

    Dołączona grafika

     

    trzecia taśma, secondary z tą magiczną opcją

    Dołączona grafika

  12. Poproszę screeny z zakładek: Health, Error Scan (bez opcji Quick Scan).

     

    Jeśli możesz, to podłącz napęd na oddzielnej, drugiej taśmie tak, aby dysk był sam na końcu taśmy. Taśmę, na której obecnie są podpięte obydwa urządzenia, wymień na nową lub ostatecznie podepnij przez nią napęd. Taśma do dysku powinna mieć 80 żyłek.

     

    Upewnij się, że ustawienia dysku w BIOS są na Auto - wymuszenie trybu UDMA5 (itp) może powodować problemy

    Taśmami się pobawię później, na razie idę smażyć rybki. :>

     

    Co do Hd Tune'a - Error Scan bez opcji Quick Scan robiłem wcześniej, wszystko na zielono, zero błędów. Załączam skan zakładki Info.

     

    Co do BIOSu - tam nic nie można praktycznie zmienić. :>

    post-145986-1261564962_thumb.jpg

  13. Działam na razie na tym sprzęcie, więc jakoś go muszę sobie przystosować. Winamp + firefox + tlen = trybi albo nie trybi. Jedne utwory (powiedzmy połowa) działają i wszystko normalnie hula, druga połowa - task manager i kill winamp task. Wtedy wszystko wraca do normy. Dysk zdefragmentowany, wyczyszczony z bugów. Bad sectorów nie ma. Jak się zaczyna przycinka, zaczyna w cholerę ostro "mielić" (if you know what I mean). Załączam screen z Hd Tune.

     

    Biosu nowego nie wgrywałem, zasilacza nie podłączałem i jeszcze jedno - w BIOSie nie ma nic o AHCI.

     

    Dysk - WD 40GB, napęd DVD. Primary ide - HDD, secondary - DVD.

     

    Drivery od mobasa wgrane.

    post-145986-1261533330_thumb.jpg

  14. Na jednej kości 2003 Server się zainstalował, jak wrzuciłem znowu 4 - błąd i niemożność zainstalowania systemu ponownie (nie odczytuje danych z płyty). Powrócenie do jednej kości daje efekt zainstalowanego systemu. Spróbowałem w tej konfiguracji instalnąć XP - bez powodzenia, session3...

  15. Jakie masz napięcia? Czy żaden wiatraczek przypadkiem Ci się nie zablokował (na zasilaczu zwłaszcza)? Jak tam kondensatory na płycie głównej? Wszystkie ok, czy może jakieś zaczęły wylewać? Czy próbowałeś odpalić jakiegoś Linuxa z Live CD?

     

    pozdrawiam

    Bóg sam jeden wie, jakie to ma volty. BIOS bardzo słabiutki, nic w nim nie ma, a miernika nie posiadam.

     

    Wiatraczki wszystkie się kręcą, nawet w zasilaczu.

     

    Kondki są całe.

     

    Live'a nie próbowałem odpalić.

     

    pierwsze primo: objawy przed i po wskazują na awarię sprzętu. Obstawiam niestabilność pamięci/zasilacza.

    drugie primo: odłącz wszelkie zbędne peryferia, najlepiej wyłacz je też w biosie

    trzecie primo: skąd wiesz że płytka nowiutka? Nie masz pojęcia ile przeleżała w tajlandii, żeby w końcu po cięzkiej podróży kontenerem dostać się do europy, a później do Polski. O jakości nagrania i komatybilności czytnika już nie wspominając.

     

    Czepiam się, wiem :lol2: Powodzenia w walce Wojtku. :wink:

    Oj Tomku, Tomku. ;) Więc tak - awarii się domyślam, pytanie czego? Pamiątki niezależnie od kanału i kostki zachowują się tak samo. Jeden kanał wydaje się być padnięty, ale sprawdzę to jeszcze. Odłączyłem już wszystko, został tylko napęd i pamiątki. Cały czas session3... Co do płyty - padam do stóp. :D

     

    Po przestawieniu wszystkiego do góry nogami, rozłożeniu i złożeniu jeszcze raz wszystkiego do kupy, naszła mnie ochota na zmianę grafiki. Uczyniłem to, bez efektu. Na koniec, jak już chciałem zrobić sobie ładną, płonącą choinkę, w ręce wpadła mi płyta z 2003 Server. 34 minuty do końca instalacji... :blink:

×
×
  • Dodaj nową pozycję...