Skocz do zawartości

NAZIR

Stały użytkownik
  • Postów

    599
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez NAZIR

  1. Widzieć nie widziałem, ale nie wątpię - Neil Peart fenomenalnym bębniarzem jest i kropka. No ale własnie dochodzimy do pewnej istotnej różnicy - o ile jego granie jest bez wątpienia owym "miodem dla ucha", to Bozzio eksploruje zupełnie nowe horyzonty muzyczne i czasem trzeba się nawet zmusić żeby zrozumieć o co mu kurna w ogóle chodzi w tym tłuczeniu. :lol:

  2. No w porównaniu do tego podanego przeze mne (zauważ że tam 34 talerze są) to ubogi. Ale Terry mocno odbiega od klasycznego grania idąc w coś co zwie się perkusją harmoniczną. Polecam ściągnąć materiały video z jego stronki coby połapać się mniej więcej o co biega.

  3. Jak ktoś by chciał posłuchać co się da z bębnów wycisnąć to polecam wyczyny Terry'ego Bozzio; chociażby płytka "Drawing The Circle" (sama perkusja, więc nie każdy takiego LP przetrawi).

     

    A TUTAJ poglądowy schemat jego zestawiku. :twisted:

  4. mechl!n ma racje tak sie nie da !!! a jak zlutuje ten rządek kanałów w środku ???? :mur:

    Ale nie rozumiem dlaczego tak impulsywnie reagujesz. Nie zauważyłeś " :wink: " na końcu mojej wypowiedzi?

     

    Swoją drogą jak zabrałem się za skracanie mojej ładzianki, to dawałem sobie góra 50% szans na powodzenie (SZUK wydaje się być bardziej pewien sukcesu) i tylko kilku osobom zdradziłem swoje zamiary, coby mnie nikt nie zlinczował za pomysł zniszczenia nagrzewnicy. No i udało się zarówno z nią jak i z 2 nastepnymi. "hcieć to muc" jak mówią :D

  5. sector, w 1048 na wlocie masz gwint 3/8" na wylocie 1/4". Możesz albo dobrać złączki z takimi gwintami i równymi końcówkami dla węży (czy to choinki, czy szybkoskrętki, czy co tam jeszcze chcesz), albo dorwać jakąś redukcję 3/8-1/4 na wlot i do tego 2 identyczne złączki na 1/4".

     

    quarantino, co do gwintów i info wszelakiego o nich polecam link z mojego podpisu.

     

    Aha, jeszcze coś. Niektórzy użyli tu oznaczeń R (R3/8", R1/4"). Chciałem zauważyć, że R to oznaczenie gwintów rurowych stożkowych, a chyba chodzi tu raczej o walcowe, czyli G. Owszem, w taką pokrywę komory wirnika od Eheima 1048 nawet da się wkrecić złączkę R3/8", tylko jak plastik trzaśnie to trzeba trochę wydać na nową pokrywę nie wspominając o czasie oczekiwania na część (a to czasem i 2 miesiące może trwać).

  6. 1) Wredny, oporny osad to ja po wszelkich kąpielach usuwałem mechanicznie (szczotka druciana do multiszlifierki).

     

    2) Zalutować, wszystko się da zalutować. Ja już jedną tak niewiarygodnie pokiereszowaną ładę (2 osoby ją sobie odpuściły zanim trafiła do mnie) dałem radę naprawić i odpicować, że te pęknięcia tutaj to pikuś.

  7. 2. wiesz czemu stosuje sie katody a nie zarowki - bo jak nazwa wskazuje Cold Cathode nie bedziesz robil pieca z obudowy ale jak kto woli moze masz za chlodno w obudowie :P

    Oj nie wszystkie są takie Cold jak ci się zdaje. W mojej katodzie Sharkoona jest w jednym końcu jest już wypalona dziura a ten kwadracik na końcu ledwo się trzyma.

    Już kiedyś pisałem o tym cały elaborat, więc w skrócie celem przypomnienia.

    Nazwa wywodzi sie z błędnego tłumaczenia (składnia się kłania) anglojęzycznego terminu Cold Cathode Lamp, co oznacza Lampa z zimną katodą, a nie jak się przyjęło "zimna lampa katodowa" (czy też w skrócie "zimna katoda").

    A to, że nie grzeje się aż tak jak żarówka wynika tylko i wyłącznie ze znikomego poboru mocy.

  8. Montuje się te "duperele" po drugiej stronie laminatu? (ta strona bez ścieżek?)

    Weźcie jakoś bardziej łopatologicznie mi to opszcie (albo fotorelacie zróbcie :D)

    Oczywiście. Dlatego też zamieszcza się wzory ścieżek w lustrzanym odbiciu dla termotransferu i na takimż samym lustrzanym odbiciu pokazuje się rozmieszczenie elementów. Swoją drogą myślałem, że chociażby po tej focie można się połapać. No chyba że masz elementy smd, ale to już trochę wyższa szkoła jazdy - potrzebujesz lutownicy na gorące powietrze albo od biedy precyzyjnej stacji lutowniczej (choć nie do wszystkiego takie rozwiązanie wystarczy).

     

    natomiast o wytrawiacz... chodzi mi tutaj o cene generalnie :D A w jakim pojemniku moge wytrawiać te scieżki?

    Tak jak pisałem - góra kilka zł. Ja z powodzeniem wytrawiam w plastikowym pojemniku po lodach (a ten w zlewie).

     

    co to jest ta kalafonia

    mam kupić sobie zwykłą cynę? bo miałem kiedyś taką z kalafonią (cokolwiek to jest)...

    Kalafonia to po prostu topnik. Nie wdając się w szczegóły ułatwia lutowanie. Cynę kup lepiej właśnie już z topnikiem - do lutowania elemetów elektronicznych to wystarczy. Natomiast sama kalafonia może być dodatkowo przydatna np. przy lutowaniu jakichś kabli, etc., które są już pokryte wartwą tlenków na tyle niewdzięczną, że cyna nawet z topnikiem wsobnym nie za bardzo chce "chwytać", badź też przy lutowaniu jakichś większych rzeczy kalibru nagrzewnice i inne...
  9. Poczuwam się jakby wywołany do odpowiedzi...

     

    1) Laminat dostaniesz w każdym elektronicznym. Kosztuje - nie wiem, śmieszne pieniądze.

    2) Jakie "specjalne" wytrawiacze? Wytrawiacz też w elektronicznym, też monetami zapłacisz. No ale jak wolisz inaczej, to możesz ścieżki dłutkiem wyrzeźbić. :D

    3) Zabezpieczenie właściwie nie jest konieczne. Ale w tej metodzie nie ma przecież nic trudnego. Cynę i lutownicę przecież musisz mieć żeby układ polutować. Kalafonia też może Ci się przydać. A rozpuścić jej trochęw spirytusie to chyba nie jest jakieś wielkie halo...

    4) No otworki raczej trzeba, bo wypada umieścić elementy po przeciwnej stronie niż ścieżki. Wiertarka jakakolwiek to chyba nie problem. A jak nie masz cieniutkich wierteł to od biedy w podłym laminacie możesz bez problemu wiercić igłą z ułamanym w połowie uchem (taki prastary modelarski patent).

  10. Jacek Skubikowski - "Lizak" :lol:

     

    » Naciśnij, żeby pokazać/ukryć tekst oznaczony jako spoiler... «

    W kinie ciemno, ciemno, ciemno...

    Nikt nie patrzy, nie słyszy nikt też

    Cukier w płynie to przyjemność

    To nie kłuje, to przeciesz nie jeż

     

    o.....o

     

    (Chorsus)

    Weź go do buzi, weź do buzi

    weź go do buzi, weź, weź, weź

    no prosze, weź go do buzi bo za chwile sie pobrudzi.

    Weź go do buzi, weź.

     

    2.

    Tutaj bać sie nie ma czego

    Zwykły lizak, nie palec, nie kij

    Przeciesz nie ma w tym nic złego

    Chwyć oburącz i ssij, mocno ssij

     

    (Chorus)

     

    .... do buzi... do buzi...

     

    (Chorsus)

     

    y..y...y

     

    weź weź weź do buzi....

     

    weź weź weź do buzi....

     

    weź weź weź do buzi....

     

    weź weź weź do buzi....

     

    weź weź weź do buzi....

×
×
  • Dodaj nową pozycję...