Mijają już dwa lata gdy za sprawą ludków z tego forum (jeszcze raz dzięki!) zbudowałem taki oto kadłubek zestawu:
Abit KN9
Athlon x2 3600
2 GB Kingston, 667
Gf 7600GT Palit
całość napędza Corsair 550.
No i teraz czas na zmiany. Są dwie opcje:
1) rozbudować opierając się na płycie którą mam. Athlon X2 6000 to chyba najmocniejszy procek na AM2. Do tego jakieś 4 Gb RAM, grafa (celowałem w coś pokroju 9600/9800 ale po entuzjazmie wokół 4770 chyba się do niego przychylę)
Proc się pewnie lekko podkręci. Ale będzie to już ściana. No chyba że włożyć coś na AM2+?
Przy założeniu tego proca, lepszej grafy - czy będzie to jakiś wymierny zysk na wydajności? Czy też zysk będzie ale niewspółmierny do nakładów? Dalej się rozbudowywać nie da - więc może jednak lepiej budować coś nowego według poradnika?
2) sprzedać to co mam i budować od nowa
Przy sprzedaży optymistycznie zakładam takie zwroty (Allegro): Mobo ~120, Proc ~95, RAM ~70, grafa ~90
Razem - 375 złociszy. Liczmy 350. Za to mogę kupić w miarę przyzwoitą płytę pod nowy zestaw a proc, pamięć i grafa pójdzie ze środków bieżących :D
Dylemat jest więc bardziej: nie co konkretnie kupić (bo to sobie z rozlicznych wątków wyczytam) tylko jaką drogę upgradu obrać. Ktoś coś doradzi? Mam trochę wolnej gotówki, mogę ją na kompa wydać ale chciałbym to zrobić z zachowaniem opłacalności i przy sensownym wskaźniku cena/wydajność. 10% zysku za 50% ceny więcej to nie dla mnie.