:sad: Hudson mamy problem... :mur:
Wiec tak... Robiłem sobie skrzyneczkę która miała mi ułatwić włączanie i wyłączanie wentylatorków i udało się... niestety skuteczniej niż planowałem...
Wiec miała ona wyglądac tak ze kabelki z gniazd FAN na płycie głównej biegły do niej, tam były do każdego wentyla oddzielnie włącznik i wyłącznik oraz diody (czerwona - wyłączony, zielona - włączony) a potem już kabelki prosto do śmigiełek, dodatkowo panel do włączanie i resetowania kompa i diodki dla "profesjonalizmu”, czyli zabawy B-)
"Czarną skrzynke" ukonczyłem... lecz zamiast sterowac 3 wentylatorami moge tylko 1...
Problem polega na tym ze jak montowałem całość to nie zaizolowany kabelek (12V) dotkną mi obudowy :? trochę się zaiskrzyło z kabelka i komp się restartował... :zonk: Nie było by problemu gdyby nie fakt ze 2 z 3 gniazd FAN na płycie głównej padły :-| to znaczy wentylatorek nie ruszy po podłączeniu, ale dioda tak, wiec chyba padło napięcie albo co :cry: Sprawdziłem w biosie i na lini 12V mam około 11,9V. Wiec nie wiem gdzie szukać i jak naprawić awarie :cry:
Może ktoś się z czymś takim spotkał albo po prostu wie co robić :?: