Skocz do zawartości

zergadis0

Stały użytkownik
  • Postów

    27
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez zergadis0

  1. Co do narzekan do tego ze gra wydaje sie zwalniac w mniej niz 60fps.

     

    Tak sie sklada ze to jest bijatyka i wszystkie timingi animacji ciosow zaleza od ilosci klatek. Jezeli np prosty LP ma miescic sie w 3 klatkach animacji, to jak chcecie skompresowac to wzgledem czasu zeby bylo plynnie przy mniejszej ilosci klatek ? Normalna predkosc gry w ktorej wszystko jest tak jak powinno byc to stale 60fps, jesli bedzie mniej lub wiecej, wszystko przedlozy sie na czas , a wiec na szybkosc.

    Wiem, wiem, ale jeżeli dobrze pamiętam, to w takim GG XX to olano i wszystko było cacy, więc nie trzeba się aż tak trzymać reguł ustanowionych przez konsole :P. Zresztą po kiego ustanawiać prędkość gry zależną od prędkości animacji zamiast czasu? Ja wiem, że jest paru hardcorowców którym będzie to przeszkadzać (to niech se grają w tych 60 fpsach :P), ale czy przypadkiem przy obecnej technologii nie jest to trochę cofaniem się w rozwoju?
  2. A przy 60fps wygląda to jakby w przyspieszonym tempie działała.

    Przy 60 fpsach gra chodzi właśnie tak jak powinna :P. Ale fakt, mogli zadbać o to, aby przy mniejszej płynności gra zachowywała odpowiednią prędkość :).
  3. Proste :-) ja piep....

    trudniejsze combosy byly juz w Super street fighter 2 turbo w 95roku

    w ktorego sie zagrywalem w tamtym czasie z pasja :)

    A czy to, że SSF2T wyszedł w 95 roku znaczy, że są w nim łatwe combosy :P? Osobiście uważam, że seria SF zawsze była pod tym względem jedną z trudniejszych - np. w Soul Caliburach, Melty Bloodach i Guilty Gearach masz dużo większą swobodę w prowadzeniu combosów, z kolei Tekken dużo bardziej wybacza graczowi brak odpowiedniego wyczucia czasu (ot, wciskaj przyciski mniej więcej po kolei, mniej więcej w odpowiednim momencie i juggle wchodzą), również KoF zawsze był pod tym względem łatwiej przystępny. A jeżeli takie combo jakie podałem potrafisz bez problemu wyprowadzać z klawy podczas walki (nie treningu) to naprawdę szacun :).
  4. Chciałbym zauważyć, że podobna sytuacja miała miejsce z Devil May Cry 4. Na klawie combosy wychodziły, jakby były dziecinnie proste :)

    W DMC4 kombosy ogólnie były dziecinnie proste :P, również na padzie. Ale fakt, w SF IV na klawie gra się zwyczajnie łatwiej, zwłaszcza że przynajmniej ja wykorzystuję 10 przycisków (3 pięści, 3 kopy, 3 pięści na raz, 3 kopy na raz, rzut, focus), a na padzie bym miał standardowo 8.

     

    Combosy dziecinnie proste

    glownie te co w SSF2T ;-)

    Chyba mi nie powiesz, że takie jump+HK --> HK --> M-Shoryuken --> EX Focus Attack u Kena jest dziecinnie proste :blink: (a to i tak jest stosunkowo wcale nie takie trudne).
  5. no i sprzedalem X-fi :) W oczekiwaniu na pojawienie sie Xonara DX na hurtownii, pożyczylem od kumpla stara dźwiękówke yamahy na 724 chipsecie. Podłaczyłem odpalam foobara i szook jak to gra ;) Dużo lepszy dźwięk niż z X-fi i teraz dylemat: "moze jednak nie potrzeba Xonara ?":)

    Nie chrzani ci się dźwięk na większych głośnościach (tzn. ale przy "ambitniejszych" utworach, ot, np. Coś od Revolution Renaissance albo Gods of War od Manowar)? Bo może to ja mam jakąś dziwną kartę (niby też YMF724), ale mam z tym takie problemy, że wolałem już sobie podpiąć Solo7c do PS2 i odtwarzacza mp3 niż do tego shitu (choć fakt, że ze słuchawkami gra dobrze)...

     

    PS. Ale chodzi mi przede wszystkim o samą głośność karty, jak jest rozkręcona na maxa, to dźwięk szlag trafia nawet jak głośniki grają dość cicho.

    PS2. No i jeszcze jak gra przy większych zmianach w eq? "Pierdzi"?

  6. Zacytuje posta z pclaba

     

    znowu rozroba smilies/bigsmile.gif

    Powiem tak nie ma co glosnikow tych porownywac bo kazdy ma inne preferencje sluchowe i muzyczne.

    ja slyszalem x2000(obecnie mam) i solo6c(ma moj kumpel)

    oba graja dobrze.

    Obaj z kolesiem nie zauwazylismy zeby jakos miroclaby gorowaly nad tymi gienkami.fakt dziek jest torche inny i kazdy to zauwazy ale nie na tyle zeby byl o duzo lepszy.

    Powiem wiecej zanieslismy oba zestawy do wujasa mojego kumpla ktory jest muzykiem.byl puszczany utwor bestratny flac. oba na tym samym kompie tn sam poziom volume na kompie na dziekowce audigy 2 zs gold.

    I wieceie co stwierdzil smilies/bigsmile.gif ze na obu jest strasszny syf smilies/bigsmile.gif

    ze za zadne z tych nie dal by tyle kasy bo to wyrzucanie w bloto!!!

     

    I drozsze i niby lepsze solo 6c sa tak samo zmieszane z blotem co i gienki!!!:D

     

    Druga sprawa, nie slcyhac zbytniej przewagi w dzieku na strone solo6c to dla tych co maja malo kasy nie warto doplaca tak bylo w mom przypadku.

    Kumpel mial wiecej kasy i kupil,owszem obaj jestesmy zadowloeni,ale kumepl sam stwierdzilze jesli mialby teraz wybierac a mialby malo kasy nigdy by nie wybral tych swoich z jakiego powodu??.....

    a z takiego ze obaj stierdzilismy ze roznica jest tyci tyci, minimalna

    A nie powiem zebysmy byli zawsze zgodni bo od awna toczymy boj miedzy intel(ja) i amd(on) smilies/bigsmile.gif

     

     

    Nastepny fakt jaki to sie nasuwa dlaczego porownujecie wogole te glosniki ze soba???

    Inny przedzial cenowy

     

    A porownujac 1250 do solo7c to trzeba byc durniem.o ile wyzsza cena

    mozna porownac x2000 z solo6c ale nie inaczej ale i tu jest male ale tez nie ten sam przedzial cenowy.

     

    Przeciez to tak jakby porownac solo7c z jakimis jamo za 600-700zl albo jblami uzywanymi.przedzial cenowy troche wyzszy ale jaka roznica:D

    wiec jak sie ma dolozyc to czmu na taki shit jak solo7c jak mozna cos drozszego kupic:P

    to wasze wlasnie takie tlumaczenie.

     

    Czemu na sile sie wciska ludziom wyzszosc solo7c nad innymi ???

    przeciez jak ktos ma 150zl to i tak nie kupi ich bo nie ma na tyle kasy a roznica w dzwieku nie jest na tyle wielka zeby doplacac kase.

     

    Coraz czesiej widze tematy zeby znalesc glosniki do 200zl

    to koles wyskakuje doloz kasy i kup solo7c albo 6c bo jest wielka roznica smilies/lol2.gif

    Koles na pisal do 200zl a tu mu kaza dokladac.

    podaje sie najlepsze glosniki w danym przedziale cenowym.!!!!

     

    Druga sprawa jak koles ma alc655 i zmieni glosniki z x2000 na solo6c to zadnej roznicy nie zauazy:D

    sam wiem bo u kumpla sprawdzalismy na starej dziekowce smilies/tongue.gif

    wiec nie wciskajcie ciemnoty!!!!!!!!!!

    Czyli nie warto dopłacać do solo6c bo to pic na wodę, tyle tylko powiem, biorę Gienki.

     

    Po pierwsze: to, że wujek kumpla powiedział, że oba zestawy to syf, to raczej nic dziwnego - jak ma się na co dzień kontakt z zestawami za kilka/kilkanaście razy tyle to wiadomo...

    Po drugie: zależy na jakiej muzyce testowali - jeżeli sprawdzali zestawy głównie przy hip-hopie, nieskomplikowanej muzyce elektronicznej i ogólnie pod kątem robienia dyskoteki w chacie - tutaj być może nawet Geniusy były lepsze, ale jeżeli ktoś bardziej ceni sobie precyzyjność i realizm niż efekciarstwo, a dodatkowo słucha klasyki, jazzu, rocka lub metalu to raczej będzie zdecydowanie wolał Solo6c (zresztą nie od dziś wiadomo, że nawet zestawy audiofilskie na pierwszy rzut ucha grają tak jakoś... normalnie).

    Po trzecie: to w końcu pclab, więc nie można mieć gwarancji, czy przypadkiem na starcie nie wmówili sobie że różnicy albo nie będzie, albo będzie ona niewielka :P.

     

    PS. Ale co do jednego się zgodzę - nie wiem jaki jest sens polecania Solo6c/Solo7c ludziom, którzy chcą głośniki za 150 zł (IMO żadna alternatywa dla Geniusów, w końcu to 100 zł drożej).

  7. Do T3030 porównywałem Solo7c bezpośrednio (mam oba zestawy), i przy założeniu, że Solo7c dałbym 10/10, Creshitom musiałbym wydać ocenę 0/10 - Jak słowo daję, tutaj jakiekolwiek porównanie praktycznie nie ma sensu, bo T3030 po przeniesieniu się z Solo7c nie nadają się do NICZEGO (bo co do tego, że się nie nadają do słuchania muzyki to jeszcze przed kupieniem solówek sobie uświadomiłem).

     

    Ogólnie rzecz biorąc nie powiem, że Microlaby to jakieś idealne głośniki, ot, grają dobrze, choć jakiś super-cudów nie ma, ale w sumie to i tak w głośnikach komputerowych nie mają sensownej konkurencji. Uważam jednak, że ten cały boom na to, jakie są super cudowne itp. jest spowodowany przede wszystkim samą stylistyką ich brzmienia - mimo wszystko jak przeszedłem się do Saturna i posprawdzałem różne głośniki, to samą stylistyką brzmienia przypominały bardziej kolumny za 1000 zł niż wszystkie głośniki komputerowe jakie można było sprawdzić.

  8. - gra głośno - telefon 10/10, Solo 35/60 i jest wystarczająco (ew telefon 8/10 i Solo 40/60)

    Bo ja wiem, czy tak głośno... przewiduję, że mniej więcej gra tak głośno jak iriver T10 (tam też mam głośniki ustawione średnio na ok. 40-43/60, podczas gdy głośność w mp3 jest ustawiona na 34/40 (podkręcanie głośniej w odtwarzaczu i tak nic nie da, jeżeli mam włączony user eq :P)). Niby jest wystarczająco, ale po podłączeniu do odtwarzacza dvd lub komputera (nawet z moją Yamahą YMF724 ustawioną na 1/3 głośności aby nie pierdziała) już na 25/60 jest głośno.
  9. A kiedyś tam będziesz w stanie wyłapać różnice w jakości między albumem danego zespołu kompilowanego w europie, kompilowanego w japonii, a edycją super audio-cd :E (znajomy jak ma możliwość to zaopatruje się w super audio cd, a przynajmniej w edycje japońskie albumów... to już ten etap :E gdzie 300zł to może wtyk jeden kosztuje na kabu rca...)

    O ile kupowanie różnych edycji mogę zrozumieć, o tyle kable rca za 300 zł... nie chcę obrażać twojego znajomego, ale to już się nazywa nie tyle przywiązaniem do wysokiej jakości dźwięku co raczej zwykłą głupotą, i było to nawet niejednokrotnie podkreślane w kilku artykułach na temat mitów wśród sprzętu hi-fi (proponowałbym sprawdzić, czy jest chociaż w stanie rozróżnić dźwięk z kabla za ~80 zł od dźwięku z kabla za ~300 zł :P).

     

    Akurat mam xfi więc to nie będzie przeszkodą ;)

    A się zdziwisz, jak niedługo pewnie będziesz go wymieniał na Xonara lub Audiotraka :D.
  10. Co wy w ogole wypisujecie :D Proponuje posluchac elektroniki czy tej "spokojnej muzyki" (cokolwiek by to znaczylo) na porzadnym sprzecie i pozniej przesluchac te same kawalki na jakims wybrakowanym audio i zobaczycie ile jest prawdy w tym co piszecie. Slaby sprzet znieksztalca "elektroniczne dzwieki" tak samo jak instumenty (gitary, perkusje itd). Tyle ze przy ocenianiu muzyki rockowej mamy punkt odniesienia w postaci brzmienia instrumentow w rzeczywistosci, natomiast "elektronike" mozna kreowac w dowolny spospob ;) I wydaje wam sie ze brzmi dokladnie tak jak widzial to artysta tworzac kawalek.

    Ok, trochę źle to określiłem :P, chodzi mi ogólnie o to, że nawet jeżeli mamy jakieś zniekształcenia, to jednak spokojniejszych utworów oraz elektroniki wciąż da się słuchać, podczas gdy przy rocku i metalu wszystko zlewa się w jedną papkę i nieraz w ogóle nie wiadomo co tam grają :P.
  11. Jak ja gram, to IMO Microlaby sprawują się lepiej od wszystkich zestawów 5.1 w tej cenie (a nawet wyższej :P), tyle że to trochę inna bajka, jak ja nawalam sobie w Devil May Cry 3, Shadow of the Colossus lub SSX On Tour na PS2 (choć w tym pierwszym doznałem naprawdę sporego zaskoczenia, jak w niektórych filmikach słyszałem wyraźnie strzał z tyłu(mimo, że głośniki były z przodu!)), a inna bajka, jak ktoś gra w np. jakiegoś FPSa, gdzie ważne jest, aby wiedział kto skąd strzela. Co do filmów - podobnie, zależy czy chcesz mieć dźwięk 5.1, czy chcesz mieć dźwięk, który będzie zwyczajnie sporo lepszy.

    A co do kopa - pod tym względem raczej nie masz co się martwić, u mnie po podłączeniu Solo7c do irivera T10 i ustawieniu eq na "bass" (o dziwo sprawuje się lepiej od srsa) aż łeb od basu zaczyna boleć (do kompa ich raczej nie podłączam, bo póki co mam dość cienką kartę dźwiękową, ale na Asusie powinno być jeszcze lepiej).

  12. Chyba nie do końca zrozumiałeś co miałem na myśli, bo właśnie o tym pisałem :D. Ogólnie wiem, że moja zintegrowana karta dźwiękowa do cudów nie należy (ba, nawet do miana "dobrej" jej sporo brakuje, a ta Yamaha którą też mam gra sporo lepiej, ale raczej ze słuchawkami), ale nie można mówić, że jest to jakiś skrajny badziew do którego najlepiej droższych głośników w ogóle nie podłączać.

     

    EDIT: pobawiłem się trochę eq w T10, i gra sporo lepiej :D. Ogólnie teraz jakbym miał ocenić jak na czym na razie grają, to:

    T10 > integra > Yamaha YMF724 (przy małych głośnościach wygrywa z całą resztą, ale niestety głośność przy której dźwięk siada jest dość niewielka). Out of ranking jest PS2, bo tam na razie sprawdzałem głośniki tylko przy grach (i wrażenia jak najbardziej pozytywne :D).

  13. Genius 1250x za 130zł. Na tej Twojej integrze brzmiały by identycznie jak SOLO 7c.

    Możliwe że tak (akurat 1250x i 2000x brałem również pod uwagę), ale:

    Po pierwsze: mam zamiar sobie Audigy 2 niedługo sprawić (i raczej nie będę z tym czekał pół roku jak na nowego kompa), a przecież głośników nie wymienia się co dwa miesiące.

    Po drugie: na PS2 już by nie brzmiały identycznie :P (a nawet czy na odtwarzaczu mp3 miałbym wątpliwości).

    Po trzecie: podobno na 1250x dźwięk się powyżej pewnych głośności chrzani.

     

    Ogólnie rzecz biorąc - wiem, że obecnie się u mnie te głośniki marnują, ale wiem też, że nie ma żadnej sensownej alternatywy, więc chyba lepiej aby kupić lepsze głośniki które pokarzą tylko część swoich możliwości niż gorsze, które pokażą wszystko na co je stać, ale i tak będą grać słabiej, nie?

  14. One grają jak powinny tylko z porządną dźwiękówką. Wygrzanie nic tu nie pomoże. Karta muzyczna którą masz na swojej płycie głównej, to syf nad syfami, czyli AC97. W życiu bym nie kupił SOLO 5/6/7 to czegoś takiego. Szkoda kasy. Bez minimum Audigy 2, wogóle nie warto podchodzić do tych głośników.

    Kupiłem je, bo mam zamiar se Audigy 2 kupić :P, a tak nawiasem mówiąc - obecnie będę miał je chwilowo podpięte do PS2, tam grają całkiem porządnie. Ale i tak będę się upierał, że już na integrze i Yamasze YMF724 (tak to się chyba odmienia, nie :P?) grają dużo lepiej od Creative'ów i różnica jest bardzo widoczna (wreszcie są średnie tony, wreszcie bas nie charczy, góra też jest porządniejsza).

    A o syfie nad syfami nie mów, jedno AC97 drugiemu AC97 nierówne, zintegrowana karta dźwiękowa w kompach w pracowniach komputerowych w mojej szkole - to dopiero syf nad syfami :P.

     

    PS. A tak z ciekawości - gdybym wcześniej zapytał, to jakie głośniki byś mi doradził, aby grały na tej integrze tak samo jak Microlaby?

  15. Głośniki na razie sprawdziłem z iriverem T10 (odtwarzacz mp3), zintegrowaną kartą dźwiękową (nie wiem jaka, płyta główna to Asrock K7VT2) i Yamahą YMF724. O dziwo jak na razie głośniki najlepiej sprawują się... z integrą :P. Niestety na T10 dźwięk jest ok, ale jakiś taki trochę płaski, podobnie z Yamahą (a jak chcę podbić cokolwiek w eq to przy pewnych głośnościach głośniki zaczynają pierdzieć - wina karty, nie głośników, z creative'ami było tak samo), natomiast na integrze grają już naprawdę nieźle. Ogólnie widzę, że chyba w nową dźwiękówkę zainwestuję szybciej niż w nowego kompa, choć już widać spory postęp w porównaniu do creashitów.

     

    PS. oczywiście wiem, że muszą się jeszcze wygrzać, tak przy okazji: ile to czasu minęło zanim zaczęły wam grać jak powinny?

     

    PS2. Ale kurcze - myślałem, że już się tyle naczytałem o ich rozmiarach, że nic mnie nie zaskoczy... myliłem się, jak zobaczyłem kuriera z pudłem o 1/3 mojej wysokości (jak nie więcej!) to dosłownie zgacha mnie wzięła :D (przecież to pudło jest większe od tego, w którym mój telewizor był zapakowany!).

  16. Widzę że te kolumny solo 1 są w miarę przystępnej cenie i mogą służyć jako tylnie głośniki idelanie :) Testował ktoś je pod tym względem?.

    Z tego co czytałem na różnych polskich forach (choć głównie na tym XD), to mam wątpliwości, czy ktoś w Polsce je testował pod jakimkolwiek względem :P, więc raczej bym na odpowiedź nie liczył. Poszukaj na zagranicznych stronach, może coś się znajdzie.
  17. Czy nadają się do "trensu" to dam znać jutro* ale mam nadzieję, ze tak bo niby czemu by się miały nie nadawać, a czy nadają się do techno to nie powiem bo nie słucham i większość osób która myśli, że słucha techno tak naprawdę nie ma pojęcia o muzyce technicznej, a gatunek jaki słuchają to euro-dance lub pochodne (np. pajace kalwi i remi tudzież inne "hity" z vivy) ;]

    No, fakt, nawet większość osób określających siebie jako "siedzących w temacie" takie gatunki jak trance, hardcore i nrg nazywa techno :lol2:.

     

    PS. Wczoraj zamówiłem Solo7c :D, miejmy nadzieję, że będą w jakoś grały na mojej obecnej karcie dźwiękowej (Yamaha YMF724) dopóki nie kupię sobie nowej :D.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...