Skocz do zawartości

Maciek DDA

Stały użytkownik
  • Postów

    24
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez Maciek DDA

  1. Ow koles przebywa obecnie w Szkocj i robi walki na niespotykana w Polsce skale.

    Niestety sam zaliczam sie do jego ofiar. :(

    Roluje ludzi na ogromne sumy!

     

    tutaj jego fota- tak mniej wiecej wyglada:

     

    http://www.frappr.com/wielkabrytaniananaszychfotkach

     

    jego znane mi nicki to :

     

    vsn, vision, ecosee, SHR

    jego konto na allegro zostalo zawieszone

     

     

    jest adminem na forum Polakow w Szkocji- smiem twierdzic ze tu poznaje swoje ofiary...

     

    http://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29126

    uwazac na niego i nie ufac za grosz!!!!!

     

    Interesy z nim- tylko kasa do reki i to z GORY!!!!

    pozdrawiam

    M

  2. Pełzak myślałem o Twoim rozwiązaniu, ale dla mnie nie byłoby ono dobre. Po prostu nie lubię kiedy automat coś robi za mnie i wolałem miec kontrolę nad urządzeniem :) Nie zawsze kiedy jest ciemno potrzbuję podświetlenia klawy; jeśli np czytam gazety wtedy siłą rzeczy nic nie piszę i nie musze patrzeć na klawę:) Pozdrawiam

    M

  3. qrde czytajcie ludzie początek postu :)

    chodziło mi o stonowane łagodne światło, a nie o zabicie wzroku :)

     

    hmm taniej ?

     

    100 diod na allegro 6 zł :)

    klej w sztyfcie 50 gr. reszta ze śmietnika - trafo, rezystor

    koszt urządzenia niecałe 5 zł

    katody raczej się za to nie kupi...

  4. dzięki bartool

    :)

     

    PS. zapomniałęm dodać ze klejenie tego całego ustrojstwa dokonałem za pomocą kleju w sztyfcie za pomocą świeczki :) bo nie miałem pistoletu, ale trzyma się doskonale :). Po przyklejeniu psiknąłem czarnym matowym sprajem (spoiny, nie diody :lol: tak że nie widac ich ), a całość jak na porządny układ elektryczny przystało jest włączana włącznikiem od zasilacza komputerowego

  5. witam

    przeszukiwałem forum, ale nie natrafiłem nigdzie na opis modu biurka podobnego do tego, co ostanio zrobiłem z moim biurkiem. Mianowicie lampka, która oświetlała moje stanowisko podczas nocnej pracy dawała mi mocno po oczach więc postanowiłem zrobić podświetlenie klawy za pomocą diod. Zastosowałem 65 diod zielonych i jedną czerwoną (66 diod wynikało z obliczeń- 66 cm biurko w środku, diodki co 1 cm). Zasilanie diod wykonałęm z transformatorka od starego radia. Diody są połączone równolegle naprzemian (tzn połączone w kierunku przewodzenia i zaporowym co druga), żeby wyeliminować (właściwie ograniczyć)szkodliwe dla wzroku zjawisko migotania (coś jak w świetlówkach) i zastosowałem do nich ceramiczny rezystor ze starego tv o dużej mocy bo jak łatwo obliczyć wydziela się na nim spora moc (warto w tym miejscu dodac że wszystkie obliczenia wykonywałem "pod rezystor" bo on był najważniejszy dla mnie- nie chciałoby mi się lutować aż tylu rezystorków do diod :).

     

    Efekt - stonowane zielone światło, a w 1 miejscu czerwone z jednej supermocnej diody. Nie chciałęm stosowac diod superjasnych wszędzie ze względu na koszty i też żeby to światło nie było za mocne.

    W sumie w nocy świeci dość fajnie i klawisze są czytelne.

    Mam zrobionych kilka fot ale nie wiem jak je wrzucić (tzn wiem że gdzieś na serwer ale nie mam gdzie).

    Jeśli ktoś wymodził coś podobnego to proszę o foty :)

    [/img]

  6. dzięki będe się bawił dalej, choć nie jestem przekonany że kwestia programu ma w moim przypadku znaczenie, bo próbowałem kilku, zawsze z tym samym efektem.

    Niemniej trafiłem tu po to aby słuchac mądrzejszych a nie się wymądrzać, więc posłucham

    Pozdrawiam

  7. witam

     

    z całym szacunkiem, ale pytanie typu: jaki aparat? powala mnie na deski :)

    Jeśli idziemy do salonu i mówimy że chcemy kupić samochód, to nie jest nam wszystko jedno czy chcemy mały samochodzik kompaktowy, rodzinny, czy autobus :)

     

    Przede wszystkim należałoby określić DO CZEGO aparat ma służyć, czy do drukowania , czy tylko w komputerze (dla wydruków konieczna większa matryca), jakie głównie będziemy fotografować motywy (w pomieszczeniach przydałby się bardziej szerokokątny obiektyw), czy przy świetle słonecznym, czy raczej wieczorami (tu znaczenie ma jasność obiektywu), czy jesteśmy fotografami "niedzielnymi" czy raczej mamy aspiracje artystyczne (w tym drugim wypadku ważne jest posiadanie ustawień manualnych, czym więcej tym lepiej), czy fotografujemy dużo w trybie makro (odległość minimalna makro), jakie w aparacie zastosowano karty pamięci ( różne ceny różnych standardów) , długość pracy na bateriach (wazne podczas długich wypadów) i wiele innych parametrów.

    Lepiej się dobrze zastanowić i kupić aparat o nieco "gorszych" w ogólnym mniemaniu parametrach niż wypasa, którego nie będziemy mogli wykorzystać, a wręcz podczas codziennej pracy będzie nas irytował zamiast cieszyć.

    Z chęcią odpowiem na pytania, które coś więcej wyjasnią do czego aparat ma służyć.

    Jestem szczęśliwym posiadaczem canona a 80 i do moich skromnych amatorskich potrzeb zupełnie wystarczy...

    I jeśli mam jakieś moralne prawo udzielać rad, to przed zakupem aparatu radzę duuuuzo poczytać i jeśli jesteśmy zdecydowani na zakup konkretnego modelu, postarać się dowiedzieć o nim jak najwięcej, z różnych źródeł, z forów dyskusyjnych (oferty sklepów internetowych są wg mnie zbyt cukierkowe i nie opisują nigdy wad prezentowanych urządzeń, co jest zrozumiałe). Każdy aparat ma jakieś wady, a wybór jest sztuką kompromisu :)

    Chodzi o to żeby nasz wymarzony aparat był efektem świadomego wyboru, a nie emocji..

     

    Pozdrawiam

    M

     

    Zainteresowanych odsyłam do stronki gdzie problem podany w temacie jest potraktowany szerzej

    http://www.fotogenia.info/index.php?text=a...artykul&id=0012

  8. witam

    miałem podobny prroblem z windą 2000

    nie mogłem usunąc wira spod win ale jest na to sposób.

    Po zlokalizowaniu wirusa najlepiej "poprosić" antyvira o zmianę nazwy pliku( po to żebyś wiedział potem ze usuwasz na pewno plik o który chodzi).

    Potem uruchamiasz komputer w trybie awaryjnym i usuwasz plik wirusa bez problemu

    Pozdr

    M

  9. mam problem podczas flashowania biosu do tej płyty. Mianowicie podczas wgrywania programiku z dyskietki zawsze pojawia się komunikat: "file nr 2 does not exist" (chodzi o obraz biosu - jakby go nie było). Próbowałem z różnymi programikami i rodzajami biosu, a także przy różnych ustawieniach w biosie i za każdym razem ten sam komunikat; na wet dyskietek zyżyłem mnóstwo bo myślałem z początku ze to uszkodzenie dyskietki. Czy ktoś miał już taki problem, a jesli tak to jak mu zaradzić?

    zaznaczam że wpisanie " " przed aminf335 w moim przypadku było niewykonalne :) po prostu nie mogłem znaleźć w klawiaturze odpowiedniego znaku- może i to lamerski problem, ale dla mnie nie do przeskoczenia :)

×
×
  • Dodaj nową pozycję...