Skocz do zawartości

Ravenar

Stały użytkownik
  • Postów

    18
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez Ravenar

  1. "czarne skrzynki" zabrano do Moskwy-tjaa, jak by odwrócić sytuację,że na naszej ziemi rozbił się rosyjski samolot z ważnymi politycznie osobami,na bank przysłano by rosyjski samolot lub śmigłowiec i mocno by nalegali żeby im wydać te skrzynki, a nie zabierać do np. Warszawy czy innego miasta w celu ich odczytania.

    Gdyby nasi zabrali skrzynki z tej dzisiejszej katastrofy i u nas je odczytali można by potwierdzić lub nie czy ruskie mówią prawdę ,że odradzali lądowanie na tym lotnisku.

    Z lekcji z katastrofy CASY nikt nie wyciągnął wniosków i mamy "powtórkę"

  2. Witam

    Wczoraj zamówiłem ten wynalazek , powinienem mieć go do końca tygodnia.

    Dam znać jak to chodzi.

     

     

     

     

     

    Mam już H50 ,jak w weekend znajdę wolną chwile to wrzucę jakieś foty i opis.

     

     

     

    H50 siedzi w kompie, było trochę zabawy z montażem(wyjmowanie płyty głównej)

    temperatury są na zdjęciach, wcześniej była noctua nhu12 i nie dawała rady.

    kilkukrotne zmiany ustawień radiatora , sprawdzanie czy przylega do procka, zmiana past-guzik dawało.

    Teraz jest ciszej chłodniej i luźniej w kompie.

     

    Dołączona grafika Dołączona grafika Dołączona grafika Dołączona grafika Dołączona grafika Dołączona grafika

  3. Dokładnie ,mogłem pojechać inną drogą ale stwierdziłem że "tą" będzie lepiej, mniej dużych skrzyżowań i mniejszy ruch imo.- i się przejechałem.-człowiek jak by przewidział że się przewróci to by się położył.-trudno nie jest się wyrocznią.

    Jak rozmawiałem z tamtym kierowcą to mówił ,że mnie w ogóle nie widział, no cóż , ihhh, pamiętam że ja już od 1-2 sekund hamowałem jak on się obejrzał w lewo i mnie zauważył.

    Policjant w rozmowie ze mną mówił ,że dał mu 500 zł mandatu i stwierdził , że gdyby mógł prawnie to by więcej nałożył.

    Jak policjanci zobaczyli, że z małym dzieckiem jechałem , po samochodzie widać że stan idealny, obchodzili go kilka razy dookoła(na oponkach 1000km zrobiłem lol) fotelik, pasy zapięte-nie było taryfy ulgowej dla sprawcy.

  4. 6 lipca miałem wypadek, kolo wymusił pierwszeństwo i wyjechał mi prosto z podporządkowanej(miał znak "stop")

    Jechałem z rocznym synkiem oplem Combo-Tour wersja "cosmo"

    Fure kupiłem od znajomego 3 miesiące wcześniej, zdążyłem nim zrobić raptem 4 tyś km.

    Fura-igiełka silnik 1.3 cdti, palił w mieście ok 7 litrów , nowe wszystkie tarcze przód/tył,nowy rozrząd-łańcuch,

    wymienione wszystkie płyny , nawet w skrzyni biegów,

    nówki opony Nokain + zbieżność ,

    alu, klima full przegląd z wymianą czynnika, filtrów, spr. szczelności, ozonowanie itd.

    przyciemnione szyby.samochodzik jeździł i działał jak zegarek-dosłownie.

    Co do wypadku nie było jak i gdzie uciekać, jedynie odbiłem w lewo (pamiętam że nic nie jechało z przeciwka), inaczej trafiłbym gościa centralnie w drzwi kierowcy,

    a tak dostał w lewe nadkole - przekosiłem mu cały przód samochodu.

    szczęście ,że wolno jechałem ok 40 ale i tak guzik to dało, a że combolot ciężki coś 1,5 tony szkód narobił.

    Wylądowałem na lewym poboczu po 2 stronie jezdi , odpaliła mi się poduszka, śmierdziało tym gazem ,

    zrobiło się w samochodzie troche "Szaro"

    po sekundzie doszedłem umysłem do siebie-walnięcie jakby nie patrzeć jakieś tam było- dzieciak się konkretnie rozpłakał,

    odwracam się patrze , fotelik go przytrzymał, pasy zadziałały, myślę trzeba się wydostać i do dziecka , chcę otworzyć moje drzwi

    a tu guzik, cholera co jest, patrze a tu dosłownie 10 cm. od moich drzwi znak drogowy na takiej konkretnej rurze stalowej i on mi blokował

    otwarcie dzrzwi.

    2 myśl ok wychodze przez drzwi pasażera, ale nie bo pewnie się zakleszczyły od uderzenia(jak się potem okazało nie było problemu z ich otworzeniem) więc znów otwieram swoje, nie wiem jak to zrobiłem,

    ale je tak mocno odepchnałem że mogłem się zmieścić i wyjśc mimo że znak blokował.

    Lece do dzieciaka, odsunąłem drzwi , szybko go wyciągnąłem z fotelika i po chwili jak już był u mnie na rekach się uspokoił.

    Cały czas starałem się zachować spokój- to podstawa , nerwy, agresja to bez sensu w takich przypadkach.

    Tamten gość wydawał się troche zdezorintowany .

    Ja zadzwoniłem pod 112 , wezwałem pogotowie ,żeby dzieciaka obejrzeli, policje itd.

    Podstawa to nerwy na luz i bycie opanowanym.

    Zadzwoniłem do kumpla od którego kupiłem samochód, na szczęście był w mieście i miał wolny dzień.

    Po 20 minutach przyjechał.Porobiliśmy zdjęcia całego zdarzenia, samochodów, znaków i okolicy.

    Pogotowie przyjechało po 4-5 minutach, dzieciaka obejrzeli, przebadali i stwierdzili że wszycho ok, bo był w foteliku i prawidłowo przypięty, miał tylko

    zaczerwinione ramionka od pasów.

    u mnie ucierpiała skóra na nadgarstku- poparzenie od otwierającj się poduszki.

    policja , która przyjechała po 20 minutach stwierdziła ewidente wymuszenie przez 2 kierowcę.

    Oczywiście badanie na alko i czy synek był w foteliku i czy był zapęty.

    Ja na to że tak i oczywiście że zapięty, na co odpowiedzieli że spotykali się że rodzice roczne dzieci na kolanach wożą- pięknie , życzę powodzenia takim rodzicom.

    Policja szybko przyjechała bo podobno jak jest wzywane pogotowie do wypadku to muszą być szybko .

    Po 1,5 godzinie od wypadku kumpel mówi , widze że jestes ok wsiadaj w mój samochód (traffic-long) jedź i odstaw dzieciaka.

    Zebrałem klamoty ze swojego samochodu, wsiadłem w jego i odwiozłem synka do domu.

    minęły 2 tygodnie , sprawca miał oc w Link-4 - niestety- jak stwierdził policjant i teraz bujam się i czekam na odszkodowanie.

    z tego co wiem będę miał szkodę całkowita , aż mnie wątroba boli jak se pomyslę że fura jak igiełka była a teraz szrot, m.in. walnieta podłużnica i wiele innych uszkodzeń,

    niby robić można ale to już nie fabryka więc ...

    szkoda , wielka szkoda i porażka. uj z wakacji itd , szczęście że mój roczny synek-Bartek jest cały i zdrowy.

  5. Również jeżdżę Punciakiem 2 z silnikiem 1.2 8v. Został poddany kilku modyfikacjom - kolektor 4-2-1 + wolny,zimny dolot , świece (żadnego tłumika sportowego)

    Silnik nie jest wysilony z tymi 60 końmi , ma sporą tolerancję jeśli biega o modyfikacje, podobnie miał cc z silnikiem 1.1

    W zakrętach potwierdzam ten samochód pozwala na więcej :)

    Spalanie w mieście przy normalnej jeździe 7 litów , a w trasie do 5.5 też można zejść.

    Przebieg 145k , tylko benzyna, oleje zawsze na castrol i wymiana max co 15k.

  6. Ja kiedy jadę lewym pasem powiedzmy te 130 i zbliżam się do gościa, który jedzie też tym pasem i mimo że się zbliżam dość szybko on nie zjeżdża włączam lewy kierunek - uważam to za najprostszy , kulturalny sposób. W większości panowie zjeżdżają , czasem jednak nie, więc mignę mu 1- 2 błyśnięcia, a jeśli to nie pomoże to po prostu zmiana pasa na środkowy, pedał w podłogę i go wyprzedzam z prawej i wskakuję znów na lewy, nie hamuje mu, nie wygrażam ,bo po co ,szkoda czasu na ciach!ły, pies go drapał i jadę dalej.

  7. Z tirami to różnie bywa, wiele razy jak jechałem w nocy np,. trasa Grójec-Mińsk Mazowiecki - tranzytówka tirów ,nawet o 3 nocy jeździ ich sporo to jak gość w lusterkach widzi że zbieram się do wyprzedzania to długie włączy i wtedy już świetnie widać czy droga przede mną jest czysta i mogę wyprzedzać.

    Bardzo ładne zachowanie :)

    A czasem zaczynam wyprzedzać na prostej , pozbawionej poboczy drodze ,daje gazu , zjeżdżam na przeciwległy pas a tu LOL zamiast 1 tira jest ich 3 , jadących zderzak w zderzak albo przed nim jakiś bus , którego nie było widać i teraz szybka decyzja albo daję dalej i się muszę zmieścić bo już widać że z naprzeciwka coś jedzie albo zwalniam i wracam do szeregu, tylko że czasem kolo jadący za mną też stwierdzi że się zmieści...

  8. Jeździłem cc700 w latach 97-2001 nabiłem mu 140kkm.Samochód był kupiony w salonie.

    Silnik 700 w serii z katalizatorem i gaźnikiem Aisan to max. porażka.

    Absolutnie nie polecam .Wcześniejsze wersje cc700 bez kata i z gaźnikiem dwu gardzielowym Weber to już inna rozmowa.

    Ja swój razem z kumplem , który też 700 jeździł , starego miał dobrego mechanika ze świetnie wyposażonym warsztatem ,więc długimi godzinami kombinowaliśmy jak te nasze samochody usprawnić.

    Wywaliliśmy gaźniki wstawiając webery, lepsze świece, wtedy Briski 3 -elektrodowe, zmiana wydechu(wywalenie katalizatora) i wstawienie kolektora 2-1 z seryjnym tłumikiem bo sportowy ryczał i na długich trasach uszy bolały.Zimy dolot z filtrem k&n

    Po tych modyfikacjach kosiarka ożyła, jeździło się o wiele przyjemniej ,spalanie się nie zmieniło.6l/100km.

    Po 100 kkm musiałem naprawić uszczelkę pod głowicą , w serwisie mi krzyknęli wtedy za to 800 zł.

    Robiąc tę naprawę samemu kosztowało mnie to 25 zł za uszczelkę i ok 100 za planowanie głowicy, oczywiście więcej w celu zwiększenia stopnia sprężania :)

    Rozebrałem silnik i ? , 0 zużycia podzespołów, tłoki, cylindry, zwory czyste, gniazda tez ok. aż w szoku byłem, bo miałem ciężka nogę.

    W tym silniku jest łańcuch rozrządu więc nie ma obaw o zerwanie, wymiana świec to porażka, trzeba koło zdejmować bo silnik leży bokiem.

    Tak poza tym było to proste w konstrukcji autko, tanie jak barszcz w eksploatacji.

     

    Tak na podsumowanie to najlepszym wyborem byłby chyba zakup cc sporting , silnik 1.1 fire świetnie poddający sie modyfikacjom, bez uszczerbku na zdrowiu, z dobrymi osiągami na dzień dobry, aczkolwiek teraz to chyba trudno byłby trafić egzemplarz w dobrym nie zajeżdżonym stanie.

  9. Skoro vista 64 odmawia wgrania w mobasa nowego biosa i wszystkie sposoby zawodzą może odłącz dysk gdzie masz zainstalowaną viste zostaw dysk 200gb wgraj mu na szybko xp zajmie to 15 min i spod niego wgraj bios , potem podłącz dysk z vistą i skasuj xp i tyle.

    Sposób porąbany ale możliwe że zadziała.

  10. Witam

    Używam tej mobaski około roku i nie narzekam.

    Wczesniej proc c2d 6750@3.7 teraz drugi proc i wsio śmiga, flash biosu jest banalnie prosty , wszystko elegancko opisane w faq.

    Biosik jakiego używam to 1.9

  11. Z tego co zauważyłem to najwięcej kasy za arty daje doktorek-naukowiec. Lepsze giwery też zbierałem i potem sprzedawałem ale to wszystko moim zdaniem mało.

    Giwera z modyfikacjami za 15 000 r. , a kolo mi daje 3500 no żesz ...., jakies nieporozumienie.

    W Soc nie było problemu z kasą , jak brakowało robiłem krótki wypad po artefakty, których było bez liku , zebrałem z 15 pierwszych z brzegu co były , sprzedałem i już była kasa, kupno garniturka za 50 000 nie było problemem, poza tym była arena na której również mozna było dorobić, a tu jest lekko mówiąc kicha.

  12. Witam.

    Nie ma to jak wędrówka przez Zonę po ciemku nie włączajac latarki.

    Klimat,klimat, klimat

    Zacząłem grać na paczu 1.5.0.4 i wreszcie jest w miare ok z tą grą.

    Doszedłem do czerwonego lasu i 0 baboli w stylu skok na pulpit czy uruchamianie się gry w małym oknie.

    Jedyny problem jaki mam to ciągły brak kasy, zbieram arty itd, ale ulepszenia broni i kamizelek koszują sporo, niestety.

    Ogólnie gra jest ok, dziś kolejna nocka będzie zarwana z powodu buszowania po Zonie.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...