Witam, pół godziny temu stałem się posiadaczek Prodigy HD2. Zanim dostałem kartę bacznie śledziłem losy tego tematu. Idąc za konkluzjami posiadaczy tej karty też zdecydowałem się wymienić Op'ampy na LM4562. Znalazłem na stronce TME.eu/pl : LM4562NA/NOPB Układ scalony 2xHiFi-Op-Amp 55MHz 20V/us DIP8...czy ten wzmacniacz to ten sam który proponujecie ? (nie chciałbym kupić w ciemno).
Niektórzy pytają czy kupić Prodigy jak ma się na względzie granie..moim zdaniem lepiej zainwestować w X-Fi z której to się właśnie przesiadłem (X-Fi platinum konkretniej). Prodigy polecam ludziom rozkoszującym się w brzmieniu stereo. Zrezygnowałem z X-Fi ponieważ nie posiada ona wyjść RCA, a zakupiłem już kabelki do podłączenia wzmacniacza.
Odsłuch zyskał na rozdzielczości i detalach, zauważyłem też lepszą sprężystość w dźwięku, ubyło mu za to w niższych rejestrach (co, mam nadzieje naprawia wspomniane Op'ampy). Tylko ciężko mi jednoznacznie stwierdzić czy stało się tak dlatego że przesiadłem się na Prodigy, czy dlatego że połączyłem dźwiękówkę Sidewinderem za 220zł, zamiast kabelka minijack -> 2xRCA kosztującego 2zł (którym wychodziłem z X-Fi).
Mój zestaw: Karta muzyczna: Prodigy HD2, wzmacniacz: NAD 355BEE, interkonektor: AudioQuest Sidewinder, kable głośnikowe:Real Cable TDC300, głośniki: Magnat Quantum 505, subwoofer: KODA SW1000. Pozdrawiam.