Skocz do zawartości

fl0r3k

Stały użytkownik
  • Postów

    219
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez fl0r3k

  1. Cześć,

     

    Ja podobnie jak kolega wyżej. Komp z podpisu. Płyta co jakiś czas resetowała ustawienia podczas cold startu. Dziś się znowu zresetowała i zawisła zaraz przed sprawdzeniem pamięci. Bodajże powinno być napisane "Memory testing: wartość_pamieci", a pokazuje się tylko "Memory" i ładnie wisi.

     

    Troubleshooting:

    - Reset ustawień BIOS (wyjecie bateryjki + męczenie zworki).

    - Sprawdzenie pojedyńczych kości pamięci

    - Sprawdzenie nowego kompletu pamięci

     

    Jeszcze procka od biedy mogłbym sprawdzić, ale mi się nie chce, bo to wątpliwe.

     

    Any ideas?

     

    Update:

     

    No i ciekawe... wyciągnąłem bebechy, żeby oddać na gwarancje, ale se myśle - podłącze ten ostatni raz. Podpinam do zasilania i nagle wyskakuje "CMOS checksum error" z jakimś screenem, którego wcześniej nie widziałem. Pyta czy wrócić do "Default settings, czy do "Last known configuration". Jako, że nie miałem podpiętej klawiatury to wróciło do "Last known configuration" i płyta wstała..

  2. 1. Nie namawiam nikogo do kupna klawy za 20 PLN. Stwierdzam jedynie oczywisty fakt, że zamiast 200 PLN, można wydać 60-80 PLN i też będzie klawiatura spełniała te same kryteria. Manta z linku ma niestandardowy układ, więc może być upierdliwa, bo pójdziemy potem do kogoś grzebać mu w kompie i uczymy się od nowa trafiać w niektóre klawisze. Logitech jest bardzo fajny.

     

    2. Mysz wymieniona przez mnie ma 5 dodatkowych klawiszy, których nie używam z 2 prostych przyczyn:

    1) trzeba instalować sterowniki

    2) nie widzę ich sensownego zastosowania - być może przydadzą się graczom, ale nie webmasterom

    Ma jednak dobry profil (dobrze leży w dłoni) i służy dzielnie mimo swojego wieku.

     

    3. Jak kupujemy pamięci, to czasem naciągamy budżet i przy przykładowej cenie 70PLN za 1GB bierzemy 2GB za 130, bo lepiej się to opłaca. Nawiązując więc do tego, to biorąc procka/grafikę za 1000 PLN dobrze jest się zastanowić, czy daje nam to przynajmniej 50% zysku wydajności. Jeśli zysk wydajności jest znacznie niższy, wg mnie nie warto dopłacać drugie tyle. Komputery to jedne z najszybciej starzejących się urządzeń. Lepiej jest kupić coś tańszego i słabszego, by za rok wymienić sprzęt na nowszy i dużo wydajniejszy. Dziś mamy rozbieżność 500-800 PLN, za rok będzie to 100-200 PLN.

     

    Bez przesady co do Manty, jedyna różnica do + na klawiaturze numerycznej. Ale nie namawiam - mi była potrzebna najwygodniejsza, najmniejsza klawiaturka, tak żeby się 3 zmieściły na biurku (3 manty to 2 logitechy, o których też myślałem). Ale to chyba różnice pokoleniowe już widać, moda na plastik =]

  3. Chetnie tego parcha pogonie, tylko co ja w aukcji napisze, ze zrywa polaczenia po kablu ? To 20zl za to nie dostane...

     

    Zrobiles upgrade firmware do ostatniej wersji?

    Ustawiłeś wszystko tak jak zalecają na forach Cisco/Linksys?

     

    Miałem to samo i jakoś przeszło po:

    1. Reset.

    2. Upgrade firmware.

    3. Ustawienia zalecane przez support.

     

    Jak chcesz go sprzedać za 20zł to z chęcią przytule :)

  4. No oki doki.

     

    Desktop <-> Router <-> Server

     

    Jperf:

    Client:

    Dołączona grafika

    Server:

    Dołączona grafika

     

    Obojetnie czy na Serwerze zrobię Client czy Server, jednym słowem obojętnie w która stronę pójdzie transmisja wynik jest ten sam (łącznie z tym dołkiem na początku, który nie wiem skąd się bierze).

     

    Dla tych co nie chce się klikać wychodzi jakieś 80MBytes/sec.

     

     

    I teraz ciekawostka. Przetestowałem to tak samo z konfiguracja:

    Laptop <-> Router <-> Desktop

    Client <-> Router <-> Server = 25MBytes/sec

    Server <-> Router <-> Client = 10MBytes/sec

  5. dysk z lapa pewnie też ogranicza prędkość przesyłu, ja przynajmniej tak to odczuwam u siebie.

     

    Tak, zdecydowanie dyski to wąskie gardło. Na serwerze nie mam problemów, na Desktopie na dysku sytemowym zdecydowanie jest wolniej, na dysku wolnym od systemu transfer jest większy ok 30MB/s

     

    W zasadzie, żeby to przetestować to trzeba by jakoś bardziej dokładnie się pobawić ;) Narazie nie mam ani koncepcji, ani czasu.

  6. No i w końcu mam jakiś sprzęt do testów.

     

    Komp z podpisu + HP DL380 G3 z raid0.

     

    Download z serwera śjakieś 27-30MB/s.

    Upload na serwer dochodzi czasem do 60MB/s po czym spada - nie wiem skąd się to bierze

     

    Mierzone przez Netlimiter, bo nie mam nic innego pod ręką.

     

     

    ...aaaleeee widać, że routerek daje rade i o to mi chodziło :)

  7. Przy drukowaniu dwustronnym mam taki komunikat :

     

    Dołączona grafika

     

    tylko jest mały probem , na drukarce nie ma przycisku "Go" ( ani nigdzie indziej )ani w okienku "Ok" ... po kliknieciu zamknij oczywiscie nie dokancza drukowania.

     

    System Vista Ultimate 64bit , stery na plycie od drukarki wgrane , wiec nie kumam co jest grane :/

     

    Nie wiem jak to masz do końca zainstalowane, ale wg. tego:

     

    http://h10032.www1.hp.com/ctg/Manual/c01287299.pdf

     

    to przycisk GO jest w serii P1500. Powinieneś mieć, gdzieś "Continue".

     

    To samo jest napisane w User Guid'zie na stronie 32:

     

    http://h10032.www1.hp.com/ctg/Manual/c01067075.pdf

     

     

    Zobacz jak Ci się przedstawia drukarka - jako P1500 czy jako P1005.

     

    Skąd brałeś driverek? Stąd? -> http://h10025.www1.hp.com/ewfrf/wc/softwareCategory?lc=pl&dlc=pl&cc=pl&lang=pl&product=3435676&

     

    Musi działać :)

  8. WTF?1

    Tak, wiem że na letnie jest za wcześnie ale jak powietrze ma 8°C, ziemia nie jest zmrożona a jezdnia ( kawałek 'asfaltu' między dziurami ) na słońcu zaprasza do depnięcia... Dobra, jeszcze z 1,5mc - akurat połatają to co jest i rozejrzę się za nowymi felgami do Nokianów.

    O ile nie wykosztowali sie na zapasy soli w tym roku :lol2: Moze nie bedzie za co łatac :)

  9. jak jutro znajdę czas to wrzucam letni setup czyli 18 cali i zawias -45mm :razz:

    Daj spokój. To jeszcze nie pora. Raz, że dziury, a dwa jak przymrozi albo przysypie to skończysz na drzewie albo innym takim podobnym przedmiocie. Sam raz zaryzykowałem i skończyło się wymianą reflektora, błotnika i zderzaka. Pech chciał, że szklanka na następny dzień była taka, że stać się nie dało. I to było jakoś późno marzec/kwiecień.

     

     

    Niech mnie ktoś oświeci. Jak to jest, że się liczy to dodatkowe paliwo przy włączonych światłach?

    Czy samo zapotrzebowanie na większy prąd z akumulatora powoduje, że alternator stawia większy opór (co skutkuje zwiększeniem spalania), czy jeszcze coś innego? Niby uzwojenia nie przybywa, masa taka sama... Taak, wiem, może durne pytanie, ale na fizyce zwykle spaliśmy, albo graliśmy w kółko-krzyżyk.

    Czasem jak Was czytam drodzy koledzy to nie wiem czy sie śmiać czy płakać.

    Najpierw temat o odśnieżaniu parkingów. Wszyscy narzekają, ale nikt łopaty nie weźnie do ręki, no bo przecież sami królowie w Polszczy, robotą się ubrudzą.

     

    A teraz temat oszczędzania na włączonych światłach i zakładanie wiochy do "jazdy dziennej". Litości :rolleyes: To może zaczniecie wymontowywać wspomaganie, ABS, elektryczne szyby, radio to wtedy też zaoszczędzicie 50groszy/ileś tam :rolleyes: A może warto z buta pochodzić skoro tak liczycie?

     

    Szczerze mówiąc to za takie wynalazki to bym zabierał prawko <_< Tak samo za zenon a'la ksenon :angry: W sumie to prawko za tanio... moze OC :) musi boleć.

  10. Zamotałem się. Zawsze sądziłem że produkty Toshiby są porządne. Mam laptopa Toshiby i nie sprawia problemów już ponad 4 lata (ale jest wolny i nie nie ma karty sieciowej co jest sporym utrudnieniem). Ale w takim razie jaka firma produkuje teraz najbardziej "niezniszczalne" laptopy? Podobno niektóre firmy (głównie HP) robią takie komputery żeby po upływie gwarancji można było wyrzucić je na śmietnik, wolałbym uniknąć takich sytuacji bo na komputerze będą bardzo ważne dokumenty.

    Wszystko zależy na jaki model trafisz tak naprawdę.

    Już daaawno temu kupiłem HP NX7400 - najlepszy laptop na rynku jaki był w stosunku jakość do ceny. Funkcjonuje poprawnie do dziś od ponad 4rech latek.

    Teraz siedze na 6530b od troche ponad pół roku i tak samo jestem mega zadowolony.

    I następny to napewno będzie elitebook prawdopodobnie coś pokroju EliteBook 2530p.

    Ale jak wybierzesz jakiś kibel model to pewnie długo nie popracuje.

     

    Jakbym miał wybierać coś poza tym to Sony albo Asus (i to tylko wybrane modele). Reszta raczej jest daleko w tyle.. Toshiba i FS to chyba najgorsze z możliwych moim skromnym zdaniem :wink:

     

    No i specyfikacja, która podałeś to raczej troche więcej niż 3000zł.

     

    Przykładowo jak już się trzymam HP to ciekawostka :lol2: (Core I7, 8GB ram, 500GB HDD, 15') - troche ponad 10k pln :blink:

    Link

  11. Witam serdecznie. Może wy mi odpowiecie na pytanie odnośnie gwarancji na taki dysk. Laptopa kupiłem w 2008 w listopadzie. Wiec mam gwarancje do października 2010. I dysk mi niestety wypluł parę bad sectorow. W związku z tym chciałbym go oddać na gwarancje, bez oddawania całego laptopa. Jest to seagate momentus 5400. Czy jak wyjmę taki dysk i wyśle do seagate to uznają mi gwarancje na niego ? Czy muszę oddawać całego laptopa ? Bo nie mogę sobie zbytnio pozwolić aby wysyłać całego laptopa z powodu głupiego dysku. Acha.. Jeszcze jedno. Mianowicie, jesli po skanowaniu tego twardego w mhdd wyskoczylo mi ponad 160 uncr to dysk juz jest totalnie od odrzutu ? Bo moge go normalnie odpalic i skopiowac spora wiekszosc danych. Pozdrawiam

     

    UPDATE:

    Przy 16% ma juz 1200 uncr ;) Nie wiem czy to zle, czy super zle czy tragedia i do kosza hehe

    Pytanie ile jest gwarancji na dysk i od kiedy sie zaczela. Z fusów się nie wywróży. Zadzwon do serwisu/sklepu/dostawcy i sie dowiesz :)

  12. Miałem tak ostatnio przy wjeżdzaniu. Akurat podczas wjazdu w okolicy szyb mam skrzynkę na listy. Ostro się nakombinowałem aby wjechać. Raz było blisko około 1cm. Wkurzyłem się i raz jeszcze kombinowałem i potem już wjechalem. 

     

     

    BTW Od ostatniego mojego postu nawaliło 5-7cm śniegu kurde znowu łopatologia będzie. 

     

    A ja wczoraj widziałem TIRa z przyczepą, który stał przed Estakadą Kwiatkowskiego w strone Gdynii, ale pod prąd na lewym pasie :blink:

    Nie widziałem żadnych uszkodzonych barierek ani innego auta, ale jechałem w przeciwną stronę a zawracac mi się nie chciało :)

    Ale w takich warunkach jazda po obwodnicy to przyjemność :)

  13. 1. Pisałem o REALNYM zagrożeniu a nie DOMNIEMANYM OPARTYM NA PRZESĄDACH. To spora różnica.

    2. Może. Ale nie z definicji tylko za to w jakim są stanie aktualnie.

    3. Masz prawo tego nie rozumieć.

    4. Jestem w pełni za. Niestety obecnie działa się dokładnie odwrotnie.

    5. Też jestem za tym by lać gdy jest taka potrzeba.

    Ad 1. Ja też pisze o REALNYM i w dodatku z doświadczenia.

    Ad 5. Zawsze jest potrzeba (patrz przykład z wczoraj).

  14. 3. O co walczę? O to żeby każdy mógł się upijać i jechać? Jeżeli tak sądzisz to masz coś z głową. Mówię cały czas, że KAŻDY negatywnie wpływający na prowadzenie stan trzeba eliminować, WŁĄCZAJĄC W TO UPOJENIE ALKOHOLOWE. Teraz widać, jak jest dużymi literami?

    To trzeba by wyeliminować ludzi przed 25 rokiem życia i po 55 roku :) Oni stwarzaja zagrozenie. Generalnie to 90% trzeba wyeliminować :)

     

    Bzdury dla mnie. Ludzi trzeba edukować, żeby nie żyć w społeczeństwie pełnym idiotów, a nie wszystkiego zabraniać.

     

    A że edukacja powinna zacząć się przez lanie pałą po głowie przez policje to inna sprawa.

  15. Głupi kowboje, którzy sprawdzają podejrzanych kierowców robiąc im tak wyśmiewaną gimnastykę artystyczną, jakoś dają sobie radę. Tam możesz jechać nawet po wiadrze kokainy, popitej drugim wiadrem gorzały - o ile robisz to sprawnie i prosto, Bóg z tobą. Dlatego to, co mówi Pigmej w sensie sprawdzania stanu faktycznego i sprawności danego kierowcy nie jest takie głupie.

    Inna rzecz, że jak zaczniesz szurać do policjanta na służbie, to cię zastrzeli, jeśli uzna to za konieczne, a jak się nie zatrzymasz na wezwanie, to cię zepchnie z drogi, wywlecze i spałuje. I nie widziałem tego na filmie, tylko na żywo. Spychanie z autostrady znaczy, strzelaniny udało się uniknąć. Zasrańcom od "JP na 100%" przydałaby się taka krajoznawcza wycieczka, to by zobaczyli co to znaczy "państwo policyjne".

    Dzisiaj w TV pokazali jak się w Polsce kończy "szemranie" do Policjanta :rolleyes: Szkoda, że nasze społeczeństwo się na to zgadza.

  16. Nie musisz nikogo kochać ale nie możesz zabraniać biegać kolesiowi z czarną skórą po ulicach bo inaczej jesteś przedpotopowy burak.

    Jeżeli chcę być katolikiem to nie możesz z tym nic zrobić aby mnie nie obrazić.

    Hehehehe... trudno nie skomentować.

     

    Tzn ze Anglicy, których zalała cała europa wschodnia nie są przedpotopowymi burakami?

    Tzn ze Niemcy, których zalali turcy nie są przedpotopowymi burakami?

    Tzn ze Francja, którą zalali czarnuchy nie są przedpotopowymi burakami?

    Tzn ze Norwegia i Szwecja, która zalewają Polacy, Litwini, arabowie itp nie są przedpotopowymi burakami?

     

    To ja wole być przedpotopowym burakiem i nie mieć na ulicach arabów narzucających islam, turków sciagajacych całe rodziny, nierobów murzynów i pedałów.

     

    Kocham Polske, bo jest zajebista. Żal mi tylko, że Polacy sami siebie okradają i myślą, że na "zachodzie" jest lepiej :)

     

    To tak oftopowo.

     

     

    A pijakom mówimy nie i łapiemy na drodze jak widzimy. Proste nie?

     

    Myślicie, że zmęczeni ludzie jeżdzą za kółkiem z wyboru? :rolleyes:

    Komu z Was jak jest zmęczony chce się jechać samochodem?

    Komu z Was jak jest pijany szkoda 100zł na taksówke?

  17. Swietny pomysl. Jego zastosowanie w praktyce faktycznie ma wszelkie przeslanki logiki.

     

    LOOP

     

    Jedziesz za tirem wlokacym sie 70mh/h, zwalniasz do 50km/h aby uzyskac odpowiednia widocznosc (hamujac tym samym caly pas ruchu i zyskujac grono oddanych wielbicieli) - ups jedzie cos.

     

    END

     

    Nie wspominajac juz o tym, ze na wyprzedzenie dwoch samochodow bedziesz potrzebowal pasa startowego.

    E tam to jest nic.

    Gorzej jak taki osiołek jedzie, robi sobie miejsce, ktoś z tyłu zaczyna wyprzedzać, a taki angol wpada na ten sam pomysł gdy jesteś obok niego, bo musial zobaczyc.

     

    Zreszta u nas z wyprzedzaniem sa takie problemy, że angoli nam nie potrzeba :rolleyes:

  18. Nie znam sie, ale dlaczego tak ciezko jest wylac asfalt dobrej jakosci? Technologia przeciez jest ta sama. Surowce tez. To gdzie do jasnej cholery tkwi haczyk? Bo napewno nie na oszczednosci. Wydawane jest znacznie wiecej pieniedzy na naprawy, niz jakby to zrobione bylo raz a dobrze.

    Ja się nie znam, bo się w tym kierunku nie uczyłem, aczkolwiek mieszanka ma zasadniczy wpływ na jakość asfaltu imho.

     

    Wydaje mi się (podkreślam słowo wydaję), że u nas asfalt jest rzadszy niż np w Norwegii. Tam asfalt to lity kamień, stosunkowo głośny, ale znam drogi na których jeździłem samochodem jako dziecko w na początku lat 90tych i do tej pory te drogi wyglądają tak samo. Może i ruch mniejszy, ale to są główne drogi po których jeździ wszystko łącznie z TIRami. I jakoś zime znoszą, kolce, łańcuchy a są w lepszym stanie. Tylko, że u nas kamień drogi chyba.

     

    Chyba nie chcesz powiedzieć, że odcinek Żukowo - Kartuzy już skończyli :? Bo jak nie to dalej jest lipa z ruchem wahadłowym i wyrwami na pół jezdni zasypanymi górą piachu

    :D No chyba, że piszesz o odcinku do Żukowa to wtenczas przyznaję rację :) pzdr

    A wiesz, że drogą na Kartuzy z Żukowa nie jechałem ostatnio, bo odbijałem na Egiertowo i się kręciłem w rejonach Wieżycy, Somonina itp. Ale pewnie nie skończyli :) Ale skończą :)

     

    PS: Teraz mi się przypomniała największa beka tej trasy. Jak remontowali rondo w Żukowie i kładli idioci krawężniki, to zapomnieli wziąć pod uwagę gabaryty TIRów. I co je ułożyli to jakiś TIR im to rozwalał :lol: Miszczowie :) Następnym razem musze się przyglądnąć jak to teraz tam wygląda :)

     

    Nie wiem po cholere pchają się w te wysokie krawężniki. Chyba tylko, żeby powkurzać ludzi.

  19. Chyba tramwajami jeździsz? ;) Trafiają się odcinki nie najgorsze i b.dobre ale większość jest roz********. Mowa oczywiście o głównych ulicach. Przejedź się chociażby Traktem, Jabłoniową, czy Kartuską (górny odcinek) w Gd. - dziury takie, że aż zęby dzwonią.

    Trakt traktuje jako ulicę do nikąd :lol2: Ale fakt ostatnio wracałem z Pruszcza i 30km/h przez pole minowe trzeba było jechać :) I to chyba obecnie najgorsza ulica w Trójmieście.

    Kartuska zawsze stoi w górnym odcinku to i zawieszenia się nie zgubi :)

    Na jabłoniowej dawno nie byłem - odkąd pamiętam (czyli od min 7dmiu lat) nikt nic tam nie robił :) Najlepiej to tam się z TIRami mija :D

     

    Widzisz akurat tymi drogami nie jeżdżę specjalnie. Okupuje trase Gdańsk - Wejherowo i dalej, albo Gdańsk - Hel, albo Gdańsk - Warszawa, ew kierunek Kartuzy.

    I tu wszystkie drogi główne są ok: Słowackiego górne (bo dolne i tak stoi), Spacerowa, Grunwaldzka poza odcinkiem koło hali Olivii, całe przymorze jest znośne, Zasponx, Sopot, w Gdynii wszystkie główne są całe. Z mojego punktu widzenia miasto jest mało dziurawe :) Na kartuzy wyremontowane. Rębiechowo wyremontowane. Raczej u nas nie ma na co narzekać :wink:

     

    No i Morena na szczycie to też jakaś parodia jest, żeby w centrum miasta zostawić taki kawałek (ale to chyba o pieszych chodzi).

  20. Prawda, niemniej takie prowizorki mogliby zrobić chociaż tymczasowo na największych dziurach, a na wiosne zrobić tak jak pisałeś. Wiem, że są to podwójne koszty, ale raczej ani mi ani żadnemu kierowcy nie widzi sie za bardzo wyjechać komuś na czołówke wymijając dziure w której można by zawieszenie zerwać. Czekać na przepuszczenie można, ale z blokowaniem drogi, no i nie w godzinach szczytu.

     

     

    Dziury cie nie męczą dopóki nie musisz naprawiać zawieszenia, szczególnie z własnej kieszeni. Owszem, można udac sie do ZDM po odszkodowanie w związku z naprawą, i jest to do wygrania, niemniej troche zachodu z tym jest. Poza tym, o ile przyjemniej byłoby na równych drogach jeździć niż skakać na dziurach?

    Na ogół wybieram trase bez dziur jak jeżdżę po swoim mieście. A na ogół jeżdżę po swoim. W obcych miastach jeżdżę wolniej :)

     

    U nas to troche potrwa zanim Polak krętacz zacznie pracować, a nie kombinować jak tu na wszystkim zaoszczędzić. Nie ma co się oszukiwać. Jedna strona chce wydać mało, a druga chce jak najwięcej zarobić i widać efekty.

  21. I właśnie dlatego są te dziury ponad połowa wszystkich dziur (przynajmniej we Wrocku) to są właśnie ubiegłoroczne łaty które robione prowizorycznie rozpadają się w tempie iście błyskawicznym pociągając za sobą resztki nawierzchni na którą były wylane. Problem może tylko rozwiązać robienie dróg z odpowiednim odwodnieniem, a jak już łatać to porządnie tak jak na zachodzie czy w Czechach co nie raz obserwowałem czyli wycięcie kawałka drogi do podkładu położenie w to miejsce nowych warstw i zalanie łączeń tak aby woda się tam nie lała, u nas to wygląda niestety dużo inaczej co znaczy gorzej.

    Mnie tam dziury tak nie męczą jak latający gruz po ulicy :rolleyes: Ale w 3mieście drogi nie są najgorsze.

  22. Zima zimą, ale zwierzątka w okolicach Krakowa na obwodnicy lubią przyszaleć. Cieżko mi przez palce przechodzi ta nawa, ale coś (skóra na jezdni została...) zdemolowało przód Mondeo. Przykry widok. Dziś zaś, w okolicah godzin porannych musiałem użyć przycisku "Raport", ale w real-life. Po tym jak zobaczyłem pewną panią tankującą, a raczej próbującą wycelować pistoletem do wlewu...

    Ale, że co? Pijana, czy ręce z zimna się trzesły? :rolleyes: Rozumiem, że wezwałeś smerfy na pomoc :unsure:

×
×
  • Dodaj nową pozycję...