Skocz do zawartości

fl0r3k

Stały użytkownik
  • Postów

    219
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez fl0r3k

  1. Inna sprawa, że przy odrobinie zdrowego rozsądku i umiejętności, w mieście bez stromych podjazdów, można poradzić sobie na letnich.

    No, prostytutke z AIDS też można kochać bez gumy jak się ma umiejętności :)

     

    Jedziesz potem sobie drogą i takie warzywka spotykasz i co? Oj bidulek ma letnie gumki, litujmy się jedźmy te 40km/h zamiast 3x więcej.

     

    Najlepiej to się wszyscy na autobusy przesiądźmy :lol:

  2. :blink: nie zdarzyło mi się by kot rozwalił mi osłonę silnika a tym bardziej "naszczał" na silnik a kotów w swoim życiu miałem sporo, aktualnie nawet jeden domowy koło mnie śpi, dziwne masz teorie hehehe.

    No to ja miałem przypadek rozdrapania przez kotka całej oslony silnika pod maską (tutaj może niektórzy źle mnie zrozumieli, chodzi o osłone termiczną silnika i maski, wykonaną z jakiegoś tam materiału, która kosztuje w ciul kasy). Kotka już nie było, samo futro zostało.

     

    Na jednym z osiedli w Gdańsku, gdzie kupa kotów siedzi, za każdym razem jak sie przyjeżdzało, wszystko oszczane przez Koty. Jeszcze wczoraj mi kumpel powiedział, że nie dość że fure oszczały to jeszcze drzwi od domu. A wali to niesłychanie. Grzejące się Kotki na masce to norma. Z życia wzięte. Jakby nie było pasuje do codzienności. <_<

     

    W gdańsku tez zaczeło sypać ale raczej niemrawo i nic z tego nie będzie :sad:

  3. Nie koty gryza kable tylko szczury i inne gryzonie, ktore koty gonia, deklu :-/

    I moze jeszcze nie rozrywaja oslon silnika, nie szczaja na silnik i co jeszcze powiesz? :lol2:

     

    Szkoda ze nie mam zdjęc :lol:

     

    Pozdrawiam...wciąż... wielbicieli kotków :lol2:

  4. A mnie spotkała dziś nieprzyjemna niespodzianka, wczoraj jak wracałem z nart zaświeciła mi się kontrolka service, myślę złapała fura jakiś błąd a może jakie paliwo trefne bo zapaliła się po wyjeździe ze stacji, dziś rano wstaje, zapalam samochód kręci...kręci...kręci dopiero gdzieś po 10 sekundach zapalił myślę ki..uj, service dalej świeci, no to jazda do elektryka, podpięcie pod kompa, błąd związany z grzaniem świec żarowych, myślę ciul świeca się spaliła zdarza się, sprawdzają świece - sprawne, no to sprawdzają po instalacji, co się okazało przez lato jakaś pinda kuna wlazła gdzieś i nadgryzła wiązkę idącą do kompa, przez zimę dostała się tam woda-sól i cholera wie co jeszcze zaśniedziało zrobiło się zwarcie i upaliło sterownik :/ takim sposobem ubyło mi z portfela 670zł - naprawa sterownika, wymiana wiązki :/ fakk...

    Podziękuj wszystkim karmiącym kotki :lol2:

     

    Ostatnio nawet była akcja stawiania budek dla biednych kotków :lol2:

     

    Pozdrawiam wszystkich miłośników zwierząt :lol:

  5. Chyba głównie na zbyt wysokim poziomie adrenaliny u zwolenników mocy i wizji mondeo 1.8 110 KM tracącego przyczepność kół

    w wyniku przyspieszania powyżej 100 km/h na prostej na suchym asfalcie :)

    Temat obejmuje techniki jazdy i dyskusje o sytuacjach podczas użytkowania samochodu.

    (różnice pomiędzy silnikami i ewentualny tuning silnika mondeo 1.8 110 KM wypadało by umieścić w innym temacie)

    Czasami do wykorzystania niektórych technik konieczna jest znajomość konstrukcji samochodu.

    Przykładowo do ekstremalnego przyspieszania mondeo 1.8 110 KM wykorzystuję wiedzę o budowie auta.

    Wiem że mam silnik na łańcuch (nie rozsypie się tak łatwo jak pasek) i wiem że łańcuch i sprzęgło jest identyczne

    jak w mondeo 2.0 l o mocy 145 KM.

    Dzięki temu mogę wykorzystać równocześnie maksymalny moment obrotowy silnika i dodatkową energię zgromadzoną

    w masie wirującego na wysokich obrotachj silnika uzyslkaną międzygazem podczas zmiany bigów.

    Ktoś może wie gdzie w Warszawie można zmierzyć precyzyjnie osiągi typu czas od 0-100, czas i prędkość po ćwierć mili i.t.p. ?

    Proponuje udać się na forum www.streetracing.pl

    Tam mili koledzy bardzo szybko uświadomią Cię i wyjaśnią wszystkie Twoje wątpliwości <_<

  6. U mnie całe miasto też odśnieżone, ale żeby wybrać się gdzieś na jakieś wioski to trzeba z łopatą...

    Nie dość, że nieodśnieżone to jeszcze jedzie się jak w tunelu ( bandy po metr wysokości po obu stronach.. )

     

    A co do składowania śniegu to cały czas na mieście 2-3 koparki ładują śnieg na Stary :)

    Przynajmniej pędząc w bandach fury nie uszkodzisz :lol2:

  7. Tutaj niekoniecznie, pług 10cm nad asfaltem, śniegu warstwa, dopiero dziś zaczyna to jakoś topnieć (0-2*C).

    W takim razie Drogowcy w Trójmieście spisują się na 6+. Szczerze mówiąc nie pamiętam zimy z taką ilością śniegu, żeby była tak odśnieżona. Zawsze to się latało po mieście poszaleć, a teraz to jak spadnie to trzeba się spieszyć, bo na drugi dzień czarny asfalt. Jak było zimno to w ogole czarny suchutki asfalcik. Dziś z okna widze, że mała ciapa sie zrobiła no ale topnieje troszke.

  8. plaza lublin, koniec zeszłego tygodnia, 3 stłuczki w 3 minuty ;) jedna na dojeździe - jakiś gość stał na awaryjkach, no i dostał w [gluteus maximus]la. Zjazd na podziemny - widać było że się ludzie spieszą no i efekty spodziewane, jeden na dole nie zdążył się zebrać - drugi za nim, i w dupę :) 2x.

    Ślisko było tak, że z centrum na czechów dojechałem na jedynce i dwójce ;] i jechałem raczej szybciej niż inni

     

    ekhm,, to na czym staneliśmy z tym mondeo ? ..eee... aaa.. eot.?

    Jakim Mondeo? :rolleyes:

     

    U Was naprawde tak fatalnie? Jeździłem co prawda w niedziele (bo sie rozchorowalem :angry: ), ale w Gdańsku w niedziele na obwodnicy to można było pędzić tyle co fabryka dała.

     

    Drogowcy w tym roku spisują się na 6+ i psują zabawę, a ja tak lubie śmigać po śnieżku :lol2:

  9. Jak się ubije i zmrozi to nawet ręcznie ciężko to usunąć.

     

    Pytam się bo w tą zimę, miałem zawieszenie z przodu robione i jeszcze nie jeździłem normalnych warunkach a kierownica jednak lekko się trzęsie, ale nie zawsze.

     

    I się zastanawiam czy to wina pogody czy ludzkiego partactwa..

     

    +10 do lansu

    Jak masz koła zalepione śniegiem to może bić. Jak nic nie masz to może, ale nie powinno.

     

    Sprzedaj kołpaki, będziesz miał +10 do portfela i może bić przestanie.

  10. To współczuję innym użytkownikom drug takich emerytów ekonomistów...

    Bo taki silniczek powinien wsysnąc spokojnie z 15% wiecej, skoro sam wspominasz cos o oparach..to pewnie jazda ta byla z prędkoscia pędzącego żółwia..:)

    Owszem 5,5 1,9 TDI wsysnie...przy jeździe nieboszczyka...(tylko nie mow mi ze auto ktore sprawdzalem mialo przeplywomierz zepsuty:))

    Bynajmniej jazda ekonomiczna to nie 50km/h :)

     

    SC mi sie nie spieszyło, bo miałem sporo czasu do promu i na końcu podróży prędkość oscylowała w okolicach 70-80km/h na zupelnie pustej drodze. Zresztą i tak nie było stacji benzynowej, wiec nie bylo wyboru tylko sie modlic :lol2:

  11. Takie małe BTW

    Ostanio widzialem jak testowali V6 w Audi S4....niby ma palic 11.... a wyszlo im 19...tak wiec oba podane przez ciebie wyniki wsadzam miedzy bajki ta samo jak magiczne 5,5 w TDI:)

    Słuchaj, musze Cię zmartwić.

     

    Golf Plus 1.9 TDI pali w cyklu mieszanym ~5.5 literka. Moge Ci dać na to kwitek ze stacji + zdjęcie licznika z datą. Dokładnie to weszło 52,15 literka na 955,8km z 50km zapasu wg komputera.

     

    Toyota Corolla 1.4D4D na baczku pełnym 55 literków przejeżdza 1100km w cyklu mieszanym.

     

    SC 1.1 na 37 litrowym baku przejechało blisko 800km, ze średnim spalaniem 4.9 litra benzyny na 100km na kapciach 175/50 z bagażem (dobre Szwedzkie paliwko na trasie ofcourse). Fakt, że na oparach, ale jak wyliczylem po zatankowaniu 4.9 litra to byłem sam w szoku :)

     

    Więc nie mów, że bajki, bo można jak sie chce i potrafi albo musi :)

  12. Koledzy polecieli z kopyta z tematem i weszli w strefe zupełnie nie użyteczną dla użytkownika auta (z mojego punktu widzenia):

     

    W ekstremalnym przypadku, jeśli kierowca ujmuje w zakręcie (lub na prostej) gazu, samochód, zamiast skręcać, pojedzie do przodu. Dlatego jedyną możliwością jest tutaj dodanie gazu przed redukcją biegu, żeby zapobiec zblokowaniu się kół. Jak ktoś jeździ szybko przednionapędowym autem to tego pewnie doświadczył. Na krętej drodze w zimie bardzo łatwo o takie zablokowanie kół. Tylko w takiej sytuacji widze sens dodawania gazu przed redukcją. Trzeba znać swoje auto na tyle, żeby umieć je ustawić w zakręcie i tyle. Ot cały temat imho.

     

    U nas takie warunki zdarzają się wyjątkowo rzadko, a kierowcy jeżdżą bardzo zachowawczo. Ja np. należe do osób, którzy uwielbiają kręte górskie drogi i jazda na granicy przyczepności jest dla mnie zabawą. A reszta to po prostu jazda :rolleyes:

  13. Bzdurą pachnie bo nadal nie wiesz co to jest międzygaz i do czego służy.

    Żaden samochód z manualną skrzynią nie ma automatycznego międzygazu i raczej

    nigdy mieć nie będzie.

    Taaak Mistrzu :lol2: Ale czytać to możesz się nauczyć :) W miare dokładnie opisałem jak to wygląda w 1.6 Ecotec, co lepiej napisałem "międzygaz", a nie międzygaz w rozumieniu Twojego prawego buta :) Zawsze mnie ten temat interesował w tej fordzinie, ale nie miałem okazji pogadać o tym z innymi posiadaczami tego fajnego wozu :) Może mój egzemplarz miał jakiś problem przez 220 000km o którym nie wiem :)

     

    Prowadzi.

    Nowicjusz może taką metodą załatwić sprzęgło błyskawicznie.

    Czasami sprzęgło jest mniej ważne od hamowania lub przyspieszenia i wtedy się nie cackam

    ze sprzęgłem. Wolę rozwalić sprzęgło niż cały samochód.

    Przy rozsadnym i umiejetnym wyorzystaniu dodatkowych możliwości hamowania lub przyspieszania

    zużycie sprzęgla nie jest dramatycznie szybkie. Delikatne, umiejętne "doładowanie" międzygazem

    zużywa sprzęgło w porównywalnym stopniu jak ruszanie na jedynce.

    Błyskawicznie. W sekunde, a może dwie. Wiesz, ze nowicjusz nie wie co to międzygaz? W zasadzie nowicjusz jak sama nazwa wskazuje nie wie nic, więc pierwsze co zrobi to spali sprzęgło ruszając pod górkę, a nie będzie zastanawiać się czy międzygazem sprzęgło pożyje 10km więcej czy mniej. Co lepsze pisze to z doświadczenia - dałem dziewczynie fure do pojeżdzenia i pierwsze co zrobiła to spaliła sprzęgło ruszając pod górkę i uwierz mi nie ma zielonego pojęcia co to międzygaz i po cholere ma taką czynność wykonywać w momencie, kiedy nic jej to nie da w warunkach poza skrajnymi warunkami zimowymi (i tu mam na myśli zapobieganie uślizgowi kół).

  14. Z jaką tam wymianą drzwi ;) :P. To jest minimalna ryska ledwo widoczna, zero wgnieceń. Skoro mówisz ze koło 600 zł to skorzystam chyba z OC. Po to ono jest. 10 lat bez niczego wiec z 60% spadnie do 50% i tyle. Ogólnie dzięki za pomoc. Jak macie jeszcze jakieś sugestie to warto pisać, koleś chce w sumie lakierować 2 drzwi i nadkole (mimo ze rysa ma z 10 cm i jest niewyraźna). Mówił mi ze to trzeba też przednie drzwi aby zachować ten sam odcień koloru i chyba niestety tak jest. To z 1000 zł by wyszło...

    Jak to jest jakaś bzdurna ryska to może taniej. Ogólnie prawda, że elementy się cieniuje. Jutro się jeszcze dowiem ile dokładnie za lakierowanie elementu, żeby nie było :)

     

    A co do dyskusji dwaIP to ciach!a mać, daj już człowieku spokój. mib który przejechał tylko ~10k km gada bardziej z sensem niż Ty.

     

    Temat fajny, ale powoli się odechciewa czytać takich pierdół o których nikt pojęcia nie ma, chyba że studiował mechanike (lepkość płynów itp) to wtedy z chęcią poczytam.

    ciach!ły czy olej z ASO czy z Monachium to taki absurd, ze aż strach. Prędzej skończysz na słupie niż olej zajeździ Ci skrzynie biegów.

     

    W Fordach przypadkiem nie ma międzygazu z automatu? W 1.6ECOTECU w Escorcie gaz nie spadał po puszczeniu sprzęgła i międzygaz zupełnie nie był potrzebny. (np Corolla, SC, Golf takich cudów nie mają tylko, że poza SC jeździłem dieslami, Vectra 2.5 V6 też nie pamiętam, żeby tak miała, P206 też nie ani w dieslu ani w 2.0), więc znowu jakims bzdurem pachnie.

     

    Ogarnij się.

  15. Panowie mam problem. Zajechałem kolesiowi drogę (omijając dziecko ale i tak moja wina) i zostawiłem małą ryse na tylnich drzwiach oraz nadkolu, mojej furce nic się nie stało (zrobiłem mu ryse lewym kierunkowskazem). I teraz mam pytanie: ile by kosztowała naprawę jego fury (lakier metalik) ? Koleś mi zaproponował 200-300 zł ale miałem tylko karty. Potem zadzownił do swojego "mechanika" - wyszło mu 1500... I teraz mam drugie pytanie: czy wraz z oddaniem to firmie ubezpieczeniowej (w PZU samochód moj jest ubezpieczony) traci się wszystkie zniszki za niewypadkową jazde ? Cieżko to zdarzenie nawet małą stłuczką nazwać. Prosze was o opinie.

    Tylnie drzwi + nadkole = dwa elementy do lakierowania. Cena za element w zaleznosci od warsztatu do 350zl??? To jakies ~600zl. Moze da sie spolerować? 1500 to troche duużooooo.. Chyba ze z wymianą drzwi.

     

    O PZU wole sie nie wypowiadać, niech ktoś kto się rozbija odpowie :)

  16. A w skrzyni siedzi olej i smaruję, przy hamowaniu silnikiem olej sie podgrzewa. A pod wpływem ciepła zmieniają się własności (pompa słabiej tłoczy olej, inne własności smarne samego oleju, inny filtr olejowy). Z reguły w normalnych autach nie masz chłodnicy oleju niestety. Poza tym wszystko zależy też od kierowcy i techniki jazdy. 

    Czyli w skrócie mamy gorsze smarowanie, co jest prawdą.

    Tylko, że to zasadniczo w ogóle nie wpływa na żywotność silników.

    Spędziłem sporo czasu w Norwegii i te auta tam jeżdżą i jeżdżą i jeżdżą i zajeździć się nie chcą :)

    I sam swoje zajeżdżałem i też się nie zajeździło. 5 minut zabawy w górach i klocków nie ma :)

×
×
  • Dodaj nową pozycję...