Skocz do zawartości

Songo111

Użytkownik
  • Postów

    9
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez Songo111

  1. Nic nie zrozumiałeś z tego co napisałem.

    Nie usprawiedliwiam bubli. Tłumaczę ci tylko że programiści nie decydują o stanie wypuszczonego produktu! To kierownictwo składające się z marketingowców i managerów decyduje o wypuszczeniu niedopracowanego produktu. Przenosząc to na twój samochodowy przykład: o tym że Fiat nie robi tak dobrych samochodów jak Bentley nie decydują inżynierowie i projektanci tylko polityka firmy. A jeśli mają słabych inżynierów to zadaniem kierownictwa jest zapewnienie szkoleń dla istniejących lub wymiana na lepszych.

     

    PS: Twierdzisz że jak szef ci każe odwalić fuszerkę to zmienisz pracę? Gratuluję pewności siebie, niewiele jest takich osób! Ciekawe po co komu managerowie, dyrektorzy, prezesi skoro to szeregowi pracownicy mają decydować o kształcie produktu, czymkolwiek by o nie był.

     

    Podsumowując: możesz i powinieneś domagać się dobrego produktu ale gdy taki nie jest to nie czepiaj się programistów/inżynierów/itd tylko ich kierownictwa a najlepiej firmy jako całości.

    Także nie zrozumiałeś. Chodzi o usprawiedliwianie producentów gier. O traktowanie przez nich konsumenta jakim jest gracz. Traktuje się go praktycznie jak śmiecia. Czy jeżeli Fiat sprzedał by Ci samochód, w którym praktycznie 70% nie działa, to byś nic nie robił? Poszedłbyś do salonu, prawdopodobnie wydarłbyś się na sprzedawców i domagał się sprawnego modelu, a przecież to są tylko szeregowi pracownicy ogromnego koncernu. Nie mający nic wspólnego z produkcją. Teraz ciekawostka. Samochód, który kupiłeś możesz sprzedać. Natomiast z grami dochodzi już do chorych sytuacji, gdzie nawet nie będziesz mógł sprzedać kupionej przez siebie gry. To już pachnie łamaniem praw konsumenta. Tak się walczy z piractwem?? Łamiąc prawa tych co chcą być legalni. Zastanawiam się kto jest tu większym przestępcą. Pazerność na kasę tak zaślepia producentów gier, że w swojej zachłanności gotowi są łamać prawa innych. Domagają się szacunku dla siebie jednocześnie nie okazując go innym.

     

    PS: Problem polega na tym, że szczerze powiedziawszy mam gdzieś, kto odpowiada, za bubla. Płace za sprawny produkt i taki powinienem otrzymać. Nie obchodzą mnie ich szkolenia, marketingowcy, inżynierowie, itp. Mam dostać to za co zapłaciłem. Nie obchodzą mnie usprawiedliwienia w stylu "chcemy zarobić". Mogę się czepiać wszystkich. Ich zakichanym obowiązkiem jest dostarczyć produkt spełniający odpowiednie normy. Wszystkich. Zarówno kierownictwa jak i programistów. Usprawiedliwiasz programistów. Nie jestem do końca pewny czy tak chętnie usprawiedliwiał byś ludzi obsługujących taśmę w fabryce samochodów. Raczej stwierdziłbyś, ze skoro nie chce im się odpowiednio pracować, to należy ich wymienić na innych.

  2. Zasilacz model GPS-450AA-101-A

    Ma 2 lata. Chyba bardzo stary nie jest.

    Ram to GoodRam, tej samej firmy, jak te które już mam w kompie. Wszystkie 667. Na samej tej nowej kości nie sprawdzałem. Spróbuję.

     

    Sprawdziłem. Z samą tą nową kością komputer się nie uruchamia.

  3. Mam taki komp.

    C2D 4400 2Ghz

    2GB Ram 667 GoodRam

    Dysk Samsung 320GB

    Płyta MSI P35

    Karta Dźwiękowa SB Audigy 2 ZS

    Do tej pory miałem GF 8600GT. Zmieniłem go na Radka 4830. Powercolor, który potrzebuje dodatkowego zasilania.

    Zasilacz to Chieftec 450W

    Czy ten zasilacz sobie poradzi?

    Dokupiłem z kartą jeszcze 1GB ramu aby mieć w sumie 3Gb (także 667) I kość nie działa. Czy jest możliwe, że np: spaliła się bo zasilacz był za słaby? Czy raczej była od razu nie sprawna. I tak zamierzam ją wymienić. Chciałbym jednak zapytać czy kolejnej kości nie spotka podobny los.

  4. Czy na pewno wiesz o czym mówisz? Nie znam żadnego programisty który tak postępuje z własnej woli za to często są zmuszani do odwalania prowizorki przez menadżerów i marketing dla których liczy się tylko "szybciej i taniej". A że kiedyś tak nie było, bo teraz rynek się zkomercjalizował i nie rządzą nim już twórcy/programiści tylko menadżerowie i marketing.

    Cóż jedno z drugim się łączy. Gdyby panowie menadżerowie nie znaleźli programistów którzy dla kasiorki zrobią "szybciej taniej", to nie byli by w stanie sami wyprodukować gry. Teraz pytanie czy gdyby ci wcisnęli np: BMW, Merca, Bentleya zrobionego na odwałkę/ fuchę to także byłbyś taki wyrozumiały?? Usprawiedliwiał byś marketingiem komercjalizacją itp? Szczerze wątpię. Raczej poszedł byś do panów i wydarł na nich twarz, że Ci gniota wcisnęli. Skoro za coś płacę to niby dlaczego mam dostać niedopracowany półprodukt, z masą niedoróbek, błędów itp. Mam potem czekać, i ponosić dodatkowe koszty związane z przystosowaniem go do sensownej użyteczności. Tak wszyscy rączo porównują gry do samochodów. Szkoda tylko, ze jedynie w przypadku kradzieży. Jak programiści/autorzy itp traktują klienta jak wręcz śmiecia żądając pieniędzy często za bubel ledwie działający, od razu pojawiają się tłumaczenia o komercji potrzebie zarobku itp. Gdyby jeden z drugim kupił samochód z niedziałającymi dziesiątkami systemów i później we własnym zakresie, lub oczekując tygodniami/ miesiącami na poprawki miał je usuwać, raczej wątpię byście byli tacy wyrozumiali. Wątpię by argumenty o komercjalizacji rynku, marketingu, menadżerach itp były wystarczające. Nie wypisuj mi więc, że obecnie się zmieniło i mam się cieszyć, że w ogóle ktoś raczył wydać bubla.

  5. Dla kochanych programistów zawsze będą za słabe. :) To już nie ci sami programiści co dawniej. Wtedy robiono wszystko by gra była jak najlepiej zoptymalizowana. Teraz jest wygoda. Programiści wychodzą z założenia. Jak się będzie cięło niech zrobią/ kupią lepsze karty/procki/ramy itp. Panowie nie mają sobie zamiary zbytnio głowy zawracać czymś takim jak optymalizacja, czy testowanie w celu poprawiania błędów. Ot najwyżej się będzie, kolejne gigabajtowe patche dodawać.

    Ot: zamówienie, termin, fucha, kasa. I następny proszę. :D

    Chociaż przyznaje, że F3 ma niezły klimat. Do Obka nie byłem się w stanie zmusić. Tutaj gram. No i ta fajna muzyczka rodem z lat 50-tych. Zresztą wszystko utrzymane mniej więcej w tym klimacie. :) Nie podobają mi się tylko te atomowe samochody, ciężarówki itp, no ale to już taki specyficzny świat Fallouta.

  6. ja przeszedlem X-COM'a w wakacje

    rozbraja mnie to, ze tam przeciwnicy maja lepsza AI niz ta w falloucie 3 ( w zasadzie w F3 to nawet trudno mowic o AI )

    Bo wtedy robiono prawdziwe gry. Teraz mamy tylko pokaz fajerwerków :rolleyes:

    Coś na kształt koncertów. Wszyscy jadą playbackiem:) Prawdziwy występ na żywo to właściwie unikat. Nikogo już nie obchodzi czy ktoś potrafi śpiewać. Ważne by zrobił fajne "show" na scenie. :razz:

    I mniej więcej podobnie jest z grami. Przykładów mnóstwo. Crysis, Far Cry2, Fallout 3, i można wymieniać praktycznie po kolei, z małymi wyjątkami :)

  7. Nie starczy.

    Moje typy:

    Z broni: piła-rozpruwacz, piła plazmowa, laser stykowy (tylko na boss'ów i na dystans - ale jak już jest potrzebny, to BARDZO pomaga), strzelba - świetna do zwalania z nóg szarżujące tłumy.

     

    Upgrade: staza pod kątem mniejszego zużycia energii i piłę plazmową.

    Kurcze, a ja zainwestowałem w Karabin pulsacyjny i to sporo oraz w żywotność :). Podobały mi się te trzy celowniczki :) Czyżbym źle zrobił? Jestem w 7 rozdziale. Właściwie kończę go. Raczej więc nie będę zaczynał od początku. Cóż teraz będę inwestował w piłę. Skoro wszyscy polecają :)

     

     

    Właśnie ukończyłem gierkę na poziomie "trudny". Krótko i zwięźle. Ocena 8/10 (za 99 zł, a nie 129 zł bo inaczej jeden punkt mniej). Nie wiem, ale ze mną chyba coś nie tak. Gra trzyma klimat, grafika niezła, dźwięk duży plus, a mimo to nie miałem ani jednego momentu, aby choć przez chwilę skoczyło mi ciśnienie :-|. Nawet słuchawki i ciemno w pokoju nie pomogło.

     

    Leci na Allegro, a nie na półke.

    "coś nie tak" Chyba nie. Mam podobnie. Owszem klimat fajny, dobra grafika, ale jakoś przestraszyć się nie mogę.:)

    Jak się grało na :trudnym"? Gram na średnim i na razie jakoś znośnie.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...