Witam . 3 tygodnie temu zaczęły się moje problemy z internetem . łączyło mnie z serwerem , ale internet nie chodził , tzn dało rade wejść na np. google.pl , albo na gg . wysyłało strasznie mało pakietów . postanowiłem więc wyjąć sieciówke i odblokować zintegrowaną karte sieciową . po zainstalowaniu zmieniłem jej adres MAC [ kazdy ma do IP przypisany jeden adres MAC wiec musiałem zmienic na adres tej starej karty zeby internet chodził ]
No i internet zaczął chodził , ale po 2 godzinach cos się zaczeło psuć . Internet się zawiesza , chodzi powiedzmy przez minute i wyłącza się na chwile , zrywa połączenie , po czym znowu chodzi . Zrywa na powiedzmy 5 sekund .
Jak pinguje serwer to wygląda to tak , dodam ze zrywa mi połączenie jak chce wejść na jakąś strone internetową , jak nic nie robie to wtedy normalnie odbiera pakiety .
I zauważyłem jeszcze coś takiego , jak wejde w stan połączenia to widze ze wysyłane pakiety cały czas się zerują . tzn nie raz dojdzie powiedzmy do 2 tysięcy wysłanych , ale najczęsciej wyśle powiedzmy 300 i znowu od zera . Odbiera za to wszystkie wysłane i one się nie zerują . Jak internet dobrze chodził to pakiety wysłane i odebrane zawsze były zliczane do końca . Dodam zdjęcie bo nie wiem czy zrozumiale napisałem .
Format był robiony , dyski skanowałem antywirusem , niewiem co jeszcze mogło się stać .