Dzień dobry.
Padł mi SEAGATE BARRACUDA 7200.10 750 GB - żałoba.
rozkręciłem go bo 'cykało i tykało ' - myślałem, że głowica uderza o talerz. Okazuje sie, ze 'cykanie' pochodzi spod głowicy, która po włączeniu dysku pozostaje nieruchoma, a talerz też sie nie rozpędza. Nie mam kasy na servis, a poza tym nie chce, zeby ktos mi grzebał po dysku. Po lekturze youtube'owej jak zamienic glowice postanowilem zaryzykować i kupic nowy dysk i zamienic head'a. I teraz moje pytanie:
CZY głowica musi być z dysku 750 GB , czy moze być z np 250'tki [ chodzi o koszt dysku 'do przeszczepu' ].
dziekuje
[a może jest inny sposób na wymuszenie dzialadzia na dysku]