Skocz do zawartości

rbtck1

Stały użytkownik
  • Postów

    253
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez rbtck1

  1. Witam mam problem z doborem telewizora ponieważ jest ich tak dużo, telewizora będę używać do oglądania tv satelitarnej c+ a także chciałem podłączyć do laptopa przez HDMI na laptopie przeważnie będzie używany do oglądania filmów czasem zagrania w jakąś grę.i teraz takie pytanie czy opłaca się inwestować w technologie LED czy lepiej kupić zwykły LCD tak samo jak inwestować w FULL HD czy lepiej zostać przy HD READY ? do przeznaczenia na ten cel mam powiedzmy od 2000 do 2300 zł . będę oglądać z odległości około 3 metrów . Proszę o pomoc w doborze jakiegoś modelu godnego uwagi :)człowiek z MM doradzał mi takie modele : Samsung 37 cali c 550 cena 2299zł Philips 37 5405 H/12 cena 1989 zł Samsung 37 C 5000 cena 2199zł

     

    Za taką kwotę nie ma sensu pakować się w LED.

     

    Dwa tygodnie temu kupiłem w MM Samsunga LE40C650 za 2300 zł, były to dni "bez VAT", cena za tego Samsunga którego podałeś jest mocno przesadzona nie dość że 37 cali to model niższy i brak (chyba) 100Hz. Poczekaj na jakąś podobną promocję o ile się nie mylę raz w miesiącu urządzają weekend bez VATu, przynajmniej w moim mieście.

     

    A z telewizora jestem bardziej niż zadowolony, obraz świetny do tego możliwość oglądania filmów wprost z pena czy HDD. InternetTV to też całkiem fajna opcja lecz jeszcze nie przetestowałem dobrze. Warto poczekać i nawet dopłacić.

  2. Więc przeanalizowałem sytuacje i faktycznie lepiej będzie dopłacić, za ok. ~1k. można dorwać używaną Nokię N900 opartą na systemie Maemo (Debian) co brzmi już bardzo ciekawie ze względu na ogrom dostępnych repozytoriów. Teraz zastanawiam się między Milestone a N900.

     

    Po kilkugodzinnym teście Milestone vs N900 zdecydowałem się na Nokie, niestety nijak da się porównać oba urządzenia krótko ujmując to:

     

    Milestone - Telefon próbujący udawać tablet internetowy

    N900 - Tablet internetowy próbujący być telefonem

     

    Dodam że N900 posiadam od tygodnia a odkryłem może 10% jego możliwości. Jakby ktoś miał jakieś pytania proszę śmiało pytać.

     

    Pozdrawiam

  3. Hustler to bardzo kiepski wybór, po jakimś czasie i tak będziesz musiał ją zmienić ponieważ sama się rozleci... Z tego Sunkera powinieneś być zadowolony, znajomy ma coś podobnego i nawet ładnie mu to chodzi jednak wymagała poświęcenie ładnej chwili do wystrojenia.

  4. Dzięki tym wspaniałym "ekspertom" na forach kupiłem to padło TTI, na szczęście szybko zrozumiałem swój błąd. Większość tych właśnie kozaków nigdy pewnie w akcji nie widzieli Alana 109 chciałbym przypomnieć że Alan a właściwie Midland ma długą tradycję w tworzeniu radyjek, te super eksperty na każde tańsze radio powiedzą szumofon bo według ich toku myślenia drożej=lepiej i tak o to w ich opinii TTI jest lepsze bo droższe niż Alan, a sami używają radyjek z wyższej półki za kilkaset złotych...

     

    Oczywiście radyjko ma też minusy jak np. brak jakichkolwiek filtrów, o ASC nie wspominam bo to dopiero poprawnie działa w radiach 400zł>

     

    Ogólnie za niską cenę otrzymujemy "gołe" ręczne radio, bez zbędnych bajerów dzięki temu też nie ma co się psuć. Największym plusem tego radia dla mnie jest właśnie ręczna regulacja blokady szumów oraz czułości RF-GAIN, ostatnio z ciekawości rozkręciłem squelch oraz rf-gain na max. i prawdopodobnie dzięki propagacji usłyszałem mobilków z pomorza gdzie sam mieszkam na drugim końcu Polski. Jak dla mnie to radio za taką absurdalną cenę jest bezkonkurencyjne.

     

    Pozdrawiam

  5. A ja bym nie polecał TTI, strasznie szumi, beznadziejny głośnik, ASC do bani, często nie da się zrozumieć innych mobilków. Po przygodzie z TTI kupiłem Alana 109, radyjko posiada reczna regulacje rf-gain i squelch także w mieście można sobie szybko skręcić i uniknąć szumów z czym TTI nie radziło sobie za dobrze, inni słyszą mnie głośno wyraźnie. Ogólnie radyjko godne uwagi szczególnie w tej cenie, dziwi mnie dlaczego nikt go nie poleca. Za zaoszczędzone pieniądze możesz kupić lepszą antenę np. Sirio AS 100.

  6. U mnie w mieście jest tak samo, nie pisałem nawet o tym bo myślałem że każdy wie jak są "łatane" dziury w Polsce. Patrząc z drugiej strony, gdyby mieli to robić porządnie to drogowcy nie wiem czy by zdążyli z łataniem do końca bieżącego roku...

  7. To może ja się wypowiem, paliłem około paczki dziennie i byłem bardzo negatywnie nastawiony na taki wynalazek bo jak może mi to zastąpić zwykłą śmierdząca fajkę. Żona mi kupiła na święta(na priv mogę podać jaki model itp. żeby tu reklamy nie robić), no i od tamtej pory nie tknąłem ani jednej fajki a wręcz odpycha mnie to.

     

    Musisz pamiętać by dokupić jeszcze liquid odpowiedniej mocy, w moim przypadku 18mg spełnia znakomicie rolę. No i nie ma co oszczędzać, za 300zł kupisz już na prawdę bardzo dobry sprzęcik. Wkręciłem w to też mojego ojca, i mimo że palił około 20 lat teraz rzucił całkowicie zwykłe szlugi. Bardzo to polecam, być może jest trochę kłopotu z czyszczeniem, dokupywaniem baterii ale mi to nie przeszkadza BO ZDROWIE JEST NAJWAŻNIEJSZE!!!

     

    Pozdrawiam

  8. @Kwazor

     

    Dzięki za odpowiedź, zdam relacje jak tylko wymienię zasilacz, tylko teraz sam nie wiem czy opłaca się kupować zasilacz za 150zł kiedy cały komp jest wart nie wiele więcej...

     

    Ze względów bezpieczeństwa nie trzymam już komóry na biurku, a z Klatką Faradaya jeżeli dobrze rozumuje byłby nieco kłopot.

     

    EDIT

     

    Wymiana zasilacza pomogła, kupiłem Logica 350W... co ciekawe Logic waży 1/4 tego co mój stary Chieftec. Mam nadzieję że pociągnie kompa przynajmniej z parę miesięcy.

  9. Witam,

     

    Od pewnego czasu zaobserwowałem zjawiska paranormalne dziejące się w moim komputerze, wiem że sprzęt ma już swoje lata i to normalne że coś siada, jednak do czasu zakupu nowego może uda się coś poradzić, a więc może zacznę od początku jak to się zaczęło.

     

    Pewnego dnia musiałem wymienić jedną z kart PCI na płycie, no to nic zrobiłem co miałem zrobić wciskam power, a tu zakręcił chwilkę wiatrakami i zgasł... no to wcisnąłem znowu power tylko że przytrzymałem zauważyłem że wiatraki się kręcą, dioda od power pulsuje tak jakby mrugała, dioda od dysku również świeci jednak żadnych oznak pójścia sygnał na monitor, w momencie kiedy puściłem power wszystko zgasło jak wcześniej. Wkurzony poszedłem zapalić z myślą gdzie szybko teraz kupie komputer, bo potrzebny do pracy. Wracam postanowiłem włączyć jeszcze raz i odpalił się normalnie, lecz nie pamiętał ustawień biosu i wchodził na 1250 mhz (czyli szyna 100 zamiast 166), zmieniłem ustawienia i odpalił normalnie, jednakże przy każdorazowym włączeniu komputera cały czas się włączał na szynie 100 zamiast 166, a ustawienia były zapisane, pomyślałem więc że to bateria od biosu, no to kupiłem wymieniłem i znów nie chciał się włączyć, odczekałem 5min. i działa normalnie ale również nie pamiętał ustawień więc to nie to.

    Zauważyłem że przy każdorazowej próbie dotknięcia czegoś w bebechach skutkowało nie możliwym odpaleniem komputera przez 5min., wystarczy nawet wyjąć/wpiąć wtyczkę zasilającą od nagrywarki i mój magiczny komputer nie wstanie przez najbliższe kilka minut.

     

    Z biegiem czasu, sytuacja zaczęła się pogarszać wyłączał się w czasie pracy w najmniej oczekiwanym momencie, monitor wygasał komputer chwile tak mrygał jak opisywałem wcześniej i całkiem się wyłączał, co ciekawe w głośnikach kiedy komputer tak chodzi słychać takie terkotanie jakby prąd przechodził.

     

    No a dzisiaj to już jest przesada wyłączył się około 5 razy, i co teraz najciekawsze komputer się wyłącza a mi 1-1.5s później dzwoni telefon... gdyby to stało się z 2 razy to pomyśłałbym że to zbieg okoliczności ale jednak nie, sytuacja powtórzyła się kilkakrotnie później co zmusiło mnie przenieść telefon w bardziej odległy punkt pokoju...

     

    Spotkał się ktoś kiedyś z czymś takim? Jest to dosyć specyficzna i śmieszna sytuacja, co to może być płyta główna, zasilacz? Dodam że komputer nie jest podkręcony.

     

    Pozdrawiam!

  10. Dodam również, że policja w stanach nie ma prawa nikogo zatrzymać bez uzasadnionego powodu, tak więc o ile się jedzie prosto, nie popełniając wykroczeń i nie jedzie się kradzionym autem, szanse na zatrzymanie są żadne.

     

    Jednakże nie wyobrażam sobie wprowadzenie takiego amerykańskiego systemu u nas w Polsce. Ponad rok tam przebywałem i ani razu nie zatrzymała mnie policja, ludzie tam respektują przepisy, brakuje też chamów na drodze wszyscy się ładnie przepuszczają. Na autostradzie każdy jeździ ok 130km/h (zależy od stanu) nie więcej nie mniej. A wypadki ze względu na gabaryty aut, kończą się zwykle na pogniecionej blachy, rzadziej na ofiarach śmiertelnych. Co tu dużo mówić inne drogi(choć równie dziurawe) a przede wszystkim całkiem inna kultura jazdy.

     

    Tak na rozluźnienie, swoją drogą takie reklamy powinny też powstać w Polsce może przynajmniej ułamek pomyśli zanim wsiądzie po %:

  11. @Aquarium

    Film ma tyle wspólnego z prawdą co Paranormal Activity, nie na miejscu jest pisać "oparty na faktach".

    A co do samego filmu, nie lubię jak producent bierze widza za idiotę wciskając kit że to prawda, lecz jak byłem młodszy lubiałem oglądać dokumenty o uprowadzeniach, więc wybaczam. Można się trochę przestraszyć. Polecam oglądanie go w nocy :)

  12. I o co tu się wykłócać? Niestety my Polacy mamy zakorzenioną w sobie zawiść, jak ktoś zarabia więcej to musi mieć znajomości, bogatych rodziców, złodziejem etc.

    Jak to mówi pewne trafne przysłowie "każdy orze jak może".

     

    Popularny schemat w moim regionie to rodzina czteroosobowa z czego zazwyczaj jedna osoba pracuje i jak zarabia 2k netto to jest dobrze, jak mniej to i też dobrze bo przynajmniej jest praca. Chociaż trudno to nazwać godnym życiem raczej przetrwaniem z miesiąca na miesiąc, ale takie są nasze realia.

    Ponad rok przesiedziałem w USA, nie ukrywam że dzięki znajomościom dostałem pracę w firmie która zasponsorowała mi wizę pracowniczą. Jako specjalista zarabiałem około 1.1k$/tydzien

    Wydatki?

    - wynajem apartamentu w mieście blisko miejsca pracy (salon, sypialnia, łazienka, wc, kuchnia)ok. 1200$ + oplaty za prad, gaz itp.

    - jedzenie taniocha zakupy za 200-300$ pozwalały mi żreć do woli przez cały miesiąc i jeszcze trochę, dla przykładu w promocji których jest tam wiele za 24puszki coca-coli zapłaciłem niecałe 2$, żenada porównując ceny w Polsce.

    - benzyna tania, tu było różnie gdyż dość dużo podróżowałem samo auto żarło 12 litrów

    Dużo bym tu mógł jeszcze napisać, gdy kończyłem pracę zafundowałem sobie jeszcze miesięczne wakacje, odwiedzając wschodnie i zachodnie wybrzeże. Kupiłem masę sprzętu elektronicznego(co okazało się przy powrocie niezbyt dobrym pomysłem) i wróciłem do ojczyzny gdzie zarabiam 3k netto, żona też pracuję a stać nas na połowę mniej rzeczy niż tam.

    Nie przechwalam się tu, chcę tylko pokazać jak bardzo nasze polskie realia odbiegają od tych w "cywilizowanych" krajach.

     

    A tak przy okazji teraz zauważyłem dzisiejszy artykuł.

     

     

    Pozdrawiam

  13. Witam,

     

    Również poszukuje pomocy w wyborze wzmaka/ampli do starych kolumn Tonsila 2x60W 8Ω, kolumny po regeneracji działały dobrze do czasu aż moja Unitra Tosca 303 dosłownie wybuchła - pewnie ze starości. Ze względów estetycznych wolałbym uniknąć kupowanie zabytków na miarę wcześniejszej Unitry. Proszę przynajmniej o nakierowanie w którym kierunku mam podążać.

     

    Pozdrawiam

  14. @chemiczny_ali

     

    Może zbyt dosadnie powiedziałem "zalać pałe" po prostu lubiłem w piątek czy to sobotę pójść do baru wypić 5 piw ze znajomymi jednocześnie grając w pokera lub bilarda i wrócić spokojnie do domu. Czy to znaczy że byłem alkoholikiem? Zaraz, zaraz przecież alkoholikiem jest się już zawsze. Znasz takich ludzi, wiesz czym choroba alkoholowa się objawia? W dalszym ciągu mogę wypić 1 piwo i wyjść, a nie skończyć na iluś tam pod drzewem.

     

    Pracuje w branży internetowej, czasem spędzam w biurze po 12 godzin patrząc non-stop w monitor, jakoś nie mam ochoty po tygodniu takiej roboty iść z powrotem przed kompa czy tam telewizor.

  15. Podepnę się pod temat, poprzez większy okres mojego życia byłem przeciwny MJ gdyż widziałem jakie to ma skutki wśród niektórych znajomych, przeraziło mnie to i skutecznie wyleczyłem się od chęci zapalenia, a o jakich skutkach mówię? Otępienie, niemożność sformułowania zdania i ten głupkowaty wyraz twarzy. Te osoby paliły na co dzień, ludzie którzy kiedyś mieli dobre wyniki w szkole, można było porozmawiać z nimi na różne tematy, przeżyłem z nimi dzieciństwo stali się tzw. warzywkami oczywiście tylko według mnie bo dla nich wszystko wyglądało w porządku a plan dnia następujący (zjarać się, zjeść, zjarać się, zjeść... i tak w kółko). Długotrwale codzienne palenie na pewno przynosi szkody, zmienia się osobowość człowieka bo przecież po paleniu jest się innym.

     

    Ale do rzeczy, jestem taką osobą która lubi po ciężkim tygodniu pracy odreagować w weekend czyli mówiąc potocznie zalać pałe :-) Kolega z pracy który wcale się z tym nie kryje że pali (normalny w porządku gość, bez objawów które podałem wyżej) namówił mnie bym spróbował, posiada własne roślinki więc o żadnym chemicznym czymś tam od dila nie było mowy, chociaż sam nie wiem czy w ogóle możliwe jest dodawanie jakiejś chemii bo przecież to roślina, a dodawanie czegoś twardszego i droższego wydaje mi się nie opłacalne z punktu widzenia dilera.

    No i stało się, konwersacje na różne ciekawe tematy, podziwianie widoków, i momentami trochę śmiesznie ogólnie podobało się. Od razu rzuciło mi się w oczy kontrolowanie siebie oraz racjonalne myślenie po alkoholu efekt jest odwrotny co ma czasem przykre skutki.

     

    Palę regularnie, raz na tydzień czasem raz na miesiąc kiedy jest dużo roboty lub sytuacja rodzinna i nie pozwala mi na relaks.

     

    Zobaczyłem ten temat i postanowiłem wynieść z tego jakieś wnioski i podzielić się z wami co w moim życiu się zmieniło:

     

    + żona już nie jest na mnie wkurzona gdy wracam, gdyż ograniczyłem alkohol prawie do minimum a wręcz wcale nie pije, potrafię wrócić w weekend domu nie tylko do łóżka spać ale i spędzić romantyczny wieczór i ciekawą noc :-)

     

    + na drugi dzień budzę się wypoczęty, brak jakiegokolwiek kaca

     

    + mały ubytek w portfelu w porównaniu z alkoholem

     

    - jest to substancja psychoaktywna i na pewno nie wolno z tym przesadzać, czy palenie będzie miało negatywny skutek na mnie tego nie wiem, jeżeli tak będzie na pewno powie mi o tym żona kiedy sam tego nie dostrzegę

     

    - jest to nielegalne więc jeżeli ktoś będzie chciał zacząć palić musi wiedzieć jakie konsekwencje prawne mu za to grożą, osobiście nie palę ani nie chodzę z tym po ulicy, nie wsiadam do samochodu, więc zagrożenie jest minimalne ale jest

     

    Zdaniem niektórych z tego tematu jestem ćpunem, narkomanem. Czy jestem oceńcie sami.

     

    Pozdrawiam!

  16. Chyba jest w tym trochę racji, też odczułem pogorszenie jakości papierosów. Kupiłem ostatnio z sentymentu paczkę Lucky Strike Red. Jakoś tak straciły swój dawny dobry posmak oraz zapach. Pamiętam też Route 66 które smakowały bardzo dobrze kiedyś... a teraz nie mogę nawet spalić takiego jednego. Jedyne fajki które mi podchodzą w tym momencie to West Ice.

     

    Ojciec skręca maszynką na własną rękę, używa tytoń "Grodzki" muszę przyznać że wole to zapalić niż większość rynkowych szlugów teraz.

  17. Ostatnio taki motorek z "prędkością światła" śmignął obok mnie nie miałem jakichkolwiek szans go zauważyć w lusterkach. Kilkanaście km później ów motorek uderza bogu ducha winnego rowerzystę, niestety ginie na miejscu. Nie wiem jak kierowca motorka bo "załapałem" się tylko na jego reanimacje...

  18. Tak kopnąłby Cię i to dość porządnie - wiem bo przetestowałem na własnej skórze :D Niestety tylko w kuchni mam instalacje z prawdziwego zdarzenia z prawdziwym uziemieniem, natomiast gniazdko do którego podłączam kompa zmostkowałem bolec do zera i trochę napięcie spadło lecz nie do końca. Ale może powróćmy do tematu?:)

  19. Podłączyłem swój zasilacz jednak bez efektu dalej to samo. Przez pomyłkę nie wpiąłem tej wtyczki 4pinowej do płyty (to linia procesora?) i o dziwo zaczęły pracować wiatraki, dyski, napędy. Ucieszony że coś ruszyło wpiąłem z powrotem i objawy jak przedtem...

     

    Czy to możliwe że dopiero co kupiona płyta padła? :damage_wall: Ja to mam szczęście... Czy jest możliwe że coś ją regularnie pali?

×
×
  • Dodaj nową pozycję...