Witam, jestemu tu nowy więc proszę o wyrozumiałość jeśli rzuce jakąś gafą.
Początkiem grudnia zakupiłem nowe podzespoły do mojego komputera:
procek- AMD Athlon II X4 Quad-Core 640 (3,0GHz, 2MB cache, 95W, socket AM3, BOX)
płyte- Asus M4A87TD EVO (Socket AM3, AMD 870/SB850, DDR3-1600, SATA3, RAID, IEEE, GBLAN, ATX)
pamięc- OCZ Platinum Edition DDR3 2GB 1600MHz CL7-7-7-24 Z3 XTC Heatspreader)
grafike-Gigabyte N430OC-1GL GeForce GT 430 OC 1GB (DDR3 128bit, HDMI/D-Sub/DVI, PCI-E)
zasilacz take me 400W i dysk Segadate 320GB pozostał po poprzednim komputerze.
Przez pierwszy tydzień było wszystko w porządku aż do czasu gdy przy wlaczaniu komputra ujrzałem "Ekran śmierci(Blue screen)
po resecie wszystko wrociło do normy jednak nie na dlugo.
Przez nastepnie dwa,trzy tygodnie komputera sie zwieszal średnio raz,dwa razy dziennie więc pomyslalem ze może zasilacz jest za slaby i kupiłem chieftec 500w ale to pomogolo tylko na chwile a że nie mialem czasu się tym zająć więc przenisołem się na laptopa.
Teraz gry znalazlem chwile czasu chcialem to za to zabrać
sprawdzilem dysk bodajże programem HD Tune i nie wykazal żadnych nieprawidolowości
dopiero gdy wlaczylem sprawdzanie pamięci MemTestem sypleneło blędami
i teraz mam takie pytanie:
czy ta konfiguracja podzespołów jaka stworzylem powinna dzialać ze sobą bez zmiany ustawięń w biosie?
i jest to wina uszkodzonej pamięci RAM, czy po prostu połaczyłem ze sobą podzespoły które nie będą razem współprować.